A ja szukam kogokolwiek.Praktycznie nie mam rodziny i nie moge się niczego dowiedzieć o rodzie Kalińskich.Jestem zupełnie sama a jakiekolwiek próby odnalezienia kogokolwiek kończyły się fiaskiem.Trudno tak żyć bez korzeni.To tak jakby się nie miało tożsamości.