Myślibor Dołęga, ziemia dobrzyńska
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Jak na ironię pokazał się 'świeży' artykuł na forum pt. Sorry:
http://genealodzy.pl/modules.php?op=mod ... d=415&ez=2 target=_top
...
http://genealodzy.pl/modules.php?op=mod ... d=415&ez=2 target=_top
...
No dobra, ale ja w tym co napisał Julian nic złośliwego nie widzę, nie ma tam nic takiego NAPRAWDĘ. Julian ma pewien styl pisania, i tyle. Złośliwości brak. Może ja tak po kumotersku, bo też mam Sawickich i może mamy gdzieś tam wspólne korzenie.
Wątek Pawła jest genialny, a uzupełnienia Jerzego fantastyczne, my tylko czytamy, ale i uczymy się. Aż kusi żeby spróbować w średniowieczu pogrzebać. Swojej czy nie swojej genealogii, wszystko jedno tak naprawdę, po prostu piękna sprawa ten wczesny rycerski okres.
Mnie interesują czasy Mieszka I i przed nim, i sama się zastanawiam gdzie wówczas byli moi przodkowie (z głównych linii przynajmniej), ale raczej dojścia do tego nie przewiduję
A raczej udowodnienia czegokolwiek, bo pofantazjować można i nawet to lubię.
Łucja
Wątek Pawła jest genialny, a uzupełnienia Jerzego fantastyczne, my tylko czytamy, ale i uczymy się. Aż kusi żeby spróbować w średniowieczu pogrzebać. Swojej czy nie swojej genealogii, wszystko jedno tak naprawdę, po prostu piękna sprawa ten wczesny rycerski okres.
Mnie interesują czasy Mieszka I i przed nim, i sama się zastanawiam gdzie wówczas byli moi przodkowie (z głównych linii przynajmniej), ale raczej dojścia do tego nie przewiduję
Łucja
Ostatnio zmieniony czw 27 paź 2011, 22:44 przez Łucja, łącznie zmieniany 1 raz.
Pani Łucjo
A dlaczego Panie nie przewiduje .
Życzę Pani .
Ja miałem szczęście i znalazłem .
I Pani znajdzie .
Genealogia to łut szczęścia .
A odnośnie złośliwości -nie chodzi akurat o tego wymienionego człowieka .
Na tym Forum ten argument pada zawsze jak ktoś się wychyli z przodkiem starym szczęśliwie odnalezionym w wiekach dawnych .
Gdybym był drobiazgowy znalazłbym takich kilkanaście wpisów w innych tematach .
Zasada względności czasu Murphiego brzmi :
długość czasu zależy od tego po której stronie " ubikacji " znajduję się ....!!!!
To jest w uproszczeniu Szczególna Teoria Względności Einsteina
A dlaczego Panie nie przewiduje .
Życzę Pani .
Ja miałem szczęście i znalazłem .
I Pani znajdzie .
Genealogia to łut szczęścia .
A odnośnie złośliwości -nie chodzi akurat o tego wymienionego człowieka .
Na tym Forum ten argument pada zawsze jak ktoś się wychyli z przodkiem starym szczęśliwie odnalezionym w wiekach dawnych .
Gdybym był drobiazgowy znalazłbym takich kilkanaście wpisów w innych tematach .
Zasada względności czasu Murphiego brzmi :
długość czasu zależy od tego po której stronie " ubikacji " znajduję się ....!!!!
To jest w uproszczeniu Szczególna Teoria Względności Einsteina
Ostatnio zmieniony czw 27 paź 2011, 22:47 przez rwelka, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam Jerzy , ależ Waść wszystkich tu pochwaliłem i chłopów od których się wywodzą panowie szlachta , a to słowa Romka i o Pawle pisałem dobre słowo za długie i ciekawe opisanie , także i o Tobie Jerzy pisze zawsze dobre słowo , a historii tu żadnej nie mieszałem ani źródła nie podałem tylko miałem na myśli to że co powstaje nowy herbarz to przybywa nowych nazwisk które wcześniej były nie znane z herbarzy i nie dotyczy to Szczerbca tylko tak ogólnie o adopcji . Po drugie czyż nie chciałby każdy co szuka znaleźć przodka rycerza a nie parobka no i trochę na żarty z tą genealogią po rzeczywiście staje nudna jak jest litania do tłumaczenia metryk , po prostu nie zrozumiałeś mojej myśli Drogi Jerzy . Romku ja już do Ciebie pisałem o bardzo odległych czasach ale musiałem to wyciąć , świadkiem był Jerzy , a chciałem wiedzieć na czy można się oprzeć ze to jest prawda co było w roku np. 800 jak nie ma tam metryk . Jeśli przykładowo dwóch braci z jednej wsi ma syna Jana i drugi brat też ma syna Jana i matki obydwóch mają na imię np. Zofie to skąd wiadomo który ten właściwy Jan by dalej do tyłu szukać bezbłędnie ; pozdrawiam - Julian
Ps . co do Mieszka to miałem na myśli to o Butrynie , początek bardzo odległy i stąd takie moje porównanie , a czy pisałem to jako dyktando by mnie oceniać , Romku ja Ci nie przypominam twoich uwag wobec innych i pod tym co napisałem się podpisuje zawsze .
Ps . co do Mieszka to miałem na myśli to o Butrynie , początek bardzo odległy i stąd takie moje porównanie , a czy pisałem to jako dyktando by mnie oceniać , Romku ja Ci nie przypominam twoich uwag wobec innych i pod tym co napisałem się podpisuje zawsze .
Ostatnio zmieniony czw 27 paź 2011, 23:00 przez Sawicki_Julian, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie Julianie
Wyjaśnię Panu szczegółowo skąd wiadomo co było w roku 800-tnym .
To proste ale nie wszyscy o tym wiedzą .
genealogia nie jest nowym hobby ale bardzo starym .
De facto -zainteresowanie genealogią obecnie jest marginalne i dotyczy promila ludzi .
Ci,którzy myślą inaczej nie mają racji .
Onego czasu to hobby bylo bardzo popularne .
I tak w osiemnastym wieku byli genealodzy
I w siedemnastym wieku tez byli
i w szesnastym wieku i w piętnastym.
Są tacy,którzy nazywają te genealogie źródłami pozametrykalnymi .
Proszę przeczytać pracę Pani Kasi Kruger o mazurach wieleńskich gdzie są opisani moi przodkowie i wszystko stanie się jasne.
Wyjaśnię Panu szczegółowo skąd wiadomo co było w roku 800-tnym .
To proste ale nie wszyscy o tym wiedzą .
genealogia nie jest nowym hobby ale bardzo starym .
De facto -zainteresowanie genealogią obecnie jest marginalne i dotyczy promila ludzi .
Ci,którzy myślą inaczej nie mają racji .
Onego czasu to hobby bylo bardzo popularne .
I tak w osiemnastym wieku byli genealodzy
I w siedemnastym wieku tez byli
i w szesnastym wieku i w piętnastym.
Są tacy,którzy nazywają te genealogie źródłami pozametrykalnymi .
Proszę przeczytać pracę Pani Kasi Kruger o mazurach wieleńskich gdzie są opisani moi przodkowie i wszystko stanie się jasne.
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Julek! - masz w osobie Pani Łucji przysłowiowego 'adwokata diabła', która zwala treść Twojego ironicznego postu li tylko na karb stylu Twojego pisania. Jednak nie da się ukryć, że zbyt często 'załazisz z tym stylem' ludziom za skórę (przez zwykłą grzeczność nie będę Ci tutaj przytaczał faktów w postać twoich postów i odpowiedzi na nie). Dla mnie Twoja osoba stała się obojętna (bo i tak zbyt dużo jest tu nieprzyjemnych sytuacji na forum) jednak czytać ze zrozumieniem jeszcze potrafię i kojarzyć fakty także ... Myślę, że Pana Pawła należałoby przeprosić ...
Ponieważ jednak nie sądzę, że to nastąpi (oprócz wykrętnych odpowiedzi), uczynię to sam.
Panie Pawle doceniam Pana pracę i przepraszam, że chcąc podyskutować z Panem, nieświadomie doprowadziłem do obecnej, niezbyt przyjemnej dla nas obu sytuacji. Jerzy
Reszta bez komentarza.
Ponieważ jednak nie sądzę, że to nastąpi (oprócz wykrętnych odpowiedzi), uczynię to sam.
Panie Pawle doceniam Pana pracę i przepraszam, że chcąc podyskutować z Panem, nieświadomie doprowadziłem do obecnej, niezbyt przyjemnej dla nas obu sytuacji. Jerzy
Reszta bez komentarza.
Ostatnio zmieniony czw 27 paź 2011, 23:09 przez Szczerbiński, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam,
od początku przyglądałem się Waszej dyskusji i obstawiałem, na 99%, że ten temat właśnie tak się zakończy. Panowie, mleko się wylało i nie ma, co kruszyć kopii o to, co autor miał na myśli używając konkretnych zwrotów. Po raz kolejny daliście pokaz swojej wszechwiedzy w każdym temacie, ale przede wszystkim wtedy, jeżeli autorem jest ktoś z poza „starego” środowiska genealogicznego. Jeżeli waszym zamiarem jest doprowadzenie do marginalizacji tego forum w szerzeniu wiedzy genealogicznej, to jesteście na najlepszej ku temu drodze. Czyżbyście zmierzali do momentu, od którego na forum będą królowały tylko tematy związane z tłumaczeniem metryk lub podawaniem przynależności jakieś tam miejscowości do konkretnej parafii?
Nie dziwcie się, że Paweł może się już nie odezwać w tym temacie. Może obecny styl dyskusji jest poniżej jego poziomu?
Na zakończenie podzielę się informacją na temat mojego dziecka, które akurat dzisiaj przyniosło ze szkoły (3 klasa podstawówki) nowe wiadomości. Dzisiaj Pani tłumaczyła dzieciom, co to jest NETYKIETA, czyli zasady kulturalnego zachowania się w sieci. Moja córka zapamiętała;
- Dobrze się zastanów, zanim wyślesz mejla lub SMS.
- Pamiętaj, że mogą go przeczytać także inne osoby.
- Nie dokuczaj innym. Traktuj ich tak, jak chcesz, by traktowano ciebie.
Pozdrawiam
Darek
od początku przyglądałem się Waszej dyskusji i obstawiałem, na 99%, że ten temat właśnie tak się zakończy. Panowie, mleko się wylało i nie ma, co kruszyć kopii o to, co autor miał na myśli używając konkretnych zwrotów. Po raz kolejny daliście pokaz swojej wszechwiedzy w każdym temacie, ale przede wszystkim wtedy, jeżeli autorem jest ktoś z poza „starego” środowiska genealogicznego. Jeżeli waszym zamiarem jest doprowadzenie do marginalizacji tego forum w szerzeniu wiedzy genealogicznej, to jesteście na najlepszej ku temu drodze. Czyżbyście zmierzali do momentu, od którego na forum będą królowały tylko tematy związane z tłumaczeniem metryk lub podawaniem przynależności jakieś tam miejscowości do konkretnej parafii?
Nie dziwcie się, że Paweł może się już nie odezwać w tym temacie. Może obecny styl dyskusji jest poniżej jego poziomu?
Na zakończenie podzielę się informacją na temat mojego dziecka, które akurat dzisiaj przyniosło ze szkoły (3 klasa podstawówki) nowe wiadomości. Dzisiaj Pani tłumaczyła dzieciom, co to jest NETYKIETA, czyli zasady kulturalnego zachowania się w sieci. Moja córka zapamiętała;
- Dobrze się zastanów, zanim wyślesz mejla lub SMS.
- Pamiętaj, że mogą go przeczytać także inne osoby.
- Nie dokuczaj innym. Traktuj ich tak, jak chcesz, by traktowano ciebie.
Pozdrawiam
Darek
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Darek1965 napisał:
tzn. czyjej konkretnie dyskusji (mojej i Pana Pawła?) i od jakiego momentu, bo do przysłowiowego 'wejścia smoka' w tą dyskusję nic złego chyba się nie działo?. Wręcz przeciwnie, to nasza dyskusja (moja i Pana Pawła) była istotą rozwinięcia tego wątku w poprawnym kierunku. Po co znowu ta dwuznaczność?
Podsumowując w swoim imieniu tą sprawę i moralizując proszę nie pisać ogólnikowo.od początku przyglądałem się Waszej dyskusji i obstawiałem, na 99%, że ten temat właśnie tak się zakończy
tzn. czyjej konkretnie dyskusji (mojej i Pana Pawła?) i od jakiego momentu, bo do przysłowiowego 'wejścia smoka' w tą dyskusję nic złego chyba się nie działo?. Wręcz przeciwnie, to nasza dyskusja (moja i Pana Pawła) była istotą rozwinięcia tego wątku w poprawnym kierunku. Po co znowu ta dwuznaczność?
Ostatnio zmieniony pt 28 paź 2011, 08:41 przez Szczerbiński, łącznie zmieniany 1 raz.
Witam ponownie .....
Ostatnio zmieniony sob 29 paź 2011, 12:17 przez pawko223, łącznie zmieniany 2 razy.
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Witam ponownie panie Jerzy
Jeśli moja odpowiedź obraziła Pana to przepraszam, gdyż nie o to mi chodziło. A odejście pana z tego forum będzie wielką stratą. Poprzez swoją odpowiedź chciałem dać do zrozumienia, abyśmy wszyscy nie schodzili do niskiego poziomu tej dyskusji. Poprzez wpis pana Juliana mogłem się także poczuć poniżony i obrażony. Bo wchodzenie w strefę chłop - szlachcic nie było i nie jest na miejscu. Proponuje wszystkim, abyśmy się przeprosili podali sobie ręce. Nie chciałem stawać w sferze obrońcy, bo nie chciałem, aby kłótnia całkowicie zdominowała naszą pracę. Jednakże sądzę, że Pan Jerzy i ja mogliśmy poczuć się obrażeni. Ja przepraszam i zachęcam, abyśmy w tym gronie pozostali na forum. Paweł
Jeśli moja odpowiedź obraziła Pana to przepraszam, gdyż nie o to mi chodziło. A odejście pana z tego forum będzie wielką stratą. Poprzez swoją odpowiedź chciałem dać do zrozumienia, abyśmy wszyscy nie schodzili do niskiego poziomu tej dyskusji. Poprzez wpis pana Juliana mogłem się także poczuć poniżony i obrażony. Bo wchodzenie w strefę chłop - szlachcic nie było i nie jest na miejscu. Proponuje wszystkim, abyśmy się przeprosili podali sobie ręce. Nie chciałem stawać w sferze obrońcy, bo nie chciałem, aby kłótnia całkowicie zdominowała naszą pracę. Jednakże sądzę, że Pan Jerzy i ja mogliśmy poczuć się obrażeni. Ja przepraszam i zachęcam, abyśmy w tym gronie pozostali na forum. Paweł
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam i mam parę pytań do starszych genealogów ; po pierwsze czekałem na odpowiedź Pawła czy jest się za co obrażać jak to wyolbrzymia Jerzy, powtórzę jeszcze raz ze to był komplement ze minął Paweł swoja wiedzą z genealogii , zrozumiałem tez ze i rodziną do Mieszka I , pisze wszystko zawsze z pamięci i tak było i w tym przypadku po przeczytaniu tego linku o tym Butrynie którego początek sięga chyba V wieku i nic tu nie wymyśliłem tylko skojarzyłem to czasowo z Mieszkiem , po drugie czy trzeba tęgich głów by zrozumieć ze pisałem to - np. ze każdy by wolał znaleźć swego przodka by był kimś , a nie ze ten co ma przodka rycerza to cacy a ten co parobka to be. Także pisałem o herbarzu wspólnie napisanym podkreślając i chwaląc Waszą wiedzę wyszedłby piękny wszech herbarz , czyli oparty na Waszej ze źródeł wiedzy i dodaniu nowych nazwisk opartych na metrach by kogoś nowego zaliczyć do szlachty ku uciesze szukających , co w tym złego . Na koniec mojego streszczenia ,to co pisałem na początku włączając się w Waszą dyskusje tez o tym pisałem pół żartem jak czasem to robi Jerzy by nie była nudna ta genealogia tak jak zauważył to Darek . Wiem z doświadczenia ze jak dwóch znawców w temacie rozmawia , a trzeci się wtrąci w ich rozmowę to staje się kozłem ofiarnym ,tak tylko to forum jest dla wszystkich i każdy może wsadzić palce miedzy drzwi tylko z góry wiadomo ze mu przytną , na zakończenie Jerzy i Paweł jeśli źle zostałem zrozumiany to przepraszam , moim zdaniem wymiana zdań może doprowadzić do dobrego zakończenia tematu bo przecież wszyscy mówimy po polsku i nie jesteśmy sami , mogą to czytać nasi znajomi ; pozdrawiam - Julian
Ps . pisaliśmy wszyscy w jednym czasie a wyszło ze ja ostatni ale wypadło o ze o tym samym z Pawłem , a Jerzy także powinieneś spuścić z tonu bo sam pierwszy zacząłeś wydziwiać .
Ps . pisaliśmy wszyscy w jednym czasie a wyszło ze ja ostatni ale wypadło o ze o tym samym z Pawłem , a Jerzy także powinieneś spuścić z tonu bo sam pierwszy zacząłeś wydziwiać .
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Sawicki napisał:
Są też tacy, którym potrzebna jest jednak w pewnym wieku lecytyna (może i mnie także)
http://cali.pl/produkt/pamiec-i-koncentracja/id,186.htm
a od tego są lekarze ...
- panie doktorze jestem chory na sklerozę ..
- od kiedy?
- a co od kiedy?
PS. Ktoś kiedyś na tym forum napisał (chyba dpawlak w lipcu tego roku) cytuję:
'Chyba przez wrodzoną skromność Julian nie podał linku do pasjonującego wątku, który miał zaszczyt rozwalić przez swoje niestosowne wypowiedzi' koniec cytatu, ale to już nie istotne ...
Wyobraź sobie, że Ciebie nawet trochę polubiłem i przeprosiny przyjmuję, nie mnej straciłem całkowitą (przynajmniej na razie) ochotę na dalsze 'wydziwianie' na tym forum.
Pa
Sa ludzie mądrzy i są 'niezbyt mądrzy', sa reformowalni i 'niereformowalni' - no cóż świat przez to ma swoje 'kolory' ...Jerzy także powinieneś spuścić z tonu bo sam pierwszy zacząłeś wydziwiać
Są też tacy, którym potrzebna jest jednak w pewnym wieku lecytyna (może i mnie także)
http://cali.pl/produkt/pamiec-i-koncentracja/id,186.htm
a od tego są lekarze ...
- panie doktorze jestem chory na sklerozę ..
- od kiedy?
- a co od kiedy?
PS. Ktoś kiedyś na tym forum napisał (chyba dpawlak w lipcu tego roku) cytuję:
'Chyba przez wrodzoną skromność Julian nie podał linku do pasjonującego wątku, który miał zaszczyt rozwalić przez swoje niestosowne wypowiedzi' koniec cytatu, ale to już nie istotne ...
Wyobraź sobie, że Ciebie nawet trochę polubiłem i przeprosiny przyjmuję, nie mnej straciłem całkowitą (przynajmniej na razie) ochotę na dalsze 'wydziwianie' na tym forum.
Pa
