Witam,
Dziwie sie, ze na aktach urodzin/nadania imion w Bogucicach (Jedrzejow/Kielce) w roku 1819 i w Jedrzejowie w roku 1823 ksiadz nie uzywa sformulowania ..". w dniu dzisiejszym na chrzcie swietym nadane zostalo imie...." . Nie ma rowniez zadnej wzmianki o rodzicach chrzestnych. Wymienieni sa tylko swiadkowie i zglaszajacy ojciec.
Co o tym myslec? Nie mam zadnych przeslanek by myslec, ze przodkowie nie byli katolikami, a jak sobie wyobrazic, ze w wiejskiej lub malomiasteczkowej spolecznosci narazali sie na dyskryminacje?
Jak to tlumaczyc ?
Krystyna
Nadanie imienia bez chrztu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
KrystynaJovanovic

- Posty: 168
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 22:05
- Lokalizacja: Paryz
- Wlodzimierz_Macewicz

- Posty: 360
- Rejestracja: śr 11 kwie 2007, 22:04
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Nadanie imienia bez chrztu
a jednak chyba innowiercy (a przynajmniej nie rz-kat). Czy w tych okolicach i tym czasie ksiadz nie pelnil jednoczesnie roli urzednika
stanu cywilnego?
pozdr WM
stanu cywilnego?
pozdr WM
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nadanie imienia bez chrztu
Krysiu,
Gdyz to sa pewnie akty urodzen, czyli ksiega aktow stanu cywilnego, a nie ksiega chrztow.
I ciesz sie, gdyz w aktach stanu cywilnego bylo wiecej informacji niz w aktach chrztow.
Serdecznosci,
Bozenna
Gdyz to sa pewnie akty urodzen, czyli ksiega aktow stanu cywilnego, a nie ksiega chrztow.
I ciesz sie, gdyz w aktach stanu cywilnego bylo wiecej informacji niz w aktach chrztow.
Serdecznosci,
Bozenna
Nadanie imienia bez chrztu
Pani Krystyno -a co by się stało gdyby nie byli katolikami?
W moim drzewie są wszystkie wyznania łącznie z islamem .To "ubarwnia" drzewo i czynie je ciekawszym .
A onego czasu w Polsce przy jednej ulicy mieszkali luteranie i ewangelicy i katolicy i starozakonni i nikt nikomu w niczym nie przeszkadzał i nikt nikogo nie dyskryminował .
Jak znajduję w drzewie inne wyznanie --to cieszę się jak głupi gdyż mam o czym czytać .
O moich menonitach przeczytałem tomy i jeźdżę na każdą tutejszą wystawę .
Życzę Pani samych akatolików w drzewie .
Życie nie jest czarno -białe ale kolorowe .
W moim drzewie są wszystkie wyznania łącznie z islamem .To "ubarwnia" drzewo i czynie je ciekawszym .
A onego czasu w Polsce przy jednej ulicy mieszkali luteranie i ewangelicy i katolicy i starozakonni i nikt nikomu w niczym nie przeszkadzał i nikt nikogo nie dyskryminował .
Jak znajduję w drzewie inne wyznanie --to cieszę się jak głupi gdyż mam o czym czytać .
O moich menonitach przeczytałem tomy i jeźdżę na każdą tutejszą wystawę .
Życzę Pani samych akatolików w drzewie .
Życie nie jest czarno -białe ale kolorowe .
