ze złej strony zaczynasz:)
od "wiem co jest decydujące dla osiągnięcia sukcesu /przeżycia gatunku"
może z Afryki Wschodniej wypędzali jako nieprzystosowanych grupkę/grupki? jako tych "nie nadają się"
i patrząc wtedy dzieliłbys na "sukces - pozostali silniejsi, porażka - skazani na wyginięcie, mniej liczni, wypędzeni"
tj jeśli tak było
patrząc AD 2011 nie wiemy czy dzisiejsza liczebność lub inne kryteria (wzrost? waga? -do niedawna stosowane do oceny jakości populacji, dzietność? średni wiek życia?) mają znaczenie dla przyszłego przetrwania
przed "czarną śmiercią" mogli typować nie wiem...ilość pigmentu na twarzy
przed grypa hiszpanką (wytłukła na oko najsilniejszych! z największą reakcją) - młody byk - czym więcej przysiadów tym lepiej
uważam, że nie można powiedzieć co ostatecznie (jeśli w ogóle można użyć ostatecznie:) będzie miało wpływ, jaka cecha z dzisiaj obserwowalnych będzie krytyczna
czy "na końcu procesu" czy w czasie T+coś:)
może niekoniecznie "umiejętność dyskusji nie ad personam":)) ale coś równie dziś pomijanego?:)
jeśli to w ogóle jest jakiś "proces"
Genealogia Science fiction
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
nie twierdzę, że potrafię wymienić wszystkie decydujące czynniki pomagające osiągnąć sukces rozrodczy - ale niewątpliwie pamięć jest takim czynnikiem rozciągniętym na lata, nie tak jak np. hiszpanka drastycznym cięciem populacji
Taka hiszpanka to ewolucyjny durszlak o małych oczkach
a jeżeli chodzi o dziś? nie wpływa już drastycznie na ewolucję stan zdrowia, choroby genetyczne kiedyś zabijające za młodu, dziś odpowiednio leczone nie stanowią problemu przy planowaniu rodziny (np. mukowiscydoza). Medycyna paradoksalnie przyczynia się do zwiększenia liczby chorych, wadliwe geny są przekazywane dalej, nie są tłumione przez niepowodzenie rozrodcze, czy słusznie?
Dzisiaj dzietność i majętność to dwa czynniki wpływające na przetrwanie danej rodziny. Polecam film 'Idiokracja', który pokazuje jak teraźniejszy model świata wpływa na ewolucję naszego gatunku, ale to już dość odbiega od tematyki wątku
Igor
Taka hiszpanka to ewolucyjny durszlak o małych oczkach
a jeżeli chodzi o dziś? nie wpływa już drastycznie na ewolucję stan zdrowia, choroby genetyczne kiedyś zabijające za młodu, dziś odpowiednio leczone nie stanowią problemu przy planowaniu rodziny (np. mukowiscydoza). Medycyna paradoksalnie przyczynia się do zwiększenia liczby chorych, wadliwe geny są przekazywane dalej, nie są tłumione przez niepowodzenie rozrodcze, czy słusznie?
Dzisiaj dzietność i majętność to dwa czynniki wpływające na przetrwanie danej rodziny. Polecam film 'Idiokracja', który pokazuje jak teraźniejszy model świata wpływa na ewolucję naszego gatunku, ale to już dość odbiega od tematyki wątku
Igor
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
idiokracja..też robiona z pozycji "wiem co ma znaczenie"
durszlak nie durszlak, wpisane w scenariusz takie sita:)
ale oki jeśli za daleko
to zawróćmy pętelką
skoro
nie powinniśmy ekstrapolować (bo krzywa, której fragment widzimy może być przekrojem n-1 nwymiarowej figury niewyobrażalnej dla nas dziś, a oczywistej jutro...ba może i wczoraj, ale zapomnianej) genów
prawa, jeśli istnieją, to powinny być uniwersalne dla wszystkich systemów niezależnie czy biologicznych czy nie
można (chyba?:) zaobserwować w organizmach czy to naturalnych (np "biznesowych") czy "hodowlach modelowych", że coś na wzór przekazywania doświadczeń indywidualnych istnieje/powinno istnieć?
nie powinniśmy być pewni, że znamy mechanizmy dziedziczenia (cóż gen? niedawno atom był najmniejszą niepodzielną materii, gen - jak się zdaje -przenosi więcej niż bit informacji - można więc uzasadnienie przypuszczać, że istnieje mniejszy "kawałek"
to wychodzi, że genealogia (być może wzbogacona o elementy genetyki) będzie niezłą brzytwą do krajania przyszłych hipotez dot. dziedziczenia przydatnych cech
co już bezpośrednio nawiązuje do forumowej wypowiedzi sprzed jakiegoś czasu, że genealogia była pierwsza (chodziło o chronologię, ale możemy podbić na ważność) , z niej prawo, historia, religia (wszakże święte księgi to nic innego jak opowieści kto kogo spłodził:), kultura, matematyka i tak dalej i tak dalej
nawiązuje też "poziomem";)))
no to bulba i luz:)
durszlak nie durszlak, wpisane w scenariusz takie sita:)
ale oki jeśli za daleko
to zawróćmy pętelką
skoro
nie powinniśmy ekstrapolować (bo krzywa, której fragment widzimy może być przekrojem n-1 nwymiarowej figury niewyobrażalnej dla nas dziś, a oczywistej jutro...ba może i wczoraj, ale zapomnianej) genów
prawa, jeśli istnieją, to powinny być uniwersalne dla wszystkich systemów niezależnie czy biologicznych czy nie
można (chyba?:) zaobserwować w organizmach czy to naturalnych (np "biznesowych") czy "hodowlach modelowych", że coś na wzór przekazywania doświadczeń indywidualnych istnieje/powinno istnieć?
nie powinniśmy być pewni, że znamy mechanizmy dziedziczenia (cóż gen? niedawno atom był najmniejszą niepodzielną materii, gen - jak się zdaje -przenosi więcej niż bit informacji - można więc uzasadnienie przypuszczać, że istnieje mniejszy "kawałek"
to wychodzi, że genealogia (być może wzbogacona o elementy genetyki) będzie niezłą brzytwą do krajania przyszłych hipotez dot. dziedziczenia przydatnych cech
co już bezpośrednio nawiązuje do forumowej wypowiedzi sprzed jakiegoś czasu, że genealogia była pierwsza (chodziło o chronologię, ale możemy podbić na ważność) , z niej prawo, historia, religia (wszakże święte księgi to nic innego jak opowieści kto kogo spłodził:), kultura, matematyka i tak dalej i tak dalej
nawiązuje też "poziomem";)))
no to bulba i luz:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Łopiński_Jacek

- Posty: 204
- Rejestracja: wt 21 lis 2006, 00:48
- Lokalizacja: Szczecinek; Łódź
- Podziękował: 1 time
- Kontakt:
Ogromna.Sroczyński_Włodzimierz pisze:
a co za różnica pomiędzy przeżyciem (doświadczeniem) a odruchem, reakcję?
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Łopiński
Moja genealogia
www.jaceklopinski.pl
Zapraszam również na Forum Genealogiczne Łopińskich
www.lopinscy.pun.pl
www.jaceklopinski.pl
Zapraszam również na Forum Genealogiczne Łopińskich
www.lopinscy.pun.pl
