Józef Piłsudski - genealogia
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Adalbertus

- Posty: 85
- Rejestracja: pn 02 paź 2006, 08:57
- Lokalizacja: Gdańsk
Józef Piłsudski - genealogia
Szanowni forumowicze!
czy ktoś może zajmował sie bliżej drzewem genealogicznym Józefa Piłsudskiego ? Poproszono mnie o pomoc w poszukiwaniach, temat wydaje sie być ciekawy, ale leży poza obszarem moich zainteresowań. Ponieważ dotyczy to obecnie żyjących osób, proszę o kontakt na priv.
Pozdrawiam
Wojtek Beszczyński
czy ktoś może zajmował sie bliżej drzewem genealogicznym Józefa Piłsudskiego ? Poproszono mnie o pomoc w poszukiwaniach, temat wydaje sie być ciekawy, ale leży poza obszarem moich zainteresowań. Ponieważ dotyczy to obecnie żyjących osób, proszę o kontakt na priv.
Pozdrawiam
Wojtek Beszczyński
- GrzegorzBartosik

- Posty: 89
- Rejestracja: wt 15 kwie 2008, 09:05
Józef Piłsudski - genealogia
Temat zacny,Józef Piłsudski jako jeden z Wielkich Niepokornych .
Może stworzenie pracy zbiorowej byłoby czynnikiem zachęcającym,ktoś mógłby podjąć się koordynacji,
a my,poszukiwacze przeszłości przecież natrafiamy na ślady.
Podaję więc taki pomysł pod rozwagę.
Sam służę pomocą w angielskojęzycznych portalach i tłumaczeniach.
Może stworzenie pracy zbiorowej byłoby czynnikiem zachęcającym,ktoś mógłby podjąć się koordynacji,
a my,poszukiwacze przeszłości przecież natrafiamy na ślady.
Podaję więc taki pomysł pod rozwagę.
Sam służę pomocą w angielskojęzycznych portalach i tłumaczeniach.
- GrzegorzBartosik

- Posty: 89
- Rejestracja: wt 15 kwie 2008, 09:05
- Adalbertus

- Posty: 85
- Rejestracja: pn 02 paź 2006, 08:57
- Lokalizacja: Gdańsk
Józef Piłsudski - genealogia
Krzysiek - dziekuję za wskazanie drzewa Marszałka. Przy okazji opowiem Ci tę historię.
Wojtek
Wojtek
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
-
Knobelsdorf
- Posty: 2
- Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 23:38
Witam, nie najlepie pize popolsku ale interezuje sie genealogia moja rodzina ja pochodze z Wenezueli a tata jest polakien a ostadnio znalaslem taki czekawe informacji:Knobelsdorf Ryszard (1866 1899 1920). Należał do diec. wileńskiej. W 1908 był administratorem kościoła w Słonimiu. W r. nast. objął administrację par. Żuprany. W 1920, jako proboszcz tej parafii i dziekan oszmiański, przyjął funkcję kapelana Samoobrony Wileńskiej, która powstała na zapleczu frontu bolsz. Został zdradzony i aresztowany. Przywiązany do wozu, pieszo odbył drogę z Oszmiany do Białegostoku, gdzie został osadzony w więzieniu. 22.08.1920, w czasie wycofywania się wojsk bolsz. po klęsce pod Warszawą, został na skraju tego miasta zamordowany przez zakopanie żywcem w ziemi. Istnieje relacja, że przedtem wycięto mu krzyż na plecach i obcięto palec z pierścieniem prałackim. W 1924 odbyła się ekshumacja i pogrzeb z udziałem marszałka Józefa Piłsudskiego, którego był kuzynem. Pochowany został przy kościele par. w Żupranach obok rodziców, Wilhelma i Ludwiki z Klicperów.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
- Feltynowska_Grażyna

- Posty: 227
- Rejestracja: pn 26 cze 2006, 07:58
Białystok zajmowali Sowieci od 28. 07.1920 do 22.08.1920.
Szesnaście osób zostało zamordowanych 20 sierpnia, dwa dni przed wyzwoleniem, wśród nich był ks. Ryszard Knobelsdorf, w pobliżu wiaduktu kolejowego przy szosie Północno-Obwodowej (obecnie gen. Maczka).
Więcej wiadomości zawiera publikowana Podlaskiej Bibliotece Cyfrowej prasa, np. "Jutrzenka białostocka" z sierpnia 1930 r. w dziale Kronika i we wspomnieniach w odcinkach "W szponach bolszewickich. Zabijanie więźniów i wysyłanie do Rosji. Zamordowanie ks. Knobelsdorfa", autorem tych wspomnień był ks. St. Szyroki M.S.T.
Wspomina on tak:
Ja i ks. Knobelsdorf, proboszcz Żuprański, pozostawaliśmy nadal w więzieniu, lecz już niedługo. Pewnego poranku jeden z naszych współtowarzyszów w więzieniu, p. Józefowicz, mieszkaniec Białegostoku, obudziwszy się ze snu zaczął składać manatki i szygować się do drogi. Na nasze zapytanie, co to ma znaczyć, odpowiada bez wahania: "już więcej tu nocować nie będę". Posypały się niewinne dowcipy i życzenia szczęśliwej podróży, lecz pan Józefowicz twierdził swoje. Aż oto tegoż akurat w południe zjawia się do więzienia czerezwyczajka i zaczyna segregować więźniów. Z celi, w której siedziałem zostali wydzieleni: ksiądz Knobelsdorf i p. Jarosławski, prezes kooperatywy robotników chrześcijańskich. Ogółem zostałoo wydzielonych 16 osób. Zaprowadzono ich do osobnej celi i zamknięto. Potem nas resztę wszystkich więźniów, ogółem 186 osób, wyprowadzono na ulicę, ustawiono w czwórki i pod strażą 8-miu uzbrojonych czerwonodwardzistów poprowadzono szosą w stonę Wasilkowa.
Dalej ks. St. Szyroki wspomina, że nocowali na łące koło Wasilkowa między rzeką Supraślską a szosą pod gołym niebem, a
Od samego wschodu słońca zaczęli nas odwiedzać białostoczanie, od których dowiedzieliśmy się, że 16-tu wydzielonych wczoraj z pośród nas więźniów, w tej liczbie i księdza Knobelsdorfa, zamordowano w haniebny sposób między warszawskim torem kolejowym, a obwodową szosą, z północnej strony miasta.
http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata ... =&dirids=1
Szesnaście osób zostało zamordowanych 20 sierpnia, dwa dni przed wyzwoleniem, wśród nich był ks. Ryszard Knobelsdorf, w pobliżu wiaduktu kolejowego przy szosie Północno-Obwodowej (obecnie gen. Maczka).
Więcej wiadomości zawiera publikowana Podlaskiej Bibliotece Cyfrowej prasa, np. "Jutrzenka białostocka" z sierpnia 1930 r. w dziale Kronika i we wspomnieniach w odcinkach "W szponach bolszewickich. Zabijanie więźniów i wysyłanie do Rosji. Zamordowanie ks. Knobelsdorfa", autorem tych wspomnień był ks. St. Szyroki M.S.T.
Wspomina on tak:
Ja i ks. Knobelsdorf, proboszcz Żuprański, pozostawaliśmy nadal w więzieniu, lecz już niedługo. Pewnego poranku jeden z naszych współtowarzyszów w więzieniu, p. Józefowicz, mieszkaniec Białegostoku, obudziwszy się ze snu zaczął składać manatki i szygować się do drogi. Na nasze zapytanie, co to ma znaczyć, odpowiada bez wahania: "już więcej tu nocować nie będę". Posypały się niewinne dowcipy i życzenia szczęśliwej podróży, lecz pan Józefowicz twierdził swoje. Aż oto tegoż akurat w południe zjawia się do więzienia czerezwyczajka i zaczyna segregować więźniów. Z celi, w której siedziałem zostali wydzieleni: ksiądz Knobelsdorf i p. Jarosławski, prezes kooperatywy robotników chrześcijańskich. Ogółem zostałoo wydzielonych 16 osób. Zaprowadzono ich do osobnej celi i zamknięto. Potem nas resztę wszystkich więźniów, ogółem 186 osób, wyprowadzono na ulicę, ustawiono w czwórki i pod strażą 8-miu uzbrojonych czerwonodwardzistów poprowadzono szosą w stonę Wasilkowa.
Dalej ks. St. Szyroki wspomina, że nocowali na łące koło Wasilkowa między rzeką Supraślską a szosą pod gołym niebem, a
Od samego wschodu słońca zaczęli nas odwiedzać białostoczanie, od których dowiedzieliśmy się, że 16-tu wydzielonych wczoraj z pośród nas więźniów, w tej liczbie i księdza Knobelsdorfa, zamordowano w haniebny sposób między warszawskim torem kolejowym, a obwodową szosą, z północnej strony miasta.
http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata ... =&dirids=1
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2447
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 3 times
