Prośba o odczytanie. Gospodarz....

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

CzuczuStanisław

Sympatyk
Posty: 215
Rejestracja: ndz 04 sty 2009, 12:32

Prośba o odczytanie. Gospodarz....

Post autor: CzuczuStanisław »

Witam. Proszę o pomoc w odczytaniu jednego słowa mówiącego o funkcji jaką posiadał ojciec Jan Bursztyński chrzczący córkę Mariannę. Zapis pochodzi z księgi ochrzczonych z 1697. Gospodarz ..... Dworskiego.
Stanisław
http://w774.wrzuta.pl/obraz/4HS3j5Im8Su/gospodarz1
Malrom

Sympatyk
Posty: 7981
Rejestracja: czw 01 gru 2011, 20:24
Otrzymał podziękowania: 16 times

Prośba o odczytanie. Gospodarz....

Post autor: Malrom »

Witam,

Laboriosi
lacina= Laboriosus =pracowity; tak wtedy określano osoby
stanu chlopskiego,

serdecznie pozdrawiam
Roman M.
Awatar użytkownika
Bartek_M

Członek PTG
Adept
Posty: 3352
Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 5 times
Kontakt:

Prośba o odczytanie. Gospodarz....

Post autor: Bartek_M »

Protunc - dotąd, obecnie
Bartek
CzuczuStanisław

Sympatyk
Posty: 215
Rejestracja: ndz 04 sty 2009, 12:32

Prośba o odczytanie. Gospodarz....

Post autor: CzuczuStanisław »

Laboriosus to oczywiście pracowity. Chodziło mi właśnie o słowo zapisane po wyrazie Gospodarza. Czyli był to chrzest Marianny, pracowitego Jana Bursztyńskiego obecnie gospodarza dworskiego. Może ktoś podpowie czym zajmował sie taki człowiek.
Stanisław
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Prośba o odczytanie. Gospodarz....

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam , jeśli był pracowity to awansował we dworze na zarządce , a ksiądz pisał gospodarz dworski , oznacza to w imieniu właściciela , czasem był nim ktoś w innym miejscu zamieszkały np. miał więcej niż jedną wieś , albo mieszkał w mieście ; pozdrawiam - Julian
saturnin

Sympatyk
Posty: 173
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 14:26

Post autor: saturnin »

'Gospodarz dworski' to jeszcze jedno określenie ekonoma (inne to np. dyspozytor), czyli zarządcy folwarku. Nie należy go jednak utożsamiać z rzadcą dóbr, czy jeszcze bardziej z administratorem dóbr pelniącym rolę pełnomocnika sprawującego zarząd w imieniu własciciela, jak sugeruje to pan Julian. Byłyby to za wysokie progi dla chłopa. Stanowisko ekonoma folwarcznego stanowiło dla chłopa-oficjalisty szczyt kariery służbowej w tamtych czasach i nie zdarzalo się często.
Pozdrawiam
Piotr

Ps. Oczywiście to tylko hipoteza, bo równie dobrze może chodzić o zwykłego chłopa.
Ostatnio zmieniony sob 03 gru 2011, 23:44 przez saturnin, łącznie zmieniany 1 raz.
CzuczuStanisław

Sympatyk
Posty: 215
Rejestracja: ndz 04 sty 2009, 12:32

Post autor: CzuczuStanisław »

Dziękuję za wyjaśnienie problemu.
Stanisław
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Witaj Piotrze , ja odpowiadając na pytanie Stanisława napisałem to tak jak wyczytałem w listach z lat 1919 do ostatniej wojny ( jest ich 80 sztuk) a nie na podstawie książki , jak właścicielem trzech majątków koło Opatowa był bliski kuzyn , mieszkał tylko w jednym dworze plus dom w Warszawie , stąd tyle listów , a w każdym majątku miał zarządce przeważnie kogoś z rodziny ale znającego się na gospodarce i wcale nie było brane pochodzenie pod uwagę tylko fachowość i umiejętność w zarządzania ludźmi w pracy w polu i w lesie , a do każdej pracy był inny człowiek , np. był kowal ,ogrodnik ,magazynier ,księgowy ,także stała krawcowa i kucharka i o pochodzenie nikt nie pytał . Moim zdaniem to było słuszne , co z tego jak by był szlachcic i lewe ręce ,bo tak na chłopski rozum jakby dobrze taki gospodarzył u siebie to by nie był biedny i nie musiał iść do bogatszego na służbę choćby za administratora czy ekonoma ,chyba że zabrał mu majątek Car za odwagę , to już inna sprawa ; pozdrawiam - Julian
saturnin

Sympatyk
Posty: 173
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 14:26

Post autor: saturnin »

Nie można porównywać stosunków społecznych na wsi, jakie panowały w latach międzywojennych i w wiekach XIX, XVIII i jeszcze wcześniejszych. To już inna epoka. Za cezurę można przyjąć moment zniesienia pańszczyzny i uwłaszczenia chłopów (w zaborze rosyjskim -1864).
Pozdrawiam
Piotr
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Tu się zgadzam Piotrze , ze tylko na podstawie książek można wnioskować jak było w 1697 roku , czy się w młodszych wiekach coś zmieniało , na pewno tak , chłop miał wolność i wybór gdzie chce pracować - Julian
CzuczuStanisław

Sympatyk
Posty: 215
Rejestracja: ndz 04 sty 2009, 12:32

Post autor: CzuczuStanisław »

Jeszcze jedna kwestia. Czy wspomnianego tu gospodarza dworskiego można utażsamiać z funkcją jaką pełnił dwornik?
Stanisław
saturnin

Sympatyk
Posty: 173
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 14:26

Post autor: saturnin »

Nie jestem pewien, ale być może jest Pan bliski prawdy.
Słownik Lindego podaje różne określenia ‘dwornika’: starosta we wsi folwarczny, podstarości, gospodarz, dzierżawca dworskiej obory…
Natomiast Gloger w swoim „Słowniku rzeczy starożytnych” tak pisze na temat ‘podstarosty’ i ‘podstarościego’:
„Po dworach wiejskich ekonom miał także swego zastępcę, którego nazywano włodarzem lub podstarościm, także karbowym lub gumiennym, a na Litwie namiestnikiem. Podstarosta brzmi poważniej niż podstarości. Toteż ekonoma lub włodarza nie nazywano podstarostą, jak zastępcę starosty, ale zawsze podstarościm”.
Karbowi i gumienni zawsze wywodzili sie z nie-szlachty, więc może to z nimi należałoby utożsamić 'gospodarza'?
Powiem szczerze, że już zacząłem się trochę gubić w tych dawnych nazwach dworskich urzędników i pośledniejszego personelu. Mam wrażenie, że i historycy nie zawsze są ich pewni. Panuje tu pewne pomieszanie, gdyż dawniej nic nie było tak ściśle ustalone, jak dzisiaj. Nazwy oficjalne mieszały się ze zwyczajowymi, dawne z nowymi. Zakres kompetencji zależał często od widzimisię zwierzchnika , a i wielkość dóbr miała swoje znaczenie.
Aby lepiej poznać co miał na myśli autor Pana zapisu, warto by sprawdzić, czy określenie ‘gospodarz dworski’ występuje tylko jednorazowo. Kto wie, może w tej wsi byli też gospodarze ‘nie-dworscy’… może jacyś wolni gospodarze nie podlegający obowiązkowi pańszczyzny?...
Pozdrawiam
Piotr
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”