Nikt przecież nie umiera dwa razy?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 585
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
Mamy XX wiek, dwa wpisy zgonów. Ta sama osoba, czy inna? Jak ta sama osoba, to dlaczego "dwa razy" zmarła? Takich "kwiatków" znam wiele, nie tylko zgonów ale i podwójnych chrztów. I raczej trudno będzie to wyjaśnić /bo kogo zapytać?/, możemy tylko snuć różne hipotezy.
Zdjęcia usunięto, bo zwrócono mi uwagę o ochronie danych osobowych.
Były to dwa wpisy zgonów tej samej osoby z innymi datami /różnica kilku tygodni/.
Zdjęcia usunięto, bo zwrócono mi uwagę o ochronie danych osobowych.
Były to dwa wpisy zgonów tej samej osoby z innymi datami /różnica kilku tygodni/.
Ostatnio zmieniony czw 08 gru 2011, 19:15 przez Albin_Kożuchowski, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam AlbinKoz.
Z tego wynika, że pierwszym mężem owej drugiej żony musiał być albo jakiś Grzybała, albo Szymon Grzybała dał nazwisko swojemu pasierbowi.Gospel pisze:Lideczko,![]()
Pomijając cuda i pomyłki (owszem zdarzają się) pozostaje........ logika.
Żaden z aktów zg. nie podaje nazwiska Agnieszki.
Agnieszka z Trznadelów, zmarła w grudniu 1872 r. Zrozpaczony Szymek, poślubia wkrótce wdowę? o imieniu Agnieszka lub Aniela? I to właśnie jej syn z pierwszego małżeństwa, Franciszek, zmarł w 1873 r. Nasuwają się pytania:
-jak miała na imię druga żona Szymka?
-jeżeli była wdową, czy znane jest Ci potomstwo z jej poprzedniego małżeństwa?
Serdecznie...............
Przecież z chwilą małżeństwa tylko wdowa zmieniała nazwisko, a nie jej dzieci z pierwszego małżeństwa. Te w dalszym w dalszym ciągu nosiły nazwisko rodzonego ojca.
Oczywiście Szymon Grzybała mógł pochować pasierba pod swoim nazwiskiem. Ale wątpię, aby podał, że jest jego ojcem - a tak zostało napisane w akcie.
tomek
dla mnie pierwszy wpis jest podejrzany. po charakterze pisma widać, że 67 i 68 (same w sobie pomyłkowe) były pisane tego samego dnia tym samym piórem. zakrętasy przy 4 na to ewidentnie wskazują. dopisek imienia matki jest ewidentny, a skoro zmarła parę dni wcześniej to skąd ta niepewność??? Czy czasem Szymon nie usynowił Franciszka- sierotę?
__________________________________________Mariusz K.
-
wolfspider666

- Posty: 209
- Rejestracja: wt 29 gru 2009, 23:14
Najlepiej było by sprawdzić wszystkich Franciszków i wszystkich urodzonych w latach 1867-1869 i można stwierdzić wtedy czy mogła zajść jakaś pomyłka. Mnie osobiście też zdarzało się np. że znajdowałem dwa razy pod rząd zgon tej samej osoby.. Jednak potem gy porównałem to z księga chrztów okazywało się że zamiast dwóch Michałów o tym samym nazwisku z tej samej rodziny Jeden Michał okazał się Maciejem a drugi pozostał Michałem. a ksiądz przez nieuwagę wpisał dwa razy Michael do księgi. Podobnie w mojej rodzinie w krótkim czasie zmarło dwóch Józefów Nowaków w tym samym prawie wieku potem okazało się, że nei dwóch Józefów ale Józef i Józefa a ksiądz zrobił po prostu błąd w księdze.
Daniel "Danko" Nowak
Gospelku Drogi,Drogi Gospel pisze:
[…] Nasuwają się pytania:
-jak miała na imię druga żona Szymka?
-jeżeli była wdową, czy znane jest Ci potomstwo z jej poprzedniego małżeństwa?
drugą żoną Szymka
Z tego co przez lata poszukiwań udało mi się dotychczas ustalić, Szymek został wdowcem mając 41 lat i sześcioro małych dzieci (ze wspomnianym Franciszkiem). Najstarszym był Jan Franciszek (* 19 stycznia 1862 w Odrzykoniu, † 18 czerwca 1936 w Krakowie) a najmłodszym Stanisław, który zmarł 19 lutego 1873, mając niespełna rok.
Marianna, urodzona ok. 1854 roku, druga żona Szymka była od niego młodsza około 23 lata. Wychodząc za Szymona miała ok. 19 lat i nic mi, jak dotąd, nie wiadomo aby była już matką.
Szymek z Marianną sprowadzili na świat jeszcze sporą gromadkę dzieci. Zebrałam wiarygodne dane o SZÓSTCE, z których każde dożyło wieku dorosłego. Pierwsze z ich dzieci (?), syn Stanisław, urodził się 7 stycznia 1875 w Odrzykoniu († 3 września 1936 w Krakowie).
Jako ciekawostkę dodam, że pradziadek Szymon lubił chyba nadawać dzieciom z pierwszego i drugiego małżeństwa takie same imiona. Był ojcem dwóch Stanisławów (syn Agnieszki zmarł w 1873 roku mając niespełna rok) i dwóch Janów. Były też prawdopodobnie dwie córki o imieniu Anna.
Szukamy z Kuzynami, dłuższy już czas Anny, córki Agnieszki, zmarłej przypuszczalnie w dzieciństwie. A to za sprawą napisu, który zachował się na kamiennym nagrobku: [url=http://www.album_foto.republika.pl/grafika/Anna_Agnieszka_Grzybaly_1873.html]TU SPOCZYWAJĄ Ś.P. ANNA I AGNISZKA GRZYBAŁY. R. 1873[/url] – stąd przypuszczenie, iż w grobie obok Agnieszki Grzybały pochowana jest jej córka Anna, zmarła w 1873 roku. Jednak nie odnaleziono jak dotychczas w księgach metrykalnych z Odrzykonia potwierdzenia o narodzinach i zgonie Anny, córki Szymona i Agnieszki. Możliwe zatem, że Agnieszka, która zmarła na cholerę 21 grudnia 1872, została pochowana w grobie Anny Grzybały, z domu Gałuszka, matki Szymona Grzybały. Natomiast na postawionym później pomniku nagrobnym wyryto wspomniany napis, gdzie błędnie podano rok śmierci Agnieszki „1873” zamiast „1872”? A może spoczywają tam dwie siostry Trznadlówny, które wyszła za Grzybałów?
Pytania, pytania, pytania. Czy kiedyś znajdę na nie odpowiedzi?
Włodzimierzu MW, Marku, Tomku, Mieczysławie, Julianie, Mariuszu i tajemniczy Wolfspiderze 666,
dziękuję za Wasze dotychczasowe podpowiedzi i spostrzeżenia.
Muszę sobie to wszystko pozbierać, poukładać i drobiazgowo, na spokojnie, przemyśleć.
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie –
Lidia
Ostatnio zmieniony wt 06 gru 2011, 22:07 przez Virg@, łącznie zmieniany 1 raz.
Jest takie madre powiedzenie :
"Brat po bracie robi na warsztacie." ,
ktore oznacza tyle , ze jezeli zmarl malzonek kobiety jego miejsce winien zajac jego brat jezeli byl stanu wolnego i to by wyjasnialo po czesci teorie Tomka. Mkurow zwraca uwage na zapisy 67 i 68 , ze sa pomylkowe ale ciagnac ten watek to mamy nastepujaca numeracje : 64 - 65 ( zmienine na 66 ) - 66 ( zmienione na 67 ) i 67 ( zmienone na 68 ). W takiej sytuacji jakiego wpisu brakuje z zakresu 64- 68 ? Wyglada na to ,ze pominieto jakis zapis - pomylkowo (???) z braku danych (???). Moze dokonano ( a zrobiono to napewno ) poniewaz istnieje jeszcze jakas inna dokumentacja z inna dokumentacja ? Kolejny trop do sprawdzenia.
"Brat po bracie robi na warsztacie." ,
ktore oznacza tyle , ze jezeli zmarl malzonek kobiety jego miejsce winien zajac jego brat jezeli byl stanu wolnego i to by wyjasnialo po czesci teorie Tomka. Mkurow zwraca uwage na zapisy 67 i 68 , ze sa pomylkowe ale ciagnac ten watek to mamy nastepujaca numeracje : 64 - 65 ( zmienine na 66 ) - 66 ( zmienione na 67 ) i 67 ( zmienone na 68 ). W takiej sytuacji jakiego wpisu brakuje z zakresu 64- 68 ? Wyglada na to ,ze pominieto jakis zapis - pomylkowo (???) z braku danych (???). Moze dokonano ( a zrobiono to napewno ) poniewaz istnieje jeszcze jakas inna dokumentacja z inna dokumentacja ? Kolejny trop do sprawdzenia.
Marek Z.
-
wolfspider666

- Posty: 209
- Rejestracja: wt 29 gru 2009, 23:14
Jeszcze jedna sugestia wpadła mi do głowy. Otóż jak to dawniej bywało w jednej chałupie mieszkało niekiedy dwa a czasem i trzy rodziny, więc może tak się trafiło że mieszkał w jednym domu Szymon Grzybała z zoną Agnieszką i jego kuzyn. obaj mieli synów Franciszków. Jeden zmarł w 1872 drugi w 1873 roku. Na tym pierwszym akcie wydaje mi się że ktoś dopisał imię Agnes do aktu później i stąd to zamieszanie
Daniel "Danko" Nowak