Witam wszystkich.
W moich poszukiwaniach kieruję się pewną zasadą. Najpierw odszukuję przodka bezpośredniego, a potem szukam aktu ślubu jego rodziców. Potem zaś przeszukuję kolejne lata, aby odnaleźć wszystkie dzieci.
Nie zawsze jednak tak się da. W przypadku przy którym proszę o pomoc, ślub rodziców jest w zakresie lat, do którego nie mam na razie dostępu. Mam więc kilka osób, które należą zapewne do tych samych rodziców, co wywnioskowałem z ich aktów małżeństw lub zgonów.
Problem pojawia się, gdy próbuję odszukać akt urodzin tych osób. W różnych latach podaje się różny wiek, różne nazwiska, a nawet różne imiona rodziców. Poniżej zamieszczam kompilację danych które zebrałem nt. rodziny Tomasz i Józefy Stelmasiaków.
Najpierw określam status podany w danym akcie, potem wiek głowy rodziny-Tomasza, potem w nawiasie datę aktu, potem domniemaną datę jego urodzin i na końcu w nawiasie imię i nazwisko rodziców w przeróżnych formach.
Proszę o analizę tych danych i pomoc. Chodzi mi głównie o to, czy można sprzeczne informacje traktować z pobłażaniem na tyle, żeby osoby których dotyczą akta uznać za rodzeństwo?
gospodarz we Włocinie 30l. (1819)=1789 (Tomasz Kazimierczak i Józefa Pipianka)
włościanin z Włocina zam. na gospodarstwie 30l. (1822)=1792(Tomasz Stelmasiak i Józefa Nowak)
zam. na gospodarstwie we Włocinie (1822) (Tomasz Stelmasiak i Józefa Nowak)
rolnik z Włocina 50l. (1827)=1777(Kazimierz Kazimierczak i Józefa Brzeska?)
rolnik z Włocina 45l. (1831)=1786 (Tomasz Stelmasiak i Jozefa Nowicka)
rolnik z Włocina 70l. (1834)=1764(Tomasz Kazimierczak i Katarzyna Nowakowska)
wyrobnicy z Włocina (1837) (Tomasz Stelmasiak i Józefa Nowakowska)
z Włocina 30l. (1815)=1785 (Tomasz Stelmach i Jadwiga Franciszkowna)
zamieszkali we Włocinie (1851) (Tomasz i Józefa Sztelmasiak)
już zmarli (1857) (Tomasz i Józefa Sztelmasiak)
(1871)- śmierć Józefy Stelmasiak 82l.
Drugie moje pytanie jest następujące. W przedwojennej Polsce, przy zakupie ziemi, kto dopełniał formalności urzędowych? Czy był to notariusz?
Chciałbym znaleźć akt zakupu ziemi, którą kupili moi prapradziadkowie, ale nie wiem, czy w aktach notariusza można te informacje znaleźć.
Z góry dziękuję za pomoc.
Jakub
Dwa pytania w jednym temacie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Dławichowski

- Posty: 1042
- Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
- Lokalizacja: Koszalin
- Kontakt:
Dwa pytania w jednym temacie
Dzień dobry!
Ja rozrysowuje sobie schemat i obrazowo wtedy widzę, cz na podstawie zebranych danych miał dwie lub trzy żony. Bez indeksów nic nie wywnioskujesz. A sprawa wlości jest prosta. Każdy kawałek ziemi ma swą kartotekę w Sądzie a w niej cała arcyciekawa historia pola czy majatku. Musisz sie dowiedzieć do jakiego terytorialnie Sądu należy dana miejscowość. Powodzenia życzy:
Krzycho z Koszalina
Ja rozrysowuje sobie schemat i obrazowo wtedy widzę, cz na podstawie zebranych danych miał dwie lub trzy żony. Bez indeksów nic nie wywnioskujesz. A sprawa wlości jest prosta. Każdy kawałek ziemi ma swą kartotekę w Sądzie a w niej cała arcyciekawa historia pola czy majatku. Musisz sie dowiedzieć do jakiego terytorialnie Sądu należy dana miejscowość. Powodzenia życzy:
Krzycho z Koszalina
O mnie:
http://www.dlawich.pl/
http://www.dlawich.pl/
Dwa pytania w jednym temacie
Hm, dziękuję, chociaż niedokładnie o to mi chodziło. W kwestii rodziny zastanawiam się nie nad tym, ile żon miał Tomasz Stelmasiak, tylko nad tym czy wszystkie informacje dotyczą jego i jego żony(miał jedną).
W sprawie ziemi: wolałbym poruszać się po Archiwach niż po sądach. Poza tym, w sądzie musiałbym zapewne przedstawiać różne dokumenty, upoważnienia itd. Próbuję prześledzić kolejne miejsca zamieszkania prapradziadków, ale znam tylko końcowe. Jestem gotowy szukać, nie wiem tylko, czy zawsze sprzedaży towarzyszył notariusz i czy w ogóle notariusz. Przy tym zakładam,że notariusz spełniał swoją funkcję w obrębie całej gminy.
Pozdrawiam,
Jakub
W sprawie ziemi: wolałbym poruszać się po Archiwach niż po sądach. Poza tym, w sądzie musiałbym zapewne przedstawiać różne dokumenty, upoważnienia itd. Próbuję prześledzić kolejne miejsca zamieszkania prapradziadków, ale znam tylko końcowe. Jestem gotowy szukać, nie wiem tylko, czy zawsze sprzedaży towarzyszył notariusz i czy w ogóle notariusz. Przy tym zakładam,że notariusz spełniał swoją funkcję w obrębie całej gminy.
Pozdrawiam,
Jakub
