Jurydyka w Piotrkowie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Jurydyka w Piotrkowie
Witam
Odnalazłem akt zgonu mojego prapra... Andrzeja Sułkowskiego zm 1818 "w domu swoim na Jurydice" . Stawiającymi się byli X. Banawentura Hoenig Spowiednik Panienn Dominikanek i Propinator z Jurydyki.
Czy kotoś może podpowiedzieć, gdzie można znaleźć informacje dotyczące tej Jurydyki - dokumenty, wykazy własności itp.
pozdr
Odnalazłem akt zgonu mojego prapra... Andrzeja Sułkowskiego zm 1818 "w domu swoim na Jurydice" . Stawiającymi się byli X. Banawentura Hoenig Spowiednik Panienn Dominikanek i Propinator z Jurydyki.
Czy kotoś może podpowiedzieć, gdzie można znaleźć informacje dotyczące tej Jurydyki - dokumenty, wykazy własności itp.
pozdr
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 589
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
cześć suljac
użyj wyszukiwarki forumowej, znajdziesz info o jurydykach w Piotrkowie i osobę, która być może będzie chciała się podzielić swoją niemałą wiedzą
użyj wyszukiwarki forumowej, znajdziesz info o jurydykach w Piotrkowie i osobę, która być może będzie chciała się podzielić swoją niemałą wiedzą
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Dziękuję za podpowiedź.
Oczywiście, że pierwsze co zrobiłem to przeszukałem forum i Internet. Czytałem zamieszczone tu posty.
Akurat te o jurydyce dotyczą konkretnego tłumaczania. Mogę oczywiście zwrócić się do Pana Tomka na PW - ale chyba lepiej żeby informacje te mogły być równiez wykorzystane przez innych.
Oczywiście, że pierwsze co zrobiłem to przeszukałem forum i Internet. Czytałem zamieszczone tu posty.
Akurat te o jurydyce dotyczą konkretnego tłumaczania. Mogę oczywiście zwrócić się do Pana Tomka na PW - ale chyba lepiej żeby informacje te mogły być równiez wykorzystane przez innych.
Być może coś będzie w hipotekach i aktach notarialnych.
Do tego polecam przejrzeć:
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/sezam. ... y_id=49517
W cywilizowanych krajach można znaleźć informacje aż do poziomu pojedynczej jednostki archiwalnej w internecie. U nas są za to te kretyńskie bazy danych, które (razem z ich twórcami) należałoby po prostu podpalić i zrzucić z mostu.
Jeżeli powyższe informacje są zbyt mało wyczerpujące, to proszę doprecyzować pytanie. Trudno jednak będzie mi pomóc, jeśli interesują pana konkretne informacje o zasobie archiwum.
tomek
Do tego polecam przejrzeć:
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/sezam. ... y_id=49517
W cywilizowanych krajach można znaleźć informacje aż do poziomu pojedynczej jednostki archiwalnej w internecie. U nas są za to te kretyńskie bazy danych, które (razem z ich twórcami) należałoby po prostu podpalić i zrzucić z mostu.
Jeżeli powyższe informacje są zbyt mało wyczerpujące, to proszę doprecyzować pytanie. Trudno jednak będzie mi pomóc, jeśli interesują pana konkretne informacje o zasobie archiwum.
tomek
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Dziękuję za odpowiedź, wynika z tego że trzeba by pewnie parę lat spędzic na przegladaniu dokumentów. Poczekam, może kiedyś będą dostępne online.
Narazie zajmę sie odszukaniem aktów urodzenia i ślubu Andrzeja i jego dzieci.
Gdyby komuś rzuciło się w oczy nazwisko Sułkowski przy przeglądaniu dokumentów związanych z Piotrkowem to proszę o info.
Jacek
Narazie zajmę sie odszukaniem aktów urodzenia i ślubu Andrzeja i jego dzieci.
Gdyby komuś rzuciło się w oczy nazwisko Sułkowski przy przeglądaniu dokumentów związanych z Piotrkowem to proszę o info.
Jacek
Ale czemu parę lat?
Przejrzenie inwentarza i wyselekcjonowanie materiałów, to godzinka roboty. Problemem jest tylko to, że pełnej informacji o zasobie, nie ma w sieci. Jeśli zaś chodzi o podany zakres poszukiwań - tzn. dokumenty dotyczące stricte Jurydyki, to w ciągu jednego - góra dwóch dni można je wszystkie obejrzeć.
Poszukiwanie w hipotakach i aktach notarialnych to nrzeczywiście droga przez mękę, ale dysponując szerszą wiedzą o rodzinie, można je zawęzić.
Mnie interesują głównie sprawy genealogiczne tj. poszukiwanie osób, ustalanie miejsc zamieszkania i wszystko to, co można ustalić na podstawie dokumentów miejskich i tylko w takim zakresie mogę służyć radą.
A co do Sułkowskich - było pod koniec XIX wieku w Piotrkowie kilka rodzin o tym nazwisku, ale sami wyrobnicy, więc pewnie ze szlachtą o tym nazwisku niewiele mieli wspólnego.
pozdrawiam - tomek
Przejrzenie inwentarza i wyselekcjonowanie materiałów, to godzinka roboty. Problemem jest tylko to, że pełnej informacji o zasobie, nie ma w sieci. Jeśli zaś chodzi o podany zakres poszukiwań - tzn. dokumenty dotyczące stricte Jurydyki, to w ciągu jednego - góra dwóch dni można je wszystkie obejrzeć.
Poszukiwanie w hipotakach i aktach notarialnych to nrzeczywiście droga przez mękę, ale dysponując szerszą wiedzą o rodzinie, można je zawęzić.
Mnie interesują głównie sprawy genealogiczne tj. poszukiwanie osób, ustalanie miejsc zamieszkania i wszystko to, co można ustalić na podstawie dokumentów miejskich i tylko w takim zakresie mogę służyć radą.
A co do Sułkowskich - było pod koniec XIX wieku w Piotrkowie kilka rodzin o tym nazwisku, ale sami wyrobnicy, więc pewnie ze szlachtą o tym nazwisku niewiele mieli wspólnego.
pozdrawiam - tomek
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Mój Andrzej, w akcie ślubu syna okreslany jest jako "własnym Gospodarstwem trudniacy się" a w akcie zgonu jako "stanu szlacheckiego". Zaciekawiło mnie miejsce zamieszkania - "Jurydyka" i stawiajacy sie do aktu zgonu. Czy to ma jakieś znaczenie - tzn czy w jakiś sposób ułatwia czy utrudnia dalsze poszukiwania.
Jacek
Jacek
Ale poszukiwania czego? Jeśli szuka pan informacji tylko i wyłącznie dotyczących urodzin, ślubów i zgonów, to nie ma specjalnego sensu suszyć sobie głowy jurydykami, hipotekami i innymi tego typu sprawami. Wystarczą akty stanu cywilnego.suljac pisze: Czy to ma jakieś znaczenie - tzn czy w jakiś sposób ułatwia czy utrudnia dalsze poszukiwania.
Jeśli natomiast szuka pan jakichś innych informacji o przodku, to rzeczywiście można spróbować coś znaleźć. Pytanie jednak jest następujące: co chciałby pan znaleźć?
tomek
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Pytanie jednak jest następujące: co chciałby pan znaleźć?
Właśnie tego jeszcze nie wiem.
Przez długi czas nie mogłem ustalić przodków wstecz poniżej mojego dziadka.
Dzięki pracy wielu z Państwa (scanowanie i indeksowanie) w ciągu krótkiego czasu udało mi się ustalić przodków w dalszych 5 pokoleniach.
Z aktów można sie troche dowiedziec czym sie zajmowali np. u mnie 3 pokolenia pod rząd było kolejarzami (właściwie mechanikami telegrafów Kolei Warszawsko Wiedeńskiej i Nadwiślańskiej).
Myślę że chyba chodzi o uzyskanie jak najwięcej informacji (poza aktami) czym się zajmowali, jak żyli itp.
Czy np. to, że gospodarz stanu szlacheckiego, żył na Jurydyce to sprawa zwyczajna czy wyjątkowa ?
Swiadczy to o jego znaczeniu czy wręcz przeciwnie ?
To oczywiście pytania niekoniecznie do Pana.
Ale dziękuję bardzo za zainteresowanie i odpowiedzi.
pozdr
Właśnie tego jeszcze nie wiem.
Przez długi czas nie mogłem ustalić przodków wstecz poniżej mojego dziadka.
Dzięki pracy wielu z Państwa (scanowanie i indeksowanie) w ciągu krótkiego czasu udało mi się ustalić przodków w dalszych 5 pokoleniach.
Z aktów można sie troche dowiedziec czym sie zajmowali np. u mnie 3 pokolenia pod rząd było kolejarzami (właściwie mechanikami telegrafów Kolei Warszawsko Wiedeńskiej i Nadwiślańskiej).
Myślę że chyba chodzi o uzyskanie jak najwięcej informacji (poza aktami) czym się zajmowali, jak żyli itp.
Czy np. to, że gospodarz stanu szlacheckiego, żył na Jurydyce to sprawa zwyczajna czy wyjątkowa ?
Swiadczy to o jego znaczeniu czy wręcz przeciwnie ?
To oczywiście pytania niekoniecznie do Pana.
Ale dziękuję bardzo za zainteresowanie i odpowiedzi.
pozdr
Wydaje mi się, że nie jest bardzo istotne, gdzie mieszkał. Istotne jest jego zajęcie i status materialny. Nie wiem, czy uda się ustalić cokolwiek na temat Sułkowskiego analizując dokumenty dotyczące jurydyki. Wydaje mi się to mało prawdopodobne.
Analizowałem bardzo dokładnie przypadek mojego krewnego, który na początku XIX kupił w Piotrkowie, (poza murami miejskimi) gospodarstwo. Przez wiele lat rodzina mieszkała na tej samej posesji. O ile na początku byłem pewien, iż rodzina była dość majętna, o tyle z każdym odkrytym dokumentem przekonywałem się o fałszywości tej tezy.
Jeśli chodzi o okolice roku 1818, to dokumentów przydatnych w tego typu badaniach jest naprawdę niewiele. Rzeczy interesujące zaczynają się dopiero pojawiać w latach czterdziestych XIX wieku i można znaleźć naprawdę całe masy użytecznych informacji. I tylko na ich podstawie można wnioskować o statusie rodziny i jej przeszłości.
Radziłbym najpierw przekopać metryki - ustalić, komu Sułkowski trzymał do chrztu dzieci, komu świadkował na ślubach - i analogiczne - kto występuje w metrykach dotyczących jego rodziny. To już daje pojęcie o rodzinie. Później trzeba odnaleźć gałęzie Sułkowskich mieszkające w Piotrkowie. I dopiero wtedy można zacząć przeszukiwanie innych dokumentów, w czym bardzo chętnie pomogę. Podam dokładnie gdzie i czego szukać.
Być może klucz do zagadki leży gdzie indziej. Może informacji o rodzinie udzielą jakieś opracowania dotyczące wieku XVIII, w których będzie wspomniana ta, w końcu szlachecka, rodzina.
tomek
Analizowałem bardzo dokładnie przypadek mojego krewnego, który na początku XIX kupił w Piotrkowie, (poza murami miejskimi) gospodarstwo. Przez wiele lat rodzina mieszkała na tej samej posesji. O ile na początku byłem pewien, iż rodzina była dość majętna, o tyle z każdym odkrytym dokumentem przekonywałem się o fałszywości tej tezy.
Jeśli chodzi o okolice roku 1818, to dokumentów przydatnych w tego typu badaniach jest naprawdę niewiele. Rzeczy interesujące zaczynają się dopiero pojawiać w latach czterdziestych XIX wieku i można znaleźć naprawdę całe masy użytecznych informacji. I tylko na ich podstawie można wnioskować o statusie rodziny i jej przeszłości.
Radziłbym najpierw przekopać metryki - ustalić, komu Sułkowski trzymał do chrztu dzieci, komu świadkował na ślubach - i analogiczne - kto występuje w metrykach dotyczących jego rodziny. To już daje pojęcie o rodzinie. Później trzeba odnaleźć gałęzie Sułkowskich mieszkające w Piotrkowie. I dopiero wtedy można zacząć przeszukiwanie innych dokumentów, w czym bardzo chętnie pomogę. Podam dokładnie gdzie i czego szukać.
Być może klucz do zagadki leży gdzie indziej. Może informacji o rodzinie udzielą jakieś opracowania dotyczące wieku XVIII, w których będzie wspomniana ta, w końcu szlachecka, rodzina.
tomek
Najstarszy Sułkowski, którego mam w notatkach, to mieszczanin Piotr Sułkowski, urodzony w drugiej połowie lat trzydziestych XIX wieku. Syn Wojciecha i Marianny. Nie wiem czy to jakaś rodzina.
Problem z Jurydykami polega na tym, że były dwie i nie bardzo wiadomo o którą chodzi.
Jeśli chodziłoby o Jurydykę Arcybiskupią, to należała ona arcybiskupów gnieźnieńskich i być może tam zachowały się jakieś lustracje tych dóbr. Specyfika tej jurydyki w niczym nie odbiegała od innych tego typu terenów w ówczesnej Polsce. Zamieszkaiwali ją głównie drobni, niezależni rzemieślnicy, którym nie wolno było posiadać ziemi na własność. Ta jurydyka przestała istnieć w 1840 roku i liczyła wtedy mniej niż 200 dusz i około 40 dymów. Być może więc Sułkowski trudnił się rzemiosłem lub był jakimś nadzorcą, ekonomem itp.
Jurydyka Starościńska formalnie przestała istnieć w 1904 roku, a w interesującym pana okresie jej właścicielami byli Przyłuscy.
tomek
Problem z Jurydykami polega na tym, że były dwie i nie bardzo wiadomo o którą chodzi.
Jeśli chodziłoby o Jurydykę Arcybiskupią, to należała ona arcybiskupów gnieźnieńskich i być może tam zachowały się jakieś lustracje tych dóbr. Specyfika tej jurydyki w niczym nie odbiegała od innych tego typu terenów w ówczesnej Polsce. Zamieszkaiwali ją głównie drobni, niezależni rzemieślnicy, którym nie wolno było posiadać ziemi na własność. Ta jurydyka przestała istnieć w 1840 roku i liczyła wtedy mniej niż 200 dusz i około 40 dymów. Być może więc Sułkowski trudnił się rzemiosłem lub był jakimś nadzorcą, ekonomem itp.
Jurydyka Starościńska formalnie przestała istnieć w 1904 roku, a w interesującym pana okresie jej właścicielami byli Przyłuscy.
tomek
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
- Bożena_Kaźmierczak

- Posty: 235
- Rejestracja: czw 13 paź 2011, 09:44
Dziękuję i pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony ndz 02 lut 2014, 00:23 przez Bożena_Kaźmierczak, łącznie zmieniany 1 raz.
Piotr Sułkowski urodził się w Piotrkowie w 1836 lub kilka lat później. Informacja o rodzinie nie pochodzi ze źródeł metrykalnych, więc nic więcej nie wiem. Pewne natomiast jest to, że nie mieszkali w swoim domu, tylko u kogoś innego.
Okazuje się jednak, że chyba warto zgłębić dokładnie piotrkowski ślad Sułkowskich. W okolicach 1820 roku, jakiś Sułkowski miał kawał gruntu poza murami miejskimi. Było to w zupełnie innym miejscu niż Jurydyka. Na początku lat sześćdziesiątych XIX w. ten sam grunt był już w posiadaniu zakonu Dominikanów.
tomek
Okazuje się jednak, że chyba warto zgłębić dokładnie piotrkowski ślad Sułkowskich. W okolicach 1820 roku, jakiś Sułkowski miał kawał gruntu poza murami miejskimi. Było to w zupełnie innym miejscu niż Jurydyka. Na początku lat sześćdziesiątych XIX w. ten sam grunt był już w posiadaniu zakonu Dominikanów.
tomek