Poszukiwanie matki...Pomoc
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Wydaje mi się że kluczem do rozwikłania całej sprawy są poszukiwania w Czechach gdyż proszę mi uwierzyć iż szukałem,jeździłem i żonglowałem dokumentami w Polsce przez wiele wiele lat i nie udało mi się odnaleźć zupełnie nic...jedynie przekaz słowny iż mama wyjechała do Czech w latach 50-tych.Czy są może jacyś ludzie którzy posiadają wgląd do bazy PESLI w Czechach,może jakieś strony internetowe podejmujące podobne wątki-bardzo proszę ludzi o doświadczeniu w podobnych sprawach o pomoc.
Pozdrawiam
Marek
Pozdrawiam
Marek
Witaj,myślę że nie tak łatwo było w latach 50 wyjechać do Czech,mam na myśli lata(50-58)nie rozwinięta była jeszcze taka współpraca gdzie wysyłano pracowników do pracy z naszych zakładów jak w latach póżniejszych,a wyjazd prywatny wiązał się z masą pozwoleń i papierków.Natomias jak pracowała w kraju,w końcu poszła na emeryturę i gdzieś w papierach ZUS winno być odnotowane pobieranie emerytury, renty,być może wyszła ponownie zamąż,i zmieniła nazwisko (,może poszukiwać w rejestrze skazanych) przepraszam za domysł.
Ja ojca szukałem(nie wrócił z wojny był żołnierzem)bardzo,bardzo długo.odnaleziony w dokumentach rosyjskich; Memoriał"
powodzenia Jan
Ja ojca szukałem(nie wrócił z wojny był żołnierzem)bardzo,bardzo długo.odnaleziony w dokumentach rosyjskich; Memoriał"
powodzenia Jan
-
Nowocin_Beata

- Posty: 202
- Rejestracja: wt 12 lip 2011, 18:55
- Lokalizacja: Warszawa
Wątek więzienia, zwłaszcza w Czechosłowacji, warto wziąć pod uwagę. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych wiele Polek zostało skazanych za nielegalny pobyt w tym kraju i osadzonych. A nielegalny pobyt mógł wynikać z różnych powodów, począwszy od błahych , takich jak nieznajomość przepisów, czy przeoczenie jakiegoś terminu, po bardziej poważne, jak nieformalne związki partnerskie i obawa przed utratą własnego dziecka, urodzonego w Czechosłowacji , z ojca Czecha lub Słowaka.Pozdrawiam. Bożena
Dziwne dokumenty
Witam.
Otóż mam do czynienia z bardzo dziwną sprawą jednej z moich ciotek.
Otóż ciotka po rozwodzie z wujkiem w 1952 roku ciągle nosiła jego nazwisko aż do śmierci w 1989 roku.W ankiecie do dowodu osobistego w 1958 roku w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:Rozwódka.Natomiast w 1965 roku gdy ciotka znów składała wniosek o wydanie dowodu z powodu utraty ważności z 1958 w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:zamężna.Czyżby wyszła powtórnie za mąż?Jednak imię współmałżonka brzmi tak samo jak imię pierwszego męża:Jan i umierając ciągle widnieje nazwisko jej pierwszego męża.Czy mozliwe jest że po prostu wpisała błędną informację??
http://imageshack.us/photo/my-images/21 ... fania.jpg/
Pozdrawiam
Marek
Otóż mam do czynienia z bardzo dziwną sprawą jednej z moich ciotek.
Otóż ciotka po rozwodzie z wujkiem w 1952 roku ciągle nosiła jego nazwisko aż do śmierci w 1989 roku.W ankiecie do dowodu osobistego w 1958 roku w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:Rozwódka.Natomiast w 1965 roku gdy ciotka znów składała wniosek o wydanie dowodu z powodu utraty ważności z 1958 w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:zamężna.Czyżby wyszła powtórnie za mąż?Jednak imię współmałżonka brzmi tak samo jak imię pierwszego męża:Jan i umierając ciągle widnieje nazwisko jej pierwszego męża.Czy mozliwe jest że po prostu wpisała błędną informację??
http://imageshack.us/photo/my-images/21 ... fania.jpg/
Pozdrawiam
Marek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Witam,
nie wiem jakie prawa obowiązywały w PRL-u odnoście procedury rozwodu, ale mogło być tez ze twoja ciotka wystąpiła o rozwód (1958) ale go nie otrzymał lub nie ukończyła procedury prawnej. Ma to sens dla ciebie ?
Pozdrawiam,
Kuba
nie wiem jakie prawa obowiązywały w PRL-u odnoście procedury rozwodu, ale mogło być tez ze twoja ciotka wystąpiła o rozwód (1958) ale go nie otrzymał lub nie ukończyła procedury prawnej. Ma to sens dla ciebie ?
Pozdrawiam,
Kuba
Poszukuję rodziny Kuczyk z okolic Łucka (UA).
kuba64[małpka]posteo.it
kuba64[małpka]posteo.it
Przesyłam jeszcze skan wniosku o dowód osobisty z 1958 roku:
http://imageshack.us/photo/my-images/40 ... z1958.jpg/
Na którym wyraźnie widać iż jest rozwódką.
A tak marginesie dlaczego po 7 latach po wydaniu dowodu musiała znów wydawać?
Rozwód został już w 1952 roku we Wrocławiu ogłoszony.
http://imageshack.us/photo/my-images/40 ... z1958.jpg/
Na którym wyraźnie widać iż jest rozwódką.
A tak marginesie dlaczego po 7 latach po wydaniu dowodu musiała znów wydawać?
Rozwód został już w 1952 roku we Wrocławiu ogłoszony.
Ostatnio zmieniony pt 28 gru 2012, 20:19 przez mantua1, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Czyli mamy rozumieć, że dzieci nie miała?mantua1 pisze: P.S.Niestety ciotka ta jest daleką kuzynką taty który już nie żyje i niestety mało kto ją pamięta.
Ja niestety w swojej rodzinie nie natrafiłem na takie przypadki, ale
może Jan i Stefania wrócili do siebie i dlatego w 1965 widnieje jako zamężna?
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Po rozwodzie, żona nie musi zmieniać nazwiska na panieńskie, może zostać przy nazwisku męża, tu nie ma błędu. Jeden z dokumentów jest wyraźnie pisany przez inną osobę, jest nawet błąd w nazwie miejscowości w której urodziła się Stefania, może osoba wypełniająca dokument pomyliła fakty.
Pozdrawiam
Jolanta
Pozdrawiam
Jolanta
Czy to ten sam temat?
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... owie.phtml
Trochę nie zgadza się.
Małgorzata
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... owie.phtml
Trochę nie zgadza się.
Małgorzata
- beatabistram

- Posty: 5200
- Rejestracja: czw 29 kwie 2010, 15:44
- Lokalizacja: wejherowo, lübeck
chyba nie ten sam, bo tam poszukiwana pielegniarka a Stefania jest bez zawodu , ale miejsowosci sie zgadzaja !
Ja to nazwisko czytam Kurzynski Jozef + -
Ten wniosek z 65 jest faktycznie pisany roznymi charakterami pisma, ale dla mnie wyglada na to, ze to Stefania napisala mezatka (a pani urzedniczka poprawila "na lepiej" - na zamezna
...zreszta chyba lubila robic korekty
... ale czemu ? moze poprostu chciala uchodzic za osobe zamezna ?, nie wiem czy to bylo sprawdzane przez urzednikow , chyba nie ?
Ja to nazwisko czytam Kurzynski Jozef + -
Ten wniosek z 65 jest faktycznie pisany roznymi charakterami pisma, ale dla mnie wyglada na to, ze to Stefania napisala mezatka (a pani urzedniczka poprawila "na lepiej" - na zamezna
... ale czemu ? moze poprostu chciala uchodzic za osobe zamezna ?, nie wiem czy to bylo sprawdzane przez urzednikow , chyba nie ?
Pozdrawiam Beata.
P.S
Ważne!!! : Proszę edytować pierwszy post i w temacie dopisywać: ok. Dotyczy tylko działu tłumaczeń.
http://www.moremaiorum.pl/odczytywac-ni ... uby-zgony/
P.S
Ważne!!! : Proszę edytować pierwszy post i w temacie dopisywać: ok. Dotyczy tylko działu tłumaczeń.
http://www.moremaiorum.pl/odczytywac-ni ... uby-zgony/