Jestem zaskoczony! I chyba nie na bieżąco
Ps. można jeszcze do takich przodków dojść drogą via Rurykowicze lub ksiażęta litewscy
ps 2. w tamtych czasch nie było metryk, fakty ustala się z dokumentów świeckich i historiografii
RKK
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen


Nie wieszam psów na Panu Piotrze. Pytanie o dowody nie jest żadnym pstryczkiem w w stosunku do autora tekstu. Obsesję mam na pewno, może nie na punkcie Chyngis...Tomek1973 pisze:Ma pan chyba lekką obsesję na punkcie Czyngis-Chana i Aleksandra Macedońskiego.
Wszystko można można sprowadzić do absurdu jeśli nie ma się wiedzy lub argumentów.
Tablice genealogiczne Piastów czy Jagiellonów naprawdę są znane.
A najbardziej śmieszy mnie to wieszanie psów na panu Piotrze w sytuacji, gdy Pan tego wywodu nie widział. No, ale profilaktycznie wyszydzić można...
szczerze ubawiony - tomek



Zwrotem TO MOŻE jako genealog amator czuję się dotknięta.Diabołek81 pisze: Jak dopracuję wszystkie dane to może umieszczę w internecie



Nie.Pieniążek_Stanisław pisze:Czyli mam rozumieć, że w powyższym wydaniu autor prezentuje skany ksiąg metrykalnych na podstawie których można "zrobić" sobie genealogię do IX wieku?grabowscy.net.pl pisze:
"...Królewska krew - Rafał T. Prinke, Andrzej Sikorski..."
RomanK pisze:Jestem zaskoczony! I chyba nie na bieżąco :) Skąd ma Pan te wiadomości, są one zupełnie dla mnie nowe! Bo w takim razie faktycznie krew Przemyślidów i Piastów via Działyński by odpadła...grabowscy.net.pl pisze:Tylko trzeba uwazac, bo okazalo sie, ze Febronia nie byla jednak corka Katarzyny z Przemyslidow, tylko Witochy Krotoskiej (jakies 2/3 ksiazki przez to stracilo polaczenie).
Z bardziej "dostepnych" jest jeszcze bramka pomorska.RomanK pisze:Ps. można jeszcze do takich przodków dojść drogą via Rurykowicze lub ksiażęta litewscy
Ksiegi grodzkie i ziemskie, MK, ML itd.Pieniążek_Stanisław pisze:Chciałem wiedzieć tylko na podstawie jakich obecnie wiarygodnych dokumentów można powiązać swoje korzenie z rodami królewskimi z przed wielu wieków.

Pani Krystynokwroblewska pisze:Zwrotem TO MOŻE jako genealog amator czuję się dotknięta.Diabołek81 pisze: Jak dopracuję wszystkie dane to może umieszczę w internecie
Łaskawco-dobrodzieju Piotrze.
Na sąsiednim forum założyłeś wiele wątków w dziale Szlachta, herbarze, heraldyka z interesującymi Cię nazwiskami, zadajesz pytania, oczekujesz pomocy w rozwiązaniu problemów, otrzymujesz wyjaśnienia -- to może MY powinniśmy się zastanowić czy pomagać: indeksować, fotografować, tłumaczyć, wyszukiwać ….
Krystyna

Witam!Tomek1973 pisze:Wychodzi Pan z założenia, że poza herbarzami nie ma źródeł. Nie doczytałem się nigdzie w artykule pana Piotra, że to genealogia robiona z herbarzy, książek telefonicznych czy fusów. Samemu nie raz zdarza mi się weryfikować zapiski np. z Bonieckiego, a poprawki wysyłać p. dr Minakowskiemu. Dla mnie to sama przyjemność.
Ja też jestem zwolennikiem rzetelności badań, bo inaczej tracą one swój sens. Nie jest moją winą, ani niczyją inną, że ma Pan 10 pokoleń przodków udokumentowanych metrykami. Ja się zajmuję spędzaniem czasu w archiwach i bibliotekach, a nie z nosem w herbarzach, jak niektóre forumowe gwiazdy. Robie to, co kazdy normalny genealog powinien robić. Wyszedłem bowiem z założenia, że na metrykach świat się nie kończy. Wprost przeciwnie - prawdziwe niuchanie zaczyna się tam, gdzie metryki się kończą. Wierzę,że takich jak ja, jest więcej. A fascynatów bajek z herbarza chyba łatwo odróżnić od rzetelnych pasjonatów historii.
Dziwnym jednak trafem, granica sporów w takich sprawach na forum przebiega gdzie indziej. Otóż zawsze dzieli ona potomków chłopów i szlachty w sposób zupełnie dla mnie niepojęty. Kiedy wypowiadał się tu gwiazdor piszacy o tym, ze ma najstarsze nazwisko w Polsce, to jakoś nikt nie oponował. Każdego dnia wypisywane są tu kilometry bzdetów, których nikt nie prostuje i przechodzą one bez echa. No ale napisać, że się pochodzi od Mieszka I? Niedopuszczalne!
Życzę dużo zdrowia.
tomek