Małżeństwo między krewnymi - jaki to stopień pokrewieństwa

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Michał_Zieliński

Zarząd PTG
Legenda
Posty: 1151
Rejestracja: wt 22 lut 2011, 13:00
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 20 times

Małżeństwo między krewnymi - jaki to stopień pokrewieństwa

Post autor: Michał_Zieliński »

Witam, mam taką sytuację:

W akcie ślubu moich prapradziadków z 1871 r. jest informacja, iż "Zezwolenie [dyspensa] od drugiego stopnia pokrewieństwa między nowożeńcami zachodzącego, wydane przez Warszawską Kurię dnia (..) zostało przedstawione w oryginale".

Moje pytanie jest następujące: do którego stopnia pokrewieństwa potrzebne było zezwolenie? Coś mi się kiedyś obiło, że od 4 lub 5?

Nowożeńcy mieli te same nazwiska (Zieliński) - ojcem pana młodego był Stanisław Zieliński a panny młodej Jan Zieliński. Zakładam, że nowożeńcy byli z tego samego pokolenia, bo byli w podobnym wieku. Tak więc wychodzi mi, że byli krewnymi w 4 stopniu, a więc Stanisław i Jan byli braćmi. Gdyby to było 6 stopień pokrewieństwa (ojcowie Stanisława i Jana byliby braćmi) to zezwolenie byłoby niepotrzebne. Czy takie rozumowanie jest prawidłowe?

Dziękuję za radę,
pozdrawiam serdecznie
Michał
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Małżeństwo między krewnymi - jaki to stopień pokrewieństwa

Post autor: Bozenna »

Michale,
Rozumiesz, ale nie znasz zasady stopni pokrewienstwa.
Drugi stopien pokrewienstwa to wspolni dziadkowie.
Faktycznie wychodzi na to, ze Stanislaw i Jan byli bracmi, a nowozency rodzenstwem ciotecznym.
Pierwszy stopien - wspolni rodzice
drugi stopien - wspolni dziadkowie
trzeci stopien - wspolni pradziadkowie .. itd...
Serdecznosci,
Bozenna
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Re: Małżeństwo między krewnymi - jaki to stopień pokrewieńst

Post autor: dpawlak »

Należy zauważyć, że stopnie pokrewieństwa są inaczej liczone w prawie kościelnym, a inaczej w cywilnym, stąd te rozbieżności pomiędzy wyliczeniami Michała i Bożenny.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Malgonia

Sympatyk
Adept
Posty: 280
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 11:36
Lokalizacja: Szwajcaria

Małżeństwo między krewnymi - jaki to stopień pokrewieństwa

Post autor: Malgonia »

Witajcie!
dodam tylko, ze w 1983 przeprowadzono zmiane w nazewnictwie pokrewienstwa. Dzis wspolni dziadkowie to "czwarty stopień pokrewieństwa w linii bocznej równej". Troche to zawile - jak podala Bozenna, liczono wczesniej pokrewienstwo - w chwili zawierania owego molzenstwa. Dzis liczy sie tak pokrewienstwo tylko w linii prostej, tzn. dziadek-ojciec-syn-wnuk, natomiast juz przy rodzenstwie wchodzi w gre linia boczna (rowna). W linii bocznej liczy sie wszystkie osoby, tzn. z obu linii, poza wspolnym przodkiem, i to daje stopien pokrewienstwa. Czyli mamy dwoch ojcow i dwojke dzieci - to nam daje 4 stopien pokrewienstwa. Dlatego pewnie te rozbieznosci :)
Pozdrawiam
Gosia
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Małżeństwo między krewnymi - jaki to stopień pokrewieństwa

Post autor: dpawlak »

Tak. Obecnie nie ma różnic w liczeniu stopni. Wszyscy posługują systemem rzymskim.
Jednak wcześniej kościół posługiwał się systemem komputacji germańskiej jak we wspomnianym akcie z 1871 roku.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Awatar użytkownika
Michał_Zieliński

Zarząd PTG
Legenda
Posty: 1151
Rejestracja: wt 22 lut 2011, 13:00
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 20 times

Post autor: Michał_Zieliński »

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedź :D
Ja jako prawnik posługiwałem się cywilistycznym rozumieniem stopni pokrewieństwa - nie miałem pojęcia, że kiedyś inaczej się to opisywało.

Dzięki!
Michał
Awatar użytkownika
Szczerbiński

Sympatyk
Posty: 777
Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Szczerbiński »

Panie Michale!
Proszę jeszcze zerknąć tu:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... highlight=
:wink: Jerzy
garpat

Sympatyk
Posty: 162
Rejestracja: wt 19 lip 2011, 08:31

Post autor: garpat »

Kosciol poslugiwal sie prawem rzymskim. A prawo rzymskie zabranialo malzenstw krewnych do trzeciego pokolenia. Dlaczego? Na to pytanie najlepiej odpowie lekarz. Od siebie dodam tylko czesto "konflikt krwi." pat
Kolank0

Sympatyk
Adept
Posty: 367
Rejestracja: wt 03 sty 2012, 15:07

Post autor: Kolank0 »

Pomijając aspekt liczenia stopnia pokrewieństwa to mam w rodzinie kilka przypadków wartych omówienia.

Siostra mojego dziadka wyszła za mąż za... wnuka brata swej mamy, dla którego formalnie była ciotką. I tak siostra dziadka jest dla mnie, jakby to niepoprawnie ująć, ciocią babcią. Tym czasem jej mąż, patrząc pokoleniami, jest tylko wujem ;))

Inny przykład.:

Często bywało, że między dwiema rodzinami było kilka związków. oto jeden z takich przykładów:

Syn siostry ojca mej babci wziął sobie za żonę wnuczkę brata ojca mego dziadka. I teraz kombinacja alpejska: Moja babcia z racji zamążpójścia za dziadka byłaby dla tej wnuczki ciotką, ale ponieważ została żoną jej kuzyna są szwagierkami.

wsio wpariadke??

pozdrawiam
Pozdrawiam
Wojciech P.
Nastian

Sympatyk
Ekspert
Posty: 135
Rejestracja: sob 25 lip 2009, 08:10

Post autor: Nastian »

garpat pisze:Dlaczego? Na to pytanie najlepiej odpowie lekarz.
Nie. Na to pytanie najlepiej odpowie genetyk. Dzieci z takich związków mogą być bardzo chore albo bardzo zdrowe (stąd praktykuje się kojarzenie krewniacze).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”