Witam!
Antoni urodził się w galicyjskiej wsi w 1774 roku. Po roku 1809 pojawia się wielokrotnie w księgach metrykalnych ojczystej parafii jako: pan młody, ojciec, ojciec chrzestny i wreszcie swiadek ślubu. Przy jego nazwisku znajduje się adnotacja "miles emeritus invalidus". Z tego jak często był ojcem chrzestnym czy świadkiem ślubu można wnosić, że we wsi cieszył się szacunkiem. Czy będąc emerytowanym żołnierzem armii austriackiej i inwalidą otrzymywał jakąś rentę? Jeżeli tak to w jakiej wysokości? Czy pozwalała ona na dostatnie życie czy też musiał w jakiś sposób dorabiać by utrzymać siebie i rodzinę? Gdzie poza archiwum w Wiedniu można znależć informacje na ten temat. Będę wdzięczny za pomoc i wyjaśnienia.
Mimo inwalidztwa Antoni dożył 80lat.
Pozdrawiam. Wiesław.
Antonius- miles emeritus invalidus
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Mączka_Wiesław

- Posty: 68
- Rejestracja: śr 12 mar 2008, 21:43
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Antonius- miles emeritus invalidus
Witam!
Dobrze Pan zinterpretował ten tekst "miles emeritus invalidus" - to emerytowany inwalida wojenny (miles - to łac. żołnierz)
Jak wielkie były te renty, wydaje mi się, że były bardzo skromne.
Stosowano je już ok VI w. pne w starożytnej Grecji. Jednak nie wszyscy 'załapywali się na taką rentę' raczej jedynie zasłużeni dla armii.
Niestety nie mam orientacji na temat zasad przyznawania rent w zaborze austriackim. Może coś tutaj da się wyczytać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_II_Habsburg
lub tu:
http://www.nsa.gov.pl/index.php/pol/NSA ... o-w-Polsce
Pozdrawiam Jerzy
Dobrze Pan zinterpretował ten tekst "miles emeritus invalidus" - to emerytowany inwalida wojenny (miles - to łac. żołnierz)
Jak wielkie były te renty, wydaje mi się, że były bardzo skromne.
Stosowano je już ok VI w. pne w starożytnej Grecji. Jednak nie wszyscy 'załapywali się na taką rentę' raczej jedynie zasłużeni dla armii.
Niestety nie mam orientacji na temat zasad przyznawania rent w zaborze austriackim. Może coś tutaj da się wyczytać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_II_Habsburg
lub tu:
http://www.nsa.gov.pl/index.php/pol/NSA ... o-w-Polsce
Pozdrawiam Jerzy
-
mmaziarski

- Posty: 1034
- Rejestracja: ndz 30 mar 2008, 13:10
- Lokalizacja: Jasło
Antonius- miles emeritus invalidus
Bardzo często spotykam taki zapis,a częściej bez dopisku invalidus.Większość miała lat 24-35.
Przypuszczam,że oznaczenie emerytowany żołnierz możnaby też tłumaczyć jako żołnierz ,który zakończył służbę w wojsku.
Wojsko austriackie miało swoje księgi metrykalne,ale żołnierze żenili się też w zwykłych parafiach.Jest wiele zapisów mówiących o tym w jakim pułku służył.
Pozdrawiam
Mieczysław
Przypuszczam,że oznaczenie emerytowany żołnierz możnaby też tłumaczyć jako żołnierz ,który zakończył służbę w wojsku.
Wojsko austriackie miało swoje księgi metrykalne,ale żołnierze żenili się też w zwykłych parafiach.Jest wiele zapisów mówiących o tym w jakim pułku służył.
Pozdrawiam
Mieczysław
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Antonius- miles emeritus invalidus
Witam Panie Mieczysławie!
Z tego co Pan pisze i ze znajomości przez Pana takich zapisów w praktyce (invalidus - łac. bezsilny, słaby, chory) zgadzam się, że mógł być to także emerytowany żołnierz. Przecież inwalida nie musi być kaleką bez nogi czy ręki ...
Panu Wiesławowi chodzi raczej o wielkość tej renty lub emerytury ...
Ja tylko dodam (dla orientacji) o wielkości renty, chociaż nie wojskowej, ale związanej z poborem do wojska, taki oto tekst:
'Pobór krakowskiej młodzieży i tej z okolicznych wsi do odbycia służby wojskowej był przyjmowany bardzo negatywnie. Niektórzy starali się przy użyciu różnych środków od asenterunku (7) wymigać, innych trzeba było siłą i pod konwojem dostawiać na place zbiórki. W jednej podkrakowskiej wsi wydarzył się na przykład przypadek, że liczący dwadzieścia dwa lata poborowy zastrzelił wójta zamierzającego na czele chłopskiej straży doprowadzić go na plac asenterunkowy, a dostępu do chaty, w której poborowy mieszkał, broniła przed strażą gminną dwudziestoletnia siostra z kosą i trzynastoletni brat z siekierą w rękach. Poborowy został potem skazany przez sąd na trzydzieści lat więzienia i dwadzieścia pięć korbaczy chłosty, natomiast wdowa po wójcie otrzymała dożywotnią roczną rentę w wysokości stu złotych reńskich
.'
Pełny tekst na stronie:
http://podgorze.pl/nowa-interpretacja-z ... 1808-roku/
A na temat złotego reńskiego tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gulden_aus ... %99gierski
Przydałaby się jeszcze wartość siły nabywczej
http://www.poszukiwania.pl/portal/modul ... pic&t=5353
Pozdrawiam Jerzy
Z tego co Pan pisze i ze znajomości przez Pana takich zapisów w praktyce (invalidus - łac. bezsilny, słaby, chory) zgadzam się, że mógł być to także emerytowany żołnierz. Przecież inwalida nie musi być kaleką bez nogi czy ręki ...
Panu Wiesławowi chodzi raczej o wielkość tej renty lub emerytury ...
Ja tylko dodam (dla orientacji) o wielkości renty, chociaż nie wojskowej, ale związanej z poborem do wojska, taki oto tekst:
'Pobór krakowskiej młodzieży i tej z okolicznych wsi do odbycia służby wojskowej był przyjmowany bardzo negatywnie. Niektórzy starali się przy użyciu różnych środków od asenterunku (7) wymigać, innych trzeba było siłą i pod konwojem dostawiać na place zbiórki. W jednej podkrakowskiej wsi wydarzył się na przykład przypadek, że liczący dwadzieścia dwa lata poborowy zastrzelił wójta zamierzającego na czele chłopskiej straży doprowadzić go na plac asenterunkowy, a dostępu do chaty, w której poborowy mieszkał, broniła przed strażą gminną dwudziestoletnia siostra z kosą i trzynastoletni brat z siekierą w rękach. Poborowy został potem skazany przez sąd na trzydzieści lat więzienia i dwadzieścia pięć korbaczy chłosty, natomiast wdowa po wójcie otrzymała dożywotnią roczną rentę w wysokości stu złotych reńskich
Pełny tekst na stronie:
http://podgorze.pl/nowa-interpretacja-z ... 1808-roku/
A na temat złotego reńskiego tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gulden_aus ... %99gierski
Przydałaby się jeszcze wartość siły nabywczej
http://www.poszukiwania.pl/portal/modul ... pic&t=5353
Pozdrawiam Jerzy
-
Mączka_Wiesław

- Posty: 68
- Rejestracja: śr 12 mar 2008, 21:43
Antonius- miles emeritus invalidus
Witam!
Żołnierz odbywający służbę w warunkach pokoju po jej "zaliczeniu" wracał do "cywila" bogatszy o żołd- o ile go oczywiście nie przehulał na co w wojsku nie brak okazji. Ale Antoni wraca do ojczystej wsi prawdopodobnie kontuzjowany w walce. W roku 1805 miała miejsce" bitwa trzech cesarzy" pod Austerlitz w której armie austriacka i rosyjska poniosły klęskę. Tutaj Antoni mógł zostać ranny i w konsekwencji został inwalidą niezdolnym do dalszej służby w armii. Chodziło mi o to czy w takim wypadku Austria- na początku XIX wieku- wypłacała inwalidom wojennym rentę czy pozostawiała ich swojemu losowi.
Dziękuję za dotychczasową pomoc. Pozdrawiam. Wiesław.
Żołnierz odbywający służbę w warunkach pokoju po jej "zaliczeniu" wracał do "cywila" bogatszy o żołd- o ile go oczywiście nie przehulał na co w wojsku nie brak okazji. Ale Antoni wraca do ojczystej wsi prawdopodobnie kontuzjowany w walce. W roku 1805 miała miejsce" bitwa trzech cesarzy" pod Austerlitz w której armie austriacka i rosyjska poniosły klęskę. Tutaj Antoni mógł zostać ranny i w konsekwencji został inwalidą niezdolnym do dalszej służby w armii. Chodziło mi o to czy w takim wypadku Austria- na początku XIX wieku- wypłacała inwalidom wojennym rentę czy pozostawiała ich swojemu losowi.
Dziękuję za dotychczasową pomoc. Pozdrawiam. Wiesław.