Poszukiwanie aktu zgonu - pomoc
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Poszukiwanie aktu zgonu - pomoc
Witam
Poszukuję aktów zgonu moich prapradziadków.
Wiem, że zmarli w Warszawie, mam też datę ich śmierci,
niestety nie znam parafii. Próbowałem dowiedzieć
się czegoś w archiwum USC, ale na podstawie informacji, które mam
nie udało się znalezć aktów.
Czy ktoś mógłby mi doradzić w jaki sposób można byłoby
te dokumenty odnalezć ?
pozdrawiam
Jerzy Sławiński
Poszukuję aktów zgonu moich prapradziadków.
Wiem, że zmarli w Warszawie, mam też datę ich śmierci,
niestety nie znam parafii. Próbowałem dowiedzieć
się czegoś w archiwum USC, ale na podstawie informacji, które mam
nie udało się znalezć aktów.
Czy ktoś mógłby mi doradzić w jaki sposób można byłoby
te dokumenty odnalezć ?
pozdrawiam
Jerzy Sławiński
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Poszukiwanie aktu zgonu - pomoc
Witaj!
Może wiesz coś więcej o miejscu zamieszkania, o pochówku?
Możesz próbować przez kancelarie parafialne, przez kancelarie cmentarne, inne. Spore znaczenie ma rok/lata. Bez tego trudno wyraźnie więcej pomóc.
Pozdrawiam
Może wiesz coś więcej o miejscu zamieszkania, o pochówku?
Możesz próbować przez kancelarie parafialne, przez kancelarie cmentarne, inne. Spore znaczenie ma rok/lata. Bez tego trudno wyraźnie więcej pomóc.
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Niestety, nie mam żadnych informacji.
Oboje zmarli odpowiednio w 1926 i 1939 roku.
Pochowani są na Bródnie, grób istnieje do dzisiaj, na nagrobku są
nawet ich fotografie. Niestety w kancelarii cmentarza
brakuje informacji za te roczniki.
Wiem jedynie, że ich córka a moja prababcia
przyszła na świat w parafii Św.Aleksandra ale było to jeszcze w 1896 r.
Oboje nie figurują jako zmarli w tej parafii.
Prababcia brała ślub w 1926 ( a więc w roku śmierci ojca) w parafii Św.
Antoniego lecz i tam jej rodzice nie figurują jako zmarli (opieram się na informacjach z archiwum USC).
pozdrawiam
Oboje zmarli odpowiednio w 1926 i 1939 roku.
Pochowani są na Bródnie, grób istnieje do dzisiaj, na nagrobku są
nawet ich fotografie. Niestety w kancelarii cmentarza
brakuje informacji za te roczniki.
Wiem jedynie, że ich córka a moja prababcia
przyszła na świat w parafii Św.Aleksandra ale było to jeszcze w 1896 r.
Oboje nie figurują jako zmarli w tej parafii.
Prababcia brała ślub w 1926 ( a więc w roku śmierci ojca) w parafii Św.
Antoniego lecz i tam jej rodzice nie figurują jako zmarli (opieram się na informacjach z archiwum USC).
pozdrawiam
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Przejrzyj to co jest dostępne on-line z ASC w metryki.genealodzy.pl. W całości, nie tylko skorowidze.
1926, 1936..księgi adresowe, gazety z nekrologami.
Czy 1926 to rok pierwszego pochówku w danym grobowcu? Wtedy może coś w "teczce grobu" w kancelarii będzie. Jeśli nie, to też może coś będzie.
Bez sprawdzenia ksiąg raczej się nie obędzie, USC w zasadzie kwerend nie robi.
A sprawy spadkowe? Testament? Orzeczenie sądowe?
Pozdrawiam
1926, 1936..księgi adresowe, gazety z nekrologami.
Czy 1926 to rok pierwszego pochówku w danym grobowcu? Wtedy może coś w "teczce grobu" w kancelarii będzie. Jeśli nie, to też może coś będzie.
Bez sprawdzenia ksiąg raczej się nie obędzie, USC w zasadzie kwerend nie robi.
A sprawy spadkowe? Testament? Orzeczenie sądowe?
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Dziękuję.
Był to pierwszy pochówek w tym grobie, niestety
w kancelarii brak jakichkolwiek informacji.
Jeżeli chodzi o sprawy spadkowe i testamentowe nie mam
także żadnych informacji.
Jeżeli nie natrafię na nic w internecie to pozostaje
chyba jedynie składać wnioski do USC i "strzelać" jeżeli chodzi
o parafie. W końcu może się natrafi...
Gdyby były to akty sprzed ponad 100 lat możnaby było samemu zrobić
kwerendę w archiwum. Tutaj niestety nie ma takiej możliwości -
gdyż jak sam mówisz - USC kwerend nie robi, a samemu z ich zasobu
korzystać nie można.
pozdrawiam
Był to pierwszy pochówek w tym grobie, niestety
w kancelarii brak jakichkolwiek informacji.
Jeżeli chodzi o sprawy spadkowe i testamentowe nie mam
także żadnych informacji.
Jeżeli nie natrafię na nic w internecie to pozostaje
chyba jedynie składać wnioski do USC i "strzelać" jeżeli chodzi
o parafie. W końcu może się natrafi...
Gdyby były to akty sprzed ponad 100 lat możnaby było samemu zrobić
kwerendę w archiwum. Tutaj niestety nie ma takiej możliwości -
gdyż jak sam mówisz - USC kwerend nie robi, a samemu z ich zasobu
korzystać nie można.
pozdrawiam
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
mogli nie mieszkać w Warszawie
Pocieszę Cię - nie ma spraw beznadziejnych:)
Tyle, że warto szczęściu dopomóc pisząc dokładnie o kogo chodzi, podawać wszystkie znane dane, a i o przypuszczalnych, hipotezach roboczych wspomnieć.
Poza internetem są inne media, sposoby do samodzielnej pracy,: biblioteki...
pozdrawiam
Pocieszę Cię - nie ma spraw beznadziejnych:)
Tyle, że warto szczęściu dopomóc pisząc dokładnie o kogo chodzi, podawać wszystkie znane dane, a i o przypuszczalnych, hipotezach roboczych wspomnieć.
Poza internetem są inne media, sposoby do samodzielnej pracy,: biblioteki...
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Oto co mam:
Jan Wierzbicki, urodzony ok.1861, zmarł 05/01/1926 w Warszawie.
Mam pewne podejrzenia, iż na nagrobku może być pomylka
(nagrobek jest dużo pózniejszy) i może chodzić o rok 1928.
Marianna (wg aktu urodzenia córki) lub Maria (wg nagrobka) Wierzbicka
z Kołodziejskich, urodzona także ok.1861, zmarła 01/10/1939 w Warszawie.
Oboje na pewno mieszkali w Warszawie, nie wiadomo jedynie czy także tam się urodzili.
To niestety tyle...
pozdrawiam
Jan Wierzbicki, urodzony ok.1861, zmarł 05/01/1926 w Warszawie.
Mam pewne podejrzenia, iż na nagrobku może być pomylka
(nagrobek jest dużo pózniejszy) i może chodzić o rok 1928.
Marianna (wg aktu urodzenia córki) lub Maria (wg nagrobka) Wierzbicka
z Kołodziejskich, urodzona także ok.1861, zmarła 01/10/1939 w Warszawie.
Oboje na pewno mieszkali w Warszawie, nie wiadomo jedynie czy także tam się urodzili.
To niestety tyle...
pozdrawiam
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
A akt ślubu masz? Kopię, nie odpis?
Najstarsze dziecko kiedy się rodziło?
Najstarsze dziecko kiedy się rodziło?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Aktu ślubu także bezskutecznie poszukiwałem.
Najstarsza była moja prababcia urodzona w parafii Św. Aleksandra
w 1896 r. Jedyne co udało mi się ustalić (na podstawie indeksów
małżeństw z tej parafii dostępnych w internecie) to to, że
raczej nie pobrali się w tej parafii (przejrzałem indeksy od roku 1880
do 1896 włącznie).
Najstarsza była moja prababcia urodzona w parafii Św. Aleksandra
w 1896 r. Jedyne co udało mi się ustalić (na podstawie indeksów
małżeństw z tej parafii dostępnych w internecie) to to, że
raczej nie pobrali się w tej parafii (przejrzałem indeksy od roku 1880
do 1896 włącznie).
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jak sprawdzisz 1939 w dostępnych ASC on-line i nie znajdziesz, to próbuj (z uwagi na datę) rozważyć możliwość sporządzenia aktu w późniejszym terminie (1940? 1945? 1946?) - zgon wojenny/ekshumacja/akt sporządzony na podstawie "sądowej" z opóźnieniem.
Sprawdzali na Bródnie tylko 1939 czy też późniejsze? Data pochówku jest do uzyskania w kancelarii cmentarnej?
Sprawdzali na Bródnie tylko 1939 czy też późniejsze? Data pochówku jest do uzyskania w kancelarii cmentarnej?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Na Bródnie powiedziano mi, że nie zachowała
się księga pochówków z 1939, pózniejszych dat nie sprawdzałem.
Z tego co się dowiedziałem, w tych księgach jest tylko informacja o
dacie pochówku i nr grobu. Właściwie jest to jedynie rejestr pochowanych wedłu daty, bez żadnych dodatkowych informacji. Pełne księgi (wraz z odpisami aktów zgonu pochowanych) są dopiero od 1945 r.
Akt, który odnalazłeś też jest dość ciekawy, mimo pozornie niewielkiej
ilości informacji w nim zawartych. Wynika z niego, że fakt śmierci zgłoszony został przez pracowników szpitala, a przy zgonie, (ani nawet dwa dni pózniej) nie było nikogo z członków rodziny. No, ale przyczyn takiego stanu rzeczy nie ustali się już w oparciu o urzędowe akty
się księga pochówków z 1939, pózniejszych dat nie sprawdzałem.
Z tego co się dowiedziałem, w tych księgach jest tylko informacja o
dacie pochówku i nr grobu. Właściwie jest to jedynie rejestr pochowanych wedłu daty, bez żadnych dodatkowych informacji. Pełne księgi (wraz z odpisami aktów zgonu pochowanych) są dopiero od 1945 r.
Akt, który odnalazłeś też jest dość ciekawy, mimo pozornie niewielkiej
ilości informacji w nim zawartych. Wynika z niego, że fakt śmierci zgłoszony został przez pracowników szpitala, a przy zgonie, (ani nawet dwa dni pózniej) nie było nikogo z członków rodziny. No, ale przyczyn takiego stanu rzeczy nie ustali się już w oparciu o urzędowe akty
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
"Z tego co się dowiedziałem, w tych księgach jest tylko informacja o
dacie pochówku i nr grobu. Właściwie jest to jedynie rejestr pochowanych wedłu daty, bez żadnych dodatkowych informacji."
Być może co do zasady, tzn "z reguły nie ma innych informacji" - choć też nie do końca.
Groby sprzed 1945 też miewają (nie wiem jakiej innej formy użyć, bo oczywiście nie oglądałem znaczącej próbki) więcej niż "imię, nazwisko, data pochówku".
Jak mi się zdaje, na Bródnie są conajmniej dwie bazy danych. Jedna w formie elektronicznej, szybkodostępna, druga - dokumentacja grobów.
Informacje uzyskiwane przez telefon, zdaje się, że w większości pochodzą z tej pierwszej (co oczywiste:) Ale warto próbować namówić na przejrzenie "papierów".
Wydaje się, że przynajmniej część z dokumentów istnieje tylko w "teczkach grobów". W tym informacje o aktach zgonów (niekoniecznie odpisy, Tobie wystarczy informacja gdzie akt został sporządzony)
ww. na podstawie niewielkiej w porównaniu z cmentarzem, ale większej niż "kilka przypadków" bazy własnych doświadczeń i rozmów nt temat z pracownikami kancelarii.
Akt zgonu z października 1939 ma też taką interesującą cechę, że nie musiał być wystawiony zgodnie z miejscem zamieszkania zmarłego. Tzn. niekoniecznie przez USC pokrywającym miejsce zamieszkania.
Nie jest to jakaś szczególna cecha bo i w innym okresie tak bywa, ale z uwagi na ilość nagłych zgonów i z konieczności trochę "uproszczoną" procedurę warto uwzględnić.
Przejrzyj co jest dostępne, potem martw się o resztę:)
Jeśli pytając ponownie w USC wyeliminujesz te urzędy, które sprawdzisz być może zadanie odszukania stanie się wykonalne.
Książka adresowa 1938? 1939? telefoniczna? coś w tym kierunku?
dacie pochówku i nr grobu. Właściwie jest to jedynie rejestr pochowanych wedłu daty, bez żadnych dodatkowych informacji."
Być może co do zasady, tzn "z reguły nie ma innych informacji" - choć też nie do końca.
Groby sprzed 1945 też miewają (nie wiem jakiej innej formy użyć, bo oczywiście nie oglądałem znaczącej próbki) więcej niż "imię, nazwisko, data pochówku".
Jak mi się zdaje, na Bródnie są conajmniej dwie bazy danych. Jedna w formie elektronicznej, szybkodostępna, druga - dokumentacja grobów.
Informacje uzyskiwane przez telefon, zdaje się, że w większości pochodzą z tej pierwszej (co oczywiste:) Ale warto próbować namówić na przejrzenie "papierów".
Wydaje się, że przynajmniej część z dokumentów istnieje tylko w "teczkach grobów". W tym informacje o aktach zgonów (niekoniecznie odpisy, Tobie wystarczy informacja gdzie akt został sporządzony)
ww. na podstawie niewielkiej w porównaniu z cmentarzem, ale większej niż "kilka przypadków" bazy własnych doświadczeń i rozmów nt temat z pracownikami kancelarii.
Akt zgonu z października 1939 ma też taką interesującą cechę, że nie musiał być wystawiony zgodnie z miejscem zamieszkania zmarłego. Tzn. niekoniecznie przez USC pokrywającym miejsce zamieszkania.
Nie jest to jakaś szczególna cecha bo i w innym okresie tak bywa, ale z uwagi na ilość nagłych zgonów i z konieczności trochę "uproszczoną" procedurę warto uwzględnić.
Przejrzyj co jest dostępne, potem martw się o resztę:)
Jeśli pytając ponownie w USC wyeliminujesz te urzędy, które sprawdzisz być może zadanie odszukania stanie się wykonalne.
Książka adresowa 1938? 1939? telefoniczna? coś w tym kierunku?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz