"Odcyfrowanie" metryki po polsku (cz.1)
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Moja Zagadka
Wyciąg aktu urodzeń i ksiąg kościelnych parafii Gumińskiej
Miejscowość dla mnie nieczytelna
Roku 1825 29 maja o 3 po południu przed nami Proboszczem Parafii Gumińskiej i tejże USC w obwodzie i woj. płockim stawił się Józef Jankowski, lat 37 gospodarz i okazał nam dziecię płci męskiej, które się urodziło dnia miesiąca i roku bieżącego o godz. 7 po południu w domu pod nr 3 spłodzone z niego i Marianny z Szafrańskich, jego małżonki i życzeniem jego nadane mu zostały imiona Feliks Lucjan.
Dalej jest o osobach potwierdzających tożsamość ojca, ale nie ma nic o chrzestnych, wygląda mi to na zgłoszenie URODZENIA tylko
Pozdrawiam
Dorota
Miejscowość dla mnie nieczytelna
Roku 1825 29 maja o 3 po południu przed nami Proboszczem Parafii Gumińskiej i tejże USC w obwodzie i woj. płockim stawił się Józef Jankowski, lat 37 gospodarz i okazał nam dziecię płci męskiej, które się urodziło dnia miesiąca i roku bieżącego o godz. 7 po południu w domu pod nr 3 spłodzone z niego i Marianny z Szafrańskich, jego małżonki i życzeniem jego nadane mu zostały imiona Feliks Lucjan.
Dalej jest o osobach potwierdzających tożsamość ojca, ale nie ma nic o chrzestnych, wygląda mi to na zgłoszenie URODZENIA tylko
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
Moja Zagadka
Dziękuje za błyskawiczną pomoc.
A czy jest coś o profesji ojca - Józefa Jankowskiego?
Pozdrawiam serdecznie
Marek Borkowski
nie było pytania, za szybko czytałem
A czy jest coś o profesji ojca - Józefa Jankowskiego?
Pozdrawiam serdecznie
Marek Borkowski
nie było pytania, za szybko czytałem
Ostatnio zmieniony pn 27 lut 2012, 13:33 przez bormarek, łącznie zmieniany 1 raz.
a czy mógłbym poprosić również o zerknięcie do:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c7d ... 4dea9.html
Jest to akt małżeństwa wspomnianego Feliksa Jankowskiego ale wydany w 1848 już w Wyszogrodzie.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c7d ... 4dea9.html
Jest to akt małżeństwa wspomnianego Feliksa Jankowskiego ale wydany w 1848 już w Wyszogrodzie.
Dobry wieczór Panie Marku; Ewa nie odmawia pomocy, wyraża tylko zdziwienie czego Pan w tym tekście nie może odczytać; nadzwyczajna ta kaligrafia nie jest, ale miewamy do czynienia ze znacznie gorszymi bazgrołami; problem w tym, że jest to typowy formularz który poza danymi dotyczącymi osób i datą brzmi na ogół tak samo; ten konkretnie idzie tak:
[akt] 18, Wyszogród. Działo się w mieście Wyszogrodzie dnia 22 czerwca/ 4 lipca tysiąc osiemset czterdziestego ósmego roku o godzinie 7 wieczorem. Wiadomo czynimy, że w przytomności świadków Ignacego Lipieckiego, lat czterdzieści cztery tudzież Wincentego Wrzoska, lat czterdzieści pięć mających, obydwóch szewców tu w mieście Wyszogrodzie zamieszkałych, na dniu dzisiejszym zawarte zostało religijnie małżeństwo między Felixem Lucyanem dwóch imion Jankowskim młodzianem, czeladnikiem professyi szewieckiej, synem niegdy Józefa i dotąd przy życiu będącej Maryanny z Szafrańskich małżonków Jankowskich, matki obecnie zamięszkałej w Synborach (?) urodzonym we wsi Zaborowo, a nateraz zamięszkałym w Wyszogrodzie, lat dwadzieścia trzy maiącym z iednej, a panną Faustyną (?) Chroblewską, córką niegdy Michała i dotąd przy życiu zostaiącej w Wyszogrodzie zamięszkałej Maryanny z Tomasiewiczów małżonków Chroblewskich obywateli wyszogrodzkich, urodzoną i zamięszkałą tu w Wyszogrodzie przy matce, rok życia siedemnasty liczącą, z drugiej strony. Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzie w kościele parafialnym wyszogrodzkim, w dniach szóstym, trzynastym, dwudziestym piątym czerwca / ośmnastym, dwudziestym piątym czerwca i drugim lipca roku bieżącego, iako też, że zezwolenie ustne od obecnych aktowi małżeństwa matek nowozaślubionych było oświadczone. Tamowanie małżeństwa nie zaszło. Małżonkowie nowi oświadczają, iż żadnej umowy przedślubnej między sobą nie zawarli. Akt ten stawaiącym i świadkom przeczytany, przez nas i świadków podpisany został. Nowo zaś zaślubieni oświadczyli, iż pisać nie umieią.
nastepują podpisy;
ot i tyle.
pozdrawiam, Robert
[akt] 18, Wyszogród. Działo się w mieście Wyszogrodzie dnia 22 czerwca/ 4 lipca tysiąc osiemset czterdziestego ósmego roku o godzinie 7 wieczorem. Wiadomo czynimy, że w przytomności świadków Ignacego Lipieckiego, lat czterdzieści cztery tudzież Wincentego Wrzoska, lat czterdzieści pięć mających, obydwóch szewców tu w mieście Wyszogrodzie zamieszkałych, na dniu dzisiejszym zawarte zostało religijnie małżeństwo między Felixem Lucyanem dwóch imion Jankowskim młodzianem, czeladnikiem professyi szewieckiej, synem niegdy Józefa i dotąd przy życiu będącej Maryanny z Szafrańskich małżonków Jankowskich, matki obecnie zamięszkałej w Synborach (?) urodzonym we wsi Zaborowo, a nateraz zamięszkałym w Wyszogrodzie, lat dwadzieścia trzy maiącym z iednej, a panną Faustyną (?) Chroblewską, córką niegdy Michała i dotąd przy życiu zostaiącej w Wyszogrodzie zamięszkałej Maryanny z Tomasiewiczów małżonków Chroblewskich obywateli wyszogrodzkich, urodzoną i zamięszkałą tu w Wyszogrodzie przy matce, rok życia siedemnasty liczącą, z drugiej strony. Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzie w kościele parafialnym wyszogrodzkim, w dniach szóstym, trzynastym, dwudziestym piątym czerwca / ośmnastym, dwudziestym piątym czerwca i drugim lipca roku bieżącego, iako też, że zezwolenie ustne od obecnych aktowi małżeństwa matek nowozaślubionych było oświadczone. Tamowanie małżeństwa nie zaszło. Małżonkowie nowi oświadczają, iż żadnej umowy przedślubnej między sobą nie zawarli. Akt ten stawaiącym i świadkom przeczytany, przez nas i świadków podpisany został. Nowo zaś zaślubieni oświadczyli, iż pisać nie umieią.
nastepują podpisy;
ot i tyle.
pozdrawiam, Robert
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam Anno, najlepiej takie kulfony czyta się z całej strony, a to dlatego ze litera literze nie równa albo nie podobna , tu trzeba czytać w tabelce z góry na dół i odgadnąć powód śmierci w tym jednym słowie , według mnie pisze tak ; potłuczenie i niżej - dyfteryt - skrót albo tyfus przez d , w drugiej tabelce pisze ; dla jego żony, następna linijka ; suchoty i dalej ; dla jego żony. Nie wiem co te słowa zapisane w metryce miały oznaczać dla jego żony śmierć męża oprócz biedy razem z małymi dziećmi zapewne ; pozdrawiam - Julian
