Przodkowie, których trudno odnaleźć.

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

m_gry

Sympatyk
Ekspert
Posty: 162
Rejestracja: wt 17 maja 2011, 17:48

Przodkowie, których trudno odnaleźć.

Post autor: m_gry »

Witam!
Zwracam się z prośbą o poradę, gdyż chwilowo (mam nadzieje) utknąłem w poszukiwaniach. Sprawa dotyczy mojego 3x pradziadka, Marcina Rzeczkowskiego i jego rodziców -Antoniego Rzeczkowskiego i Rozalii Gazdeckiej. Cała sprawa umiejscowiona jest w byłym woj. tarnopolskim, w rodzinie chłopskiej.
Marcin Rzeczkowski mieszkał w miejscowości Sielec Bieńków, parafia Dobrotwór, przynajmniej od końca lat 40. XIX wieku (wnioskując po aktach urodzenia jego dzieci i akcie ślubu), a prawdopodobnie już od lat 30. XIX wieku (wnioskując po aktach urodzenia jego rodzeństwa). Urodził się około 1823 roku (dane przybliżone z aktu małżeństwa), jednak a aktach dotyczących tej wsi nie znalazłem jego aktu urodzenia. Imiona i nazwiska jego rodziców znam jedynie z jego aktu ślubu. Swoje poszukiwania skierowałem w stronę sąsiedniej parafii - Kamionka Strumiłowa, stamtąd bowiem na teren parafii Dobrotwór przybyła inna część mojej rodziny, kilkadziesiąt lat wcześniej. W indeksie do księgi urodzeń znalazłem w dwóch miejscowościach (Kamionka Strumiłowa i Mazairnia Kamionecka) dwie osoby, które bardzo pasują do moich poszukiwań, odpowiednio - Antoniego Rzeczkowskiego, urodzonego w 1797 roku i Rozalię Gazdecką, urodzoną w 1798 roku. Wszystko by było bardzo łatwe, gdyby nie to, że nie mogę odnaleźć ani aktu ślubu Antoniego i Rozalii, ani też aktu urodzenia Marcina. Czy takie dopasowanie może być przypadkowe? Jeśli nie, to gdzie jeszcze mogę poszukać brakujących aktów?

Ponadto to jeden z kilku przypadków, kiedy w księgach jestem w stanie odnaleźć akty urodzenia całego rodzeństwa poza moim bezpośrednim przodkiem. Czy ktoś miał taką sytuację? Jak udało wam się to rozwiązać?
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
Michał Grygorewicz
jart

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1094
Rejestracja: pt 03 cze 2011, 14:45

Re: Przodkowie, których trudno odnaleźć.

Post autor: jart »

m_gry pisze: Ponadto to jeden z kilku przypadków, kiedy w księgach jestem w stanie odnaleźć akty urodzenia całego rodzeństwa poza moim bezpośrednim przodkiem. Czy ktoś miał taką sytuację? Jak udało wam się to rozwiązać?
Witam

Co do sytuacji - ja mam podobną, jeśli nie identyczną, w sensie - "wszyscy poza moimi są" - na terenie obecnej Litwy. Jeszcze nie rozwiązałem tego problemu, myślę o księgach egzaminów przedślubnych (w kwestii małżeństw, nie wiem czy się zachowały), spisach ludności/parafian (o ile są), nie mam więcej pomysłów na tę chwilę...
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Piórkowska_Ewa

Sympatyk
Mistrz
Posty: 170
Rejestracja: ndz 05 lut 2012, 10:18
Podziękował: 1 time

Re: Przodkowie, których trudno odnaleźć.

Post autor: Piórkowska_Ewa »

Witam, tu Ewa.
Jeśli idzie o "Ponadto to jeden z kilku przypadków, kiedy w księgach jestem w stanie odnaleźć akty urodzenia całego rodzeństwa poza moim bezpośrednim przodkiem." ,to zdarzyło mi się podobnie. Mój pradziadek miał siedmioro rodzeństwa, wszyscy urodzeni w Kamionce, ochrzczeni we właściwej sobie parafi, ślub rodziców też w tej parafii, a mojego Bronka (trzecie dziecko z koliei) nie ma. Mam datę urodzin, więc się trochę irytowałam. W zasadzie przez przypadek znalazłam go w parafii w Błoniu oddalonej o jakieś 60 km, zupełnie nie rozumiejąc skąd się tam znaleźli. Nie poddawałam w wątpliwość, że to ta osobą, bo imiona i nazwiska żadkie. Udało mi się dotrzeć do najstarszych z rodziny i oni potwierdzili, że w tym Błoniu mieszkała jakaś ich rodzina i pewnie dziecko urodziło się tam przy okazji wizyty na Wielkanoc. Trochę mnie dziwi, że ksiądz zapisał, że rodzina mieszkała tam - jeśli tak było istotnie to mysiał to być krótki czas bo przecież mieli gospodarstwo i dom do którego zaraz wrócili - za półtora roku chrzczą już u siebie kolejne dziecko.
Inny przykład: przy ślubie podana jest parafia urodzenia mojego prapradziadka - Skierniewice- jest sierotą (na Skierniewice wskazuje też przekaz rodzinny), sprawdziłam 20 lat chrztów tych Skierniewicach - nie ma, sprawdziłam śluby - znalazłam ślub rodziców ( za 60 lat przy śmierci mojego przodka napiszą urodzony w niewiadomym miejscu z niewiadomych rodziców). Okazało się, że rodzina "wyszła" z tych Skierniewic do sąsiedniego Jeruzala i tam ochrzciła troje dzieci, by potem wrócić do Skierniewic.
Powyższą sytuację przez pewien czas uważałam za beznadziejną a zaplątałam się gdy szukając ślubu (pomagał mi ksiądz, podzieliliśmy księgi na pół i szukaliśmy oddzielnie) ktoś przeoczył ten wpis. Przyłożyłam się drugi raz i poszło.
Nie poddawaj się, tylko sprawdzaj wszelkie tropy, czasem to dzieło przypadku. Czytając akty zwracaj uwagę skąd są świadkowie, to czasem jest niezły trop.
Ewa
maed

Sympatyk
Mistrz
Posty: 43
Rejestracja: wt 20 gru 2011, 15:33

Re: Przodkowie, których trudno odnaleźć.

Post autor: maed »

Witam;
Zwróć jeszcze uwagę na nazwiska. Ja miałam taki przypadek, że poszukiwałam bezskutecznie akt dot. Kulińskich. Zdeterminowana przeszukiwałam akt po akcie i okazało się że przez okres 3 lat w aktach wpisywano nazwisko Kula zarówno w mojej rodzinie jak też spokrewnionej o tym nazwisku. Starsze rodzeństwo miało wpisane rodziców Feliksa i Magdalenę Kulińskich, młodsze podobnie, a dla mojego prapra...dziadka wpisano Feliksa i Magdalenę Kulów. Mam jeszcze jeden przypadek, o którym nie do końca wiem co myśleć.
Poszukiwałam aktu urodzenia Kacpra Adamusa i nie znalazłam. Znalazłam starsze rodzeństwo i młodsze, a jego nie. Ostatecznie przeglądałam akt po akcie i znalazłam taki, gdzie nazwisko zupełnie się nie zgadza (wpisano Michałowski) jednak imiona ojca, matki, rok i wieś są zgodne. Co wiecej, w tej wsi nigdy nie mieszkali Michałowscy. Podejrzewam więc pomyłkę lub też dziadek mojego Kacpra miał na imię Michał i stąd jego ojca zapisano jako Michałowskiego. Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam
Edyta
m_gry

Sympatyk
Ekspert
Posty: 162
Rejestracja: wt 17 maja 2011, 17:48

Re: Przodkowie, których trudno odnaleźć.

Post autor: m_gry »

Na nazwiska zwracałem uwagę, bo samo nazwisko Rzeczkowski jest pisane przynajmniej na kilka różnych sposobów. Zacznę w takim razie szukać też w sąsiednich parafiach. W drugim, podobnym przypadku, gdzie dzięki drugiemu małżeństwu mam wyznaczoną w miarę dokładną trasę migracji też nie potrafię odnaleźć aktu w żadnym z miejsc, w których przebywał mój przodek.
Ciekawi mnie jeszcze opinia osób bardziej doświadczonych, czy znalezione przede mnie akty są zbieżne przypadkowo czy też nie?
Pozdrawiam,
Michał Grygorewicz

Poszukuję kontaktu z wszystkimi osobami, których przodkowie wywodzą się z parafii Dobrotwór i Kamionka Strumiłowa
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”