Prośbę o pomoc kieruję głównie ku użytkownikom forum zamieszkałym w Niemczech, lub znających język niemiecki. Jednak każdy inny mogący w jakikolwiek sposób pomóc jest poszukiwany
2 marca 1920r. moi pradziadkowie Stanisław Michalski i Katarzyna Kmiecik pobrali się w kościele katolickim w miejscowości Zappendorf.
Rok później zalegalizowali ślub w polskiej gminie przedstawiając dokument z Niemiec.
Co robili w Zappendorf - nie wiem. Z tego co przeczytałem na stronie internetowej tego miasta, istnieje doże prawdopodobieństwo, ze byli pracownikami sezonowymi i pracowali w kopalni soli potasowej lub przy zbiorach winogrona (w 1920r. ok. 40% mieszkańców Zappendorf było pracownikami sezonowymi).
Pradziadkowie pochodzili z sąsiednich miejscowości w gm. Radoszyce i gm. Pijanów, pow. Końskie. Czy poznali się przed wyjazdem do Niemiec, czy na miejscu - nie wiem.
Zastanawia mnie czy faktycznie była to emigracja zarobkowa. Jeżeli tak to nie wydaje mi się, aby w tamtych czasach ludzie na własną rękę wyjeżdżali tak daleko. Ale może się mylę? Jeżeli jednak nie, to czy może na tych terenach organizowana była poprzez organizacje społeczne lub komercyjne jakaś akcja wyjazdowa?
Nawiązałem kontakt z Uniwersytetem JK w Kielcach, ale pracownicy naukowi wyspecjalizowani w historii regionu dostępni będą dopiero we wrześniu...
Przy pomocy Biura Tłumaczeń i wykonanych telefonach do Niemiec dowiedziałem się tyle, że wszelkie zapytania o pradziadków muszę zlożyć pisemnie, a na odpowiedź poczekam do kilku miesięcy...
Telefon do lokalnego muzeum w Zappendorf i do proboszcza nie przyniósł efektu, ponieważ nikt ich nie odebrał...
Czy ktoś słyszał o tym miejscu jako o jakimś centrum pracy w tych czasach? Może w niemieckim internecie można coś na ten temat znaleźć? Może ktoś ma dostęp do niemieckich archiwów i może tam coś "przypadkiem" odszukać? Może ktoś mieszka w pobliżu Zappendorf i może odwiedzić lokalne muzeum czy też proboszcza i popytać?
Ja jak tylko dowiedziałem się o całej tej sprawie zapragnąłem natychmiast jechać do Zappendorf (mimo praktycznie zerowej znajomości niemieckiego). Niestety przez najbliższe trzy miesiące nie jest to możliwe.
Może ktoś z polskich źródeł (jakich?) wie cokolwiek na temat emigracji do Zappendorf?
A może to nie emigracja zarobkowa, ale zupełnie coś innego? Tylko co? Stalagi, obozy i roboty przymusowe - wszystko było, ale 20 i więcej lat później???
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i pozdrawiam!
Marcin Serkiz
