Ciekawy akt metrykalny gdzie różnica między małżonkami wynosi ponad 40 lat (i to nie jest relacja że mężczyzna żeni się z młodszą kobietą, lecz na odwrót, nadomiar tego mężczyzna jest kawalerem a kobieta wdową! )
Czy zdażyło się wam mieć taki przypadek?
akt nr 1, Michał Koza i Małgorzata Gałęziowska 1825 rok, parafia Mierzwin.
Ostatnio zmieniony sob 31 mar 2012, 20:05 przez Brozek_Oskar, łącznie zmieniany 1 raz.
Szukam Domaszewicz, Łosowski, Leszczyłowski, Łomanowski, Betlewicz, Pawłowski i Nowicki z terenów dawnego województwa Nowogródzkiego, konkretniej okolic Lachowicz, Zubielewicz, Baranowicz, Nieświeża, Klecka, Krzywoszyna, Niedźwiedzicy, Słucka
Witam!
Czynnik poprawy warunków egzystencji był (i jest) zawsze brany pod uwagę, ale jest też oczarowanie drugą osobą zwane miłością (może przypadek gerontofilii ?), oraz inne, często niewytłumaczalne, okoliczności. Otóż rozważając ten przykład, pragnę zwrócić uwagę na panujące wówczas przesądy. Miedzy innymi panowało przekonanie, że nie można sprzeciwić się owczarzowi, a jak wynika z tego aktu, nowozaślubiona Małgorzata była córką owczarzy z Haydaszku. O zawodzie owczarzy i ich "mocy tajemnej" już była u nas na forum mowa: http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... rt-0.phtml
Polecam też ciekawą opowiastkę ludową z powiatu Lubartowskiego zamieszczoną na stronie: http://zielona.org/Owczarze
Uwielbiam Pana wypowiedzi. Zawsze się dowiem czegoś nowego obszernie, rzetelnie i ciekawie.
Wśród moich przodków było wiele owczarzy, bardzo mnie Pan tym zainteresował.
Opowiastka i dyskusja na forum jest naprawdę godna polecenia.
Dziękuję i pozdrawiam, Oskar Brożek.
Szukam Domaszewicz, Łosowski, Leszczyłowski, Łomanowski, Betlewicz, Pawłowski i Nowicki z terenów dawnego województwa Nowogródzkiego, konkretniej okolic Lachowicz, Zubielewicz, Baranowicz, Nieświeża, Klecka, Krzywoszyna, Niedźwiedzicy, Słucka