Witam,
moja babcia cioteczna przeżyła wraz z dziećmi wojnę w obozie w Potulicach. Lecz jedno z dzieci, które urodziła w obozie zostało zaraz po urodzeniu zabrane przez Niemców. Może ktoś się orientuje, czy dzieci były mordowane czy oddane do adopcji?
Asia
Obóz przesiedleńczy Potulice - dzieci
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Witaj Asiu ,
Jezeli dziecko przezylo to koniecznie zapoznaj sie z tym tematem :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lebensborn
https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemiecki ... Potulicach
Pozdrawiam
Jezeli dziecko przezylo to koniecznie zapoznaj sie z tym tematem :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lebensborn
https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemiecki ... Potulicach
Pozdrawiam
Marek Z.
-
apogorzelska

- Posty: 243
- Rejestracja: śr 13 lip 2011, 11:18
- Lokalizacja: Warszawa
Witaj
Zwróć sie do Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Polsce. Może podpowiedzą Ci gdzie szukać.
Pozdrawiam
Ania
Zwróć sie do Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Polsce. Może podpowiedzą Ci gdzie szukać.
Pozdrawiam
Ania
Ania Pogorzelska
------------------------------------------------------------
Szukam informacji o Jakubie Żukowskim (ur +- 1880r.), mieszkańcu gm. Belsk, woj. mazowieckie, zmarłym w 1917 w Mińsku Litewskim, żona Magdalena z Mrozów
------------------------------------------------------------
Szukam informacji o Jakubie Żukowskim (ur +- 1880r.), mieszkańcu gm. Belsk, woj. mazowieckie, zmarłym w 1917 w Mińsku Litewskim, żona Magdalena z Mrozów
-
geomorfina

- Posty: 94
- Rejestracja: pn 22 kwie 2013, 19:57
Witaj,
wiem, że temat stary, ale podobny.
Moja babcia wraz z całym rodzeństwem była w obozie w Potulicach.
Jako, że wszystkie dzieci były blondwłose i niebieskookie - moja babcia i jeden z jej braci "załapali" się na adopcję do niemieckiej rodziny.
Krótko po wojnie najstarszy brat przy pomocy PCK odszukał adoptowane z obozu rodzeństwo i sprowadził oboje z powrotem do Polski.
Dlatego polecałabym jak już wcześniej ktoś pisał kontakt z PCK.
Pozdrawiam
Joanna Klajbor
wiem, że temat stary, ale podobny.
Moja babcia wraz z całym rodzeństwem była w obozie w Potulicach.
Jako, że wszystkie dzieci były blondwłose i niebieskookie - moja babcia i jeden z jej braci "załapali" się na adopcję do niemieckiej rodziny.
Krótko po wojnie najstarszy brat przy pomocy PCK odszukał adoptowane z obozu rodzeństwo i sprowadził oboje z powrotem do Polski.
Dlatego polecałabym jak już wcześniej ktoś pisał kontakt z PCK.
Pozdrawiam
Joanna Klajbor