Szanowni Państwo
Postanowiłem na forum podzielić się historią dotyczącą losów mojego przodka Joachima Jędrzejewskiego. Próbując poznać tajemnicę jego wędrówki po Polsce chciałbym prosić o pomoc i może jakąś wskazówkę.
Joachim Jędrzejewski urodził się w rodzinie chłopskiej z Adama i Łucji z Łubińskich małżonków Jędrzejewskich w roku 1788 we wsi Kuków pod Krzepicami (obecnie miasto w województwie śląskim, w powiecie kłobuckim). W okresie młodości Joachima miasto Krzepice należało do Królestwa Prus. Tyle wiem o rodzinnych stronach Joachima.
Kolejny fakty jakie posiadam prowadzą jednak do miasteczka Kiernozia (obecnie wieś w województwie łódzkim, w powiecie łowickim) oddalonego od Krzepic ponad 200 km! Właśnie tam w 1818 roku ożenił się z Gertrudą Kaźmierczonką córką Andrzeja i Klary z pobliskiej wsi Sokołów. W chwili ślubu Joachim pełnił obowiązki gajowego w Kiernozi. Co takiego zaprowadziło go w tamte strony? Być może w owym okresie tak odległe wędrówki były czymś normalnym i zastanawianie się dlaczego akurat Kiernozia nie ma sensu.
Ostatnio postanowiłem wybrać się do Kiernozi w celu odnalezienia aktu urodzenia wspomnianej Gertrudy urodzonej prawdopodobnie w 1790r. (niestety mimo życzliwości miejscowego Proboszcza aktu nie odnalazłem - księgi z owego okresu nie istnieją). Odwiedziłem natomiast kryptę kiernoskiego kościoła w której znajdują się trumny – wśród nich trumna znanej Marii Walewskiej z Łączyńskich kochanki cesarza Napoleona Bonaparte. Data na trumnie uświadomiła mnie, że wszystkie te wydarzenia działy się dokładnie w czasie kiedy mój przodek Joachim Jędrzejewski mieszkał w Kiernozi. Pierwszy syn Joachima i Gertrudy – Szczepan został ochrzczony przez ks. Demetriusza Budnego w 1818r. na dwa miesiące przed sprowadzeniem zwłok Marii Walewskiej z Paryża. Wspomnę tylko, że w parafialnej księdze zmarłych ks.Budny, napisał, że zwłoki Walewskiej zostały sprowadzone z Francji 27 października 1818r. i złożone w krypcie przygotowanej specjalnie z tej okazji.
Wizyta nasunęła refleksję i postanowiłem poczytać trochę o historii rodziny Łączyńskich. Szczególnie zainteresował mnie Józef Benedykt Łączyński general Księstwa Warszawskiego - najstarszy brat Marii. O jego wojskowej karierze można znaleźć wiele informacji mnie jednak zainteresował szczególnie fakt, że w roku 1809 dowodził 3 pułkiem ułanów biorących udział w „obronie Częstochowy” wespół z wojskami mjr Stuarta oraz ochotnikami z Gwardii Narodowej z Częstochowy, Kłobucka i Krzepic. Czytając o tym pomyślałem, że może właśnie mój przodek Joachim Jędrzejewski mając wówczas 21 lat mógł uczestniczyć jako ochotnik z Krzepic we wspomnianych walkach. Może kolejne lata spędził podążając gdzieś w oddziałach dowodzonych przez Józefa Benedykta Łączyńskiego i ta właśnie wędrówka zakończyła się w rodzinnym miasteczku generała - Kiernozi. Może fakt, że dopiero mając 30 lat osiadł i ożenił się potwierdza, że istotnie wędrował u boku Łączyńskiego? Jak wspomniałem w 1818r. Joachim pracował już w Kiernozi jako gajowy - natomiast w roku 1824 był na dworze kiernoskim parobkiem. Być może moje przypuszczenia nie mają wiele wspólnego z prawdą, a Joachim zupełnie przypadkowo przywędrował do Kiernozi i podjął pracę na dworze kiernoskim zarządzanym wówczas przez brata generała Józefa Benedykta Łączyńskiego – Teodora. Ale jestem pewien, że młodych ludzi którzy w owym okresie przywędrowali z Krzepic do Kiernozi nie mogło być wielu.
Może jednak ktoś podpowie mi lub naprowadzi gdzie szukać rejestrów lub spisów uczestników tamtych wydarzeń. Naturalnie nie robię sobie dużych nadziei, że kiedykolwiek potwierdzę swoje przypuszczenia, ale jako genealog-amator będę wdzięczny za każdą wskazówkę.
Seweryn Dębski (Łódź)
Historia wędrówki mojego przodka - Krzepice - Kiernozia
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6302
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Historia wędrówki mojego przodka - Krzepice - Kiernozia
Sewerynie
ciekawa podróż, ciekawie opowiedziana historia...
Polecam Ci serwis http://napoleon.org.pl/ do ewentualnego rozpoznania.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
w dalszych poszukiwaniach
Aneta
ciekawa podróż, ciekawie opowiedziana historia...
Polecam Ci serwis http://napoleon.org.pl/ do ewentualnego rozpoznania.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
w dalszych poszukiwaniach
Aneta
Historia wędrówki mojego przodka - Krzepice - Kiernozia
Dziękuje. Nie omieszkam skorzystac z serwisu.