"T: "Prośba o pomoc w ustaleniu parafii"
Jak znaleźć akt ślubu?
Obszukałem sporą część parafii województwa łódzkiego i kilka w przyległych – bez rezultatu. Nie mogę natrafić na metrykę ślubu swego przodka (1x pra) Mateusza Stawskiego urodzonego około roku 1819 – młynarza, który z racji swego zajęcia co kilka lat przenosił się gdzie indziej. Gdzie się urodził też nie wiadomo. Rodzinę założył dość późno, był dobrze po czterdziestce (może było to jego kolejne małżeństwo), jego wybranka to urodzona w Szczercowie w 1837 roku - Salomea Kowalska. Sądząc po rocznikach urodzenia ich dzieci ślub mógł być zawarty w latach 1862-1863. Parafia gdzie to nastąpiło jest nieznana i to jest sedno problemu. Teoretycznie powinien być w parafii młodej, czyli w Szczercowie, lecz po dwukrotnym sprawdzeniu – raz w parafii, potem poprzez kwerendę w AP Łódź - tam go nie ma. Punktami zaczepienia do poszukiwań mogą być jakieś rejestry ludności w gminach, gdzie zamieszkiwał i gospodarował - bo tylko to jest wiadome. W tym zakresie wchodzą w rachubę: Chociw k/Widawy i Trzebce k/Brzeźnicy. No i wiadomo gdzie zmarł – jest akt zgonu, który nie zawiera jednak informacji o jego miejscu urodzenia, podaje jedynie imiona rodziców – Karol, Julianna.
Czy Waszym zdaniem owe rejestry, o których wspomniałem mogą zawierać wzmianki o miejscu urodzenia czy jakieś inne wskazówki pomocne do poszukiwań?
Będę zobowiązany za wszelkie sugestie co do sposobów osiągnięcia postępu w poszukiwaniach.
Z pozdrowieniami
Z. Stawski
Stawski Mateusz, Kowalska Salomea - szukam aktu ślubu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Prośba o pomoc w ustaleniu parafii
Witam, trochę może podpowiem, ja tak samo myślałem według urodzeń dzieci ale to nie tak jest, młoda mogła się ożenić w wieku 17 lat czyli szukać od 1854 r. nie wiadomo czy jej rodzice żyli, jeśli nie to była u opiekuna z rodziny i tam był ślub,czasem na swoje widzi misie mógł być ślub w jakimś klasztorze. Jeśli znasz imiona kolejnego pra.. to bardzo dobrze i takich szukać np. jako świadek lub chrzestny, to podają skąd pochodzi i są jeszcze hipoteki jeśli miał ziemie w AP danego powiatu na ten czas ; pozdrawiam - Julian
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Prośba o pomoc w ustaleniu parafii
Witam
czy wiadomo w jakiej parafii urodziło się pierwsze dziecko tej pary (rozumiem, że tu aktu ślubu brak ?)
Spisy ludności jak najbardziej mogą dać odpowiedź na temat miejsca urodzenia przodka. Należy ich szukać w aktach gmin, do których wymienione miejscowości przynależały w interesującym Pana okresie.
Pozdrawiam
Aneta
Ps. więcej o spisach ludności w wątku:
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... rt-0.phtml
czy wiadomo w jakiej parafii urodziło się pierwsze dziecko tej pary (rozumiem, że tu aktu ślubu brak ?)
Spisy ludności jak najbardziej mogą dać odpowiedź na temat miejsca urodzenia przodka. Należy ich szukać w aktach gmin, do których wymienione miejscowości przynależały w interesującym Pana okresie.
Pozdrawiam
Aneta
Ps. więcej o spisach ludności w wątku:
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... rt-0.phtml
Biorąc pod uwagę to, że był młynarzem, musisz wziąć pod uwagę dużo, dużo większy obszar pod uwagę.W lubelskim spotkałam młynarzy ze ...Śląska,mazowieckiego.Panna natomiast mogła być osobą dorosłą i gdzieś na służbie, więc ślub mógł się odbyć tam, gdzie od jakiegoś czasu pracowała.
Jeśli odległość od domu była daleka, mogła nie okazać się dokumentem tylko świadkowie złożyli oświadczenie przed księdzem.
Spisy w gminach, jeśli się zachowały,warto przejżeć.
No i uzbroić się w cierpliwość.Tyle teraz przybywa indeksów i metrk w inernecie, że kiedyś wypłyną.Na wszelki wypadek sprawdź mapę nazwisk i tam gdzie najwięcej występuje Stwaskich ustal parafie i próbuj w tych parafiach.Może się uda.
Każdy z nas ma takiego"zakapiorka".
Powodzenia
Danka
Jeśli odległość od domu była daleka, mogła nie okazać się dokumentem tylko świadkowie złożyli oświadczenie przed księdzem.
Spisy w gminach, jeśli się zachowały,warto przejżeć.
No i uzbroić się w cierpliwość.Tyle teraz przybywa indeksów i metrk w inernecie, że kiedyś wypłyną.Na wszelki wypadek sprawdź mapę nazwisk i tam gdzie najwięcej występuje Stwaskich ustal parafie i próbuj w tych parafiach.Może się uda.
Każdy z nas ma takiego"zakapiorka".
Powodzenia
Danka
- Dławichowski

- Posty: 1042
- Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
- Lokalizacja: Koszalin
- Kontakt:
Dzień dobry!
Ja szukał bym aktów zgonów/ślubów rodzeństwa Mateusza. gdyby w owych dokumentach były podane nazwy miejscowości a może i nawet dane rodziców, mozna spróbować odtworzyć marszrutę przemieszczania się rodzin Mateusza. Radzi:
Krzycho z Koszalina
Ja szukał bym aktów zgonów/ślubów rodzeństwa Mateusza. gdyby w owych dokumentach były podane nazwy miejscowości a może i nawet dane rodziców, mozna spróbować odtworzyć marszrutę przemieszczania się rodzin Mateusza. Radzi:
Krzycho z Koszalina
O mnie:
http://www.dlawich.pl/
http://www.dlawich.pl/
Jestem wdzięczny za otrzymane liczne odpowiedzi zawierające wskazówki i propozycje dalszych działań. Niektóre z nich brałem już pod uwagę przy dotychczasowych staraniach, które trwają prawie pięć lat, tak długo, niestety, z powodu braku zazębiania się metryk – posiadany akt zgonu tego przodka nie podaje miejsca jego urodzenia. Z tego powodu skupiłem się na żonie -Salomei Kowalskiej i zgromadziłem dość dużo dokumentów dot. jej rodziny. Jednak faktycznie na razie nie wiem czy jej rodzice żyli wtedy gdy ona była zdolna do zamążpójścia, ale biorąc pod uwagę iż jej matka jeszcze w roku 1851 wydała na świat kolejne dziecko mając już sama pięćdziesiąt lat, a ojciec był młodszy od żony o lat osiem, więc można przypuszczać ... - chociaż nigdy nie wiadomo. Jeśliby zaś ślub był, jak wnioskowałem, w okresie 1862,1863 – czyli bliżej stwierdzonych urodzeń dzieci (rocznik 1864 i późniejsze) to faktycznie mogła gdzieś pracować i tam się pobrali, lub mogła być już wdową i też mieszkała gdzie indziej. Za wdową może przemawiać, iż rok 1863 był dość burzliwy wydarzeniami.
Ale z drugiej strony nie pasuje mi, bo jakże, pobrali się gdzieś w świecie a potem nagle ich dzieci rodzą się opodal owego Szczercowa (ok.10 km) – w Chociwiu, gdzie Mateusz Stawski był młynarzem.
Nie zachowały się księgi ludności z Chociwia ani Szczercowa, jak również z Trzebcy gdzie byli najpóźniej. Także księga hipoteczna majątku do którego należał młyn w Trzebcy ma lukę w tych latach. Pozostałych jeszcze nie ustaliłem.
Co jeszcze można zrobić – pewnie przyjdzie czekać aż indeksacja będzie na tyle kompletna i to samo się pojawi, albo ktoś życzliwy przypadkiem napotka i da znać. To byłoby piękne.
Pozdrowienia
Z. Stawski
Ale z drugiej strony nie pasuje mi, bo jakże, pobrali się gdzieś w świecie a potem nagle ich dzieci rodzą się opodal owego Szczercowa (ok.10 km) – w Chociwiu, gdzie Mateusz Stawski był młynarzem.
Nie zachowały się księgi ludności z Chociwia ani Szczercowa, jak również z Trzebcy gdzie byli najpóźniej. Także księga hipoteczna majątku do którego należał młyn w Trzebcy ma lukę w tych latach. Pozostałych jeszcze nie ustaliłem.
Co jeszcze można zrobić – pewnie przyjdzie czekać aż indeksacja będzie na tyle kompletna i to samo się pojawi, albo ktoś życzliwy przypadkiem napotka i da znać. To byłoby piękne.
Pozdrowienia
Z. Stawski
