Szanse i trudności w udostępnianiu metrykaliów (komentarz)

Komentarze artykułów opublikowanych na stronie PTG

Moderator: maria.j.nie

Awatar użytkownika
Komentarze

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 4721
Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34

Szanse i trudności w udostępnianiu metrykaliów (komentarz)

Post autor: Komentarze »

Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=468&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku
Awatar użytkownika
Młochowski_Jacek

Członek Honorowy
Nowicjusz
Posty: 1725
Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Szanse i trudności w udostępnianiu metrykaliów (komentarz)

Post autor: Młochowski_Jacek »

Powyższy tekst nie omawia zagadnienia całościowo Jest odpowiedzią na fałszywe tezy stawiane przez jednego z dyrektorów AAD, który widzi interes Kościoła w sprzedawaniu tego co powinno być dostępne wszystkim zainteresowanym za darmo, który ogranicza prawa obywateli tworząc regulaminy niezgodne z duchem z Konkordatu i ustawą o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach z dn. 14 lipca 1983 r. podporządkowując je zwiększeniu zysków w sposób nieetyczny jednocześnie stawiając genealogów i ich działania w fałszywym świetle mówiąc fałszywe świadectwa przeciw bliźniemu swemu i zapominając, ż Kościół to nie wielkie świątynie a społeczność tych właśnie bliźnich. Na szczęście jest to odosobniony przypadek.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
ewab.

Sympatyk
Adept
Posty: 131
Rejestracja: ndz 17 lip 2011, 20:05

Szanse i trudności w udostępnianiu metrykaliów (komentarz)

Post autor: ewab. »

Uważam, że dodatkowo powinien być również poruszony temat setek wolontariuszy, którzy bezpłatnie, używając własnego sprzętu, prądu i setek godzin spędzonych przed komputerem indeksują dla potrzeb ogółu materiały genealogiczne, w szerokim rozumieniu.
W większości nie indeksują nawet parafii skąd pochodzą ich przodkowie, co jest również utrudnieniem, bo nazwiska są obco brzmiące i często nabazgrane tak, że trzeba wielkiego wysiłku, żeby to odczytać.
Uważam, że ci wolontariusze powinni otrzymywać potrzebne im rodzinne metryki czy inne dokumenty tego typu bezpłatne, ze wszystkich parafii czy archiwów. I nie chodzi mi o tych, co to zindeksują jeden roczek, aby dorwać się do linków i potem je odrobinę przerabiając mieć dostęp do kolejnych. Taka jest rzeczywistość i praktyki. Chodzi mi o tych „długodystansowców”. Osobiście mam na swoim koncie zindeksowanych 10.097 aktów, łącznie ze 115 lat (proszę nie traktować tego jako przechwałkę ani się nie licytować, ze ktoś zrobił więcej. Działam dopiero rok). A z tej indeksacji uzyskałam kilkanaście aktów własnych przodków. Po większość musiałam się zgłaszać do parafii lub archiwów i oczywiście za nie płacić, pomimo, że właśnie z mojej indeksacji te parafie czy archiwa korzystają bezpłatnie, ale wysyłają odpłatnie kserokopie czy skany również innym zainteresowanym.

Uważam, że chociaż w tym punkcie wolontariusze powinni być zaopatrzeni z jakieś zaświadczenie czy jakieś inne potwierdzenie, że ich działalność przyczynia się do poszerzania wiedzy genealogicznej setek (tysięcy?) osób i chociaż w zdobywaniu metryk własnych przodków powinni być zwolnieni z opłat. I jeszcze raz podkreślam, że nie chodzi mi o przypadkowych wolontariuszy opisanych wyżej. Można przecież opracować kogo i jakim zakresie takie zwolnienie z opłat by dotyczyło.
Jestem przekonana, że brak chętnych do indeksacji znacznie by się zmniejszył, gdyby mieli takie uprzywilejowanie.
Kolejnym problemem wg mnie jest dostęp do książek meldunkowych. Nie będę się rozpisywała jak wielkie miałam trudności z uzyskaniem do wglądu księgi meldunkowej domu, który od lat już nie istnieje, a jego mieszkańcy dawno pomarli.
W ogóle nie mogę pojąć skąd te trudności. Te zasłaniania na kserokopii nazwisk, których we wniosku nie podałam, bo ich nie znałam, a właśnie chciałam poznać, są wg mnie idiotyczne.
Nie zawsze wiadomo, że np. siostra mojego Ojca wyszła drugi raz za mąż i nosiła już inne nazwisko, jak i jej dzieci. Mogę się tylko zorientować o tym fakcie właśnie mając wgląd do kompletnej ksiązki meldunkowej. Nie chcę przecież odzyskiwać jakieś kamienicy czy danych osobowych osób, których w ogóle nie znam. Ich potomków też i nie wiem nawet jak się teraz nazywają i czy w ogóle są. Nawet mnie nie interesuje, gdzie teraz mieszkają. Dane wrażliwe jak np. wyznanie, nawet moich przodków w ogóle mnie nie obchodzi. A innych „wrażliwych” w książkach meldunkowych nigdy nie spotkałam, a sądząc po datach urodzenia ludzie ci są już w lepszym świecie, pewnie mniej skomplikowanym.
Tymczasem są to najbardziej interesujące mnie kwestie.
Łączę wyrazy szacunku
ewab. (Ewa Burba)
Avalon77

Sympatyk
Posty: 90
Rejestracja: pt 15 paź 2010, 11:15
Lokalizacja: Warszawa

Szanse i trudności w udostępnianiu metrykaliów (komentarz)

Post autor: Avalon77 »

Witam, jak został odebrany ten tekst? Proponuję wystąpić do Konferencji Episkopatu Polski. Pozdr
A.
Pieczątkiewicz_Krzysztof

Sympatyk
Mistrz
Posty: 100
Rejestracja: ndz 22 mar 2009, 22:48

Szanse i trudności w udostępnianiu metrykaliów (komentarz)

Post autor: Pieczątkiewicz_Krzysztof »

ewab. BRAWO. Popieram Cię w 100%. Wypisz, wymaluj miałem i mam te same problemy. Też zindeksowałem w opcji full ok. 10.000 osób czytając mozolnie akt po akcie.
Pozdrawiam
Krzysztof Pieczątkiewicz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Komentarze artykułów”