Geneteka - nasze wspólne dzieło
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Nejman_Andrzej

- Posty: 221
- Rejestracja: czw 05 lip 2007, 15:12
Witam,
ja również wysyłałem pewne indeksy w lipcu 2011 (Lubień Kujawski) roku a potem napisano w Genetece, że autorem jest ktoś o nicku Incognito. Sprawa nie została do końca wyjaśniona, mimo moich maili, więc nie wiem, czemu komuś innemu przypisano moją pracę.
Nie dostałem żadnej informacji, że ktoś inny to wtedy indeksował. A teraz nagle we wrześniu tego roku okazało się, że ktos inny zindeksował wiele lat z tej parafii (i chwała mu za to) - a to, że ja kiedyś kilka lat "zrobiłem" i wysłałem to już zapomniano... Niestety, zniechęca mnie takie działanie do dalszego indeksowania jakichkolwiek parafii.
Mam w życiu pewną zasadę, której staram się trzymać: ALBO ROBIMY COŚ DOBRZE, ALBO NIE ZABIERAMY SIĘ ZA TO. Polecam to podejście innym.
Pozdrawiam administratorów geneteki!
Artur
ja również wysyłałem pewne indeksy w lipcu 2011 (Lubień Kujawski) roku a potem napisano w Genetece, że autorem jest ktoś o nicku Incognito. Sprawa nie została do końca wyjaśniona, mimo moich maili, więc nie wiem, czemu komuś innemu przypisano moją pracę.
Nie dostałem żadnej informacji, że ktoś inny to wtedy indeksował. A teraz nagle we wrześniu tego roku okazało się, że ktos inny zindeksował wiele lat z tej parafii (i chwała mu za to) - a to, że ja kiedyś kilka lat "zrobiłem" i wysłałem to już zapomniano... Niestety, zniechęca mnie takie działanie do dalszego indeksowania jakichkolwiek parafii.
Mam w życiu pewną zasadę, której staram się trzymać: ALBO ROBIMY COŚ DOBRZE, ALBO NIE ZABIERAMY SIĘ ZA TO. Polecam to podejście innym.
Pozdrawiam administratorów geneteki!
Artur
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Moim zdaniem, w widocznym miejscu powinny być opisane przejrzyste zasady dotyczące zarówno przydzielania materiału do pracy, jak i sposobu punktowania za jej wykonanie. Powinno się określić np. maksymalny okres w jakim osoba odpowiedzialna za zindeksowanie określonej parafii/rocznika powinna się wywiązać ze swojego zobowiązania. Po tym okresie materiał byłby znów do wzięcia (o tym należałoby oczywiście poinformować dotychczas zainteresowanego). Należałoby także opisać co dzieje się w przypadku, gdy ktoś chce uzupełnić dotychczas wykonane indeksy o dane rodziców. Co dzieje się wówczas z punktacją dla osoby, która zindeksowała dane podstawowe i osoby, która indeksy uzupełniła ? W jaki sposób punktuje się indeksy podstawowe, a w jaki rozszerzone ? W jaki urodzenia i zgony, a w jaki małżeństwa (więcej danych) ?
Myślę, że zasady te powinny zostać omówione i wspólnie ustalone na forum, aby były do zaakceptowania przez wszystkie, a przynajmniej większość osób biorących udział w projektach indeksacyjnych.
Pozdrawiam
Aneta
Myślę, że zasady te powinny zostać omówione i wspólnie ustalone na forum, aby były do zaakceptowania przez wszystkie, a przynajmniej większość osób biorących udział w projektach indeksacyjnych.
Pozdrawiam
Aneta
-
Michał_Golubiński

- Posty: 244
- Rejestracja: pn 06 lip 2009, 09:24
Prawdopodnie nie chodzi o autora o tym nicku a o fakt używania tego określenia przy niewiadomym autorze. Całkiem możliwe, że wysłałeś bez podania swojego id.Artur_Kin pisze:Witam,
ja również wysyłałem pewne indeksy w lipcu 2011 (Lubień Kujawski) roku a potem napisano w Genetece, że autorem jest ktoś o nicku Incognito. Sprawa nie została do końca wyjaśniona, mimo moich maili, więc nie wiem, czemu komuś innemu przypisano moją pracę.
Nie dostałem żadnej informacji, że ktoś inny to wtedy indeksował. A teraz nagle we wrześniu tego roku okazało się, że ktos inny zindeksował wiele lat z tej parafii (i chwała mu za to) - a to, że ja kiedyś kilka lat "zrobiłem" i wysłałem to już zapomniano... Niestety, zniechęca mnie takie działanie do dalszego indeksowania jakichkolwiek parafii.
Mam w życiu pewną zasadę, której staram się trzymać: ALBO ROBIMY COŚ DOBRZE, ALBO NIE ZABIERAMY SIĘ ZA TO. Polecam to podejście innym.
Pozdrawiam administratorów geneteki!
Artur
Sytuacja z Lubieniem Kujawskiem muszę przyznać jest trochę zagmatwana. Pamiętam, że pojawiły się twoje indeksy, ale autor był nieznany więc nie miałem kontaktu. Kiedy weszła możliwość robienia zdjęć w archiwum, byłem chętny zrobić Lubień, ale pojawił się problem, że nie wiedziałem czy ktoś go nie indeksuje. Przeczekałem kilka miesięcy i nic się nie pojawiło, więc pojechałem do archiwum, sfotografowałem i w ciągu paru dni zindeksowałem (chociaż to chyba było w lipcu ew. początek sierpnia, ale daleko do września, chyba że dopiero niedawno wstawione) Nie możesz mieć więc pretensji że ktoś to indeksował a ty nie wiedziałeś, bo nikt tego w tamtym czasie nie robił.
Trzeba zrozumieć, że czasem przy zapewne dużej ilości wiadomości przychodzących na poczte, można się z czymś zgubić, ale szczególnie autorzy niewielkich ilośći indeksów, którzy pamiętają co robili i co zostało wyslane mogą się przypomnieć i nie będzie problemu, tak jak zrobił to tutaj np. Marcin.
Jeśli mowa o ilości indeksów to tak naprawdę jakie to ma znaczenie. Jeśli ktoś miał do czynienia z formatek metryk i z indeksacją ze spisów rocznych to chyba wie jakie to porównanie. Co z tego, że ktoś ma na koncie i 50 tys indeksów jeśli w porównianiu z kimś kto zrobił "tylko" 25 tys. w formacie metryk wykonał o wiele mniejszą pracę. Nikt nie liczy tego ile ktoś zweryfikował, a to też ważna praca. Tylko teraz zastanówmy się czy robimy to dla rekordów czy żeby pomóc sobie i innym. Uważam, że kontakt z autorem danego indeksu jest ważniejszy niż przypisanie komus ilości rekordów z wielu powodów których nie ma sensu tu wymieniać. Nie zawsze można stwierdzić jaki nick ma autor indeksu albo czy w ogóle ma konto na tym portalu. Indeks wysyła za pomocą swojej poczty, która ja bym w przypadku nieznanych autorów podawał zamiast nicku.
Problemem jest może czas wstawiania indeksów w niektórych przypadkach, ale dobrze, że ktoś się tym zajmuje a ja mu nie zazdroszcze i zamienić się rolami bym nie chciał.
Pozdrawiam
Michał Golubiński
-
sebastian_gasiorek

- Posty: 548
- Rejestracja: ndz 18 lis 2007, 14:32
- Kontakt:
Tak, to była pomyłka z jego strony.grabowscy.net.pl pisze: Przeslanie zrobionego indeksu bylo pomylka???
-------
Statystyki liczone są na podstawie indeksów. Na te dane przeznaczone jest tylko jedno miejsce.
Nawet jeśli ktoś przygotowuje indeksy uzupełnione na podstawie wersji uproszczonej to autor zazwyczaj zostaje podmieniony. Ręcznego przypisywania ilości zindeksowanych rekordów w genetece nie będzie bo mógłbym tam sobie wtedy wpisać 1mln rekordów. Kto to zweryfikuje?
Też jestem autorem indeksów które zostały podmienione i to wcale nie na metrykowe.
Ja się tylko zastanawiam o co w tym wszystkich chodzi? Czy o te statystyki byle by być najwyżej i pokazać się czy żeby pomóc w indeksacji? Indeksujący tak czy inaczej mają uprzywilejowaną pozycję bo mają swoją tablicę glorii i chwały. Może nie jest idealna (patrz ten problem) ale jest.
Co mają powiedzieć osoby weryfikujące, fotografujące w archiwach, robiące tłumaczenia, wypisujące etymologie nazwisk, administratorzy serwisów (geneteki, metryk, serwerów) itd. To wszystko to jest równie ciężka i mozolna praca.
Słusznie, być może trzeba ustalić pewne zasady i je opisać w jakiejś podstronie. Na przyszłość, żeby nie było tego typu problemów.
W przyszłym tygodniu ukończę genetekę w wersji metrykowej i sytuacja trochę się zmieni. Będziemy mieli jedną formatkę dla indeksujących.
Pozdrawiam,
Sebastian Gąsiorek
http://genrod.eu - największe opracowanie Kwiatkowskich (6 tys. osób)
Sebastian Gąsiorek
http://genrod.eu - największe opracowanie Kwiatkowskich (6 tys. osób)
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ja tylko dodam do wypowiedzi Michała tytułem uzupełnienia "nieidentyfikowalnych"
nie wszyscy indeksujący chcą być znani (z różnych powodów, w tym także nie chcą być obciążeni korespondencją w stylu "zindeksowałaś/eś akt ten i ten - możesz mi przesłać kopie/podać treść aktu/może masz możliwość...)
więc bywa, że brak ID lub ID "ślepe" to nie pomyłka, ale świadomy wybór
i sytuacje (opis wyżej to wycinek, ale najłatwiejszy do opisania) "autor Incognito" zdarzać się będą i powinny
a administratorzy wiedzą z jakich maili co przychodzi, nie znaczy to jednak, że powinni podawać czy uzupełniać
ot na wszelki wypadek i jakiś spornych spraw na trochę innym poziomie niż posty na forum
ale nie dla bieżących
doba ma 24 godziny - także administratorów a wolontariat to nie jest "zamiast życia":)
pozdrawiam
nie wszyscy indeksujący chcą być znani (z różnych powodów, w tym także nie chcą być obciążeni korespondencją w stylu "zindeksowałaś/eś akt ten i ten - możesz mi przesłać kopie/podać treść aktu/może masz możliwość...)
więc bywa, że brak ID lub ID "ślepe" to nie pomyłka, ale świadomy wybór
i sytuacje (opis wyżej to wycinek, ale najłatwiejszy do opisania) "autor Incognito" zdarzać się będą i powinny
a administratorzy wiedzą z jakich maili co przychodzi, nie znaczy to jednak, że powinni podawać czy uzupełniać
ot na wszelki wypadek i jakiś spornych spraw na trochę innym poziomie niż posty na forum
ale nie dla bieżących
doba ma 24 godziny - także administratorów a wolontariat to nie jest "zamiast życia":)
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Nie mam na myśli rankingu, w którym staramy się być najwyżej.
Jednak inaczej postrzegane są osoby, które jednak coś na swoim koncie mają, niż te, co nie mają nic.
Co mi po tym, skoro będę indeksował, a co jakiś czas moje indeksy będą podmieniane, aż w końcu zniknę z "rankingu",
bo nie będzie już nic mojego. Spotkałem się już kilka razy z pomocą związaną z indeksacją (Pomagasz innym? To ja pomogę Tobie!)
Jednak inaczej postrzegane są osoby, które jednak coś na swoim koncie mają, niż te, co nie mają nic.
Co mi po tym, skoro będę indeksował, a co jakiś czas moje indeksy będą podmieniane, aż w końcu zniknę z "rankingu",
bo nie będzie już nic mojego. Spotkałem się już kilka razy z pomocą związaną z indeksacją (Pomagasz innym? To ja pomogę Tobie!)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Oczywiście, że indeksujemy dla dobra ogólnego, ale spójrzmy szerzej – jeśli kogoś motywują do pracy przyznawane punkty, to nie należy tego deprecjonować. Ludzie potrzebują pewnego rodzaju pozytywnego wzmocnienia (nagrody) do dalszych działań i to jest naturalne.sebastian_gasiorek pisze: Ja się tylko zastanawiam o co w tym wszystkich chodzi? Czy o te statystyki byle by być najwyżej i pokazać się czy żeby pomóc w indeksacji? Indeksujący tak czy inaczej mają uprzywilejowaną pozycję bo mają swoją tablicę glorii i chwały. Może nie jest idealna (patrz ten problem) ale jest.
Brak przejrzystych zasad może więc stanowić czynnik demotywujący, stąd pomysł na ich opis – tym bardziej, że wykaz niewiele ma wspólnego z faktycznym nakładem pracy (kwestie weryfikacji, fotografowania czy pełnych/niepełnych indeksów).
-
Michał_Golubiński

- Posty: 244
- Rejestracja: pn 06 lip 2009, 09:24
Problem kontaktu z niezindetyfikowanym użytkownikami jest nie do rozwiązania, choćby z tych powodów, że niektórzy chcą być anonimowi itd. Czasami przez to pojawiają się różne trudności typu czy z tej parafii tylko ten zakres został zindeksowany i koniec czy też następne roczniki napłyną, ale rozwiązania tego problemu nie mam a widać to choćby na przykładnie moim i Artura. Oczywiście mógłbym napisać do Marty i męczyć ją o kontakt z autorem, ale to nie byłoby najlepszym wyjściem, bo ma ważniejsze sprawy na głowie i doskonale to rozumiem.
Z doświadczenia wiem, że warto podawać się jako autora. Wiąże się to z pewną liczbą wiadomości typu czy ma pan może dostęp do metryk albo czy mogę coś sprawdzić. Prawda jest jednak taka, że duża część osób które wysyłają te wiadomości postępuje tak, bo w wielu przypadkach nie ma możliwości podjechania do archiwum, albo mieszka za granicą. Część dopiero zaczyna swoją przygodę i nie ma po prostu doświadczenia w kontakcie z archiwami. Motywy są różne, ale jeśli ktoś wkłada wysiłek w to, aby rozsyłać wiadomości, to w wielu przypadkach włoży też trud w indeksowanie. Przecież większość z nich to zupełni nowicjusze, jeśli podejdzie się do takich osób w odpowiedni sposób i na spokojnie objaśni parę spraw zachęcając przy okazji do indeksowania można wiele zyskać. Udało mi się namówić już niejedną osobę, a często nawet dość doświadczeni poszukiwacze nie wiedzą jak wygląda indeksacja i nie podjemują się jej choćby ze strachu przed nieznanym.

Pozdrawiam
Michał
Z doświadczenia wiem, że warto podawać się jako autora. Wiąże się to z pewną liczbą wiadomości typu czy ma pan może dostęp do metryk albo czy mogę coś sprawdzić. Prawda jest jednak taka, że duża część osób które wysyłają te wiadomości postępuje tak, bo w wielu przypadkach nie ma możliwości podjechania do archiwum, albo mieszka za granicą. Część dopiero zaczyna swoją przygodę i nie ma po prostu doświadczenia w kontakcie z archiwami. Motywy są różne, ale jeśli ktoś wkłada wysiłek w to, aby rozsyłać wiadomości, to w wielu przypadkach włoży też trud w indeksowanie. Przecież większość z nich to zupełni nowicjusze, jeśli podejdzie się do takich osób w odpowiedni sposób i na spokojnie objaśni parę spraw zachęcając przy okazji do indeksowania można wiele zyskać. Udało mi się namówić już niejedną osobę, a często nawet dość doświadczeni poszukiwacze nie wiedzą jak wygląda indeksacja i nie podjemują się jej choćby ze strachu przed nieznanym.
Osobiście jeśli potrafie pomóc to pomagam, ale wiem że istnieje i taka forma. Sposobem byłoby zostawienie licznika zindeksowanych aktów mimo podmienienia indeksu. Nie jestem specjalistą z tej dziedziny, więc nie wiem czy jest taka możliwość, bo w chwili obecnej licznik działa chyba automatycznie. Zresztą nie sądze, żebyś miał się czym przejmować, bo raczej formatu metryk nikt nie będzie ci podmieniał a na pewno nie w najbliższym czasie. Co innego np weryfikatorzy. Niektórzy wykonują ogromną pracę a są zupełnie niezauważani. Może być przypadek, że mam kilka tysięcy zweryfikowanych a zero zindeksowanych i jak widzę od niektórych bym nie dostał pomocy.Marynicz_Marcin pisze:Nie mam na myśli rankingu, w którym staramy się być najwyżej.
Jednak inaczej postrzegane są osoby, które jednak coś na swoim koncie mają, niż te, co nie mają nic.
Co mi po tym, skoro będę indeksował, a co jakiś czas moje indeksy będą podmieniane, aż w końcu zniknę z "rankingu",
bo nie będzie już nic mojego. Spotkałem się już kilka razy z pomocą związaną z indeksacją (Pomagasz innym? To ja pomogę Tobie!)
Pozdrawiam
Michał
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Czytam i tak sobie myślę, że ja na szczęście nie mam z tym żadnego problemu. Zrobiłem coś ok. 20 tys. do Geneteki / śluby i chrzty/, ale nikt mnie na żadnych tablicach, ani w rankingach nie znajdzie. To była moja decyzja, ktoś musiał dotrzeć do tych akt / XVIII w./ a nie było to proste, ktoś musiał zrobić zdjęcia, ktoś inny zweryfikować. Więc dlaczego akurat ja miałbym pchać się na afisz. Zrobiłem coś, co nakazywała mi przyzwoitość, oddałem to co wziąłem, korzystając wcześniej z tego co zrobili inni. A motywacja powinna być jedna „nasze wspólne dzieło”, każdy robi co może i ile może, wszak w większości jesteśmy duzi chłopcy i duże dziewczynki. Odniosłem się do fragmentu tej dyskusji.
Krzysztof
Krzysztof
- bozenabalaw

- Posty: 248
- Rejestracja: śr 02 sty 2008, 13:56
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
A szkoda wielka PANI BOŻENO, że kilka miesięcy temu w podobnym wątku, gdzie byłam za jedną formatką[/b], ograniczyła się Pani do własnej osoby i zdeptała mnie Pani nazywając lizusem/wazeliniarzem czy tym podobnym. NIEWAŻNE!!! Przełknęłam i jak widać żyję!
Mimo wszystko NADAL podziwiam Panią, za to co Pani robi w kwestii indeksacji i moim skromnym zdaniem Pani opinia jest bardzo ważna z którą należy się bezsprzecznie liczyć !Bardzo dziękuję za wykonane indeksy!
Przy okazji, nie jestem wazeliniarzem, nigdy nie byłam i nie będę bo inną naturę mam, PODKREŚLAM, NIE JESTEM WAZELINIARZEM, tylko autentycznie tak Panią odbieram!
Na marginesie, nigdy Pani o nic nie prosiłam aby dodać "ducha" w formie "Pani Kochana" w momencie zwątpienia o którym Pani wspomniała w innym wątku.
Wracając do tematu już wtedy trzeba było opowiedzieć się merytorycznie czyli - mnie jako indeksującej, pomysł jednej Formatki jak najbardziej się podoba.
Tyle a może aż tyle
Pozdrawiam
Bożenna
Mimo wszystko NADAL podziwiam Panią, za to co Pani robi w kwestii indeksacji i moim skromnym zdaniem Pani opinia jest bardzo ważna z którą należy się bezsprzecznie liczyć !Bardzo dziękuję za wykonane indeksy!
Przy okazji, nie jestem wazeliniarzem, nigdy nie byłam i nie będę bo inną naturę mam, PODKREŚLAM, NIE JESTEM WAZELINIARZEM, tylko autentycznie tak Panią odbieram!
Na marginesie, nigdy Pani o nic nie prosiłam aby dodać "ducha" w formie "Pani Kochana" w momencie zwątpienia o którym Pani wspomniała w innym wątku.
Wracając do tematu już wtedy trzeba było opowiedzieć się merytorycznie czyli - mnie jako indeksującej, pomysł jednej Formatki jak najbardziej się podoba.
Tyle a może aż tyle
Pozdrawiam
Bożenna
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
no i ideał:)
nie narzucone ale odpowiedź na głos ludu i wejdzie z urzędu format metryki/asc.genealodzy.pl
a dwa lata temu -było to niemożliwe do przeprowadzenia:)
P.S. "jedna formatka" to znaczy - wysyłanie według ustalonego wzorca. Wprowadzać można jak się chce, czym się chce. Byle przesłać ustandaryzowane:)
nie narzucone ale odpowiedź na głos ludu i wejdzie z urzędu format metryki/asc.genealodzy.pl
a dwa lata temu -było to niemożliwe do przeprowadzenia:)
P.S. "jedna formatka" to znaczy - wysyłanie według ustalonego wzorca. Wprowadzać można jak się chce, czym się chce. Byle przesłać ustandaryzowane:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- bozenabalaw

- Posty: 248
- Rejestracja: śr 02 sty 2008, 13:56
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wybacz Bożenno, ale chyba źle zrozumiałyśmy się.
Ja byłam wtedy wściekła na formatki przez które, moja praca została cofnięta o 3 m-ce. (Jeszcze poprawiam te wpisy) Gdyby od razu było to powiedziane, to praca trwałaby o wiele krócej (ponowne wchodzenie do każdego wpisu)
Jeśli chodzi o formatki w metrykach - są bardzo nieczytelne i niewygodne do wpisywania - Brak możliwości sprawdzania (zdarzają sie palcówki, czeskie błędy i ja już tego nie jestem w stanie wyłapać)
Mam nadzieję, że nowa formatka będzie to uwzględniać, a także będzie nazwisko ojca i nie będzie dotatkowych imion tylko w jednej rubryce wszystkie imiona.
To tyle - Pozdrawiam
PS. Jeśli chodzi o wazeliniarza to również przepraszam, ale też jest to miłe. Dziękuję - tym bardziej, że jest za darmo, a więc w niczym Pani nie pomogłam, a szkoda
Ja byłam wtedy wściekła na formatki przez które, moja praca została cofnięta o 3 m-ce. (Jeszcze poprawiam te wpisy) Gdyby od razu było to powiedziane, to praca trwałaby o wiele krócej (ponowne wchodzenie do każdego wpisu)
Jeśli chodzi o formatki w metrykach - są bardzo nieczytelne i niewygodne do wpisywania - Brak możliwości sprawdzania (zdarzają sie palcówki, czeskie błędy i ja już tego nie jestem w stanie wyłapać)
Mam nadzieję, że nowa formatka będzie to uwzględniać, a także będzie nazwisko ojca i nie będzie dotatkowych imion tylko w jednej rubryce wszystkie imiona.
To tyle - Pozdrawiam
PS. Jeśli chodzi o wazeliniarza to również przepraszam, ale też jest to miłe. Dziękuję - tym bardziej, że jest za darmo, a więc w niczym Pani nie pomogłam, a szkoda
Ostatnio zmieniony ndz 16 wrz 2012, 22:04 przez bozenabalaw, łącznie zmieniany 2 razy.
Serdeczności Bożena Balawender
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
nie Bożenno
nie będzie jedna - nowa, inna niż dwie dotychczasowe
tj albo będzie inna niż metryki/asc albo nowa
jednocześnie (nowa i jedyna) nie będzie:)
a wpisywać można w dowolny układ
byle przesłać zgodną
czyli jednak nie ma powszechnej akceptacji dla przyjętego standardu i bez głosów "wprowadźmy taką jaka mi się najbardziej podoba i żeby była ona jedyna" się nie obyło
ale to nic dziwnego:)
nie będzie jedna - nowa, inna niż dwie dotychczasowe
tj albo będzie inna niż metryki/asc albo nowa
jednocześnie (nowa i jedyna) nie będzie:)
a wpisywać można w dowolny układ
byle przesłać zgodną
czyli jednak nie ma powszechnej akceptacji dla przyjętego standardu i bez głosów "wprowadźmy taką jaka mi się najbardziej podoba i żeby była ona jedyna" się nie obyło
ale to nic dziwnego:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz