Łacina - prośba o pomoc w tłumaczeniu

Tłumaczenia dokumentów napisanych w łacinie, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Paź_Jacenty

Sympatyk
Mistrz
Posty: 85
Rejestracja: czw 03 maja 2012, 21:04

Łacina - prośba o pomoc w tłumaczeniu

Post autor: Paź_Jacenty »

Poproszę o pomoc w przetłumaczeniu akt ur nr 32 z 1789 roku, z parafii Niegów, Mazowsze. W szczególności chodzi mi o rozszyfrowanie czy to jedno dziecko, czy kilkoro dzieci i jaka płeć: Józefa(-a); Kalasanty; Hermenegilda?

https://docs.google.com/document/d/1SNT ... iZuuU/edit

Z góry dziękuje za pomoc
Jacek
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Łacina - prośba o pomoc w tłumaczeniu

Post autor: Marynicz_Marcin »

Czy tylko mi plik nie działa? :(
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Bryś_Martyna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 510
Rejestracja: śr 30 maja 2012, 13:07

Łacina - prośba o pomoc w tłumaczeniu

Post autor: Bryś_Martyna »

Link działa :)

Pozdrawiam
Martyna
Pozdrawiam
Martyna

http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Łacina - prośba o pomoc w tłumaczeniu

Post autor: Marynicz_Marcin »

teraz też mi działa, bo był niekompletnie wklejony bez początku (tj. https://d )


Co do aktu:
To dziecko urodzone 8 lipca. Wygląda na to, że jest to Józefa (chociaż widać poprawki grubszą linią) . Swoje domysły mogę potwierdzić tym, że:
- trzecie(?) imię dziecka to Hermenegilda,
- tuż za imionami było napisane filius (syn), a skreślone zostały dwie ostatnie litery i zostały zastąpione literą a, więc wyszło filia (córka) .
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Paź_Jacenty

Sympatyk
Mistrz
Posty: 85
Rejestracja: czw 03 maja 2012, 21:04

Post autor: Paź_Jacenty »

Za już dziękuję.

Wiem, że pisarze potrafili się niegdyś mylić totalnie - pisząc to co usłyszeli, albo raczej to co chcieli/umieli usłyszeć od niegramotnych rodziców, lecz zastanawiam się, czyżby piszący ten akt robił w nim różne poprawki, a zostawił dziewczynce męskie imię Kalasanty?
Może ktoś jeszcze pomógł by ten akt zinterpretować.
Jacek
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

Dobrym pytaniem też jest, co było napisane za Kalasantym..
Może były to kopie ksiąg i po prostu księdzu coś z lekka... nie wyszło :D
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Malrom

Sympatyk
Posty: 8049
Rejestracja: czw 01 gru 2011, 20:24
Otrzymał podziękowania: 36 times

Post autor: Malrom »

moim zdaniem jest to jedna osoba z trzema imionami;
Josephus Calassantus Hermenegildus filius..

pozdrawiam,
Roman M.
Christophorus

Sympatyk
Posty: 129
Rejestracja: wt 08 maja 2012, 17:54

Post autor: Christophorus »

Marynicz_Marcin pisze:Dobrym pytaniem też jest, co było napisane za Kalasantym..
Kluczowe dla sprawy.

Przy obu imionach (obu - bo Józef Kalasanty to jedno imię) widzę męskie końcówki -um, wykonane za pomocą znaku specjalnego: falki przechodzącej w pętlę. Natomiast przed L.L. jest, zdaje się, filium (znów znak specjalny!) poprawione na filios, co wskazywałoby na dwóch chłopców.
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

Dwoje dzieci, to czemu wpisane jest "Baptisani inf[a]nt[e]m" ? Oznacza to ochrzciłem dziecko, gdyby było: gemellus, gemini lub geminus, to bym mógł powiedzieć, że to bliźniaki
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Christophorus

Sympatyk
Posty: 129
Rejestracja: wt 08 maja 2012, 17:54

Post autor: Christophorus »

Na temat wprowadzania proprawek można by dłuższe studium popełnić... Nie zawsze poprawiano ściśle. Temu księdzu wystarczyło zmienić "filium" na "filios" i po sprawie - widocznie wziął wstępniak "ego ... n[omi]ne" za szablon nie noszący informacji o liczbie dzieci. Wiesz, jak to bywa, gdy się człowiek spieszy...
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

Jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy :)
Trudno rozstrzygnąć jak było naprawdę. Zawsze znajdziemy za i przeciw, więc nie można jednogłośnie czegoś stwierdzić.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Paź_Jacenty

Sympatyk
Mistrz
Posty: 85
Rejestracja: czw 03 maja 2012, 21:04

Post autor: Paź_Jacenty »

A może rodzice zapomnieli tylko o.... gąsce dla dobrodzieja.
Dziękuję wszystkim za pomoc
Jacek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - łacina”