ZoSIA (NAC) i "szukajwarchiwach.pl "
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Witam
czy mogłabym kogoś poprosić o sprawdzenie, czy jest problem ze ściągnięciem pojedynczego zdjęcia z szukajwarchiwach.pl , np.
http://szukajwarchiwach.pl/35/1846/0/1/118
czy tylko u mnie występuje takowy?
Próbuję ściągnąć akt po kliknięciu na "pobierz" i nie chce się zapisać jako .jpg tylko proponuje format strony internetowej
Dotąd nie miałam problemów ze ściąganiem.
Help!
Aneta
czy mogłabym kogoś poprosić o sprawdzenie, czy jest problem ze ściągnięciem pojedynczego zdjęcia z szukajwarchiwach.pl , np.
http://szukajwarchiwach.pl/35/1846/0/1/118
czy tylko u mnie występuje takowy?
Próbuję ściągnąć akt po kliknięciu na "pobierz" i nie chce się zapisać jako .jpg tylko proponuje format strony internetowej
Dotąd nie miałam problemów ze ściąganiem.
Help!
Aneta
- Rafael

- Posty: 994
- Rejestracja: wt 29 kwie 2008, 14:05
- Lokalizacja: Kozietuły/Łomianki
- Podziękował: 1 time
Witaj Aneto,
zrobiłem "zapisz jako" i wtedy zapisało mi jako jpg.
zrobiłem "zapisz jako" i wtedy zapisało mi jako jpg.
Pozdrawiam
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Faktycznie - rzecz cała może być mało intuicyjna. Alternatywa:
1) Wchodzimy w jednostkę - wyświetlają nam się miniaturki skanów
2) Klikamy w wybraną miniaturkę - otworzy nam się większy podgląd (możemy "przewracać strony" prawo/lewo)
3) W oknie podglądu, w prawym dolnym rogu mamy 2 przyciski - prostokąt z zaznaczonymi rogami i Z
- Z robi coś co u mnie nie działa
- prostokąt otwiera bierzący skan (ten z podglądu) w nowym oknie, w pełnych wymiarach
4) W lewym górnym rogu mamy kilka przydatnych narzędzi, na dole, pod skanem, mamy np.:
35/1846/0/1/118: Księga urodzeń
(obraz: 2.jpg)
Pobierz
Po kliknięciu "Pobierz" wyświetli nam się skan w pełnych rozmiarach, możemy kliknąć w niego PPM i dać "zapisz jako"
---------edycja----------
Włodku - dokładnie! Pamiętam jak pierwszym razem tam wszedłem i zapisywałem obrazy nie w pełnych wymiarach - kląłem że ktoś schrzanił robotę
1) Wchodzimy w jednostkę - wyświetlają nam się miniaturki skanów
2) Klikamy w wybraną miniaturkę - otworzy nam się większy podgląd (możemy "przewracać strony" prawo/lewo)
3) W oknie podglądu, w prawym dolnym rogu mamy 2 przyciski - prostokąt z zaznaczonymi rogami i Z
- Z robi coś co u mnie nie działa
- prostokąt otwiera bierzący skan (ten z podglądu) w nowym oknie, w pełnych wymiarach
4) W lewym górnym rogu mamy kilka przydatnych narzędzi, na dole, pod skanem, mamy np.:
35/1846/0/1/118: Księga urodzeń
(obraz: 2.jpg)
Pobierz
Po kliknięciu "Pobierz" wyświetli nam się skan w pełnych rozmiarach, możemy kliknąć w niego PPM i dać "zapisz jako"
---------edycja----------
Włodku - dokładnie! Pamiętam jak pierwszym razem tam wszedłem i zapisywałem obrazy nie w pełnych wymiarach - kląłem że ktoś schrzanił robotę
pozdrawiam
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Bardzo dziękuję Wam za porady.
Żeby nie wyszło, iż nie potrafię zgrać zdjęcia - dokładnie robię rok po kroku, jak opisujecie, czyli dochodzę do obrazka o pełnych rozmiarach.
Prawą myszą wybieram "zapisz jako" i co dalej?
Ano chce zapisać obrazek jako typ "strona internetowa, kompletna" - nie widzi jpg-ów i w tym jest problem.
Próbowałam z różnymi przeglądarkami i nic.
Żeby nie wyszło, iż nie potrafię zgrać zdjęcia - dokładnie robię rok po kroku, jak opisujecie, czyli dochodzę do obrazka o pełnych rozmiarach.
Prawą myszą wybieram "zapisz jako" i co dalej?
Ano chce zapisać obrazek jako typ "strona internetowa, kompletna" - nie widzi jpg-ów i w tym jest problem.
Próbowałam z różnymi przeglądarkami i nic.
-
Wojewodka_Monika

- Posty: 21
- Rejestracja: pt 12 lut 2010, 10:54
- Lokalizacja: Gdynia
2 opcje
- dochodząc do pkt 4 w moim opisie -> dajemy pobierz, otwiera się w pełnych rozmiarach i teraz:
a) klikając poza skan wybieramy "zapisz stronę jako" - zapisujemy (typ plików "wszystkie pliki", dopisujemy tak zapisanemu plikowi ".jpg" w nazwie. U mnie działa - przeglądarka: firefox
b)klikamy PPM na skanie i tam mamy kilka opcji: - zakładam że "zapisz obrazek jako" nie działa:
"pokaż informacje o obrazku" (a tam zapis i zmiana nazwy jak wyżej)
"kopiuj adres obrazka" - do wklejenia w jakiegoś managera pobierania itp
może coś zadziała
- dochodząc do pkt 4 w moim opisie -> dajemy pobierz, otwiera się w pełnych rozmiarach i teraz:
a) klikając poza skan wybieramy "zapisz stronę jako" - zapisujemy (typ plików "wszystkie pliki", dopisujemy tak zapisanemu plikowi ".jpg" w nazwie. U mnie działa - przeglądarka: firefox
b)klikamy PPM na skanie i tam mamy kilka opcji: - zakładam że "zapisz obrazek jako" nie działa:
"pokaż informacje o obrazku" (a tam zapis i zmiana nazwy jak wyżej)
"kopiuj adres obrazka" - do wklejenia w jakiegoś managera pobierania itp
może coś zadziała
pozdrawiam
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
No niestety, ale obie opcje nie działają.
U mnie po komendzie pobierz, obrazek zmniejsza się o połowę, a potem mam tylko możliwa opcję "zapisz grafikę jako". Nazwa ustawia się domyślnie, a w oknie "zapisz jako typ" mam "wszystkie pliki" przy czym brak możliwości dopisania ręcznego ".jpg"
Jak próbuję zapisać poza skanem otwarty obrazek w pełnym rozmiarze mam typ do wyporu zapisz jako strona internetowa, kompletna.
I tyle.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc
Aneta
U mnie po komendzie pobierz, obrazek zmniejsza się o połowę, a potem mam tylko możliwa opcję "zapisz grafikę jako". Nazwa ustawia się domyślnie, a w oknie "zapisz jako typ" mam "wszystkie pliki" przy czym brak możliwości dopisania ręcznego ".jpg"
Jak próbuję zapisać poza skanem otwarty obrazek w pełnym rozmiarze mam typ do wyporu zapisz jako strona internetowa, kompletna.
I tyle.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc
Aneta
-
Wojewodka_Monika

- Posty: 21
- Rejestracja: pt 12 lut 2010, 10:54
- Lokalizacja: Gdynia
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Zadziałało
z dopisaniem .jpg w nazwie!
Ale w życiu czegoś takiego nie robiłam, dlatego początkowo nie załapałam.
Dzięki Moniko i Arturze!
Swoją drogą, ciekawe, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Wcześniej wystarczyło zapisać jako i domyślnie format był ustawiany. Przecież oglądamy jpg-i?
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
Ale w życiu czegoś takiego nie robiłam, dlatego początkowo nie załapałam.
Dzięki Moniko i Arturze!
Swoją drogą, ciekawe, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Wcześniej wystarczyło zapisać jako i domyślnie format był ustawiany. Przecież oglądamy jpg-i?
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
- Nowik_Andrzej

- Posty: 593
- Rejestracja: pt 22 cze 2007, 22:18
Pies pogrzebany w NAC
Po kilku latach działalności warto zastanowić się nad oceną produktów NAC, do którego szerokimi strumieniami spływają pieniądze podatników przeznaczone na digitalizację archiwaliów.
"Zawrotne tempo" spowodowało, że zamiast zeskanowanych ok. 80 mln klatek mikrofilmów, które znajdują się w dyspozycji NAC, w SzwA opublikowano do tej pory ok. 3,5 mln skanów, głównie właśnie z mikrofilmów. Przy ok. 1 mln skanów na stronie PTG czy 3 mln skanów na litewskim ePaveldas wypada to osiągnięcie... żałośnie (litewski PKB jest mniejszy od 1/10 polskiego, wydatki PTG kilkaset razy są mniejsze od NAC).
Poruszanie się po SzwA to bieg z przeszkodami, cennym urozmaiceniem jest np. poszukiwanie skorowidzów w księgach stanu cywilnego, a następnie aktu o danym numerze (przydaje się kalkulator). Oczywiście system nie przewiduje, wbrew szumnym zapowiedziom, włączenia skorowidzów czy innych pomocy archiwalnych, które obecnie archiwa państwowe produkują masowo w postaci cyfrowej – nazwa Narodowe Archiwum CYFROWE jakoś za mało zobowiązuje. Nawet PRADZIAD nie może być w pełni wykorzystany i chyba nie odejdzie tak prędko na emeryturę. Ale może lepsza byłaby nazwa "Narodowy Magazyn Cyfrowy", bo uporządkowanie skanów jedynie według schematu archiwum – zespół – jednostka przypomina właśnie magazyn archiwalny. Z pieczątką (znakiem wodnym) na czole.
Dziwię się, że pracownicy NAC choćby z nudów nie zrobili np. nakładki geograficznej, co powoduje, że system Bondaryk-Masłowskiej i skrypt Jacka Młochowskiego biją "chlubę" archiwistyki polskiej na głowę.
Nie mogę się również dopatrzyć, w jaki sposób NAC koordynuje w Polsce digitalizację. Czy są jakieś plany, co, gdzie i w jakiej kolejności ma być dygitalizowane? Czy może stanowi to tajemnicę państwową, jak jeszcze niedawno temu różne bazy danych po archiwach państwowych? Co jest digitalizacją zabezpieczającą (w Niemczech jest to i skan, i nadal mikrofilm), co tworzeniem kopii użytkowych. NAC ma wydajność, jaką ma, obficie korzystając z pomocy innych archiwów, te inne archiwa kupują sobie również sprzęt, więcej czy mniej wykorzystywany, digitalizują według różnych standardów lepiej lub gorzej, poza tym zawsze można jeszcze dać zarobić zewnętrznej firmie. I tak to się jakoś kręci, pieniądze płyną. Oczywiście "uwzględniając" postulaty genealogów, po wysłuchaniu ich racji w Ministerstwie Kultury (?) i Dziedzictwa Narodowego (?) skutecznie odcięto w praktyce towarzystwa genealogiczne od środków budżetowych (dodałem znaki zapytania, bo chyba do tej pory urzędnikom nie udało się ustalić, czy ministerialne dofinansowanie kwotą 0,4 mln zł festiwalu z udziałem słynnej gwiazdy porno było w ramach "kultury" czy "dziedzictwa narodowego").
Życie umilają standardy produkowane przez biurokratyczny system, niektóre całkiem bzdurne: TIFF chyba jednak bezstratny, 100 MB a może więcej, "złote" serwery, skany z mikrofilmów zabezpieczane jak bankowe depozyty etc. Można na państwowej posadzie trochę postękać i pozasłaniać się "obiektywnymi" ograniczeniami prawnymi, które się samemu tworzy; w tym czasie w Łodzi Eliza Parcheniak może "wytrzaskać" pół miliona zdjęć, bez służbowej limuzyny i wyjazdu na antypody na konferencję o zabezpeczaniu archiwaliów w klimacie tropikalnym. Brak przemyślanych koncepcji, które w zakresie archiwistyki powinny się odwoływać do archiwistyki właśnie jako dyscypliny naukowej, a nie do radosnej urzędniczej twórczości, uwolnionej od naukowego myślenia.
Ale biznes się kręci. I tu leży pies pogrzebany. Narodowe Cośtam Cyfrowe, Stadion-Basen Narodowy, tunel wzdłuż Wisły (właściwie się nie liczy, bo już się zapadł). I podatnik-genealog, znowu nabity w butelkę, który ma podziwiać, że "COŚ" się w końcu udało dla niego zrobić, bardzo dużo to musiało wprawdzie kosztować, ale przecież "klimat był raczej zawsze przeciwko nam".
Andrzej Marek Nowik
"Zawrotne tempo" spowodowało, że zamiast zeskanowanych ok. 80 mln klatek mikrofilmów, które znajdują się w dyspozycji NAC, w SzwA opublikowano do tej pory ok. 3,5 mln skanów, głównie właśnie z mikrofilmów. Przy ok. 1 mln skanów na stronie PTG czy 3 mln skanów na litewskim ePaveldas wypada to osiągnięcie... żałośnie (litewski PKB jest mniejszy od 1/10 polskiego, wydatki PTG kilkaset razy są mniejsze od NAC).
Poruszanie się po SzwA to bieg z przeszkodami, cennym urozmaiceniem jest np. poszukiwanie skorowidzów w księgach stanu cywilnego, a następnie aktu o danym numerze (przydaje się kalkulator). Oczywiście system nie przewiduje, wbrew szumnym zapowiedziom, włączenia skorowidzów czy innych pomocy archiwalnych, które obecnie archiwa państwowe produkują masowo w postaci cyfrowej – nazwa Narodowe Archiwum CYFROWE jakoś za mało zobowiązuje. Nawet PRADZIAD nie może być w pełni wykorzystany i chyba nie odejdzie tak prędko na emeryturę. Ale może lepsza byłaby nazwa "Narodowy Magazyn Cyfrowy", bo uporządkowanie skanów jedynie według schematu archiwum – zespół – jednostka przypomina właśnie magazyn archiwalny. Z pieczątką (znakiem wodnym) na czole.
Dziwię się, że pracownicy NAC choćby z nudów nie zrobili np. nakładki geograficznej, co powoduje, że system Bondaryk-Masłowskiej i skrypt Jacka Młochowskiego biją "chlubę" archiwistyki polskiej na głowę.
Nie mogę się również dopatrzyć, w jaki sposób NAC koordynuje w Polsce digitalizację. Czy są jakieś plany, co, gdzie i w jakiej kolejności ma być dygitalizowane? Czy może stanowi to tajemnicę państwową, jak jeszcze niedawno temu różne bazy danych po archiwach państwowych? Co jest digitalizacją zabezpieczającą (w Niemczech jest to i skan, i nadal mikrofilm), co tworzeniem kopii użytkowych. NAC ma wydajność, jaką ma, obficie korzystając z pomocy innych archiwów, te inne archiwa kupują sobie również sprzęt, więcej czy mniej wykorzystywany, digitalizują według różnych standardów lepiej lub gorzej, poza tym zawsze można jeszcze dać zarobić zewnętrznej firmie. I tak to się jakoś kręci, pieniądze płyną. Oczywiście "uwzględniając" postulaty genealogów, po wysłuchaniu ich racji w Ministerstwie Kultury (?) i Dziedzictwa Narodowego (?) skutecznie odcięto w praktyce towarzystwa genealogiczne od środków budżetowych (dodałem znaki zapytania, bo chyba do tej pory urzędnikom nie udało się ustalić, czy ministerialne dofinansowanie kwotą 0,4 mln zł festiwalu z udziałem słynnej gwiazdy porno było w ramach "kultury" czy "dziedzictwa narodowego").
Życie umilają standardy produkowane przez biurokratyczny system, niektóre całkiem bzdurne: TIFF chyba jednak bezstratny, 100 MB a może więcej, "złote" serwery, skany z mikrofilmów zabezpieczane jak bankowe depozyty etc. Można na państwowej posadzie trochę postękać i pozasłaniać się "obiektywnymi" ograniczeniami prawnymi, które się samemu tworzy; w tym czasie w Łodzi Eliza Parcheniak może "wytrzaskać" pół miliona zdjęć, bez służbowej limuzyny i wyjazdu na antypody na konferencję o zabezpeczaniu archiwaliów w klimacie tropikalnym. Brak przemyślanych koncepcji, które w zakresie archiwistyki powinny się odwoływać do archiwistyki właśnie jako dyscypliny naukowej, a nie do radosnej urzędniczej twórczości, uwolnionej od naukowego myślenia.
Ale biznes się kręci. I tu leży pies pogrzebany. Narodowe Cośtam Cyfrowe, Stadion-Basen Narodowy, tunel wzdłuż Wisły (właściwie się nie liczy, bo już się zapadł). I podatnik-genealog, znowu nabity w butelkę, który ma podziwiać, że "COŚ" się w końcu udało dla niego zrobić, bardzo dużo to musiało wprawdzie kosztować, ale przecież "klimat był raczej zawsze przeciwko nam".
Andrzej Marek Nowik
Pies pogrzebany w NAC
Wygląda na to, że faktycznie pieniądze z naszych podatków zmyślnie zagrzebane zostały w Narodowym Cośtam Cyfrowym, ale problemy same się nie rozwiążą, chyba?
Zmiana niesprzyjającego inicjatywom społecznym klimatu, to jedno z największych wyzwań dla środowisk genealogicznych i Polskiego Towarzystwa Genealogicznego w nadchodzących latach.
Do tego przyjęcie strategii koordynacji działań różnych podmiotów w obszarze digitalizacji zasobów metrykalnych i ułatwienia narodowi dostępu do tych zasobów, wzmacniania współpracy między tymi podmiotami oraz świadomości społecznej, w celu nacisku na organa kontroli badające gospodarne, odpowiedzialne wydatkowanie publicznych milionów PLN.
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia M. Nowicka
Zmiana niesprzyjającego inicjatywom społecznym klimatu, to jedno z największych wyzwań dla środowisk genealogicznych i Polskiego Towarzystwa Genealogicznego w nadchodzących latach.
Do tego przyjęcie strategii koordynacji działań różnych podmiotów w obszarze digitalizacji zasobów metrykalnych i ułatwienia narodowi dostępu do tych zasobów, wzmacniania współpracy między tymi podmiotami oraz świadomości społecznej, w celu nacisku na organa kontroli badające gospodarne, odpowiedzialne wydatkowanie publicznych milionów PLN.
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia M. Nowicka