Czy to jest możliwe do ustalenia?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Czy to jest możliwe do ustalenia?
Witam serdecznie!
W 1869 roku moja praprababcia stała się "panną z dzieckiem". Nieznany ojciec, to sprawa zamknięta. Nie da się ustalić już kto nim był. Jednak spokoju mi to nie daje. Chciałbym rozpocząć prywatne śledztwo. Taką zabawę bardziej niż cokolwiek innego. Moja praprababcia urodziła we wsi Worowice parafia Daniszewo /Mazowsze/.
Czy możliwe jest do ustalenia, kto w 1869 mieszkał w tej wsi?
W 1869 roku moja praprababcia stała się "panną z dzieckiem". Nieznany ojciec, to sprawa zamknięta. Nie da się ustalić już kto nim był. Jednak spokoju mi to nie daje. Chciałbym rozpocząć prywatne śledztwo. Taką zabawę bardziej niż cokolwiek innego. Moja praprababcia urodziła we wsi Worowice parafia Daniszewo /Mazowsze/.
Czy możliwe jest do ustalenia, kto w 1869 mieszkał w tej wsi?
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Czy to jest możliwe do ustalenia?
Ojciec nieznany nie musi być sprawą zamkniętą.
Polecam cykl artykułów Małgosi Nowaczyk pod tytułem "Pater ignotus":
http://stary.genpol.com/index.php?modul ... es&subid=9
Osobiście mam kilku NN w swoim drzewie, ale jeszcze się nie poddałam
Pozdrawiam
Aneta
Polecam cykl artykułów Małgosi Nowaczyk pod tytułem "Pater ignotus":
http://stary.genpol.com/index.php?modul ... es&subid=9
Osobiście mam kilku NN w swoim drzewie, ale jeszcze się nie poddałam
Pozdrawiam
Aneta
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Czy to jest możliwe do ustalenia?
Witam Cię Aneto! Jak zwykle uczynna! Dziękuję za wskazówkę. Pozdrawiam serdecznie.
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Czy to jest możliwe do ustalenia?
150 lat nie zmienia kategorii sprawy ,iż jest to sprawa intymna -czyli osobista a nie publiczna i ja osobiście nie chciałbym aby publicznie rozpatrywać na Forach moje intymne sprawy .
Dlatego zwykła przyzwoitość mówi ,iż należy mieć szacunek do spraw intymnych tym bardzie prababci czy tez pradziadka.
Ja tez znam niektóre wyskoki sowich przodków i jestem pełen szacunku dla tych ludzi .
Ja też mam sprawy intymne i myślę ,iż moi potomkowie nie bedą dociekać co i jak i dlaczego .
Tak to jest urządzone ,iż nawet ludzie zamężni i żonaci mają też swoje intymne życie i często jest tak ,iż współmałżonek nawet o tym nie wie .
Nie wiem czy genealogia jest powodem aby to zmieniać .
.....ze wykłego szacunku dla przodków
Dlatego zwykła przyzwoitość mówi ,iż należy mieć szacunek do spraw intymnych tym bardzie prababci czy tez pradziadka.
Ja tez znam niektóre wyskoki sowich przodków i jestem pełen szacunku dla tych ludzi .
Ja też mam sprawy intymne i myślę ,iż moi potomkowie nie bedą dociekać co i jak i dlaczego .
Tak to jest urządzone ,iż nawet ludzie zamężni i żonaci mają też swoje intymne życie i często jest tak ,iż współmałżonek nawet o tym nie wie .
Nie wiem czy genealogia jest powodem aby to zmieniać .
.....ze wykłego szacunku dla przodków
Czy to jest możliwe do ustalenia?
Nie zgadzam się.
Idąc tym tropem nie powinno się szukać rodziców podrzutków, bo to też intymna sprawa rodziców/rodzica, że porzucił
dziecko. Po za tym czasem okazuje się, że ojciec nieznany tylko ze względu na prawo czyli urzędowo nieznany, mimo że w rodzinie wszyscy wiedzieli. Całkiem niedawno natknąłem się na pojęcie tzw. "ślubów krakowskich" które nie były oficjalnie rejestrowane ze względu na nietolerancyjne przepisy w zaborze rosyjskim. Bywały matek z mieszanych małżeństw zgłaszające dziecko jako pozamałżeńskie, po to by móc je ochrzcić poza cerkwią. Życie jest bardziej złożone niż nam się wydaje.
Jeśli zaś sprawa była rzeczywiście intymna, to Witold i tak nic nie znajdzie.
Bywa możliwe ustalenie kto mieszkał w danej wsi ale czy ty masz pewność, że nieznany ojciec był z danej wsi?
Idąc tym tropem nie powinno się szukać rodziców podrzutków, bo to też intymna sprawa rodziców/rodzica, że porzucił
dziecko. Po za tym czasem okazuje się, że ojciec nieznany tylko ze względu na prawo czyli urzędowo nieznany, mimo że w rodzinie wszyscy wiedzieli. Całkiem niedawno natknąłem się na pojęcie tzw. "ślubów krakowskich" które nie były oficjalnie rejestrowane ze względu na nietolerancyjne przepisy w zaborze rosyjskim. Bywały matek z mieszanych małżeństw zgłaszające dziecko jako pozamałżeńskie, po to by móc je ochrzcić poza cerkwią. Życie jest bardziej złożone niż nam się wydaje.
Jeśli zaś sprawa była rzeczywiście intymna, to Witold i tak nic nie znajdzie.
Bywa możliwe ustalenie kto mieszkał w danej wsi ale czy ty masz pewność, że nieznany ojciec był z danej wsi?
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Czy to jest możliwe do ustalenia?
Moim zdaniem nie ma nic nieprzyzwoitego w tym, że genealodzy poszukują danych o ojcu NN i rozmawiają o sposobach dotarcia do prawdy.
Genealogia to próba odtworzenia swoich korzeni, a to forum ma w tym nam pomóc. Nie chodzi tu przecież o stawianie w złym świetle postaw naszych prababek czy pradziadków, a jedynie odkrycie zaistniałych faktów, takimi, jakie miały miejsce - z "trupami w szafie" włącznie.
A można to robić w sposób taktowny, mając na względzie delikatność materii, jaka cechuje sprawy intymne.
Taka jest moja opinia, z którą oczywiście nie każdy musi się zgadzać.
Pozdrawiam
Aneta
Genealogia to próba odtworzenia swoich korzeni, a to forum ma w tym nam pomóc. Nie chodzi tu przecież o stawianie w złym świetle postaw naszych prababek czy pradziadków, a jedynie odkrycie zaistniałych faktów, takimi, jakie miały miejsce - z "trupami w szafie" włącznie.
A można to robić w sposób taktowny, mając na względzie delikatność materii, jaka cechuje sprawy intymne.
Taka jest moja opinia, z którą oczywiście nie każdy musi się zgadzać.
Pozdrawiam
Aneta
Czy to jest możliwe do ustalenia?
A co tutaj ma zgadzanie sie czy też nie .
Związki małżenskie nie są sprawami intymnymi ale sankcjonowane urzędowo metrykami i to dwoma często bo koscielnymi i cywilnymi .
I my te metryki mamy dostępne -coraz częściej .
To co ma piernik do wiatraka ?
Co mają metryki publicznie dostępne do spraw intymnych .?
Gdzie tutaj jest porównanie ?
Bo nie za bardzo rozumiem.
Intymne to intymne
Urzędowe to urzędowe .
W metrykach urodzenia dzieci często są wpisywani ojcowie ze związków pozamałżenskich ale także panieńskich .
I to też jest metryka urzędowa ....
...bo tam jest napisane ................Ja ...pełniący funkcję Urzędnik Stanu Cywilnego .
Panie Pawlak
To co dla Pana są sprawy intymne ????
Bo nie za bardzo rozumiem?
Związki małżenskie nie są sprawami intymnymi ale sankcjonowane urzędowo metrykami i to dwoma często bo koscielnymi i cywilnymi .
I my te metryki mamy dostępne -coraz częściej .
To co ma piernik do wiatraka ?
Co mają metryki publicznie dostępne do spraw intymnych .?
Gdzie tutaj jest porównanie ?
Bo nie za bardzo rozumiem.
Intymne to intymne
Urzędowe to urzędowe .
W metrykach urodzenia dzieci często są wpisywani ojcowie ze związków pozamałżenskich ale także panieńskich .
I to też jest metryka urzędowa ....
...bo tam jest napisane ................Ja ...pełniący funkcję Urzędnik Stanu Cywilnego .
Panie Pawlak
To co dla Pana są sprawy intymne ????
Bo nie za bardzo rozumiem?
Czy to jest możliwe do ustalenia?
"Śluby krakowskie" nie były urzędowe - przecież napisałem, że nie były rejestrowane więc z kolei ja nie rozumiem o czym piszesz, jakie metryki w tym przypadku, skoro nie powstawały?. Te pierwsze były udzielane w Krakowie (i tam metryki są do dziś) stąd nazwa ale kto by się ich doszukał dla pary z Podlasia? Natomiast nie każdy mógł sobie pozwolić na wyjazd do Krakowa i brał cichy ślub nocą, po kryjomu, w lesie, bez sporządzania papierka.
Druga sprawa śluby religijne oficjeli i funkcyjnych komunistycznych. Taki publiczny ślub to złamanie kariery więc brano po cichu. Tu oczywiście równolegle szedł cywilny ale religijnych często próżno szukać w normalnych księgach parafii, bo ksiądz spisywał te ciche śluby w osobnej księdze, chrzty pewnie też.
Druga sprawa śluby religijne oficjeli i funkcyjnych komunistycznych. Taki publiczny ślub to złamanie kariery więc brano po cichu. Tu oczywiście równolegle szedł cywilny ale religijnych często próżno szukać w normalnych księgach parafii, bo ksiądz spisywał te ciche śluby w osobnej księdze, chrzty pewnie też.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Czy to jest możliwe do ustalenia?
Witam Witold, ja bym zaczął śledztwo takie od miejsca gdzie pracowała prababcia ( czy było tam wojsko ), potem to dziecko jak się pisało z nazwiska, może samo znalazło ojca lub podpowiedzieli np. sąsiedzi wszystko widzący ? ; pozdrawiam - Julian
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Czy to jest możliwe do ustalenia?
rwelka - nie potępiam moich przodków, nie oceniam ich. Praprababcia Kunegunda w stanie panieńskim będąc poczęła dziecko i szukam pomysłu na to, kto mógłby byc ojcem, czyli czyje geny mam w sobie. Nie mam do tego prawa?
Dzięki Aneto, dzięki Darku za wypowiedzi, które pieknie tłumaczą tą ciekawość i prawo do tego żeby wiedzieć. Nie ma w tym nic nieprzyzwoitego rwelko. Zapewniam.
Dzięki Aneto, dzięki Darku za wypowiedzi, które pieknie tłumaczą tą ciekawość i prawo do tego żeby wiedzieć. Nie ma w tym nic nieprzyzwoitego rwelko. Zapewniam.
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Czy to jest możliwe do ustalenia?
Darku, nieco uprościłeś sprawę "ślubów krakowskich". Były zawierane w zaborze austriackim (co wymagało przekraczania granicy), ale także na miejscu - w dwóch wersjach: misjonarz z przygotowanymi dokumentami z kościoła św. Piotra i Pawła w Krakowie (tak pisano, a może mieli formularze in blanko) oraz misjonarz udzielający sakramentu bez tworzenia dokumentów.
Jeżeli metryki dla ślubów z Podlasia są w Krakowie, to nadal są potwierdzeniem związku, tyle że carat ich nie uznawał.
Krzysztof Wasyluk
Jeżeli metryki dla ślubów z Podlasia są w Krakowie, to nadal są potwierdzeniem związku, tyle że carat ich nie uznawał.
Krzysztof Wasyluk
Krzysztof Wasyluk
