Hankiewicz Ignacy i pradziadek Marcin

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Jankowski_Kamil

Sympatyk
Posty: 194
Rejestracja: wt 06 lis 2012, 20:45
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Hankiewicz Ignacy i pradziadek Marcin

Post autor: Jankowski_Kamil »

T: "Zmarłe dziecko - praktyka."

Mam pytanko do was kochani :)
Otóż w 1904 roku w Inowrocławiu urodził się brat mojego pradziadka - Ignacy Hankiewicz, przeglądając skorowidze zauważyłem że zmarł on trzy lata później, w 1907.
I teraz nie wiem jak szukać.
Otóż rozważam wiele możliwość, bo poszukuję zarówno Ignaca, jak i mojego pradziadka Marcina - ojca Józefa ( kiedyś już o nich pisałem)
I wpadłem na pomysł że skoro jego syn ( 3 latek) zmarł w 1907 , a Józef nie leży z żoną która zmarła w 1946 , to może pochowano go z synem.
Jednak w mieście mamy cmentarzy 6 ( nie licząc nieistnijącego)
Jak szukać?
Rozmawiać z zarządcą każdego cmentarza? Sprawdzą mi?
W AP nie ma informacji o cmentarzach i pochowanych w tym roku. Są od 1924 a to też tylko pare nazwisk.
Pozdrawiam
Kamil
Piotr_Juszczyk

Sympatyk
Ekspert
Posty: 684
Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07

Zmarłe dziecko - praktyka.

Post autor: Piotr_Juszczyk »

Jeśli miał trzy lata i zmarł na początku wieku to marne są szanse na znalezienie grobu.
W takich wypadkach znajdywałem groby jeśli:
1. Rodzina w latach 80-tych dołożyła tabliczkę tak na pamiątkę bardziej niż dlatego że był tam pochowany, więc grób to raczej symboliczny.
2. Rodzina była zamożna i miała wielki grobowiec i nie żałowała na to pieniędzy.
Bardzo mało jest na cmentarzach grobów dzieci z początku wieku. Raczej jak wspomniałem lata 80-te i później.
Podejrzewam że większość grobów dzieci to była taka ziemna mogiłka z jakimś krzyżem i albo miejsce odzyskiwano albo samo się zacierało i odzyskiwano je później. Dodajmy że takie dziecko potomków nie ma, tylko dalszą rodzinę.
Moja rodzina np. nie wiedziała że miała małego "wujka".
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Zmarłe dziecko - praktyka.

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

rozmawiać z zarządami, to chyba nie są gigantyczne nekropolie, a szukasz być może dwóch miejsc po grobach, w każdym razie dwóch pochówków, z czego jedną datę w przybliżeniu masz
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Zmarłe dziecko - praktyka.

Post autor: Marynicz_Marcin »

Z dzieckiem urodzonym ponad 100 lat temu może być problem.
Zresztą idź na jeden ze starszych cmentarzy i wejdź w alejkę, gdzie są pochowane dzieci, to zapewne jedne z najstarszych grobów będą sięgać lat 50.
Moi rodzice mieliby bardziej liczne rodzeństwo, gdyby kilkoro nie zmarło jako dzieci - trzech braci mojego Taty zmarło nie dożywając roku, zaś u Mamy - jeden brat zmarł mając kilka miesięcy, a siostra urodziła się martwa.
O ile nie mam problemu z Mamy rodzeństwem (lata 50. i 60. ubiegłego wieku), to od Taty jest większy problem, ale związany z tym, że dziadkowie się przenieśli w 1953r. do Międzyrzecza, gdzie obecnie i ja zamieszkuję.
Jeden brat zmarł tutaj, zaś dwóch było pochowanych wiele kilometrów stąd i po prostu tych grobów już najprawdopodobniej nie ma, a z rodziny nikt nie wie, gdzie były pochowane te dzieci (Babcia zmarła w 2007r., ale nikt nie zapytał, bo to smutny dla Babci temat...)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Slawinski_Jerzy

Sympatyk
Posty: 972
Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Slawinski_Jerzy »

Swego czasu także poszukiwałem grobów rodzeństwa mojego pradziadka, które zmarło w dzieciństwie. Niestety bezskutecznie.
Tak jak napisał wyżej Piotr, była to pewnie ziemna mogiła, która zniknęła
jaki czas później. Takim grobem opiekowali się w zasadzie jedynie rodzice zmarłego dziecka, reszta rodzeństwa mogła nawet nie zdawać sobie sprawy z istnienia grobu. Po śmierci rodziców (a już na pewno rodzeństwa), grób przestawał istnieć.
Co ciekawe, dotyczy to (w moim przypadku) głównie dzieci zmarłych pod koniec XIX w. lub do II wojny. Te, które urodziły się i zmarły po wojnie najczęściej chowano w jakichś istniejących "większych" grobach i dzięki temu przetrwały do dziś. Np. siostra mojego ojca, zmarła ww wczesnym dzieciństwie została pochowana ze swoimi pradziadkami. Co też jest dość zagadkową sprawą - może rodzice (moi dziadkowie) nie chcieli chować córki w małym grobie dziecinnym, obawiając się, że z czasem zostanie on całkowicie zapomniany.

pozdrawiam
Jurek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

A może starsze groby, w których pochowane są dzieci są..po prosu starsze? I wiedza kto w nich leży - zanikła
tak ku pamięci- najstarszy (i zachowany) grób na Bródnie- czyli XIX wieczny jest dziecięcy. Może przypadek

Ja mam podobny problem z polowy XIX wieku tj pierwszy zidentyfikowany zgon członka rodziny w Warszawie był zgonem dziecka. Moje wątpliwości np budzi tablica na pewnym grobie, według niej pochowana jest tam matka owego dziecka (zmarła kilkadziesiąt lat później) i chrzestny (zmarły naście lat po chrześniaku). Chrzestny widnieje jako pierwszy pochowany (wg tablicy "odnowionej" ponad 100 lat po pierwszym pochówku). Nie odrzucam hipotezy, że jednak pierwotnie był to grób Chrześniaka (i być może rodzeństwa, również zmarłego w dzieciństwie), który stał się grobem rodzinnym.

Drugi przypadek - na początku równie mglisty - rozwinął się podobnie. Jeszcze dwa inne, które udało mi się (prawie cudem) prześledzić i "prawie udowodnić" - analogicznie. Tyle, ze bez komplikacji z chrzestnymi, a bardziej wprost.
Chowani w kolejności
dwoje wnucząt (rodzeństwo)
babcia
dziadek
druga babcia!
rodzice

końcówka XIX. Na płycie /tablicy - brak informacji. Czy pierwotnie była? Nie wiem. Ale niejedną informacje o zmarłych w dzieciństwie można zobaczyć i na Powązkach i na Bródnie.
"Mój grób" tj najbliższej rodziny, w linii prostej powstał przed wojną (II, światową:) - jako grób dziecka

nie zanudzam dalej
ale byłbym ostrożny w formułowaniu opinii
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Magdalena_Dąbrowska

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 359
Rejestracja: wt 15 wrz 2009, 10:16

Re: Zmarłe dziecko - praktyka.

Post autor: Magdalena_Dąbrowska »

Piotr_Juszczyk pisze:J
Bardzo mało jest na cmentarzach grobów dzieci z początku wieku. Raczej jak wspomniałem lata 80-te i później.
Podejrzewam że większość grobów dzieci to była taka ziemna mogiłka z jakimś krzyżem i albo miejsce odzyskiwano albo samo się zacierało i odzyskiwano je później. Dodajmy że takie dziecko potomków nie ma, tylko dalszą rodzinę.
Moja rodzina np. nie wiedziała że miała małego "wujka".
Własnie obfotografowałam cmentarz w Łukcie i tu groby dziecięce są liczne... nazwet jest kwatera dla takich grobów. Najstrasze są tuz powojenne ale sateż młe (dziecięce) groby bez tablic i one moga byc spokojnie przedwojenne a nawet i z poczatku wieku o ile prztrwały "odświeżanie" cmentarza- cześć cmentarza została zlikwidowana pod nowe pochówki. Jednak prawie wszystkie groby dziecięce są utrwalone- pomniki, obmurowania itp. Brakuje tylko tablic.
Więc nie przyjmowałabym wersji że to był grób ziemny jako pewnik. Grób mógł byc zlikwidowany jeśli miał znamiona "porzuconego" i przeznaczony pod nowy pochówek.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”