Włodzimierzu... Specjalnie dla Ciebie
Podział jaki zastosowaliśmy w poprzednim temacie na okres przed i po rozbiorowy jest jak najbardziej uzasadniony zarówno dla Żydów jak i pozostałych mieszkańców Rzeczpospolitej. Dotychczas funkcjonujący porządek, "podzielony" został na trzy nowe porządki, prawne organizacyjne i kulturowe. W dodatku zbiegło się to wszystko z wielkimi przemianami, naukowymi, gospodarczymi, ekonomicznymi społecznymi i demograficznymi wieku XIX. Zmiany dotknęły wszystkich i jest to oczywiste dla każdego z nas.
W kilku kwestiach Włodzimierzu miałeś rację, ale nie do końca
Interesy Żydów przeplatały się interesami władców i szlachty i od nich zależnymi były. W różnym okresie czasu różnie się im wiodło. Jak wiadomo "łaska pańska na pstrym koniu jeździ".
Weźmy np Warszawę. Raz pozwalano Żydom się tu osiedlać, a za chwilę ich wyganiano. I znów przymykano oczy na ich osadnictwo. Proszę zwrócić uwagę na rok 1527 i 1775.
1414 - Najstarszy dokument potwierdzający obecność Żydów w Warszawie. Mieszkali na Starym Mieście, między ulicami Wąskim Dunajem i Piekarską. Tu mieli swoją synagogę, a ich cmentarz znajdował się już poza murami miasta, prawdopodobnie w okolicy ul. Bednarskiej.
1483 - Pierwszy pogrom Żydów. Bolesław IV Mazowiecki wypędza ich z miasta
1525 - Książę Janusz Mazowiecki ponownie wypędza Żydów z miasta.
1527 - Po śmierci Janusza, ostatniego księcia mazowieckiego, Mazowsze zostaje włączone do Korony. Król Zygmunt Stary wydaje przywilej "de non tolerandis Judaeis" dla Warszawy i Mazowsza.
1775 - Uchwała sejmu zachęcająca Żydów do osiedlania w całym województwie mazowieckim z wyłączeniem miasta Warszawy. Osiedlają się na Pradze, w okolicy obecnej ul. Jagiellońskiej.
1775 - Marszałek Koronny Stanisław Lubomirski nakazuje konfiskować Żydom towary oraz burzyć ich domy i sklepy w podwarszawskich jurydykach Nowy Potok i Nowa Jerozolima.
(cyt za: http://zmh.um.warszawa.pl/rys.htm)
Spójrzmy też na "moją" Łomżę. W połowie XVI wieku, była jednym z największych miast Mazowsza z liczbą mieszkańców około 3300. W woj. mazowieckim ustępowało tylko Warszawie, która wówczas, jeśli mnie pamięć nie myli, miała około 10 000 ludności. W każdym bądź razie w 1556 r. Łomża otrzymała z rąk króla Zygmunta Augusta przywilej de non tolerandis Judaeis. Spowodowało to wypędzenie ludności żydowskiej z miasta na niemal 300 lat. [http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lom ... ejscowosci]. Do Łomży ludność żydowska wróciła na początku XIX wieku o czym wspomniałem wcześniej. I od tego czasu można mówić o bardziej miarodajnych i weryfikowalnych źródłach. W AP Łomża znajdują się księgi metrykalne dla gminy żydowskiej z przerwami od 1827 r.
--------
Tak. To prawda, że przed rozbiorami, ludność żydowska koncentrowała się głównie w miastach lub w ich najbliższej okolicy. Szacuje się, że w około 1765 r. Polskę zamieszkiwało nie mniej niż 587.658 [Eisenbach 1983]. Historycy są zdania, że bliższą prawdy byłaby liczba około 750 tysięcy [Trzciński 1991]. Następnie mamy rozbiory i specyficzny pod każdym względem wiek XIX. Społeczność żydowską cechował bardzo wysoki przyrost naturalny, który prowadził do jej stopniowej pauperyzacji. Między 1800 a 1880 r. liczba jej członków w strefie osiedlenia wzrosła o 500% do około 4 mln. Podobnie sytuacja wyglądała w Galicji, gdzie ogólna bieda dotykała także coraz liczniejszą grupę Żydów. W XIX wieku na ziemiach polskich żyło do 4/5 wszystkich Żydów świata [Norman Davis, Boże Igrzysko]. Następuje wielki exodus ludności żydowskiej, do ościennych krajów i za ocean. Ponieważ brak jest dokładnych wyliczeń szacuje się, że tereny polskie opuściło więcej Żydów niż zostało, a i tak w 1939 r. Polskę zamieszkiwało ponad 3 mln osób narodowości żydowskiej.
Wspominałeś wcześniej o migracji Żydów z terenów Cesarstwa do KP tzw. "litwakach" - prawda, ale na większą skalę miało to miejsce dopiero po 1880 r., gdy w ramach represji po zamachu na cara Aleksandra II Romanowa. Przybyło ich wówczas około 200 000 osób. Drugi wielki napływ tej ludności przypadł na lata 1905-1907 i był związany z wydarzeniami rewolucji 1905 roku. Osiedlali się najchętniej w okolicach dużych ośrodków przemysłowych, szczególnie Warszawy i Łodzi.
Rewolucja demograficzna, jaka miała w XIX wieku doprowadziła do stopniowej pauperyzacji ludności. Przybywa proletariatu żydowskiego, żyjącego z pracy najemnej lub jałmużny.
[http://pl.wikipedia.org/wiki/Litwacy; http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_% ... w_w_Polsce; http://www.izrael.badacz.org/zydzi_w_po ... _nowe.html]
Teraz słów kilka o strukturze zawodowej. W okresie przedrozbiorowym, głównym zajęciem Starozakonnych był handel i rzemiosło, przy czym pod koniec XVIII wieku zaczęli zakładać pierwsze manufaktury. Ponadto przekazywano Żydom w arendę młyny, tartaki, blechy, wytwórnie potażu, ale przede wszystkim karczmy i szynki. Wyszynkiem, karczmarstwem i produkcją alkoholu zajmowało się wówczas 10-25% Żydów w miastach i 20-55% Żydów na wsi.
[http://www.izrael.badacz.org/zydzi_w_po ... _nowe.html]
Proszę zwrócić uwagę, że o ile jednym z głównych źródeł utrzymania ludności żydowskiej wymienia się rzemiosło o tyle trudno jest znaleźć informacje, które rodzaje rzemiosła cieszyły się największym zainteresowaniem.
Następnie mamy rozbiory i trzy różne systemy prawne, ale w każdym z nich handel i rzemiosło było dominującym zajęciem. Wyjątkiem jest Galicja, bardzo duży odsetek ludności żydowskiej zajmował się uprawą roli, ale to była specyfika zaboru austriackiego.
I tu dochodzimy do roku 1892, gdy w Cesarstwie Rosyjskim przeprowadzono ankietowe badanie rzemiosła i tak się złożyło, że w Petersburgu, z terenu KP najwięcej ankiet zachowało się dla guberni łomżyńskiej (około 1877 kwestionariuszy obejmujących 2064 rzemieślników) . Dotarła do nich i przeanalizowała je Pani Kaczyńska w pracy: Społeczeństwo i gospodarka Południowo-Wschodnich ziem Królestwa Polskiego w okresie rozkwitu kapitalizmu. Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1974. Powołuje się na nie również prof. Adam Dobroński.
Ankiety są bardzo szczegółowe i umożliwiają dokładną analizę struktury zawodowej i narodowościowej rzemieślników z miast i osad guberni łomżyńskiej. Kilka ankiet wypełniono na wsiach pow.makowskiego i ostrołęckiego. Pani Kaczyńska wykonywane zawody podzieliła na 18 głównych grup łącząc ze sobą zawody pokrewne. Oddzielnie tylko potraktowała stolarzy i cieśli z kołodziejami. Na podstawie zachowanych ankiet można stwierdzić, że najbardziej obleganymi zawodami byli:
- szewcy - 27.2% ankietowanych
- krawcy - 22,6%
- Stolarze i cieśle łącznie - 16,7%
Struktura narodowościowa rzemieślników objętych badaniem:
- 62% - Żydzi
- 36,3% - Polacy
- 1% - Niemcy
Na podstawie dokonanych obliczeń można również stwierdzić, że udział rzemieślników narodowości żydowskiej w zależności od powiatu wahał się w granicach od 35% w powiecie makowskim do 90% w kolneńskim. Wprost odwrotnie proporcjonalnie wyglądał udział rzemieślników narodowości polskiej.
W 64% były to zakłady jednoosobowe. 22% zakładów zatrudniało 1 pomocnika, 2 pomocników zatrudniało 8% zakłądów. itd... Na 1877 zachowanych ankiet tylko dwie dotyczyły rzemieślników zatrudniających więcej niż 10 pracowników.
"Pani Kaczyńska w swej pracy wykazała, że istnieje wysoka zależność pomiędzy wyznaniem a zawodem wykonywanym przez rzemieślników, zwłaszcza wśród krawców i szewców oraz osób trudniących się obróbką drewna, zaś zależność przypadkową lub jej brak w zawodach piekarza i kowala wraz z zawodami pokrewnymi. Wydaje się, że mniejszy lub większy podział zawodowy między ludnością chrześcijańską i żydowską mógł występować w ośrodkach niewielkich lub mało – w skali Królestwa – ożywionych. W miastach dużych, stanowiących rozwinięty rynek lokalny, jakim była Łomża, istniały możliwości przenikania do różnych zawodów ludzi wszelkich wyznań i narodowości. Natomiast tradycjonalizm i stagnacja mniejszych ośrodków stwarzały warunki względnej „monopolizacji” określonych zajęć w rękach pewnej grupy ludzi. Jedynie krawiectwo wszędzie było zawodem, do którego skłonność przejawiała ludność żydowska. Należy wziąć pod uwagę fakt, krawiectwo wymagało mniej wysiłku fizycznego niż stolarstwo lub inne zawody, a biedota żydowska charakteryzowała się nie najlepszym stanem zdrowia. Nawet szewstwo wymagało zaopatrzenia się w pewien zestaw narzędzi i surowców, natomiast za szycie i łatanie, jak i za pranie, mógł się wziąć każdy, kto nie miał żadnych środków i lepszych sposobów na zarabianie na życie. Takie prymitywne krawiectwo wymagało pogodzenia się z minimalnymi zarobkami. Jest rzeczą charakterystyczną, że właśnie ta dziedzina rzemiosła była domeną ludności żydowskiej tak samo jak najnędzniejszy, kramarski, domokrążny lub uliczny handel lub inne przykre, mało poważane i mało intratne zajęcia."
---------------------
aaaaach bym zapomniał. Praktycznie do I WŚ, w Cesarstwie i KP dla ustalenia narodowości posługiwano się wyznaniem. Praktycznie nie występują Polacy i Rosjanie wyznania mojżeszowego, Natomiast byli Żydzi wyznania katolickiego. Ponieważ możliwość pomyłki mieści się w granicach błędu statystycznego, przyjmuje się, że wyznanie było równoznaczne z narodowością. Większy margines błędy był na linii katolicyzm - protestantyzm, ale nie dotyczył on guberni łomżyńskiej, w której w 1897 roku Polacy stanowili 82% mieszkańców, Żydzi - 16,4% Rosjanie i Niemcy łącznie 1,7% Obliczenie nie uwzględniają stacjonującego na terenie guberni wojska. Po bliższe dane odsyłam do prac prof. Dobrońskiego.
----------------------------
I jeszcze kwestia kapitału. To był problem a zarazem go nie było...
W "Ziemi Obiecanej" padają mniej więcej takie słowa: "Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic. Zróbmy interes." Tylko, żeby to było takie proste... Wówczas przypomniano sobie o wekslu, który w XIX wieku i początkach XX przeżywał okres swej świetności. Opiszę to na przykładzie.
Na pewnym targu wiejskim Chłop A próbuje sprzedać zboże. Pojawia się, (najczęściej) Żyd B, który proponuje mu kupno, ale ponieważ nie ma gotówki, daje weksel z terminem płatności np 4-5 miesięcy. Następnie idzie do większego handlarza, również Żyda o mieniu C i upłynnia u niego swój towar, ale zamiast kasy, sam otrzymuje weksel z terminem płatności np 3-4 miesiące. I tak rósł sznurek pośredników, aż zakupione zboże trafiło do docelowego nabywcy. Jeśli wszystko poszło dobrze, to każdy otrzymał swoją zapłatę. Jeśli w pewnym momencie tryby się zacięły, to pozostali uczestnicy łańcuszka pozostawali z wekslami, które przeważnie były bez pokrycia. W końcu każdy handlował nie mając własnego kapitału. W związku z powyższym by pozbyć się swoich wierzycieli indosowano weksle swoich dłużników. Od czasu do czasu, znalazł się ktoś, kto miał interes w wykupieniu weksli tego czy innego dłużnika. Najgorzej w tej historii mieli chłopi - zostawali z gołym wekslem bez towaru.
--------------------------
Umęczyłem się strasznie to pisząc, dlatego gratuluję każdemu, kto przez powyższy wywód przebrnął do końca.
