Skomplikowana sprawa - tylko dla orłów
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
Witam,
dziękuję za podpowiedzi, prowadzicie mnie Panowie (dpawlak, RomanK) jak dziecko za rączkę:), szczególnie w sprawie miejsc przechowywania ksiąg metrykalnych i sposobu dotarcia do nich. I o to właśnie chodzi na tego typu forach, przecież czytają nasze posty również początkujący poszukiwacze własnych korzeni.
Przychylam się do opinii RomanaK, że w parafii Marzenin można odnaleźć informacje nt. pierwszej żony J.Wysockiego, a Sokal jest nadal aktualny. Podpieram się zapisem w metryce zejścia J.Wysockiego; [...] w Kraju Rosyjskim urodzony [...]
Wobec powyższego nie pozostało mi nic innego jak w swojej wędrówce poszukiwawczej "udać się" do Marzenina i już powoli planować dłuższy wypad do Sokala:) chyba, że Marzeninie załapię się i na chrzest oraz wesele:)
Na koniec mam pytanie do RomanaK, czy w pańskim wykonaniu pełne tłumaczenie z łaciny aktu zaślubin, na znanym nam forum, wchodzi w rachubę? Jeżeli tak, proszę o pomoc w tym zakresie.
pozdrawiam
Darek
dziękuję za podpowiedzi, prowadzicie mnie Panowie (dpawlak, RomanK) jak dziecko za rączkę:), szczególnie w sprawie miejsc przechowywania ksiąg metrykalnych i sposobu dotarcia do nich. I o to właśnie chodzi na tego typu forach, przecież czytają nasze posty również początkujący poszukiwacze własnych korzeni.
Przychylam się do opinii RomanaK, że w parafii Marzenin można odnaleźć informacje nt. pierwszej żony J.Wysockiego, a Sokal jest nadal aktualny. Podpieram się zapisem w metryce zejścia J.Wysockiego; [...] w Kraju Rosyjskim urodzony [...]
Wobec powyższego nie pozostało mi nic innego jak w swojej wędrówce poszukiwawczej "udać się" do Marzenina i już powoli planować dłuższy wypad do Sokala:) chyba, że Marzeninie załapię się i na chrzest oraz wesele:)
Na koniec mam pytanie do RomanaK, czy w pańskim wykonaniu pełne tłumaczenie z łaciny aktu zaślubin, na znanym nam forum, wchodzi w rachubę? Jeżeli tak, proszę o pomoc w tym zakresie.
pozdrawiam
Darek
Nie w Marzeninie a w Łodzi:
"Decyzją arcybiskupa łódzkiego, wszystkie księgi metrykalne, przechowywane w parafiach tej archidiecezji, datowane do 1920 r. są przekazywane do Archiwum Archidiecezjalnego w Łodzi. Tak więc w parafiach znajdziemy tylko informacje dwa, góra trzy pokolenia wstecz. Żeby skorzystać ze starszych materiałów, często dostępnych tylko na mikrofilmach, trzeba pojechać do stolicy województwa. Oczywiście chęć skorzystania z tych materiałów trzeba zgłosić odpowiednio wcześniej po numer tel. 42 664-87-19 lub 664-87-49. Księgi udostępniane są od poniedziałku do środy w godz. 10.00-14.00."
za stroną http://www.tomaszow-tit.pl/warto_wiedziec,186.html
"Decyzją arcybiskupa łódzkiego, wszystkie księgi metrykalne, przechowywane w parafiach tej archidiecezji, datowane do 1920 r. są przekazywane do Archiwum Archidiecezjalnego w Łodzi. Tak więc w parafiach znajdziemy tylko informacje dwa, góra trzy pokolenia wstecz. Żeby skorzystać ze starszych materiałów, często dostępnych tylko na mikrofilmach, trzeba pojechać do stolicy województwa. Oczywiście chęć skorzystania z tych materiałów trzeba zgłosić odpowiednio wcześniej po numer tel. 42 664-87-19 lub 664-87-49. Księgi udostępniane są od poniedziałku do środy w godz. 10.00-14.00."
za stroną http://www.tomaszow-tit.pl/warto_wiedziec,186.html
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- kwroblewska

- Posty: 3390
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 9 times
No to pan Darek ma pecha. Niestety podobne luki mają metryki z parafii Sokal - znajduję że są metryki chrztów i ślubów z lat 1735-1763 i potem od 1780 (w AGAD), więc jest luka 1764-79, a to właśnie roczniki, w których mógł się urodzić Józef Wysocki (* hipotetycznie w Ulwówku). Jednak radziłbym te metryki przejrzeć, bo być może coś tam się znajdzie odnośnie Kazimierza Wysockiego (* przypuszczam, że "wżenił się" w Ulwówek). W sprawie Ulwówka trzeba by przejrzeć księgi bełskie.
Nie znajduję też ksiąg grodzkich szadkowskich (* były ziemskie, ale są do 1768), gdzie można by było odszukać zapisy posagowe lub inne sprawy związane z Wysockim (z czasów gdy mieszkał w Marzeninie). Pozostaje więc kwerenda ksiąg sieradzkich i... łut szczęścia, przypadek itp
ps. nie pasuje mi to, że Józef urodził się w "kraju rosyjskim", bo Sokal po zaborach należał do Galicji, zabór zatem austriacki a nie rosyjski
ps. jeśli chodzi o metrykę, pełne tłumaczenie jest niepotrzebne, bo i tak ponadto co już się z niego wyłuskało, nie dowiemy się nic więcej. Można by jeszcze ewentualnie pogłówkować nad świadkami. Jak wiadomo, w przypadku ślubów, na ogół jeden świadek reprezentował pannę młodą, a drugi pana młodego. Wśród świadków ślubu Mączyński stolnik sieradzki to krewny panny młodej (* była z domu Mączyńska). Z tego wynika, że drugi świadek Józef Załuski podkomorzy JKM reprezentował Wysockiego. Czy był zatem jego kolegą, sąsiadem, wspólnikiem w interesach czy może powinowatym? Ten trop trzeba by zbadać.
Roman K
Nie znajduję też ksiąg grodzkich szadkowskich (* były ziemskie, ale są do 1768), gdzie można by było odszukać zapisy posagowe lub inne sprawy związane z Wysockim (z czasów gdy mieszkał w Marzeninie). Pozostaje więc kwerenda ksiąg sieradzkich i... łut szczęścia, przypadek itp
ps. nie pasuje mi to, że Józef urodził się w "kraju rosyjskim", bo Sokal po zaborach należał do Galicji, zabór zatem austriacki a nie rosyjski
ps. jeśli chodzi o metrykę, pełne tłumaczenie jest niepotrzebne, bo i tak ponadto co już się z niego wyłuskało, nie dowiemy się nic więcej. Można by jeszcze ewentualnie pogłówkować nad świadkami. Jak wiadomo, w przypadku ślubów, na ogół jeden świadek reprezentował pannę młodą, a drugi pana młodego. Wśród świadków ślubu Mączyński stolnik sieradzki to krewny panny młodej (* była z domu Mączyńska). Z tego wynika, że drugi świadek Józef Załuski podkomorzy JKM reprezentował Wysockiego. Czy był zatem jego kolegą, sąsiadem, wspólnikiem w interesach czy może powinowatym? Ten trop trzeba by zbadać.
Roman K
