Wykaz 12 188 osób w moim drzewie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- wojtwk1912

- Posty: 88
- Rejestracja: wt 03 mar 2009, 22:43
- Kontakt:
Wykaz 12 188 osób w moim drzewie
Ponownie uaktualniłem wykaz osób w swoim drzewie genealogicznym. Na stronie opublikowałem 12188 osób. Połączyłem w nim moją rodzinę Wilskich z rodziną mojej żony Zakrzewscy. Geograficznie drzewo obejmuję głównie Mazowsze zachodnie, tj. parafie: mszczonowską, chojnacką, błędowską, osuchowską,wilkowską, Warszawę, okolice Warszawy ; Stare Babice, Kobyłka, Pruszków, obecne województwo zachodniopomorskie. Nie brak jednak i innych miejsc w kraju i na świecie.
Indeks nazwisk znajduję się po prawej stronie w ułożonych alfabetycznie zakładkach.
Wykaz osób opublikowałem na stronie: http://www.wilski.dbv.pl
Jeśli ktoś się tam pofatyguję i znajdzie swoich to proszę o kontakt.
Pozdrawiam i zaprasza Wojtek Wilski
Indeks nazwisk znajduję się po prawej stronie w ułożonych alfabetycznie zakładkach.
Wykaz osób opublikowałem na stronie: http://www.wilski.dbv.pl
Jeśli ktoś się tam pofatyguję i znajdzie swoich to proszę o kontakt.
Pozdrawiam i zaprasza Wojtek Wilski
-
Luziński_Marcin

- Posty: 246
- Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 22:10
Wykaz 12 188 osób w moim drzewie
Andrzej Rutkowski, mąż Marianny Trzaskalskiej to brat mojego 4pradziadka. Proszę o kontakt na priv.
Pozdrawiam,
ML
Pozdrawiam,
ML
Wykaz 12 188 osób w moim drzewie
Interesuje mnie nazwisko Żurkowski. W swoim opracowaniu mam sporo osób o tym nazwisku
Proszę o kontakt: kamil.smieszek94@gmail.com
Dziękuję,
Kamil
Proszę o kontakt: kamil.smieszek94@gmail.com
Dziękuję,
Kamil
-
świątkowski-andrzej
- Posty: 4
- Rejestracja: wt 19 paź 2010, 18:29
-
Krzysieksaf

- Posty: 117
- Rejestracja: pn 25 cze 2012, 15:56
Przepraszam, że się wtrącam, ale w necie w kilku miejscach jest kasztelan Jerzy Podczaski mąż Magdaleny Plichcianki, a u Pana Magdaleny Pileckiej.
Interesują mnie Podczascy, więc chciałabym to wyjaśnić.
Interesują mnie Podczascy, więc chciałabym to wyjaśnić.
Pozdrowienia. Jola Kozak
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
- wojtwk1912

- Posty: 88
- Rejestracja: wt 03 mar 2009, 22:43
- Kontakt:
-
Kromplewski_Franciszek

- Posty: 94
- Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 10:34
- Lokalizacja: Śląskie Towarzystwo genealogiczne -Oława
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Szanowny Woitku piszesz , ze masz w swoim drzewie genealogicznym 12188 osob . Dzięki połaczeniu rodziny żony z Twoją rodziną. Ja tego nie bardzo rozumiem bo stosuje pewną zasadę , że jak pisze rodowód konkretnej rodziny to trzymam sie konkretnego nazwiska . Owszem jak mam naprzykład siostrę , ktora wyszła za iksinskiego to pokazuje to do dwóch pokoleń , a dalej to powinno być pokazane i oddzielnym rodowodzie . W moim przypadku rodzinę mojej zony zaisuję do oddzielnego rodowodu i daje tam stosowna informacje z jakimi rodzinami ta rodzina [ten rodowód łączy sie ].
W Twoim przypadku stosując taką metodę można npisać rodowod dla całego Mazowsza, a może i karju gdzie jest umiar?
Serdecznie i genealogicznie pozdrawiam Franciszek
W Twoim przypadku stosując taką metodę można npisać rodowod dla całego Mazowsza, a może i karju gdzie jest umiar?
Serdecznie i genealogicznie pozdrawiam Franciszek
Franciszku, właśnie dlatego Wojtek pisze o drzewie genealogicznym, a nie o rodowodzie, który jak sama nazwa wskazuje ogranicza się do jednego rodu/nazwiska. Pisze się rodowód rodu, a nie rodziny, bo mąż jest innego rodu niż żona, ich matki też są innego rodu, chociaż dla dzieci tego małżeństwa są oni wszyscy jedną rodziną i to bliską.
Piszesz, że rodzinę żony zapisujesz w innym rodowodzie czyli nie badasz tylko jednego rodu. Otóż suma wszystkich rodów które badasz składać się będzie na twoje drzewo, u Wojtka suma takich rodowodów daje ileś tam osób.
Dla mnie do drzewa należą wszyscy krewni, których uda mi się ustalić, części gałęzi nawet nie szukam, bo może i jedno województwo byłoby mało
ale jeśli posiadam informację, to ją wpisuję do drzewka. Krewnymi są zaś zawsze wszyscy, z którymi łączą mnie więzy krwi, czyli chociaż jeden wspólny przodek, a żeby nie byli samotni dopisuję im znanych mi ich męża lub żonę, ot i drzewko, choć bardziej przypomina sieć połączeń niż kształt drzewa.
Dla mnie wszyscy przodkowie są równie ważni więc nie rozbijam drzewa na rody. Wiadomo że ze względu na nazwisko i tak historia dotycząca przodków, po których je odziedziczyłem jakoś tam będzie wyróżnioną ale pasjonuje mnie też linia matek, gdzie każda pra to inne nazwisko i inny ród.
Piszesz, że rodzinę żony zapisujesz w innym rodowodzie czyli nie badasz tylko jednego rodu. Otóż suma wszystkich rodów które badasz składać się będzie na twoje drzewo, u Wojtka suma takich rodowodów daje ileś tam osób.
Dla mnie do drzewa należą wszyscy krewni, których uda mi się ustalić, części gałęzi nawet nie szukam, bo może i jedno województwo byłoby mało
Dla mnie wszyscy przodkowie są równie ważni więc nie rozbijam drzewa na rody. Wiadomo że ze względu na nazwisko i tak historia dotycząca przodków, po których je odziedziczyłem jakoś tam będzie wyróżnioną ale pasjonuje mnie też linia matek, gdzie każda pra to inne nazwisko i inny ród.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- Brozek_Oskar

- Posty: 567
- Rejestracja: czw 28 kwie 2011, 23:25
- Lokalizacja: Wrocław\Jędrzejów
Moim zdaniem umiar nie istnieje w genealogii bo my nie tworzymy tylko odszukujemy, a odszukać możemy mało albo bardzo wiele. Każdy potomek Naszego przodka ma prawo być w takim naszym drzewie genealogicznym.Kromplewski_Franciszek pisze:Szanowny Woitku piszesz , ze masz w swoim drzewie genealogicznym 12188 osob . Dzięki połaczeniu rodziny żony z Twoją rodziną. Ja tego nie bardzo rozumiem bo stosuje pewną zasadę , że jak pisze rodowód konkretnej rodziny to trzymam sie konkretnego nazwiska . Owszem jak mam naprzykład siostrę , ktora wyszła za iksinskiego to pokazuje to do dwóch pokoleń , a dalej to powinno być pokazane i oddzielnym rodowodzie . W moim przypadku rodzinę mojej zony zaisuję do oddzielnego rodowodu i daje tam stosowna informacje z jakimi rodzinami ta rodzina [ten rodowód łączy sie ].
W Twoim przypadku stosując taką metodę można npisać rodowod dla całego Mazowsza, a może i karju gdzie jest umiar?
Serdecznie i genealogicznie pozdrawiam Franciszek
Chociaż rodzina żony to zgodzę się że dla nas to tak naprawdę żadna rodzina, jak każde powinowactwo, które nie powinno być składane wraz z "naszym drzewem". Co innego jak robimy drzewo dla syna lub córki, dla nich to jak najbardziej krewni.
Sposób opisywania powiązań genealogicznych rodziny jaki Pan napisał według mnie jest chory i anormalny. I nikt mnie nie przekona że jest inaczej.
Czy genealogię tworzymy dla konkretnych osób czy tylko dla nazwisk? Która z tych rzeczy odpowiada rzeczywistości? Raczej ta pierwsza. Bo poniekąd w tym drugim sposobie traktujemy kobietę jako osobę, która nie przekazuje równej liczby genów co mężczyzna. W rzeczywistości np. syn kobiety i mężczyzny ma takie same "naturalne" prawo nosić nazwisko matki jak i nazwisko ojca, z tą samą wagą każdego z tych nazwisk.
To człowiek wymyślił nazwiska i sposób ich przekazywania, z ojca na syna. Wobec tego tworzenie rodowodu z linii męskiej danej rodziny i traktowania go jako opisu całej rodziny jest moim zdaniem śmieszne
Znam osobiście kilka takich przypadków osób, które maja taki pogląd na sprawę.
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.
Szukam Domaszewicz, Łosowski, Leszczyłowski, Łomanowski, Betlewicz, Pawłowski i Nowicki z terenów dawnego województwa Nowogródzkiego, konkretniej okolic Lachowicz, Zubielewicz, Baranowicz, Nieświeża, Klecka, Krzywoszyna, Niedźwiedzicy, Słucka
-
vonklinkoff

- Posty: 288
- Rejestracja: wt 06 wrz 2011, 01:01
OOOO nie, Oskar, milosc, zwiazek, papierek, tworzy nawet cos wiecej nizli koligacje kuzynowskie.Brozek_Oskar pisze: Chociaż rodzina żony to zgodzę się że dla nas to tak naprawdę żadna rodzina, jak każde powinowactwo, które nie powinno być składane wraz z "naszym drzewem". Co innego jak robimy drzewo dla syna lub córki, dla nich to jak najbardziej krewni.
Dla mnie osobiscie genealogia mojej zony, jest duzo wyzej w hierarchii nizli kuzyn pierwszego stopnia raz przesuniety
A moim skromnym zdaniem warto badać te boczne linie, dla niektórych niepowiązane. Oczywiście w granicach rozsądku. Miałem już kilka przypadków gdzie informacje o moim atentacie uzyskiwałem z akt np dziecka jego brata. Nie mówiąc już że akta ów siostry lub brata mogą być bardzo pomocne w kopaniu głębiej. Raz ksiądz wypełniał bardziej zdawkowo akta, a raz bardziej szczegółowo, więc u atentata mogą być wymienieni tylko rodzice a u jego brata, siostry jeszcze dodatkowo dziadkowie . Głębiej takich bocznych linii nie badam niż do dziecka rodzeństwa, bo interesujące mnie informacje potem "zanikają". Generalnie jestem zwolennikiem fraktala a nie badania rodu. Dla mnie takie badanie w prostej linii to pójście na łatwiznę.
Andrzej Zieliński
Andrzej Zieliński
- Brozek_Oskar

- Posty: 567
- Rejestracja: czw 28 kwie 2011, 23:25
- Lokalizacja: Wrocław\Jędrzejów
Ja nie mówię tutaj o indywidualnych stosunkach międzyludzkich, tylko o tym że żona i jej rodzina to nie jest rodzina w sensie hmmm... trudno znaleźć słowo... może "biologicznym", jeśli czujemy się z nimi związani to tylko "sztucznie". Nie mamy z nimi (o ile nie mamy wspólnych przodków) więzi genetycznych.vonklinkoff pisze:OOOO nie, Oskar, milosc, zwiazek, papierek, tworzy nawet cos wiecej nizli koligacje kuzynowskie.Brozek_Oskar pisze: Chociaż rodzina żony to zgodzę się że dla nas to tak naprawdę żadna rodzina, jak każde powinowactwo, które nie powinno być składane wraz z "naszym drzewem". Co innego jak robimy drzewo dla syna lub córki, dla nich to jak najbardziej krewni.
Dla mnie osobiscie genealogia mojej zony, jest duzo wyzej w hierarchii nizli kuzyn pierwszego stopnia raz przesuniety
Tak naprawdę kuzyni w 10 pokoleniu są nam bliżsi niż teściowie (i tu również tylko wtedy jeśli nie mamy z nimi wspólnych przodków, lub mamy ich w dalszym pokoleniu niźli w tym przypadku dziesiątym).
Pozdrawiam, Oskar.
Szukam Domaszewicz, Łosowski, Leszczyłowski, Łomanowski, Betlewicz, Pawłowski i Nowicki z terenów dawnego województwa Nowogródzkiego, konkretniej okolic Lachowicz, Zubielewicz, Baranowicz, Nieświeża, Klecka, Krzywoszyna, Niedźwiedzicy, Słucka
Witam
Wojtku mam pytanie odnośnie niektórych osób noszących u Ciebie nazwisko Fedorowicz. Np. Fedorowicz Jan (poz. z wykazu 2176) Szlachcic żebrzący z Powązek, nazwisko to powinno być pisane przez "e" Federowicz. Tak samo syn Jana - Augustyn Jan Federowicz (poz. 2158), wszyscy z Powązek to Federowicze a nie jak podajesz Fedorowicze (przynajmniej tak jest zapisane to nazwisko w metrykach).
Jeszcze jedna uwaga, dotyczy żon Augusta Jana Federowicz, I żona to Marianna Piotrkowska, II Antonina Bogurska, III Antonina Koszabska.
Pozdrawiam
Jolanta
Wojtku mam pytanie odnośnie niektórych osób noszących u Ciebie nazwisko Fedorowicz. Np. Fedorowicz Jan (poz. z wykazu 2176) Szlachcic żebrzący z Powązek, nazwisko to powinno być pisane przez "e" Federowicz. Tak samo syn Jana - Augustyn Jan Federowicz (poz. 2158), wszyscy z Powązek to Federowicze a nie jak podajesz Fedorowicze (przynajmniej tak jest zapisane to nazwisko w metrykach).
Jeszcze jedna uwaga, dotyczy żon Augusta Jana Federowicz, I żona to Marianna Piotrkowska, II Antonina Bogurska, III Antonina Koszabska.
Pozdrawiam
Jolanta
Gurbski Federowicz v Fedorowicz
Mam pytanie odnośnie nazwisk Gurbski i Federowicz v Fedorowicz.
Czy przypadkiem nie spotkałeś się w swoich poszukiwaniach z małżeństwem Augustyn Gurbski i Agata Federowicz?
On urodzony ok.1760 ona prawdopodobnie trochę młodsza.
Augustyn był moim pra... a Agata to jego pierwsza żona.Drugą była moja pra..Prakseda Zambrzycka, którą poślubił w 1816 w Żukowie.
Augustyn pracował jako ekonom w Wiejcach(1791) par.Kampinos,Łazach par.Kampinos albo Zawady,Strzyżewie par.Brochów,w Kotowicach par.Żuków(1816).Niestety nie wiem gdzie zmarł,gdzie się urodził i gdzie poślubił swoją pierwszą małżonkę, Agatę.I czy z pierwszego małżeństwa przezyły jakieś dzieci(córka Petronela urodziła się i zm. w 1791).
Gdybyś coś wiedział na ich temat pięknie proszę o wiadomość.
Pozdrawiam serdecznie
Danka Wasilewska Lenart
Czy przypadkiem nie spotkałeś się w swoich poszukiwaniach z małżeństwem Augustyn Gurbski i Agata Federowicz?
On urodzony ok.1760 ona prawdopodobnie trochę młodsza.
Augustyn był moim pra... a Agata to jego pierwsza żona.Drugą była moja pra..Prakseda Zambrzycka, którą poślubił w 1816 w Żukowie.
Augustyn pracował jako ekonom w Wiejcach(1791) par.Kampinos,Łazach par.Kampinos albo Zawady,Strzyżewie par.Brochów,w Kotowicach par.Żuków(1816).Niestety nie wiem gdzie zmarł,gdzie się urodził i gdzie poślubił swoją pierwszą małżonkę, Agatę.I czy z pierwszego małżeństwa przezyły jakieś dzieci(córka Petronela urodziła się i zm. w 1791).
Gdybyś coś wiedział na ich temat pięknie proszę o wiadomość.
Pozdrawiam serdecznie
Danka Wasilewska Lenart
