Nieślubne dzieci
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Wklejam tłumaczenie
N. 34. Łęczyca
Działo się w mieście Łęczycy drugiego / piętnastego/ lutego 1908 roku, o czwartej po południu. Stawiła się Marianna Rosiak 70-letnia akuszerka zamieszkała w mieście Łęczyca, w obecności Antoniego Ignacaka i Józefa Rosiaka, robotników pełnoletnich zamieszkałych w Łęczycy, i okazała Nam dziecię płci męskiej, oświadczając, że ono urodziło się w mieście Łęczycy w dniu wczorajszym o godzinie 6 rano od nieślubnej Józefy Sobalskiej 34-letniej, niezamężnej robotnicy z Łęczycy. Dziecięciu temu w czasie Chrztu Świętego, celebrowanego w dniu dzisiejszym, nadano imię Maciej, a rodzicami chrzestnymi byli: Antoni Ignacak i Antonia Antczak. Akt niniejszy zgłaszającej i świadkom niepiśmiennym odczytano, przez Nas tylko podpisano.
Podpis: Ks. A. Żebrowski
N. 34. Łęczyca
Działo się w mieście Łęczycy drugiego / piętnastego/ lutego 1908 roku, o czwartej po południu. Stawiła się Marianna Rosiak 70-letnia akuszerka zamieszkała w mieście Łęczyca, w obecności Antoniego Ignacaka i Józefa Rosiaka, robotników pełnoletnich zamieszkałych w Łęczycy, i okazała Nam dziecię płci męskiej, oświadczając, że ono urodziło się w mieście Łęczycy w dniu wczorajszym o godzinie 6 rano od nieślubnej Józefy Sobalskiej 34-letniej, niezamężnej robotnicy z Łęczycy. Dziecięciu temu w czasie Chrztu Świętego, celebrowanego w dniu dzisiejszym, nadano imię Maciej, a rodzicami chrzestnymi byli: Antoni Ignacak i Antonia Antczak. Akt niniejszy zgłaszającej i świadkom niepiśmiennym odczytano, przez Nas tylko podpisano.
Podpis: Ks. A. Żebrowski
Pozdrawiam- Kuba
Dzięki Nastian, o takie rozszerzenie wypowiedzi mi chodziło.
Trochę mnie martwi, że te wyniki na płatnym portalu, ale jak ktoś ma pieniądze na badanie Y-DNAto i na abonament będzie miał. Testy upowszechnią się jak stanieją, parędziesiąt złotych mogę wydać chociaż poszukiwanie rodowych łatwiejsze bo to samo nazwisko, już prędzej mit-DNA a najlepiej coś mieszanego aby nie być uwiązanym do linii patrylinearnej czy matrylinearnej.
Pozdrawiam.
Trochę mnie martwi, że te wyniki na płatnym portalu, ale jak ktoś ma pieniądze na badanie Y-DNAto i na abonament będzie miał. Testy upowszechnią się jak stanieją, parędziesiąt złotych mogę wydać chociaż poszukiwanie rodowych łatwiejsze bo to samo nazwisko, już prędzej mit-DNA a najlepiej coś mieszanego aby nie być uwiązanym do linii patrylinearnej czy matrylinearnej.
Pozdrawiam.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Marian_Kiełbasa

- Posty: 57
- Rejestracja: wt 17 lip 2012, 12:29
Moja prababka urodziła syna (mojego dziadka) dwa lata po śmierci swojego męża Jana Kiełbasa. Miejscowość Kuflew rok 1863. Była młodą 26 letnią wdową na służbie. W tak małej miejscowości na pewno wiadomo było kto jest ojcem, ale oficjalnego dokumentu nie ma. Teorii mogę snuć wiele. We wszystkich dokumentach mojego dziadka mam wpisane syn Anny. Niestety muszę poczekać na lepsze szasy by rozwiązać tę zagadkę.
Pozdrawiam Marian (jeszcze Kiełbasa)
Pozdrawiam Marian (jeszcze Kiełbasa)
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Jak dwa lata po śmierci, to ja bym nie liczył na jakiekolwiek rozwiązanie problemu.
Chyba, że będzie jakiś dokument o tym, że prababci mąż (drugi) uznaje go za swojego.
Co do tego, czy wiadomo, czy nie, to różnie.
Przecież ojcem mógł być jakiś podróżny, czy ktoś z sąsiedniej miejscowości.
Jednakże życzę wszystkiego dobrego
Chyba, że będzie jakiś dokument o tym, że prababci mąż (drugi) uznaje go za swojego.
Co do tego, czy wiadomo, czy nie, to różnie.
Przecież ojcem mógł być jakiś podróżny, czy ktoś z sąsiedniej miejscowości.
Jednakże życzę wszystkiego dobrego
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
-
Marian_Kiełbasa

- Posty: 57
- Rejestracja: wt 17 lip 2012, 12:29
Prababka nie miała drugiego męża. A rozwiązanie może nie wiadomo z kąt.Marynicz_Marcin pisze:Jak dwa lata po śmierci, to ja bym nie liczył na jakiekolwiek rozwiązanie problemu.
Chyba, że będzie jakiś dokument o tym, że prababci mąż (drugi) uznaje go za swojego.
Co do tego, czy wiadomo, czy nie, to różnie.
Przecież ojcem mógł być jakiś podróżny, czy ktoś z sąsiedniej miejscowości.
Jednakże życzę wszystkiego dobrego
Pozdrawiam Marian
- Rafael

- Posty: 994
- Rejestracja: wt 29 kwie 2008, 14:05
- Lokalizacja: Kozietuły/Łomianki
- Podziękował: 1 time
Witam,
czy spotkaliście się kiedyś z wpisem virgo corrupta?
Rok 1824, księga po łacinie. Matka była panną, w rubryce ojciec wpisane ignotus, pod imieniem i nazwiskiem matki właśnie ten wpis. W księdze po polsku jest wpisane poprostu dziecko naturalne.
Zadziwia mnie fakt, że w tej parafii tylko przy tej kobiecie jest taki wpis. Przynajmniej tak sądzę po przejrzeniu kilkunastu stron tej księgi, tzn. księgi zawierającej urodzenia z kilku lat.
Mniej więcej domyślam się co to oznacza, przynajmniej na podstawie dostępnych słowników:
corruptrix uwodzicielka - słownik tu na forum;
corruptus skażony, zepsuty, w złym smaku, przewrotny, niesmaczny, niemoralny, swawolny, przekupiony, uwiedziony - jakiś słownik z netu.
Niestety nie miałem możliwości sprawdzenia w jakimś innym słowniku, tzn. nieinternetowym.
A więc wracając do tematu. Czy ktoś może kiedyś natknął się na taki wpis? Może zna jego tłumaczenie, mające jakieś potwierdzenie "naukowe"? A może poprostu macie jakieś pomysły jak je najwierniej odtworzyć?
czy spotkaliście się kiedyś z wpisem virgo corrupta?
Rok 1824, księga po łacinie. Matka była panną, w rubryce ojciec wpisane ignotus, pod imieniem i nazwiskiem matki właśnie ten wpis. W księdze po polsku jest wpisane poprostu dziecko naturalne.
Zadziwia mnie fakt, że w tej parafii tylko przy tej kobiecie jest taki wpis. Przynajmniej tak sądzę po przejrzeniu kilkunastu stron tej księgi, tzn. księgi zawierającej urodzenia z kilku lat.
Mniej więcej domyślam się co to oznacza, przynajmniej na podstawie dostępnych słowników:
corruptrix uwodzicielka - słownik tu na forum;
corruptus skażony, zepsuty, w złym smaku, przewrotny, niesmaczny, niemoralny, swawolny, przekupiony, uwiedziony - jakiś słownik z netu.
Niestety nie miałem możliwości sprawdzenia w jakimś innym słowniku, tzn. nieinternetowym.
A więc wracając do tematu. Czy ktoś może kiedyś natknął się na taki wpis? Może zna jego tłumaczenie, mające jakieś potwierdzenie "naukowe"? A może poprostu macie jakieś pomysły jak je najwierniej odtworzyć?
Pozdrawiam
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
-
Słomińska_Dominika

- Posty: 701
- Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
- Lokalizacja: Pow. Grójecki
- kwroblewska

- Posty: 3382
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 5 times
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Z innego forumRafael pisze:Witam,
czy spotkaliście się kiedyś z wpisem virgo corrupta?
Rok 1824, księga po łacinie. Matka była panną, w rubryce ojciec wpisane ignotus, pod imieniem i nazwiskiem matki właśnie ten wpis. W księdze po polsku jest wpisane poprostu dziecko naturalne.
Zadziwia mnie fakt, że w tej parafii tylko przy tej kobiecie jest taki wpis. Przynajmniej tak sądzę po przejrzeniu kilkunastu stron tej księgi, tzn. księgi zawierającej urodzenia z kilku lat.
Mniej więcej domyślam się co to oznacza, przynajmniej na podstawie dostępnych słowników:
corruptrix uwodzicielka - słownik tu na forum;
corruptus skażony, zepsuty, w złym smaku, przewrotny, niesmaczny, niemoralny, swawolny, przekupiony, uwiedziony - jakiś słownik z netu.
Niestety nie miałem możliwości sprawdzenia w jakimś innym słowniku, tzn. nieinternetowym.
A więc wracając do tematu. Czy ktoś może kiedyś natknął się na taki wpis? Może zna jego tłumaczenie, mające jakieś potwierdzenie "naukowe"? A może poprostu macie jakieś pomysły jak je najwierniej odtworzyć?
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... upta#p6342
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... upta#p6305
---
Krystyna
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Rafale,
To jest czesto spotykane lacinskie wyrazenie w chrztach nieslubnych dzieci.
"Virgo corrupta" mozna przetlumaczyc jako "naruszona kobieta" (uwiedziona), w odroznieniu od "virgo" - nienaruszona.
Pozdrowienia,
Bozenna
To jest czesto spotykane lacinskie wyrazenie w chrztach nieslubnych dzieci.
"Virgo corrupta" mozna przetlumaczyc jako "naruszona kobieta" (uwiedziona), w odroznieniu od "virgo" - nienaruszona.
Pozdrowienia,
Bozenna
Ostatnio zmieniony śr 06 mar 2013, 23:33 przez Bozenna, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Słomińska_Dominika

- Posty: 701
- Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
- Lokalizacja: Pow. Grójecki
