Poszukiwanie matki...Pomoc

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

mantua1

Sympatyk
Posty: 449
Rejestracja: wt 07 cze 2011, 22:58

Post autor: mantua1 »

Wydaje mi się że kluczem do rozwikłania całej sprawy są poszukiwania w Czechach gdyż proszę mi uwierzyć iż szukałem,jeździłem i żonglowałem dokumentami w Polsce przez wiele wiele lat i nie udało mi się odnaleźć zupełnie nic...jedynie przekaz słowny iż mama wyjechała do Czech w latach 50-tych.Czy są może jacyś ludzie którzy posiadają wgląd do bazy PESLI w Czechach,może jakieś strony internetowe podejmujące podobne wątki-bardzo proszę ludzi o doświadczeniu w podobnych sprawach o pomoc.
Pozdrawiam
Marek
Poska38

Sympatyk
Posty: 176
Rejestracja: sob 22 mar 2008, 21:14

Post autor: Poska38 »

Witaj,myślę że nie tak łatwo było w latach 50 wyjechać do Czech,mam na myśli lata(50-58)nie rozwinięta była jeszcze taka współpraca gdzie wysyłano pracowników do pracy z naszych zakładów jak w latach póżniejszych,a wyjazd prywatny wiązał się z masą pozwoleń i papierków.Natomias jak pracowała w kraju,w końcu poszła na emeryturę i gdzieś w papierach ZUS winno być odnotowane pobieranie emerytury, renty,być może wyszła ponownie zamąż,i zmieniła nazwisko (,może poszukiwać w rejestrze skazanych) przepraszam za domysł.
Ja ojca szukałem(nie wrócił z wojny był żołnierzem)bardzo,bardzo długo.odnaleziony w dokumentach rosyjskich; Memoriał"
powodzenia Jan
Nowocin_Beata

Sympatyk
Ekspert
Posty: 202
Rejestracja: wt 12 lip 2011, 18:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nowocin_Beata »

Marku, odezwij się do mnie na priv.
Pozdrawiam, Beata.
Pozdrawiam, Beata.
sowa57

Sympatyk
Posty: 41
Rejestracja: śr 28 wrz 2011, 22:19

Post autor: sowa57 »

Wątek więzienia, zwłaszcza w Czechosłowacji, warto wziąć pod uwagę. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych wiele Polek zostało skazanych za nielegalny pobyt w tym kraju i osadzonych. A nielegalny pobyt mógł wynikać z różnych powodów, począwszy od błahych , takich jak nieznajomość przepisów, czy przeoczenie jakiegoś terminu, po bardziej poważne, jak nieformalne związki partnerskie i obawa przed utratą własnego dziecka, urodzonego w Czechosłowacji , z ojca Czecha lub Słowaka.Pozdrawiam. Bożena
mantua1

Sympatyk
Posty: 449
Rejestracja: wt 07 cze 2011, 22:58

Dziwne dokumenty

Post autor: mantua1 »

Witam.
Otóż mam do czynienia z bardzo dziwną sprawą jednej z moich ciotek.
Otóż ciotka po rozwodzie z wujkiem w 1952 roku ciągle nosiła jego nazwisko aż do śmierci w 1989 roku.W ankiecie do dowodu osobistego w 1958 roku w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:Rozwódka.Natomiast w 1965 roku gdy ciotka znów składała wniosek o wydanie dowodu z powodu utraty ważności z 1958 w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:zamężna.Czyżby wyszła powtórnie za mąż?Jednak imię współmałżonka brzmi tak samo jak imię pierwszego męża:Jan i umierając ciągle widnieje nazwisko jej pierwszego męża.Czy mozliwe jest że po prostu wpisała błędną informację??
http://imageshack.us/photo/my-images/21 ... fania.jpg/
Pozdrawiam
Marek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

ja bym nawet dopuścił hipotezę, że nie ona pisała (patrz na charaktery pisma, skreślenia) i mocniej - nawet nie wiedziała co tam wpisane było (pewnie po złożeniu dokumentów)
Piotr_Juszczyk

Sympatyk
Ekspert
Posty: 684
Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07

Post autor: Piotr_Juszczyk »

Możliwe ale ja bym przeprowadził dokładny wywiad z rodziną jak to było z tym małżeństwem. Jak ciotka to chyba nie powinno być problemu.
Awatar użytkownika
Kuba64

Członek PTG
Posty: 550
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 15:52
Lokalizacja: Włochy
Kontakt:

Post autor: Kuba64 »

Witam,

nie wiem jakie prawa obowiązywały w PRL-u odnoście procedury rozwodu, ale mogło być tez ze twoja ciotka wystąpiła o rozwód (1958) ale go nie otrzymał lub nie ukończyła procedury prawnej. Ma to sens dla ciebie ?

Pozdrawiam,
Kuba
Poszukuję rodziny Kuczyk z okolic Łucka (UA).
kuba64[małpka]posteo.it
mantua1

Sympatyk
Posty: 449
Rejestracja: wt 07 cze 2011, 22:58

Post autor: mantua1 »

Przesyłam jeszcze skan wniosku o dowód osobisty z 1958 roku:
http://imageshack.us/photo/my-images/40 ... z1958.jpg/
Na którym wyraźnie widać iż jest rozwódką.
A tak marginesie dlaczego po 7 latach po wydaniu dowodu musiała znów wydawać?


Rozwód został już w 1952 roku we Wrocławiu ogłoszony.
Ostatnio zmieniony pt 28 gru 2012, 20:19 przez mantua1, łącznie zmieniany 1 raz.
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

mantua1 pisze: P.S.Niestety ciotka ta jest daleką kuzynką taty który już nie żyje i niestety mało kto ją pamięta.
Czyli mamy rozumieć, że dzieci nie miała?

Ja niestety w swojej rodzinie nie natrafiłem na takie przypadki, ale
może Jan i Stefania wrócili do siebie i dlatego w 1965 widnieje jako zamężna?
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
mantua1

Sympatyk
Posty: 449
Rejestracja: wt 07 cze 2011, 22:58

Post autor: mantua1 »

Z tego co wiem Stefania nie miała dzieci z Janem.Ale z pewnością do siebie nie wrócili bo po rozwodzie Jan ożenił się powtórnie z inną kobietą.A czy ktoś mógłby spróbować odczytać nazwisko mężczyzny w rubryce miejsce pracy???
jolfed

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: ndz 09 wrz 2012, 18:47

Post autor: jolfed »

Po rozwodzie, żona nie musi zmieniać nazwiska na panieńskie, może zostać przy nazwisku męża, tu nie ma błędu. Jeden z dokumentów jest wyraźnie pisany przez inną osobę, jest nawet błąd w nazwie miejscowości w której urodziła się Stefania, może osoba wypełniająca dokument pomyliła fakty.

Pozdrawiam
Jolanta
maga100

Sympatyk
Posty: 67
Rejestracja: ndz 30 sie 2009, 16:26

Post autor: maga100 »

Czy to ten sam temat?
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... owie.phtml
Trochę nie zgadza się.
Małgorzata
Awatar użytkownika
beatabistram

Członek PTG
Nowicjusz
Posty: 5200
Rejestracja: czw 29 kwie 2010, 15:44
Lokalizacja: wejherowo, lübeck

Post autor: beatabistram »

chyba nie ten sam, bo tam poszukiwana pielegniarka a Stefania jest bez zawodu , ale miejsowosci sie zgadzaja !
Ja to nazwisko czytam Kurzynski Jozef + - ;-)
Ten wniosek z 65 jest faktycznie pisany roznymi charakterami pisma, ale dla mnie wyglada na to, ze to Stefania napisala mezatka (a pani urzedniczka poprawila "na lepiej" - na zamezna ;-) ...zreszta chyba lubila robic korekty

... ale czemu ? moze poprostu chciala uchodzic za osobe zamezna ?, nie wiem czy to bylo sprawdzane przez urzednikow , chyba nie ?
Pozdrawiam Beata.
P.S
Ważne!!! : Proszę edytować pierwszy post i w temacie dopisywać: ok. Dotyczy tylko działu tłumaczeń.
http://www.moremaiorum.pl/odczytywac-ni ... uby-zgony/
maga100

Sympatyk
Posty: 67
Rejestracja: ndz 30 sie 2009, 16:26

Post autor: maga100 »

Myślę, że to chodzi o tę samą osobę, tylko Marek podał różne dane. Stefania mogła zawrzeć nowe małżeństwo ale pozostać przy nazwisku Dyba. O ile pamiętam w 1965r była już taka możliwość.
Małgorzata
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”