Ruch genealogiczny na Mazurach

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Re: Ruch genealogiczny na Mazurach

Post autor: dpawlak »

Dla genealoga nie ma, dla reszty może mieć, a jakoś tak się stało, że potomkowie wiary protestanckiej są na zachodzie, a nie w Polsce.
Zresztą puściłem oczko mając świadomość że bardziej chodzi o stereotyp.

Zabory nie mają tu nic do rzeczy.
To nie była Polska. To były Prusy, potem Państwo Krzyżackie, po sekularyzacji przez pewien czas Prusy Książęce stanowiące lenno Polski w latach 1525-1657 i trudno nazwać władców tych terenów potulnymi i lojalnymi wasalami. Już w 1657, ponad sto lat przed pierwszym zaborem nic z Polską już wspólnego nie miały.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Awatar użytkownika
Pieniążek_Stanisław

Nieaktywny
Mistrz
Posty: 923
Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ruch genealogiczny na Mazurach

Post autor: Pieniążek_Stanisław »

rwelka pisze:Panie Franciszku

Ja się nie znam na Towarzystwach...
...Jest to trochę zrozumiałe w związku z Akcją Wisła .
Przecież tam praktycznie zrównanao z ziemią wszystko co się z Ewangelizmem wiązało a 90 % to ewangelicy .



Ale może cód


Może oni
Coś tu ktoś pokręcił z historią. Pierwsze słyszę by "Akcja Wisła" objęła tereny na północ od Ełku.

A poza nawiasem proszę czasami zajrzeć do Słownika Języka Polskiego by znowu nie zdarzył się "cód"
Staszek
egopol

Nieaktywny
Posty: 158
Rejestracja: ndz 22 kwie 2007, 22:50
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Ruch genealogiczny na Mazurach

Post autor: egopol »

Już w 1657, ponad sto lat przed pierwszym zaborem nic z Polską już wspólnego nie miały.[/quote]

Miały! Miały!
I to sporo, poprzez Mazurów, którzy się utożsamiali z Polską, poprzez piewców polskości nawet już z w tym okresie, który przytoczyłeś.
W drugiej połowie XVII w. były wsie w których dominowali już Polscy osadnicy.
Msze w kościołach luterańskich były odprawiane po Polsku i Niemiecku.
Osadnicy wymieszali się z autochtonami.
Jestem potomkiem osadników z drugiej połowy XVII w. prawdopodnie z Mazowsza .
Sam do dzisiaj się zastanawiam jak to jest możliwe, że moja babcia zachowała język polski. Uciekając przed frontem trafiła do Gdańska i znajomość języka ją uratowała w trakcie wyzwalania. Aby móc pozostać w Gdańsku musiała pojechać do Rudzienic, stamtąd pochodziła, potwierdzić Polskie pochodzenie.
Potomków Mazurów jest więcej niż mogło by nam się wydawać.
Pozdrawiam
Krzysiek
Kolank0

Sympatyk
Adept
Posty: 367
Rejestracja: wt 03 sty 2012, 15:07

Post autor: Kolank0 »

Ciekawe... W dawnych wiekach "Mazurami" nazywano mieszkańców Mazowsza lub osoby z niego pochodzące. Poza tym Jeszcze w czasach Krzyżackich, Prusy kolonizowano osadnikami z Mazowsza. W późniejszym okresie również. W pobliżu Ełku znajduje się wioska Piętki, którą prawdopodobnie w XVI wieku założyli Piętkowie z Podlasia.

Przepraszam za małą dygresję.
Pozdrawiam
Wojciech P.
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Re: Ruch genealogiczny na Mazurach

Post autor: dpawlak »

Owszem z polskością tak, z Polską nie.
"Potomków Mazurów jest więcej niż mogło by nam się wydawać."
To zależy jak kryterium ustawić czy wystarczy jeden przodek Mazur aby być potomkiem Mazurów? Formalnie tak, w tym sensie to ja jestem potomkiem Tatarów, a potomków Mazurów jest sporo.
Ja mówię o sytuacji gdy ktoś jest potomkiem Mazurów, czyli na drzewku ma głównie takich przodków, a nie jedną gałązkę. Takich osób jest mało.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Awatar użytkownika
Waldemar_Stankiewicz

Sympatyk
Posty: 352
Rejestracja: ndz 09 mar 2008, 18:39
Otrzymał podziękowania: 2 times
Kontakt:

Re: Ruch genealogiczny na Mazurach

Post autor: Waldemar_Stankiewicz »

Poczytajmy, pomyślmy, może wówczas coś dobrego z tego wyniknie.
http://historia24.elk.pl/?p=593

Pozdrawiam,
Waldemar
sable

Sympatyk
Posty: 261
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 06:13
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: sable »

Babcia, której przodkowie byli osadnikami sprzed dwustu lat, zachowała język polski, bo pewnie nie umiała dobrze posługiwać się językiem urzędowym. W domu mówiono po polsku i tak już pozostało. To jeden z powodów. Drugi to taki, że był to swego rodzaju akt buntu, irracjonalny zresztą, który rozpowszechnił się jedynie na wsiach, wśród prostych, niewykształconych ludzi.
Natomiast w miastach, w kręgach ludzi wykształconych, brak biegłej znajomości języka urzędowego w mowie i piśmie, zamykał drogę do awansu społecznego i kariery.
Pozdrawiam,
Amelia L.
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam, pytanie w temacie jest o pomoc z metrykami z okolic Suwałk, a zmieniło się w kraj poniemiecki jako rejon północno wschodni Polski. Z historii wiadomo ze Maziarze, czyli Mazurzy to plemnie Słowian których najpierw tępili Jaćwingowie, czyli Litwini, po 1282 roku wyciął ich w pień Leszek Czerny i na pustych terenach byli nowi osadnicy z centrum Polski i także z Litewsko - ruskich ziem. Potem Konrad Mazowiecki obsadził tam zakon Krzyżaków czyli różnych przestępców ukrytych pod płaszczem z krzyżem. Ci tak wynarodowili kraj ze rdzennej ludności Mazurów i Warmii ze potem zwali się Prusami wschodnimi. Po wojnie prusacy ,czyli Niemcy sami uciekli przed armią czerwoną wszyscy, zamieszkali tam z rozkazu Stalina Polacy wypędzeni z Ukrainy ; pozdrawiam - Julian
Ostatnio zmieniony śr 02 sty 2013, 20:38 przez Sawicki_Julian, łącznie zmieniany 1 raz.
pawel.dyda

Członek PTG
Adept
Posty: 136
Rejestracja: sob 31 lip 2010, 18:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawel.dyda »

Sawicki_Julian pisze: Po wojnie prusacy ,czyli Niemcy sami uciekli przed armią czerwoną wszyscy, zamieszkali tam z rozkazu Stalina Polacy wypędzeni z Ukrainy ; pozdrawiam - Julian
Przepraszam, że się wtrącam, ale to chyba zbyt duże uproszczenie... Sporo osób repatriowanych z Ukrainy osiadło na Śląsku i mnie osobiście wydaje się, że to była większość z tych, co uciekli z Ukrainy.
Większość z mniejszości, która przeżyła eksperyment pod tytułem bandy UPA.
Stalin pewnie też miał w tym swój interes, ale to w większości nie niezwyciężona Armia Czerwona (która nota bene nie brzydziła się Polakami i z radością wcielała ich siłą w swoje szeregi i wykorzystywała w charakterze mięsa armatniego), a tzw. Ukraińcy mordowali Polaków i zmuszali do ucieczki.

Akurat położyłem łapę na archiwum dziadka i jestem na bieżąco w temacie.

A jeżeli chodzi o Mazury, to jak pokazuje historia brata mojego drugiego dziadka, to raczej Kurpie się na nich osiedlali po wojnie. Bądź, co bądź oni mieli stosunkowo najbliżej.
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Paweł, trudna jest genealogia i z nią nie rozłączna historia i religia. Tak, to duże uproszczenie, jak zawsze pisane z pamięci, kiedyś widziałem mapkę ludzi osiadłych z Ukrainy na północy i na zachodzie Polski, czyli na ziemiach odzyskanych z prastarej korony.
Mało kto wie że rdzenni Prusacy to tez Litwini z domieszką Gotów, a Ukraina to polski chłop i ruska nie rosyjska dziewczyna, a ta ziemia prastara Słowian, czyli Czerwonych Chrobatów i Bułgarów z nad Kamy i Wołgi. Co do Armii Czerwonej to lepiej było do wojska niby to polskiego iść, niż w wiezieniu gnić ; pozdrawiam - Julian
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

pusty
Ostatnio zmieniony śr 02 sty 2013, 20:57 przez dpawlak, łącznie zmieniany 2 razy.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Darek, ja mam na uwadze by ten Nowy Rok był lepszy od tamtego starego roku gdzie sam dostałem miedzy uszy za nic. Chciałbym by tu się żyło w spokoju i bez emocji czytając poszukiwaczy dobra, a nie zła. Rozkazuję, bo Ty Darek na prośby nie zwracasz uwagi, a co złego pamięta się dłużej, ja chcę wspólnego dobra i poszanowania się nawzajem, zrobisz jak uważasz.

Podaję link trochę w temacie, bo jak to z Polską bywało od wieków, jest to mapka ruchoma Europy z muzyką np. na słuchawki, ale prawdziwa historia, pozdrawiam - Julian ;
http://www.youtube.com/watch?v=ugqGueQ9 ... ure=fvwrel
egopol

Nieaktywny
Posty: 158
Rejestracja: ndz 22 kwie 2007, 22:50
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: egopol »

W temacie zaczęło sie pianobijstwo o Ukraińcach, Łemkach/ którzy wile złego zrobili na Pomorzu/ oraz przesiedlonych z kresów wschodnich.
Warmia i Mazury pokutują do dnia dzisiejszego mentalnością wszystkich przesiedleńców, że Niemcy kiedyś tu wrócą oraz "zacofaniem" większości przesiedlonych.
Po drugiej WŚ na Warmii i Mazurach krzywdę wyrządzono wielu nacjom zamieszkałym te tereny- ucieczka przed frontem, indokrynacja, wprowadzenie kościoła Rzym-Kat, masowe wysiedlenia rdzennych Mazurów nawet tych, którzy walczyli o Polskość, gdyż uważano ich za Niemców. Podobnie było na Dolnym Śląsku w Kotlinie Kłodzkiej, z Kosznajderami na Kaszubach i od wieków wielonarodowym Gdańsku.
Proponuje w skupieniu zobaczyć nagrodzoną "Różę"
Ale wracając do tematu genealogii na Mazurach, dot to również i Warmii.
Jeżeli ktoś nie jest potomkiem przesiedleńców po II WŚ więc kim jest???
Mazura, Warmiaka ?
Niemca ?
Polaka ?
A może Prusa!!!
"Długo, aż po XVII wiek nie osiedli tu Niemcy. Przez cały czas Rudzienice pozostawały w ręku Prusów. Dlatego też wystawiane później przez Krzyżaków przywileje lokacyjne nie dotyczą całej miejscowości, a poszczególnych zagród. "
Pozdrawiam
Krzyesiek
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Czegoś nie rozumiem. Mormoni nie podają źródeł tzn. co? Nie podają z czego fotografowali, czy nie udostępniają rwelce zdjęć?
Na każdym mormoński mikrofilmie podane jest co przedstawiają zdjęcia i gdzie były wykonywane.
Nie pokazują za darmo? No skoro główny dysponent oryginalnych ksiąg każe sobie płacić to trudno oczekiwać by pozwolił komuś obchodzić to ograniczenie.
Większość ksiąg jest Evangelisches Zentral Archiv in Berlin i za dostęp do ksiąg każą sobie płacić w ojro skąd pomysł że ktoś cś ukrywa, ot biznes, albo chociaż pozyskiwanie środków na utrzymanie archiwum. Może tam trzeba kierować swe kroki w sprawie źródeł.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Post autor: rwelka »

Panie Darku

Nie podają źródła .
Co jest niespotykane .
Czyli sytuacja jest taka .Metryki są .Ale nie podano gdzie .
W tym jest sęk .

Poza tym dotyczy to okresu przedrozbiorowego i to polskich miejscowości a nie pruskich.

Więc co jest w tym trudnego do zrozumienia ?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”