Ponieważ wydawało mi się bardziej logicznym przyjęcie pierwszej litery za niedokończone małe k niż duże Z.orlowski_adrian pisze:Skąd taki wniosek że to był "kaziennyj włościanin" ? Wydaje się że pierwsza literaz to na pewno Z , porównując ze słowem Zostawiwszy.
W tekście po tym wyrazie występuje nazwa wsi (czyli wyraz ten nie jest nazwą miejscowości ani nazwiskiem) -dlatego przyjęłam,że wyraz jest przymiotnikiem.Odczytując to jako Z mamy do czynienia z nazwą własną.
Zapisanie dużą literą określenia typu włościanina,który w I poł XIX był nisko na drabinie społecznej wydaje mi się mocno wątpliwym.
Piszący miał wyrobione pismo sądzę,że wiedział kiedy należy używać dużych liter.
Anna Grażyna
