Brzychcy
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Brzychcy
W Słowniku Rymuta jest 549 osób o tym nazwisku z czego ponad 150 w dawnym poznańskim (91 w powiecie tureckim)
Napisz skąd pochodzą Twoi Brzychcy.
Napisz skąd pochodzą Twoi Brzychcy.
Brzychcy
Nasz dziadek urodził się w Namysłowie, potem mieszkali w Strzemieszycach koło Dąbrowy Górniczej woj. Sląskie
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
RE: Brzychcy
Wejdź na stronę http://ksiazka-telefoniczna.com/index.php Wybierz województwo Śląskie, jako miasto wpisz znak % a jako nazwisko Brzychcy. Odnajdziesz w ten sposób ok 20 telefonów (częśc z nich jest aktualna) w tym kilka do Dąbrowy Górniczej. Zadzwoń, wyjaśnij o co chodzi, poproś o adres do korespondencji lub mailowy. Jeśli uda Ci się coś odnaleźć, napisz o tym na naszym forum.
- Grochowicki_Andrzej

- Posty: 135
- Rejestracja: śr 14 lut 2007, 13:44
RE: Brzychcy
Witam,
nie dołożę się do Twoich poszukiwań, ale chcę przytoczyć jeden z wielu moich przypadków. Otóż, "wiele lat temu" odnalazłem w książce telefonicznej osoby, które nosiły takie samo nazwisko jak ja. Ponieważ dzieląca nas odległość nie była duża [około 60 km], spotkaliśmy się. Pierwsze spotkanie było raczej badawcze, ciężko się rozmawiało. Nikt nie chciał opowiadać o konkretach, których ja zresztą wówczas nie znałem.
Spotkaliśmy się ponownie po 10 latach !!! tyle trwało moje poszukiwanie naszego wspólnego przodka. Nasz wspólny przodek urodził się w 1811 roku. To spotkanie było już ciepłe, rozmowa płynna i nie mogliśmy "nagadać się" o rodzinie i jej historiach.
Podobnych historii miałem jeszcze kilka i to w różnych miejscach w Polsce, we Francji i Niemczech.
Myślę, że każdy z nas ma podobne.
Kiedyś stanąłem przed Andrzejem Grochowickim z Turska. Gdy przedstawiałem się on myślał, że się z niego wyśmiewam i musiałem się wylegitymować [ja wiedziałem dokładnie kim jest, bo przygotowałem się na to]. Historia zakończyła się bardzo sympatycznie
Pozdrawiam serdecznie
Andrzej-Maciej
nie dołożę się do Twoich poszukiwań, ale chcę przytoczyć jeden z wielu moich przypadków. Otóż, "wiele lat temu" odnalazłem w książce telefonicznej osoby, które nosiły takie samo nazwisko jak ja. Ponieważ dzieląca nas odległość nie była duża [około 60 km], spotkaliśmy się. Pierwsze spotkanie było raczej badawcze, ciężko się rozmawiało. Nikt nie chciał opowiadać o konkretach, których ja zresztą wówczas nie znałem.
Spotkaliśmy się ponownie po 10 latach !!! tyle trwało moje poszukiwanie naszego wspólnego przodka. Nasz wspólny przodek urodził się w 1811 roku. To spotkanie było już ciepłe, rozmowa płynna i nie mogliśmy "nagadać się" o rodzinie i jej historiach.
Podobnych historii miałem jeszcze kilka i to w różnych miejscach w Polsce, we Francji i Niemczech.
Myślę, że każdy z nas ma podobne.
Kiedyś stanąłem przed Andrzejem Grochowickim z Turska. Gdy przedstawiałem się on myślał, że się z niego wyśmiewam i musiałem się wylegitymować [ja wiedziałem dokładnie kim jest, bo przygotowałem się na to]. Historia zakończyła się bardzo sympatycznie
Pozdrawiam serdecznie
Andrzej-Maciej