Nieślubne dzieci

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Długopis

Sympatyk
Posty: 42
Rejestracja: pn 20 lip 2009, 13:22

Post autor: Długopis »

Właśnie mam wątpliwości odn. nazwiska. Jest nieczytelnie zapisane. Najpierw przeczytałem je Rosjan, ale potem doszedłem do wniosku, że może być tam napisane Rosiak.
Pozdrawiam- Kuba
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Kuba jeśli patrzeć na zapis ; Jgnacak, pisze wyraźniej powtórnie na dole jako chrzestny, to może być Rosjak, ale i tak bliski tej akuszerki z takim samym nazwiskiem, czyli w tym samym domu się działo - Julian
Długopis

Sympatyk
Posty: 42
Rejestracja: pn 20 lip 2009, 13:22

Post autor: Długopis »

Wklejam tłumaczenie
N. 34. Łęczyca
Działo się w mieście Łęczycy drugiego / piętnastego/ lutego 1908 roku, o czwartej po południu. Stawiła się Marianna Rosiak 70-letnia akuszerka zamieszkała w mieście Łęczyca, w obecności Antoniego Ignacaka i Józefa Rosiaka, robotników pełnoletnich zamieszkałych w Łęczycy, i okazała Nam dziecię płci męskiej, oświadczając, że ono urodziło się w mieście Łęczycy w dniu wczorajszym o godzinie 6 rano od nieślubnej Józefy Sobalskiej 34-letniej, niezamężnej robotnicy z Łęczycy. Dziecięciu temu w czasie Chrztu Świętego, celebrowanego w dniu dzisiejszym, nadano imię Maciej, a rodzicami chrzestnymi byli: Antoni Ignacak i Antonia Antczak. Akt niniejszy zgłaszającej i świadkom niepiśmiennym odczytano, przez Nas tylko podpisano.
Podpis: Ks. A. Żebrowski
Pozdrawiam- Kuba
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Dzięki Nastian, o takie rozszerzenie wypowiedzi mi chodziło.
Trochę mnie martwi, że te wyniki na płatnym portalu, ale jak ktoś ma pieniądze na badanie Y-DNAto i na abonament będzie miał. Testy upowszechnią się jak stanieją, parędziesiąt złotych mogę wydać chociaż poszukiwanie rodowych łatwiejsze bo to samo nazwisko, już prędzej mit-DNA a najlepiej coś mieszanego aby nie być uwiązanym do linii patrylinearnej czy matrylinearnej.
Pozdrawiam.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Marian_Kiełbasa

Sympatyk
Posty: 57
Rejestracja: wt 17 lip 2012, 12:29

Post autor: Marian_Kiełbasa »

Moja prababka urodziła syna (mojego dziadka) dwa lata po śmierci swojego męża Jana Kiełbasa. Miejscowość Kuflew rok 1863. Była młodą 26 letnią wdową na służbie. W tak małej miejscowości na pewno wiadomo było kto jest ojcem, ale oficjalnego dokumentu nie ma. Teorii mogę snuć wiele. We wszystkich dokumentach mojego dziadka mam wpisane syn Anny. Niestety muszę poczekać na lepsze szasy by rozwiązać tę zagadkę.
Pozdrawiam Marian (jeszcze Kiełbasa)
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

Jak dwa lata po śmierci, to ja bym nie liczył na jakiekolwiek rozwiązanie problemu.
Chyba, że będzie jakiś dokument o tym, że prababci mąż (drugi) uznaje go za swojego.

Co do tego, czy wiadomo, czy nie, to różnie.
Przecież ojcem mógł być jakiś podróżny, czy ktoś z sąsiedniej miejscowości.

Jednakże życzę wszystkiego dobrego :)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marian_Kiełbasa

Sympatyk
Posty: 57
Rejestracja: wt 17 lip 2012, 12:29

Post autor: Marian_Kiełbasa »

Marynicz_Marcin pisze:Jak dwa lata po śmierci, to ja bym nie liczył na jakiekolwiek rozwiązanie problemu.
Chyba, że będzie jakiś dokument o tym, że prababci mąż (drugi) uznaje go za swojego.

Co do tego, czy wiadomo, czy nie, to różnie.
Przecież ojcem mógł być jakiś podróżny, czy ktoś z sąsiedniej miejscowości.

Jednakże życzę wszystkiego dobrego :)
Prababka nie miała drugiego męża. A rozwiązanie może nie wiadomo z kąt.
Pozdrawiam Marian
Awatar użytkownika
Rafael

Członek PTG
Mistrz
Posty: 994
Rejestracja: wt 29 kwie 2008, 14:05
Lokalizacja: Kozietuły/Łomianki
Podziękował: 1 time

Post autor: Rafael »

Witam,

czy spotkaliście się kiedyś z wpisem virgo corrupta?
Rok 1824, księga po łacinie. Matka była panną, w rubryce ojciec wpisane ignotus, pod imieniem i nazwiskiem matki właśnie ten wpis. W księdze po polsku jest wpisane poprostu dziecko naturalne.
Zadziwia mnie fakt, że w tej parafii tylko przy tej kobiecie jest taki wpis. Przynajmniej tak sądzę po przejrzeniu kilkunastu stron tej księgi, tzn. księgi zawierającej urodzenia z kilku lat.
Mniej więcej domyślam się co to oznacza, przynajmniej na podstawie dostępnych słowników:
corruptrix uwodzicielka - słownik tu na forum;
corruptus skażony, zepsuty, w złym smaku, przewrotny, niesmaczny, niemoralny, swawolny, przekupiony, uwiedziony - jakiś słownik z netu.
Niestety nie miałem możliwości sprawdzenia w jakimś innym słowniku, tzn. nieinternetowym.
A więc wracając do tematu. Czy ktoś może kiedyś natknął się na taki wpis? Może zna jego tłumaczenie, mające jakieś potwierdzenie "naukowe"? A może poprostu macie jakieś pomysły jak je najwierniej odtworzyć?
Pozdrawiam
Rafał

Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Słomińska_Dominika

Sympatyk
Ekspert
Posty: 701
Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
Lokalizacja: Pow. Grójecki

Post autor: Słomińska_Dominika »

w moim stoi, że corruptio to zgorszenie, uwiedzenie, przekupstwo a corruptus to zepsuty ale połączenie z dziewicą? Może dziewka zepsuta :D
To pomysł a nie wiedza :D
Pozdrawiam
Dominika

Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3382
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: kwroblewska »

Rafael pisze:Witam,

czy spotkaliście się kiedyś z wpisem virgo corrupta?
Rok 1824, księga po łacinie. Matka była panną, w rubryce ojciec wpisane ignotus, pod imieniem i nazwiskiem matki właśnie ten wpis. W księdze po polsku jest wpisane poprostu dziecko naturalne.
Zadziwia mnie fakt, że w tej parafii tylko przy tej kobiecie jest taki wpis. Przynajmniej tak sądzę po przejrzeniu kilkunastu stron tej księgi, tzn. księgi zawierającej urodzenia z kilku lat.
Mniej więcej domyślam się co to oznacza, przynajmniej na podstawie dostępnych słowników:
corruptrix uwodzicielka - słownik tu na forum;
corruptus skażony, zepsuty, w złym smaku, przewrotny, niesmaczny, niemoralny, swawolny, przekupiony, uwiedziony - jakiś słownik z netu.
Niestety nie miałem możliwości sprawdzenia w jakimś innym słowniku, tzn. nieinternetowym.
A więc wracając do tematu. Czy ktoś może kiedyś natknął się na taki wpis? Może zna jego tłumaczenie, mające jakieś potwierdzenie "naukowe"? A może poprostu macie jakieś pomysły jak je najwierniej odtworzyć?
Z innego forum
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... upta#p6342
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... upta#p6305

---
Krystyna
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Bozenna »

Rafale,
To jest czesto spotykane lacinskie wyrazenie w chrztach nieslubnych dzieci.
"Virgo corrupta" mozna przetlumaczyc jako "naruszona kobieta" (uwiedziona), w odroznieniu od "virgo" - nienaruszona.
Pozdrowienia,
Bozenna
Ostatnio zmieniony śr 06 mar 2013, 23:33 przez Bozenna, łącznie zmieniany 1 raz.
Słomińska_Dominika

Sympatyk
Ekspert
Posty: 701
Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
Lokalizacja: Pow. Grójecki

Post autor: Słomińska_Dominika »

Czyli można pod to podciagnąć wszystko od "latawicy" po dziewczynę wziętą siłą ;)
Pozdrawiam
Dominika

Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Post autor: rwelka »

No pewnie od tegoż pochodzi nazwa raptów -znanego obyczaju polskiego zakorzenionego w Polsce .No Polacy nie byli przecież wynalazcami raptów bo..
...porwanie Sabinek było pierwowzorem .
Biorąc pod uwagę popularność raptów to pewnie my od rzymian pochodzimy .
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Bozenna »

Dowcipne, ale nieprawdziwe.
"Corrupta" - lacinskie, pochodzi od : "corruptus" czyli "zepsuty".
"Rapt"- lacinskie, pochodzi od "raptus" - rabunek, porwanie.
Pozdrowienia,
Bozenna
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Post autor: rwelka »

No to Pani Bożenno oczywiste .
Ale to dokładnie sposób rozumowania etymologów .

Pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”