Problem z matką
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Problem z matką
Temat:"problem z matką"
witam,
badając linię moich przodków z okolic Józefowa (biłgorajskiego)
natrafiłam na problem z matką mojego praprapra...dziadka Macieja:
-otóż jego ojciec w 1822r żeni się jako wdowiec z Katarzyną Podolak
- mój praprapra...dziadek Maciej żeni się w 1835r i w akcie ślubu ma wpisane, że jest synem Katarzyny z Podolaków
-problem w tym, że Maciej urodził się ok. 1803-1806, a Katarzyna z Podolaków była jego macochą od 1822, a nie matką
- w akcie ślubu z 1835r jest napisane, że matka Katarzyna Podolak już nie żyje, ale ta sama Katarzyna Podolak w 1836r. rodzi kolejne dziecko jego ojcu
Niestety do chwili obecnej nie udało mi się jeszcze odnaleźć aktu ślubu ojca Macieja z jego I-ą żoną, która chyba powinna być prawdziwą matką Macieja, skoro urodził się ponad 15 lat przed ślubem jego ojca z II-ą żoną Katarzyną.
Wobec powyższego, czy jest w ogóle możliwe, że do aktu ślubu Maciej podał dane swojej macochy, a nie biologicznej matki, ale podał też infromację, że jego matka (rodzona) nie żyje?
To by tłumaczyło, że dane matki z aktu ślubu są danymi jego macochy, a informacja, że matka już nie żyje odnosiła się do jego rodzonej matki, a nie do macochy.
Bo chyba raczej jest mało prawdopodobne, że I-a żona jego ojca nazywała się Katarzyna Podolak i II-a żona - też Katarzyna Podolak.
Niestety nie mogę zweryfikować tego na podstawie aktu urodzenia Macieja, bo metryki w tamtejszej parafii zarówno w AP, jak i u Mormonów zaczynają się dopiero od 1810r.
Kasia
witam,
badając linię moich przodków z okolic Józefowa (biłgorajskiego)
natrafiłam na problem z matką mojego praprapra...dziadka Macieja:
-otóż jego ojciec w 1822r żeni się jako wdowiec z Katarzyną Podolak
- mój praprapra...dziadek Maciej żeni się w 1835r i w akcie ślubu ma wpisane, że jest synem Katarzyny z Podolaków
-problem w tym, że Maciej urodził się ok. 1803-1806, a Katarzyna z Podolaków była jego macochą od 1822, a nie matką
- w akcie ślubu z 1835r jest napisane, że matka Katarzyna Podolak już nie żyje, ale ta sama Katarzyna Podolak w 1836r. rodzi kolejne dziecko jego ojcu
Niestety do chwili obecnej nie udało mi się jeszcze odnaleźć aktu ślubu ojca Macieja z jego I-ą żoną, która chyba powinna być prawdziwą matką Macieja, skoro urodził się ponad 15 lat przed ślubem jego ojca z II-ą żoną Katarzyną.
Wobec powyższego, czy jest w ogóle możliwe, że do aktu ślubu Maciej podał dane swojej macochy, a nie biologicznej matki, ale podał też infromację, że jego matka (rodzona) nie żyje?
To by tłumaczyło, że dane matki z aktu ślubu są danymi jego macochy, a informacja, że matka już nie żyje odnosiła się do jego rodzonej matki, a nie do macochy.
Bo chyba raczej jest mało prawdopodobne, że I-a żona jego ojca nazywała się Katarzyna Podolak i II-a żona - też Katarzyna Podolak.
Niestety nie mogę zweryfikować tego na podstawie aktu urodzenia Macieja, bo metryki w tamtejszej parafii zarówno w AP, jak i u Mormonów zaczynają się dopiero od 1810r.
Kasia
-
pawel.dyda

- Posty: 136
- Rejestracja: sob 31 lip 2010, 18:23
- Lokalizacja: Warszawa
problem z matką
Ja widzę jeszcze jedną opcję: dziecko nieślubne i ślub po śmierci 1-szej żony. Wbrew pozorom całkiem sporo nieślubnych dzieci się wtedy rodziło.
Pozdrawiam,
Paweł.
Paweł.
-
teresa_kluba

- Posty: 165
- Rejestracja: pn 15 cze 2009, 10:54
problem z matką
Mało prawdopodobne, ale nie wykluczone, że dwie żony nazywały się tak samo. Spotkałam rodzinę, w której dziewczynki dostawały kolejno na imię: Katarzyna Marianna, Katarzyna Julianna, Katarzyna Józefa i ostatnia tylko Katarzyna. Rodzice chyba bardzo chcieli mieć Kasię albo/i proboszcz miał upodobanie do tego imienia. Katarzyny - matka i macocha - nie musiały być siostrami, mogłyby być siostrami stryjecznymi. Często bracia zakładając własne rodziny, swoim dzieciom nadawali takie same imiona. Jesli rodzina żyje w tej samej parafii od dawna, to można spotkać kilka osób o tym samym imieniu i nazwisku i tej samej dacie urodzenia (przyblizonej do roku). Bez metryk identyfikacja jest utrudniona, która jest to "ta" właściwa osoba.Bo chyba raczej jest mało prawdopodobne, że I-a żona jego ojca nazywała się Katarzyna Podolak i II-a żona - też Katarzyna Podolak.
pozdrawiam
Teresa
problem z matką
Witaj!
Rozumiem, ze nie masz aktu urodzenia Macieja.
Nie we wszystkich przypadkach (niestety) ale czesto ( na szczescie) przy ponownym slubie wdowcow jest wzmianka o dacie zgonu poprzedniego malzonka. Nie wiem, jak jest w Twoim przypadku. Jesli nie ma informacji o dacie zgonu pierwszej zony (matki Macieja?) trzebaby przeszukac kolejne lata szukajac jej aktu zgonu. A moze masz akt zapowiedzi - spotkalam sie juz czesto, ze w akcie zapowiedzi bylo wiecej informacji niz w akcie slubu...
Gosia
Rozumiem, ze nie masz aktu urodzenia Macieja.
Nie we wszystkich przypadkach (niestety) ale czesto ( na szczescie) przy ponownym slubie wdowcow jest wzmianka o dacie zgonu poprzedniego malzonka. Nie wiem, jak jest w Twoim przypadku. Jesli nie ma informacji o dacie zgonu pierwszej zony (matki Macieja?) trzebaby przeszukac kolejne lata szukajac jej aktu zgonu. A moze masz akt zapowiedzi - spotkalam sie juz czesto, ze w akcie zapowiedzi bylo wiecej informacji niz w akcie slubu...
Gosia
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
problem z matką
Witaj,
Twój przodek Maciej ślub bierze dość późno jak na tamte lata (ok. 30 lat).
Według Twoich obliczeń, w momencie drugiego ślubu ojca mógł mieć od 16 do 19 lat.
Skoro nie możesz sprawdzić metryki chrztu, to może zajrzyj w alegata do tego małżeństwa i w załącznikach powinien być odpis aktu chrztu, a może nawet sepultura matki. Jeśli nie - spróbuj poszukać zgonu Podolakowej (bez zwracania uwagi na imię), na krótko przed ślubem. W mojej rodzinie wdowcy nie czekali długo na powtórny ślub, było to od miesiąca po śmierci pierwszej żony do maksymalnie kilku lat (dwa "rekordy" - 70-letni 3xpradziadek staje ponownie na ślubnym kobiercu na 5 miesięcy po śmierci swej żony. Sam umiera rok i dwa dni później. Dodam, że dzieci 3xpradziadka były dawno odchowane).
Twój przodek Maciej ślub bierze dość późno jak na tamte lata (ok. 30 lat).
Według Twoich obliczeń, w momencie drugiego ślubu ojca mógł mieć od 16 do 19 lat.
Skoro nie możesz sprawdzić metryki chrztu, to może zajrzyj w alegata do tego małżeństwa i w załącznikach powinien być odpis aktu chrztu, a może nawet sepultura matki. Jeśli nie - spróbuj poszukać zgonu Podolakowej (bez zwracania uwagi na imię), na krótko przed ślubem. W mojej rodzinie wdowcy nie czekali długo na powtórny ślub, było to od miesiąca po śmierci pierwszej żony do maksymalnie kilku lat (dwa "rekordy" - 70-letni 3xpradziadek staje ponownie na ślubnym kobiercu na 5 miesięcy po śmierci swej żony. Sam umiera rok i dwa dni później. Dodam, że dzieci 3xpradziadka były dawno odchowane).
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
-
kurowska_ewa

- Posty: 81
- Rejestracja: czw 01 kwie 2010, 01:11
Re: problem z matką
Ja myślę, że właśnie tak było. Podobne przypadki mam we własnej rodzinie (Lubelszczyzna).Marika pisze:witam,
... Wobec powyższego, czy jest w ogóle możliwe, że do aktu ślubu Maciej podał dane swojej macochy, a nie biologicznej matki, ale podał też infromację, że jego matka (rodzona) nie żyje?
Kasia
1) W akcie ślubu jako dane ojca pana młodego podano dane ojczyma. Podobnie później w akcie zgonu.
2) Akt zapowiedzi z roku 1820. Narzeczona - córka żyjącej Maryjanny i zmarłego Fabiana stawia się "w Asystencji swych rodziców" (matka i ojczym).
Można to pewne tłumaczyć "usynowieniem", ale mam też przypadek nr 3), gdzie w akcie ślubu wdowca wpisane jest imię jego matki, a do niego dodane nazwisko panieńskie byłej teściowej. Nie były spokrewnione. Ksiądz po prostu dostał dokumenty (akt zgonu żony, akt urodzenia wdowca) i przepisał z nich dane z błedem, a nieumiejący pisać ani czytać stawiający nie zauważyli tego.
Ewa
- Cwynar_Justyna

- Posty: 169
- Rejestracja: ndz 04 lis 2012, 06:03
- Lokalizacja: Chicago, IL
Re: problem z matką
Witaj,
Mormoni podają, że posiadają akta od 1786 (https://familysearch.org/search/catalog/645351). Czy miałś możliwość przejrzeć ten mikrofilm?
Proponowałabym również przejrzeć akta zgonów przed ślubem ojca Macieja z drugą żoną. Powinien tam być zpis o śmierci matki Macieja. To może pomóc tobie w ustaleniu jak się nazywała jego matka.
Justyna
Mormoni podają, że posiadają akta od 1786 (https://familysearch.org/search/catalog/645351). Czy miałś możliwość przejrzeć ten mikrofilm?
Proponowałabym również przejrzeć akta zgonów przed ślubem ojca Macieja z drugą żoną. Powinien tam być zpis o śmierci matki Macieja. To może pomóc tobie w ustaleniu jak się nazywała jego matka.
Justyna