Zmiana nazwiska
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
kasia_wróbel

- Posty: 72
- Rejestracja: śr 14 lis 2012, 13:01
Zmiana nazwiska
Witam,
gdzieś już czytałam podobny problem do mojego.... więc przypuszczam, że część z Was się juz z tym spotkała. Dlatego proszę o możliwość wytłumaczenia rozbieżności.
Znalazłam jej akt ślubu, z którego wynika, że nazwywała się Urbańczyk zwana Szmigielską. Na początku myślałam, że była już zamężna (ale ślub zawarła w wieku 17 lat) albo przysposobiona, lecz potem znalazłam jej akt urodzenia, z którego wynika, że urodziła się jako Urbańczyk. Rozważałam opcję, że była wychowywana przez kogoś z rodziny Szmigielskiego i dlatego przyjęto to nazwisko. Szukałam dalej. Okazało się, że miała 13 rodzeństwa, z czego młodsze (2) pisały się Urbańczyk, a starsze już Szmigielscy. Czyli, że ojciec, Jan, musiał zmienić nazwisko między 1845 a 1847 r.
Co dziwniejsze, bracia ojca Franciszki, (Kazimierz i Piotr) też urodzili się jako Urbańczyk, a niektóre ich dzieci jako Szmigielscy... Z tą różnicą, że u dzieci Kazimierza zmiana nazwiska nastąpiła między 1847 a 1850, a u dzieci Piotra między 1853 a 1858.
Chciałabym się zapytać - co kierowało decyzją o zmianie nazwiska i czy zostało to gdzieś zapisane...
Dodam, że na aktach urodzenia dzieci Franciszki i zgonu ona figuruje jako Szmigielska.
linki: akt urodzenia Franciszki: 28/1845
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... n625794353
akt ślubu Franciszki: 46/1862
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... n124986007
akt urodzenia pierwszego młodszego brata Franciszki, Józefa: 32/1847
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... 1609575250
gdzieś już czytałam podobny problem do mojego.... więc przypuszczam, że część z Was się juz z tym spotkała. Dlatego proszę o możliwość wytłumaczenia rozbieżności.
Znalazłam jej akt ślubu, z którego wynika, że nazwywała się Urbańczyk zwana Szmigielską. Na początku myślałam, że była już zamężna (ale ślub zawarła w wieku 17 lat) albo przysposobiona, lecz potem znalazłam jej akt urodzenia, z którego wynika, że urodziła się jako Urbańczyk. Rozważałam opcję, że była wychowywana przez kogoś z rodziny Szmigielskiego i dlatego przyjęto to nazwisko. Szukałam dalej. Okazało się, że miała 13 rodzeństwa, z czego młodsze (2) pisały się Urbańczyk, a starsze już Szmigielscy. Czyli, że ojciec, Jan, musiał zmienić nazwisko między 1845 a 1847 r.
Co dziwniejsze, bracia ojca Franciszki, (Kazimierz i Piotr) też urodzili się jako Urbańczyk, a niektóre ich dzieci jako Szmigielscy... Z tą różnicą, że u dzieci Kazimierza zmiana nazwiska nastąpiła między 1847 a 1850, a u dzieci Piotra między 1853 a 1858.
Chciałabym się zapytać - co kierowało decyzją o zmianie nazwiska i czy zostało to gdzieś zapisane...
Dodam, że na aktach urodzenia dzieci Franciszki i zgonu ona figuruje jako Szmigielska.
linki: akt urodzenia Franciszki: 28/1845
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... n625794353
akt ślubu Franciszki: 46/1862
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... n124986007
akt urodzenia pierwszego młodszego brata Franciszki, Józefa: 32/1847
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... 1609575250
Ostatnio zmieniony pn 26 sie 2024, 21:55 przez kasia_wróbel, łącznie zmieniany 1 raz.
- Irena_Kaczmarek

- Posty: 354
- Rejestracja: pt 30 lis 2007, 16:23
Zmiana nazwiska
Witam
A znasz nazwisko matki swojej praprababci ? Ja mam takie przypadki ,że z tego samego związku ,dzieci nosiły nazwisko ojca , ale nazwisko matki zmieniało się .Pierwotnie myślałam ,że miał drugą żonę .Mimo różnych nazwisk w aktach , obie jeszcze w do tego były -Maryanny ! Oto przykład:
Walenty Konopński - ur.1819 ,s. Szymona i Maryanny Kotwiczanki
Andrzej Konopiński -ur.1823 , s.Szymona i Maryanny ze Szwarców
Antoni Konopiński -ur. 1827 , s.Szymona i Maryanny z Kotwiców
Do aktu ślubu Szymona Konopińskiego nie dotarłam. Mam jednak podejrzenie , że żona Szymona -Maryanna to z domu Szwarc , a jej matka to Maryanna z Kotwickich. W pobliskiej miejscowości znalazłam Józefa Szwarca - s.Szymona i Maryanny z Kotficów /akt ślubu/, który bywa chrzestnym u " moich Konopińskich".
W moich poszukiwaniach nie jest to przypadek odosobniony.
Pozdrawiam serdecznie
Irena
A znasz nazwisko matki swojej praprababci ? Ja mam takie przypadki ,że z tego samego związku ,dzieci nosiły nazwisko ojca , ale nazwisko matki zmieniało się .Pierwotnie myślałam ,że miał drugą żonę .Mimo różnych nazwisk w aktach , obie jeszcze w do tego były -Maryanny ! Oto przykład:
Walenty Konopński - ur.1819 ,s. Szymona i Maryanny Kotwiczanki
Andrzej Konopiński -ur.1823 , s.Szymona i Maryanny ze Szwarców
Antoni Konopiński -ur. 1827 , s.Szymona i Maryanny z Kotwiców
Do aktu ślubu Szymona Konopińskiego nie dotarłam. Mam jednak podejrzenie , że żona Szymona -Maryanna to z domu Szwarc , a jej matka to Maryanna z Kotwickich. W pobliskiej miejscowości znalazłam Józefa Szwarca - s.Szymona i Maryanny z Kotficów /akt ślubu/, który bywa chrzestnym u " moich Konopińskich".
W moich poszukiwaniach nie jest to przypadek odosobniony.
Pozdrawiam serdecznie
Irena
Zmiana nazwiska
Motywów, kierujących taką decyzją nie wyjaśni Ci nikt poza tymi, którzy tę decyzję podejmowali. Wydaje mi się, że przyczyn mogło być co najmniej kilka. Przemawiać mogła za tym chęć "uszlachetnienia" personaliów, pozbycie się pospolitego Urbańczyk i zastąpienie szlachecko brzmiącym Szmigielski. Mogło chodzić o względy praktyczne, ułatwienie życia bo z jakichś względów (może od miejsca zamieszkania lub jakiegoś wcześniejszego przezwiska, a może było to nazwisko czyjegoś ojczym, albo babki macierzystej, przydane tej rodzinie) wszyscy we wsi, a nawet okolicy znali Urbańczyków pod mianem Szmigielskich. Tak ich zwali, tal o nich mówili, a pytani o Urbańczyków nie wiedzieli o kogo chodzi. Może nazwisko Urbańczyk było efektem jakiegoś błędu księdza, który coś pokręcił i ojcu Jana wpisał do metryki Urbańczyk, choć w rzeczywistości był Szmigielski i dopiero synowie i wnuki postanowili pomyłkę skorygować. Długo możnaby tak gdybać. Spróbuj dotrzeć do metryk rodziców i dziadków Jana Urbańczyka-Szmigielskiego, sprawdź jakie oni nosili nazwisko. Może to coś wyjaśni. Jak się dowiesz prawdy to napisz jak to było.
-
kasia_wróbel

- Posty: 72
- Rejestracja: śr 14 lis 2012, 13:01
Zmiana nazwiska
Moja praprababcia, Franciszka, była córką Małgorzaty Latosińskiej/Latosek (a nawet znalazłam wersję Latosowka). Mam też imiona i nazwiska dziadków Franciszki i dwie pary pokolenia jeszcze wstecz... I nigdzie nie występuje nazwisko Szmigielski.
Wypiszę to, co mi się udało znaleźć:
Franciszka Dudek z d. Urbańczyk/Szmigielska, c Jana Urbańczyk i Małgorzaty Latosik, ur 23.02.1845
Małgorzata Latosik, córka Franciszka i Magdaleny Ociepa, ur około 1821-1822
Jan Urbańczyk, syn Józefa Urbańczyk i Cecylii Góreckiej, ur 9.12.1818
Józef Urbańczyk, syn Wojciecha Urbańczyk i Gertrudy Raj, ur około 1797-1799
Cecylia Górecka, córka Piotra Góreckiego i Małgorzaty Bednarek, ur około 1795
Miałam też taką sytuację, że znajdywałam dzieci Wojciecha Chybały/Chybalskiego i Marianny Mirowskiej oraz Marianny Żarek. Myślałam, że ksiądz się pomylił w nazwisku, ale znalazłam oba akty ślubu i zgon Mirowskiej i okazało się, że Mirowska była pierwszą żoną. Więc ta sprawa mi się wyjaśniła
"Do aktu ślubu Szymona Konopińskiego nie dotarłam" - a szkoda. Może jeszcze się znajdzie. A podejrzenie słuszne.
Pozdrawiam
Kasia
Wypiszę to, co mi się udało znaleźć:
Franciszka Dudek z d. Urbańczyk/Szmigielska, c Jana Urbańczyk i Małgorzaty Latosik, ur 23.02.1845
Małgorzata Latosik, córka Franciszka i Magdaleny Ociepa, ur około 1821-1822
Jan Urbańczyk, syn Józefa Urbańczyk i Cecylii Góreckiej, ur 9.12.1818
Józef Urbańczyk, syn Wojciecha Urbańczyk i Gertrudy Raj, ur około 1797-1799
Cecylia Górecka, córka Piotra Góreckiego i Małgorzaty Bednarek, ur około 1795
Miałam też taką sytuację, że znajdywałam dzieci Wojciecha Chybały/Chybalskiego i Marianny Mirowskiej oraz Marianny Żarek. Myślałam, że ksiądz się pomylił w nazwisku, ale znalazłam oba akty ślubu i zgon Mirowskiej i okazało się, że Mirowska była pierwszą żoną. Więc ta sprawa mi się wyjaśniła
"Do aktu ślubu Szymona Konopińskiego nie dotarłam" - a szkoda. Może jeszcze się znajdzie. A podejrzenie słuszne.
Pozdrawiam
Kasia
Ostatnio zmieniony czw 11 kwie 2013, 09:58 przez kasia_wróbel, łącznie zmieniany 1 raz.
Zmiana nazwiska
I trzeba pamiętać, że nazwiska stałe w swej formie, dziedziczone w identycznym brzmieniu z pokolenia na pokolenie to w polskich rodzinach chłopskich stosunkowo świeża sprawa. W połowie XIX wieku dopiero się to zaczyna utrwalać. Wcześniej bywało bardzo różnie. Michalak bo syn Michała był synem Kowalczyka bo syn kowala, ten zaś synem Jakubczyka czyli syna Jakuba. I jeszcze trzeba dodać do tego brak ustalonej ortografii i dowolność stosowania końcówek. Królikowski był synem Królika, jego rodzony brat Królikiewicz znów był synem Krulikowskiego, Kurczyński był synem Górczyńskiego itd.
Zmiana nazwiska
Ciekawy temat. Ja miałam następującą historię:
Podczas pogromu Pragi giną rodzice, i dzieci, ale przeżyło 2 braci - najstarszy oraz najmłodszy. Najmłodszym zaopiekowali się obcy ludzie, wychowywał się pod Warszawą.
Bracia nie wiedzieli, o tym, że przeżyli. Młodszy był na tyle mały, że znał tylko swoje imię.
Kiedy młodszy bierze ślub ksiądz w metryce wpisuje, że młodzieniec nie zna nazwiska rodziców i że wie tylko, że pochodzi z Pragi. Ksiądz wpisuje wymyślone na poczekaniu nazwisko.
Rodzą się dzieci pod wymyślonym nazwiskiem.
I nagle to oczywiście moje przypuszczenie spotykają się bracia i młodszy zmienia nazwisko na swoje rodowe.
Kolejne dzieci rodzą się już pod właściwym nazwiskiem. Niektórzy nazywani są nazwiskiem nowym i vel nazwiskiem starym.
I tu moje pytanie, czy to gdzieś mogło być sądownie usankcjonowane ?
Chodzi o lata 1794-1835.
Pozdrawiam
Dorota
Podczas pogromu Pragi giną rodzice, i dzieci, ale przeżyło 2 braci - najstarszy oraz najmłodszy. Najmłodszym zaopiekowali się obcy ludzie, wychowywał się pod Warszawą.
Bracia nie wiedzieli, o tym, że przeżyli. Młodszy był na tyle mały, że znał tylko swoje imię.
Kiedy młodszy bierze ślub ksiądz w metryce wpisuje, że młodzieniec nie zna nazwiska rodziców i że wie tylko, że pochodzi z Pragi. Ksiądz wpisuje wymyślone na poczekaniu nazwisko.
Rodzą się dzieci pod wymyślonym nazwiskiem.
I nagle to oczywiście moje przypuszczenie spotykają się bracia i młodszy zmienia nazwisko na swoje rodowe.
Kolejne dzieci rodzą się już pod właściwym nazwiskiem. Niektórzy nazywani są nazwiskiem nowym i vel nazwiskiem starym.
I tu moje pytanie, czy to gdzieś mogło być sądownie usankcjonowane ?
Chodzi o lata 1794-1835.
Pozdrawiam
Dorota
-
Bryś_Martyna

- Posty: 510
- Rejestracja: śr 30 maja 2012, 13:07
Zmiana nazwiska
Witam.
Ja mam taką sytuację:
W 1840 rodzi się Jan Juliańczyk, syn Andrzeja i Doroty z Michniewskich
W 1846 umiera brat Jana, pod nazwiskiem Bryś
W 1848 umiera Andrzej Bryś i jego dwaj synowie, również pod nazwiskiem Bryś
W 1852 umiera Dorota Bryś
W 1867 bierze ślub Jan Bryś vel Juliańczyk z Balbiną Tkacz
W 1868 rodzi się ich syn Ludwik Bryś
Później wszyscy już Brysie i tak zostało do dzisiaj
Nie do końca jeszcze udokumentowaną teorią jest to, że Andrzeja zwali Juliańczykiem od nazwiska jego pierwszej żony - Marianny Julianowskiej. W parafii Żytniów było bardzo dużo Brysiów, niekoniecznie ze sobą spokrewnionych (jeśli już, to w zamierzchłych czasach
i chcieli go jakoś odróżnić. Niestety, Andrzej żenił się z Dorotą najprawdopodobniej w innej parafii. Muszę jeszcze nad tym popracować 
Ja mam taką sytuację:
W 1840 rodzi się Jan Juliańczyk, syn Andrzeja i Doroty z Michniewskich
W 1846 umiera brat Jana, pod nazwiskiem Bryś
W 1848 umiera Andrzej Bryś i jego dwaj synowie, również pod nazwiskiem Bryś
W 1852 umiera Dorota Bryś
W 1867 bierze ślub Jan Bryś vel Juliańczyk z Balbiną Tkacz
W 1868 rodzi się ich syn Ludwik Bryś
Później wszyscy już Brysie i tak zostało do dzisiaj
Nie do końca jeszcze udokumentowaną teorią jest to, że Andrzeja zwali Juliańczykiem od nazwiska jego pierwszej żony - Marianny Julianowskiej. W parafii Żytniów było bardzo dużo Brysiów, niekoniecznie ze sobą spokrewnionych (jeśli już, to w zamierzchłych czasach
Pozdrawiam
Martyna
http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
Martyna
http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
-
AlicjaSurmacka

- Posty: 1034
- Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
- Lokalizacja: Radomsko
Zmiana nazwiska
Witajcie!
Kasiu, najprawdopodobniej trudno Ci będzie ustalić dlaczego Urbańczyk zwana jest Szmigielską. Parafia Gidle jest w bliskim sąsiedztwie parafii Niedośpielin a w Niedośpilinie we wsi Rożkowa Wola ( Roszkowa Wola) Urbańczyków dość dużo. Moi przodkowie to z kolei Bartnikowie. Byłam niemal przekonana, że moi Bartnikowie przybyłi do Karczewa parafia Niedośpielin ze Stęszowa parafia Gidle.
Swoje domniemanie opierałam na przeglądanych mikrofilmach z Archiwów Państwowych czyli od około 1818 roku. Jakież było moje zdziwienie gdy zaczęłam przeglądać z lat wcześniejszych księgi metrykalne na Familysearch. Odszukałam w Niedośpielinie ślub mojego przodka Jakuba Bartnika z Teresą Szewcówną 3 lutego 1782 roku i żadnej wzmianki, że Pan Młody urodzony w Parafii Glidle.
Więcej dzieci zrodzone w tym małżeństwie są zapisywane jako urodzone z Jakuba Bartnika i Teresy Wilczek. O drugim ślubie Bartnika nie ma mowy bo przeglądałam akt po akcie. Zresztą odszukałam również akty zgonu Teresy i Jakuba.
Mało tego córka Julianna urodzona 04.06.1787 roku poślubiła w 1805 roku Kazimierza Olczyka. Dzieci w tym małżeństwie rodziły się jako zrodzone z Kazimierza Olczyka i Julianny czasami Uljanny Bartoszkowej a Julianna po śmierci męża jakby wróciła do nazwiska panieńskiego i kilkakrotnie występoje jako akuszerka Julianna Bartnik.
Ja przypuszczam, że żadnej urzędowej zmiany nazwisk nie było ale był to proces kształtowania się nazwisk a ksiądz jak mu podano tak zapisał.
Alicja

Kasiu, najprawdopodobniej trudno Ci będzie ustalić dlaczego Urbańczyk zwana jest Szmigielską. Parafia Gidle jest w bliskim sąsiedztwie parafii Niedośpielin a w Niedośpilinie we wsi Rożkowa Wola ( Roszkowa Wola) Urbańczyków dość dużo. Moi przodkowie to z kolei Bartnikowie. Byłam niemal przekonana, że moi Bartnikowie przybyłi do Karczewa parafia Niedośpielin ze Stęszowa parafia Gidle.
Swoje domniemanie opierałam na przeglądanych mikrofilmach z Archiwów Państwowych czyli od około 1818 roku. Jakież było moje zdziwienie gdy zaczęłam przeglądać z lat wcześniejszych księgi metrykalne na Familysearch. Odszukałam w Niedośpielinie ślub mojego przodka Jakuba Bartnika z Teresą Szewcówną 3 lutego 1782 roku i żadnej wzmianki, że Pan Młody urodzony w Parafii Glidle.
Więcej dzieci zrodzone w tym małżeństwie są zapisywane jako urodzone z Jakuba Bartnika i Teresy Wilczek. O drugim ślubie Bartnika nie ma mowy bo przeglądałam akt po akcie. Zresztą odszukałam również akty zgonu Teresy i Jakuba.
Mało tego córka Julianna urodzona 04.06.1787 roku poślubiła w 1805 roku Kazimierza Olczyka. Dzieci w tym małżeństwie rodziły się jako zrodzone z Kazimierza Olczyka i Julianny czasami Uljanny Bartoszkowej a Julianna po śmierci męża jakby wróciła do nazwiska panieńskiego i kilkakrotnie występoje jako akuszerka Julianna Bartnik.
Ja przypuszczam, że żadnej urzędowej zmiany nazwisk nie było ale był to proces kształtowania się nazwisk a ksiądz jak mu podano tak zapisał.
Alicja
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Zmiana nazwiska
Witam, dlaczego ojciec Jan zmienił nazwisko w trakcie już małżeństwa, mogło być tak ; zmienił bo się ukrywał w czasie zaborów, po drugie to dowodów osobistych nie było i pisać nie umieli. Jeśli przybył z daleka bez metryki wymaganej do ślubu, wtedy powoływano dwóch świadków którzy coś tam wiedzieli ( słyszeli ), dostawał na tej podstawie młody akt znania i tym nazwiskiem się posługiwał do czasu, aż spotkał kogoś z rodziny i dowiedział się prawdy że nazywa się po ojcu Szmigielski, a po matce Urban ( Urbańczyk bo syn ) ; to takie moje przewidywanie ; pozdrawiam - Julian
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
Witam.
Ja również chcę się podzielić moim ostatnim odkryciem w związku ze zmianą nazwiska.
Mój przodek Józef Twardowski urodził się w 1776 roku (parafia Białaczów) jako Józef Twardski. Pod koniec XVIII w. ożenił się w pobliskiej parafii Żarnów z Marianną Kołazda, ale występował jako Józef Olczyk. Dwoje pierwszych dzieci urodziło się z ojca Józefa Olczyka i Marianny Kołazdy. Następne dzieci również urodziły się jako Olczyk, ale jakaś tajemnicza ręka (inny charakter pisma) w tych aktach przekreśliła nazwisko Olczyk i wpisała Twardoski. Dalej rodzina już występowała jako Twardowski.
Pozdrawiam
Mirka
Ja również chcę się podzielić moim ostatnim odkryciem w związku ze zmianą nazwiska.
Mój przodek Józef Twardowski urodził się w 1776 roku (parafia Białaczów) jako Józef Twardski. Pod koniec XVIII w. ożenił się w pobliskiej parafii Żarnów z Marianną Kołazda, ale występował jako Józef Olczyk. Dwoje pierwszych dzieci urodziło się z ojca Józefa Olczyka i Marianny Kołazdy. Następne dzieci również urodziły się jako Olczyk, ale jakaś tajemnicza ręka (inny charakter pisma) w tych aktach przekreśliła nazwisko Olczyk i wpisała Twardoski. Dalej rodzina już występowała jako Twardowski.
Pozdrawiam
Mirka
-
kasia_wróbel

- Posty: 72
- Rejestracja: śr 14 lis 2012, 13:01
Dziękuję za odpowedzi i wyjaśnienie oraz za przytoczenie własnych historii rodów. To rzuciło mi więcej światła na tą sprawę 
Sawicki_Julian - "dowiedział się prawdy że nazywa się po ojcu Szmigielski, a po matce Urban ( Urbańczyk bo syn )" - wg mnie to mało prawdopodobne, bo we wcześneijszym poście wypisałam pokrewieństwo do pradziadków Franciszki Urbańczyk/Szmigielskiej - do ok 1800... Chyba, że miałoby to miejsce jescze wcześniej...
DorotaK - w rodzinie męża była podobna sytuacja - jego pradziadek pochodził z Kalisza, w wieku ok 14 lat wyjechał/uciekł do Niemiec, potem powrócił, ale już na teren obecnego powiatu myślenickiego - gmina Tokarnia - i chciał się ożenić. Ksiądz nie udzielił zgody, bo nic o nim nie wiedział prócz imienia i nazwiska. Dopiero jakoś porozumieli się z proboszczem w Kaliszu, bo śłub sie odbył. Informacje te są od babci męża (jego córki), ale muszę znaleźć jeszcze akty...
Sawicki_Julian - "dowiedział się prawdy że nazywa się po ojcu Szmigielski, a po matce Urban ( Urbańczyk bo syn )" - wg mnie to mało prawdopodobne, bo we wcześneijszym poście wypisałam pokrewieństwo do pradziadków Franciszki Urbańczyk/Szmigielskiej - do ok 1800... Chyba, że miałoby to miejsce jescze wcześniej...
DorotaK - w rodzinie męża była podobna sytuacja - jego pradziadek pochodził z Kalisza, w wieku ok 14 lat wyjechał/uciekł do Niemiec, potem powrócił, ale już na teren obecnego powiatu myślenickiego - gmina Tokarnia - i chciał się ożenić. Ksiądz nie udzielił zgody, bo nic o nim nie wiedział prócz imienia i nazwiska. Dopiero jakoś porozumieli się z proboszczem w Kaliszu, bo śłub sie odbył. Informacje te są od babci męża (jego córki), ale muszę znaleźć jeszcze akty...
Pozdrawiam,
Kasia
Kasia