Witam
Może ktoś będzie miał jakieś wskazówki od czego zacząć:
Chciałbym ustalić co stało się z bratem mojej prababci - Piotrem
Ludwikiem Wołowskim, synem Franciszka i Anny, urodzonym w 1889 w Płocku. Dziadek (syn prababki) niestety w ogóle o nim nie słyszał, prababcia już od pół wieku nie żyje. Jedyne co mam to podanie Piotra Ludwika (podpisane tylko drugim imieniem Ludwik) z prośbą o przyjęcie "w poczet konduktorów" do Tramwajów Elektrycznych w Warszawie (rok bodaj 1910) i drugie pismo (tłumaczone jakiś czas temu na forum) z 1915, w którym jego matka prosi o przesłanie jej pieniędzy w związku z jego służbą wojskową - w każdym razie wtedy żył jeszcze i służył w wojsku. Potem ślad się urywa. W tym podaniu z 1910 pisze także, że ukończył szkołę Konarskiego w Warszawie - może to też jakiś ślad.
Najbardziej prawdopodobne jest to, że po prostu poległ na froncie - to tłumaczyłoby także niewiedzę dziadka na jego temat.
Niestety nic nie wiem o tym czy był żonaty.
pozdrawiam serdecznie
Jurek
Zaginiony brat prababci
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Zaginiony brat prababci
Pisałeś do PCK ? Jeśli kontakt się urwał, to możliwe, że go szukali.. Mój pradziadek został zabity w 1933r., a szukano go
przez PCK w 1961r. i podano, że ostatni raz widziany był w 1939r. Tak więc szukał go kuzyn po 28 latach od śmierci.. Jednak poszukiwania PCK nie przyniosły żadnego rezultatu..
przez PCK w 1961r. i podano, że ostatni raz widziany był w 1939r. Tak więc szukał go kuzyn po 28 latach od śmierci.. Jednak poszukiwania PCK nie przyniosły żadnego rezultatu..
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
-
MagdaBilska

- Posty: 76
- Rejestracja: pn 12 lis 2007, 11:17
- Lokalizacja: Wąsowo, Wielkopolska
- Kontakt:
Zaginiony brat prababci
Warto pisać do PCK, nawet jeśli kiedyś poszukiwania nie przyniosły skutku. Po wojnie moja babcia szukała właśnie przez PCK swojego zaginionego brata, bez rezultatu. Ja szukałam go w 2003 roku i uzyskałam dość sporo wiadomości oraz skanów dokumentów z obozu koncentracyjnego.
Magda
Magda
- Bea

- Posty: 1599
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
- Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)
pewnie już sprawdzałeś, ale dla pewności napiszę:
1). http://www.straty.pl/index.php/szukaj-w-bazie - tu jest jakiś Piotr Wołowski ur. 1889 r.
2). tu zaś: link jest Ludwik, zm. 19.08.1943
3). a na tej stronie: link - piszą, że mają w swoim zasobie dokumenty związane ze szkołą Konarskiego (musisz się tylko zdecydować którą)
1). http://www.straty.pl/index.php/szukaj-w-bazie - tu jest jakiś Piotr Wołowski ur. 1889 r.
2). tu zaś: link jest Ludwik, zm. 19.08.1943
3). a na tej stronie: link - piszą, że mają w swoim zasobie dokumenty związane ze szkołą Konarskiego (musisz się tylko zdecydować którą)
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Bardzo wszystkim dziękuję za wskazówki
Muszę teraz koniecznie ustalić czy Piotr wysiedlony z Łęczycy i Ludwik zmarły
w Warszawie w 1943 to ta sama osoba.
Prawdopodobnie chodzi o tę szkołę rzemieślniczą, szkoda że akta zaczynają się od 1914, on ją ukończył wcześniej.
Jeżeli chodzi o PCK to właśnie nie wiem czy on w ogóle zaginął - pisząc o urwanym śladzie miałem na myśli, że to ostatnia informacja jaką mam o nim.
Z pocztówek wysłanych przez niego do mojej praprababci w 1910, wynika że przebywał wtedy w Samarkandzie, Baku i Krasnowodzku, ale nie mam pojęcia co tam robił.
Na stronie "nekrologi warszawskie" informacje pochodzą z nagrobków, muszę zatem odnaleźć miejsce pochówku, może na nagrobku będzie podany wiek Ludwika.
pozdrawiam
Jurek
Muszę teraz koniecznie ustalić czy Piotr wysiedlony z Łęczycy i Ludwik zmarły
w Warszawie w 1943 to ta sama osoba.
Prawdopodobnie chodzi o tę szkołę rzemieślniczą, szkoda że akta zaczynają się od 1914, on ją ukończył wcześniej.
Jeżeli chodzi o PCK to właśnie nie wiem czy on w ogóle zaginął - pisząc o urwanym śladzie miałem na myśli, że to ostatnia informacja jaką mam o nim.
Z pocztówek wysłanych przez niego do mojej praprababci w 1910, wynika że przebywał wtedy w Samarkandzie, Baku i Krasnowodzku, ale nie mam pojęcia co tam robił.
Na stronie "nekrologi warszawskie" informacje pochodzą z nagrobków, muszę zatem odnaleźć miejsce pochówku, może na nagrobku będzie podany wiek Ludwika.
pozdrawiam
Jurek