Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Oskar_Tymczyszyn

Sympatyk
Posty: 254
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21

Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Oskar_Tymczyszyn »

Witam,
ostatnimi czasy w moim posiadaniu znalazła się metryka urodzenia mojego dziadka. Urodził się on w połowie 1939 roku. Akt urodzenia został odnotowany w księgach z 1940 roku ... W treści dokumentu zostało napisane, "iż opóźnienie w spisaniu mertyki zostało spowodowane z winy ojca dziecięcia na podstawie paragrafu 216 Kodeksu Cywilnego"

Mój problem i moje pytanie polega na tym, że nie za bardzo wiem jak ten paragraf brzmi i czego on dotyczy ? Czy na podstawie tego paragrafu można stwierdzić z jakiej winy został ochrzczony dopiero w maju 1940 roku, a nie zaraz po urodzeniu w sierpniu 1939 r. ? Czy nie był to przypadkiem Kodeks Cywilny Królestwa Polskiego ?

Pozdrawiam,
Oskar.
Awatar użytkownika
adam.nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 112
Rejestracja: sob 20 paź 2007, 23:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: adam.nojszewski »

II RP o ile wiem nie doczekała się spójnego KC, a jedynie wydano ustawę niwelującą sprzeczności w kodeksach zaborczych. Więc obowiązywały kodeksy zaborcze.
pozdrawiam
Adam Nojszewski // @anojszewski // www.facebook.com/anojszewski
Oskar_Tymczyszyn

Sympatyk
Posty: 254
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21

Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Oskar_Tymczyszyn »

Czyli jak mam się do tego ustosunkować, skoro w akcie zostało napisane " na podstawie paragrafu 216 Kodeksu Cywilnego" ? Był to kodeks zaborczy ? W 1939/40 roku ?

Oskar.
Marszycki

Sympatyk
Posty: 955
Rejestracja: wt 11 gru 2007, 22:16

Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Marszycki »

Musisz zaglądnąc do KC z 1825 roku.To rok 1939-40 i ten Kodeks z pewnymi zmianami obowiązywał.Zaczęły go dopiero zmienić w pewnej części dekrety Prezydenta RP.
Opóźnienie mogło nastąpićv np.z powodu choroby ojca, zapomnienia!.wyjazdu itd.W mojej rodzinie takie opóźnienie w jednym przypadku trwało 11 lat!!!!!!!!!!!
Stefan
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Marynicz_Marcin »

Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Oskar_Tymczyszyn

Sympatyk
Posty: 254
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21

Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Oskar_Tymczyszyn »

W tym przypadku opóźnienie trwało jedynie kilka miesięcy, od sierpnia do maja ... A co było powodem tego opóźnienia to nie mam pojęcia. Ale zastanawia mnie pewien fakt, że w metryce urodzenia zapisane jest "stawił się ojciec (imię i nazwisko), zamieszkały w Lublinie". A chrzest dziecka odbył się w parafii mariawickiej w Płocku. Ojciec był Kapłanem Mariawickim. Czy w tym odłamie nakazane jest, aby dziecko księdza było chrzczone tam, gdzie ojciec urzęduje na parafii ?


Oskar.
Marszycki

Sympatyk
Posty: 955
Rejestracja: wt 11 gru 2007, 22:16

Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Marszycki »

Wszystko jest mozliwe.Z 5 dzieci mojego pradziadka trójka ochrzona była w parafii zamieszkania ale ich babci - 200 km od parafii urodzenia.
Stefan
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Re: Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: dpawlak »

Pewności nie ma ale pewne pojęcie, co się w Polsce działo pomiędzy sierpniem 1939 a majem 1940, to jednak mieć powinieneś.
Urzędował w Płocku, a mieszkał w Lublinie? Nie czujesz, że coś jest nie halo?
Dojeżdżał codziennie do pracy kilkaset kilometrów?:D
To "zamieszkały" mogło znaczyć tyle co dziś zameldowany. Jeśli był w Płocku, to po co mu było szukać świątyni mariawickiej po kraju, jak pod nosem miał katedrę. Po za tym ważniejsze chyba gdzie się dziecko urodziło, a nie zamieszkiwanie faktyczne, czy teoretyczne ojca. Może matka z dzieckiem mieszkała w Płocku i czekała z chrztem na powrót ojca.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Oskar_Tymczyszyn

Sympatyk
Posty: 254
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21

Re: Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Oskar_Tymczyszyn »

Dziecko urodziło się w Płocku i wraz z pierwszymi dniami września 1939 roku z rodzicami wyjechało do Lublina. Dlatego dziwi mnie, dlaczego dziecko wraz z rodzicami mieszkając w Lublinie od września było chrzczone w Płocku w maju następnego roku.

Oskar.
Marszycki

Sympatyk
Posty: 955
Rejestracja: wt 11 gru 2007, 22:16

Re: Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Marszycki »

Przyczyn mogło byc wiele i podejrzewam ze nie uzyskasz wytłumaczenia takiej sytuacji!!!
Stefan
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Re: Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: dpawlak »

Istniała w ogóle w owym czasie jakaś parafia mariawicka w Lublinie?
Może to jest powód?
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
marbl

Sympatyk
Posty: 369
Rejestracja: sob 09 lut 2008, 23:32

Re: Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: marbl »

Historia kościołą mariawitów może pomoże, parafia byla w lublinie
http://mariawityzm.dbv.pl/viewpage.php?page_id=4
na planie lublina z 1931 r. jest zaznaczony cmentarz mariawitow,
pozdrawiam marek
Oskar_Tymczyszyn

Sympatyk
Posty: 254
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21

Re: Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Post autor: Oskar_Tymczyszyn »

Parafia mariawicka w Lublinie istniała, przy ulicy Drobnej 24 (dzisiaj Paganiniego).

Oskar.
danisha

Nieaktywny
Tytan
Posty: 1136
Rejestracja: wt 01 maja 2007, 21:32

Post autor: danisha »

Być może zawierucha wojenna sprawiła, że rodzice znaleźli się w Lublinie,a po przejściu frontu, gdy sytuacja sie troszkę unormowała, wrócili do domu.
Danka
Oskar_Tymczyszyn

Sympatyk
Posty: 254
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21

Post autor: Oskar_Tymczyszyn »

Nie wiem czy to będzie istotne, ale ... Z tego co wiem z przekazów rodzinnych, pradziadek czyli ojciec dziecka dostał w Lublinie parafię i przeniósł się do Lublina z Płocka. No jeżeli nawet, to czemu dziecko nie było chrzczone w Lublinie, tylko było z powrotem wiezione do Płocka, do miejsca gdzie się urodziło ? A w akcie urodzenia, zostało jeszcze napisane, że ojciec dziecka jest kawaleram ... To już całkowity paradoks. "Kawaler chrzci dziecko, urodzone z jego żony" ? Mało z tego rozumiem.

Oskar.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”