Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Bea

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1599
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)

Post autor: Bea »

a jaka to metryka ? to ją wydał ? wklej skan - bo tak to tylko sobie gdybamy.

Z tego co wiem akta stanu cywilnego utrzymywane były duchownych (katolickich, prawosławnych, ewangelickich, mojżeszowych). Nie jestem przekonana czy Mariawici byli upoważnieni do prowadzenia akt stanu cywilnego (zwłaszcza po procesie bp. Kowalskiego). Stąd też zapis, że kawaler ma dziecko ze swoją żoną - innowacje bp Kowalskiego wprowadzone po śmierci Mateczki, nie tylko były szeroko krytykowane w kościele rzymsko-katolickim, z którego wyłonili się mariawici, ale również w samym kościele mariawickim.

A co do opóźnienia aktu... przyczyn może być tysiąc. A powołanie się na zapis z kodeksu cywilnego może być tylko wymyślonym argumentem, bo jakiś powód trzeba było przecież podać. Generalnie czasy spokojne nie były, a na dodatek ojciec wyjechał do Lublina.
Beata

mapki parafii warszawskich w latach 1826-1939: link
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Bea pisze:Nie jestem przekonana czy Mariawici byli upoważnieni do prowadzenia akt stanu cywilnego (zwłaszcza po procesie bp. Kowalskiego).
A wystarczy sprawdzić:
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/pradzi ... rch=szukaj
To, że jest tych parafii mało w pradziadzie wynika z faktu, że mariawickie księgi dopiero zaczynają przekraczać 100 lat i trafiać do AP.
Jeśli kościół został zdelegalizowany po procesie, to owszem nie mogli prowadzić, jeśli nie to co ma jedno z drugim wspólnego? Swoją drogą akt z parafii płockiej mariawickiej czy innej? Jeśli z mariawickiej, to dylematu czy mogli prowadzić nie ma.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Oskar_Tymczyszyn

Sympatyk
Posty: 254
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21

Post autor: Oskar_Tymczyszyn »

Akt pochodzi z parafii mariawickiej w Płocku. Fizycznie dokumentu nie posiadam, został mi jedynie przeczytany przez księdza. Dziecko ochrzcił ks. Roman Gostyński, a ojcem chrzestnym był bp. Klemens Maria Filip Feldman.

Oskar.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”