a jaka to metryka ? to ją wydał ? wklej skan - bo tak to tylko sobie gdybamy.
Z tego co wiem akta stanu cywilnego utrzymywane były duchownych (katolickich, prawosławnych, ewangelickich, mojżeszowych). Nie jestem przekonana czy Mariawici byli upoważnieni do prowadzenia akt stanu cywilnego (zwłaszcza po procesie bp. Kowalskiego). Stąd też zapis, że kawaler ma dziecko ze swoją żoną - innowacje bp Kowalskiego wprowadzone po śmierci Mateczki, nie tylko były szeroko krytykowane w kościele rzymsko-katolickim, z którego wyłonili się mariawici, ale również w samym kościele mariawickim.
A co do opóźnienia aktu... przyczyn może być tysiąc. A powołanie się na zapis z kodeksu cywilnego może być tylko wymyślonym argumentem, bo jakiś powód trzeba było przecież podać. Generalnie czasy spokojne nie były, a na dodatek ojciec wyjechał do Lublina.
Kodeks Cywilny w metryce urodzenia.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
A wystarczy sprawdzić:Bea pisze:Nie jestem przekonana czy Mariawici byli upoważnieni do prowadzenia akt stanu cywilnego (zwłaszcza po procesie bp. Kowalskiego).
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/pradzi ... rch=szukaj
To, że jest tych parafii mało w pradziadzie wynika z faktu, że mariawickie księgi dopiero zaczynają przekraczać 100 lat i trafiać do AP.
Jeśli kościół został zdelegalizowany po procesie, to owszem nie mogli prowadzić, jeśli nie to co ma jedno z drugim wspólnego? Swoją drogą akt z parafii płockiej mariawickiej czy innej? Jeśli z mariawickiej, to dylematu czy mogli prowadzić nie ma.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Oskar_Tymczyszyn

- Posty: 254
- Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:21
