Dzień dobry; trochę tego dużo - ale na dobry początek pierwszy akt:
Roku Pańskiego 1878 dnia 27 listopada poprzedzając trzema zapowiedziami w 21, 22 i 23 niedzielę po Zielonych Świętach przed ludem zgromadzonym na uroczystości nie wykrywszy przeszkód i za obopólną zgodą ślubujących dopełniwszy wszystkiego w kościele parafialnym Targowogórskim pobłogosławiłem związek małżeński prawnie zawarty pomiędzy Kazimierzem Ślebodzińskim wdowcem z Giecza, karczmarzem, wieku swego 49 lat, synem Kazimierza i Józefy ślubnych małżonków, katolików i panną Apolonią Nowakowską z Dzierzchnicy, lat 18, córką Pawła i Józefy ślubnych małżonków, katolików. W obecności świadków Andrzeja Zajączka z Nekli, Feliksa Wojciechowskiego z Giecza i Antoniego Langnera z Dzierzchnicy.
Dobry wieczór; coś śpią biegli łacinnicy, no to ja spróbuję się z tym aktem:
Roku Pańskiego 1854 dnia 29 października. Ja, Władysław Badurski (?), komendarz Murzynowski pobłogosławiłem małżeństwo zawarte w obliczu kościoła po trzech zapowiedziach ogłoszonych przed ludem zgromadzonym na nabożeństwie podczas trzech kolejnych niedziel, z których pierwszą była niedziela 17 po Zesłaniu Ducha Świętego, gdy żadne przeszkody ani kanoniczne ani cywilne nie nastapiły i po uzyskaniu obopólnej ustnej zgody, pomiędzy pracowitym Pawłem Nowakowskim, kawalerem, lat 30 życia, synem Stanisława i Róży i pracowitą Józefą Piotrowską, panną, lat 16 życia, córką Mateusza i Marianny, za zgodą rodziców obu stron. Świadkami byli pracowity Józef Łopatka, rolnik z Mieczysławia i pracowity Józef Łopatka, robotnik rolny z Murzynowa.
Skan, niestety nienadzwyczajny. Zabawne, że obaj świadkowie (jeśli to nie pomyłka proboszcza) byli tego samego imienia i nazwiska. Zawód drugiego - mercenarius - to właściwie najemnik, pracujacy za pieniądze;
Sabaszczewo: Roku Pańskiego Tysiącznego Osiemsetnego Piętnastego, dnia dwudziestego miesiąca listopada, ja, Franciszek Mirecki, komendariusz kościoła parafialnego Murzynowskiego, poprzedziwszy trzema zapowiedziami ogłoszonymi w kolejne niedziele przed ludem zgromadzonym na nabożeństwach, dopełniwszy procedur i nie stwierdziwszy żadnych przeszkód kanonicznych ani świeckich, pobłogosławiłem związek małżeński pomiędzy pracowitym Stanisławem Nowakowskim, kawalerem, lat dwudziestu sześciu i pracowitą Różą Łopacionką, panną, lat dziewiętnastu. Świadkami byli pracowity Wojciech Tyranek (?), ojciec rodziny z Sabaszczewa i pracowity Franciszek Barszczak, ojciec rodziny z Wałachowa (?) i inni wiary godni.