Potwierdzenie pochodzenia szlacheckiego? Od czego zacząć?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
- alan.madej

- Posty: 249
- Rejestracja: czw 30 maja 2013, 19:06
- Lokalizacja: Chełm / Warszawa
Potwierdzenie pochodzenia szlacheckiego? Od czego zacząć?
Witam serdecznie,
dzięki pomocy Stanisława i Jerzego przy tłumaczeniu rosyjskojęzycznego dokumentu dowiedziałem się, że mój pradziadek prawdopodobnie był szlachciem.
http://genealodzy.pl/modules.php?op=mod ... c&p=179703
Nie w jakim stopniu mogę ten dokument/dowód uznać za wiarygodny, dlatego mam pytanie. W jaki sposób (gdzie?) mogę szukać informacji/dokumentów, które mogłyby powiedzieć coś więcej na temat szlacheckiego pochodzenia?
Wiem, że mój pradziadek urodził się w parafii Gzy (pow. pułtuski), a jego ojciec był właścicielem majątku Boża Przechy. Niestety rodzice pradziadka zmarli bardzo wcześnie i nie wiem nawet gdzie zostali pochowani.
Pozdrawiam,
Alan
dzięki pomocy Stanisława i Jerzego przy tłumaczeniu rosyjskojęzycznego dokumentu dowiedziałem się, że mój pradziadek prawdopodobnie był szlachciem.
http://genealodzy.pl/modules.php?op=mod ... c&p=179703
Nie w jakim stopniu mogę ten dokument/dowód uznać za wiarygodny, dlatego mam pytanie. W jaki sposób (gdzie?) mogę szukać informacji/dokumentów, które mogłyby powiedzieć coś więcej na temat szlacheckiego pochodzenia?
Wiem, że mój pradziadek urodził się w parafii Gzy (pow. pułtuski), a jego ojciec był właścicielem majątku Boża Przechy. Niestety rodzice pradziadka zmarli bardzo wcześnie i nie wiem nawet gdzie zostali pochowani.
Pozdrawiam,
Alan
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Potwierdzenie pochodzenia szlacheckiego? Od czego zacząć?
Nazwisko wymienia się w wykazie szlachty (dworzan dziedzicznych) - publikacja z 1897:
Wileńska gubernia, powiat wileński:
Jackiewicz Wincenty s. Władysława, folwark Gadziewo
Jackiewicz Jan s. Marcina - wieś Nowosiołki
Jackiewicz Józef s. Marcina - zaścianek Bołoszniki
Wileńska gubernia, powiat wileński:
Jackiewicz Wincenty s. Władysława, folwark Gadziewo
Jackiewicz Jan s. Marcina - wieś Nowosiołki
Jackiewicz Józef s. Marcina - zaścianek Bołoszniki
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
- alan.madej

- Posty: 249
- Rejestracja: czw 30 maja 2013, 19:06
- Lokalizacja: Chełm / Warszawa
Potwierdzenie pochodzenia szlacheckiego? Od czego zacząć?
Dziękuję za odpowiedź.
Pradziadek nazywał się Gustaw Mackiewicz, a jego rodzice to Józefat Mackiewicz i Leokadia Lewandowska. Mieszkali w miejscowości Borza Przechy, par. Gzy (pow. pułtuski).
Wedlug wykazów, które sa dostepne w internecie nazwisko Mackiewicz jest powiązane z herbami Bożawola, Bożezdarz, Dębno, Grzymała, Jastrzębiec, Kościesza, Lis, Lubicz, Łabędź, Machwicz, Nałęcz, Pobóg, Pogoń Lit., Poraj, Prawdzic, Radwan, Rawicz, Ślepowron, własny
Pradziadek nazywał się Gustaw Mackiewicz, a jego rodzice to Józefat Mackiewicz i Leokadia Lewandowska. Mieszkali w miejscowości Borza Przechy, par. Gzy (pow. pułtuski).
Wedlug wykazów, które sa dostepne w internecie nazwisko Mackiewicz jest powiązane z herbami Bożawola, Bożezdarz, Dębno, Grzymała, Jastrzębiec, Kościesza, Lis, Lubicz, Łabędź, Machwicz, Nałęcz, Pobóg, Pogoń Lit., Poraj, Prawdzic, Radwan, Rawicz, Ślepowron, własny
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Potwierdzenie pochodzenia szlacheckiego? Od czego zacząć?
Witam, po mojemu szlacheckie pochodzenie za komuny ukrywane wynosi się z domu, trzeba popytać starszych osób w rodzinie, może są papiery ( dokumenty) z nobilitacji, lub jakiegoś przywileju z pieczęcią króla, albo heroldii z wywodu ze szlachectwa.
Może być kronika rodzinna z dopisywaniem kolejnych osób się urodzonych, wszystko to musi się pokrywać w herbarzach i metrykach, jeśli są takowe z imieniem i nazwiskiem, plus zajmowane urzędy przez przodka. W metrykach przed nazwiskiem także dopisek jest że dana osoba była w tym czasie szlachcicem, np. Generosus, Nobiles, po polsku pisali - Urodzony. Bo nazwisko nie wskazuje szlachectwa, tylko dokumenty ku temu z dawnych czasów i kilka, by uniknąć dopasowania się do nazwiska ; pozdrawiam - Julian
Może być kronika rodzinna z dopisywaniem kolejnych osób się urodzonych, wszystko to musi się pokrywać w herbarzach i metrykach, jeśli są takowe z imieniem i nazwiskiem, plus zajmowane urzędy przez przodka. W metrykach przed nazwiskiem także dopisek jest że dana osoba była w tym czasie szlachcicem, np. Generosus, Nobiles, po polsku pisali - Urodzony. Bo nazwisko nie wskazuje szlachectwa, tylko dokumenty ku temu z dawnych czasów i kilka, by uniknąć dopasowania się do nazwiska ; pozdrawiam - Julian
Re: Potwierdzenie pochodzenia szlacheckiego? Od czego zacząć
Czasem nawet dopisek "urodzony" nie powoduje, że ktoś jest szlachcicem. Mam taki przypadek u siebie - mój przodek, dobry znajomy albo wręcz przyjaciel Burmistrza miasta - zwykły mieszczanin rolnik jest nazywany w XIX wiecznych metrykach "urodzonym"Sawicki_Julian pisze:W metrykach przed nazwiskiem także dopisek jest że dana osoba była w tym czasie szlachcicem, np. Generosus, Nobiles, po polsku pisali - Urodzony
W I połowie XIX w. w zaborze rosyjskim oficerów wojska polskiego czasem zapisywano jako "urodzonych" podczas gdy część z nich mogła się rekrutować spośród mieszczan i chłopów.
Każdy przypadek należy badać indywidualnie i poprzeć całą masą różnych źródeł.
Pozdrawiam
Piotr
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Potwierdzenie pochodzenia szlacheckiego? Od czego zacząć
ale tu mamy do czynienia z oficjalnym rosyjskim dokumentem z początku XX wieku. Wobec tego należy wziąć pod uwagę, że w ówczesnym rosyjskim systemie państwowym rozróżnienia na stany bardzo przestrzegano i pomyłka w określeniu czy ktoś był szlachcicem czy innego stanu była bardzo mało prawdopodobna (choćby dlatego, że wiązały się z tym różne przywileje, przepisy takie i inne itd. itp.).
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
PS. Dlatego np. w zapisach metrykalny z okolic, gdzie mieszkała drobna szlachta, która była juz przypisana w II poł XIX do stanu włościańskiego, żeby obejść jakoś ten stan rzeczy - ale jedynie czysto "kurtuazyjnie" używano często określenia rosyjskiego "szljachticz", które było nieoficjalnym terminem dla polskiej szlachty także nie uznanej przez heroldię zamiast "dworianin", które było już "oficjalnie oficjalnym" określeniem, wiążacym się ściśle ze stanem prawnym "faktycznym":-)
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
PS. Dlatego np. w zapisach metrykalny z okolic, gdzie mieszkała drobna szlachta, która była juz przypisana w II poł XIX do stanu włościańskiego, żeby obejść jakoś ten stan rzeczy - ale jedynie czysto "kurtuazyjnie" używano często określenia rosyjskiego "szljachticz", które było nieoficjalnym terminem dla polskiej szlachty także nie uznanej przez heroldię zamiast "dworianin", które było już "oficjalnie oficjalnym" określeniem, wiążacym się ściśle ze stanem prawnym "faktycznym":-)
Ostatnio zmieniony czw 20 cze 2013, 14:34 przez Wiktor_Witek, łącznie zmieniany 1 raz.
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!;-)]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
- kwroblewska

- Posty: 3390
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 9 times
A czy mógłbyś to prawo zacytować lub podać link gdzie było zapisane?Kolank0 pisze:I słusznie czyniono, zgodnie z literą obowiązującego wówczas prawa.W I połowie XIX w. w zaborze rosyjskim oficerów wojska polskiego czasem zapisywano jako "urodzonych" podczas gdy część z nich mogła się rekrutować spośród mieszczan i chłopów.
----
Krystyna
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Alan, napisałem Ci jeszcze w tym drugim wątku ale gdybyś miał tam nie znaleźć, przeklejam jeszcze tutaj:
"Mackiewicz G.F.Ju.D" - Mackiewicz G[ustaw] F... - drugie imię Ju (po ojcu Jusofatowicz) D. - drugie imię ojca. Czyli Józefat miał jeszcze drugie imię zaczynające się na D.
Także można jeszcze to z tego dokumentu wyczytać.
Pozdrowienia
Wiktor
"Mackiewicz G.F.Ju.D" - Mackiewicz G[ustaw] F... - drugie imię Ju (po ojcu Jusofatowicz) D. - drugie imię ojca. Czyli Józefat miał jeszcze drugie imię zaczynające się na D.
Także można jeszcze to z tego dokumentu wyczytać.
Pozdrowienia
Wiktor
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!;-)]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam ponownie, co do wywodów w Imeperium Rosyjskim, czyli Królestwo Polski w zaborze, to najpierw z Litewsko Polskiej ziemi naszych pradziadków wygnali, jak znależli papiery ze szlachcic to na Sybir, a tam taki miał przechlapane, więc ludzie dokumenty o pochodzeniu szlacheckim zakopywali albo palili. Potem kazali w heroldii się okazać takim pochodzeniem ze to szlachci na papierze, kto tego nie miał bo spalił to spadał do stanu chłopskiego, lub mieszczańskiego, wtedy szedł przymusowo do carskiego wojska na kila lat. Tępienie szlachty było w I wojnę i poprawka w II wojnę, więcej szkoda pisać bo w Polce szlachcic to coś pośledniego. Widzę nadal w ruinie stare pałace i dwory z prywatnej własności i nikomu to nie przeszkadza takie marnotrawstwo, a szlachta to byli rycerze z zawodu tak jak młynarz, notariusz, czy ksiądz, wszyscy się uzupełniali jak była zgoda, to walki o władzę doprowadziły do zaborów, pozdrawiam; Julian
pozwolę sobie przytoczyć za http://www.nienaltowski.net/Wywod%20Szlachectwa.htm
I. O dowodach szlachectwa nabytego po ogłoszeniu Prawa o szlachectwie, w dniu 25 Czerwca (7 Lipca) roku 1836 nadanego.
(wyciąg z tekstu ujednoliconego z 1851 r. , uwzględniającego poprawki z 9.12.1839 i 5.01.1848 r.).
Dowodami temi są:
1) Wydane akta i dyplomata na szlachectwo.
2) Patenta na stopnie oficerskie i stany służby wojskowych w formie przepisanej sporządzone.
(zatem jesli ktoś ze stanu chłopskiej został oficerem mógł być uszlachcony)
3) Nominacye na urzęda cywilne i stany służby cywilnej (*)
(*) Nominacje tymczasowe, stosownie do Postanowienia Rady Administracyjnej z d. 24 Listopada (6 Grudnia) 1836 r. udzielane na pełniących obowiązki, nie są uważane ani za dowody szlachectwa dziedzicznego, ani osobistego.
4) Reskrypta Najwyższe tudzież Patenta Kapituły Rossyjskich Cesarsko-Królewskicn Orderów, na otrzymane Ordery, a w braku tych dowodów poświadczenia Kapituły.
5) Postanowienia Najwyższe nadające szlachectwo bądź dziedziczne, bądź osobiste.
Szlachectwo nabyte z mocy powyższych dowodów może być w każdym czasie udowadniane za pośrednictwem Deputacyi Szlacheckiej tej Gubernii, w której księgi szlachty proszący zapisanym być pragnie; w tym celu winien złożyć którykolwiek z wyżej wymienionych dowodów wraz ze stanem służby należycie poświadczonym.
Jeśli zaś pochodzi od osoby, która nabyła stanu szlacheckiego na zasadzie rzeczonych tytułów, winien jest złożyć dowody stwierdzające pochodzenie jego od tejże osoby
I. O dowodach szlachectwa nabytego po ogłoszeniu Prawa o szlachectwie, w dniu 25 Czerwca (7 Lipca) roku 1836 nadanego.
(wyciąg z tekstu ujednoliconego z 1851 r. , uwzględniającego poprawki z 9.12.1839 i 5.01.1848 r.).
Dowodami temi są:
1) Wydane akta i dyplomata na szlachectwo.
2) Patenta na stopnie oficerskie i stany służby wojskowych w formie przepisanej sporządzone.
(zatem jesli ktoś ze stanu chłopskiej został oficerem mógł być uszlachcony)
3) Nominacye na urzęda cywilne i stany służby cywilnej (*)
(*) Nominacje tymczasowe, stosownie do Postanowienia Rady Administracyjnej z d. 24 Listopada (6 Grudnia) 1836 r. udzielane na pełniących obowiązki, nie są uważane ani za dowody szlachectwa dziedzicznego, ani osobistego.
4) Reskrypta Najwyższe tudzież Patenta Kapituły Rossyjskich Cesarsko-Królewskicn Orderów, na otrzymane Ordery, a w braku tych dowodów poświadczenia Kapituły.
5) Postanowienia Najwyższe nadające szlachectwo bądź dziedziczne, bądź osobiste.
Szlachectwo nabyte z mocy powyższych dowodów może być w każdym czasie udowadniane za pośrednictwem Deputacyi Szlacheckiej tej Gubernii, w której księgi szlachty proszący zapisanym być pragnie; w tym celu winien złożyć którykolwiek z wyżej wymienionych dowodów wraz ze stanem służby należycie poświadczonym.
Jeśli zaś pochodzi od osoby, która nabyła stanu szlacheckiego na zasadzie rzeczonych tytułów, winien jest złożyć dowody stwierdzające pochodzenie jego od tejże osoby
Pozdrawiam
Wojciech P.
Wojciech P.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Wojtek to się zgadza z tym co podajesz, ale nie do końca, bo sto lat licząc od roku 1794 do tyłu, nikt nie wymagał wywodów szlachectwa, nawet Car, było ważne jako starodawna szlachta. Po drugie to zapytam, jeśli ktoś z Polków zostaje szlachcicem z rąk Cara, to komu się przysłużył na wyróżnienie ; Rosji czy Polsce.
Wiadomo ze za tłumienie powstań także dostawali Polacy majątki tych powstańców i stopnie oficerskie, nawet szlachectwo, tylko nadal się podpisywali trzema krzyżykami, a ziemię nie dawali w Rosji tylko tu naszą, by zastraszony naród skłócić.
Powstały wtedy majoraty na odebranych ziemiach, a zarządzał nimi z reguły carski major i Polak.
Jedno mnie dręczy np. taka pewność Carskich urzędników ze w roku 1864 ziemie odebraną z dworów dawali chłopom pracującym we dworze i żołnierzom po wysłużonej służbie w wojsku carskim, ( z pańszczyzną też było koniec ).
Dawali, a raczej sprzedawali na spłatę przez bank, spłata na okres 50 lat, czyli idealnie wyliczyli ze do roku 1914 wszystko było spłacone i koniec z zaborami po I wojnie, Czyżby z góry im to dane było by nas gnębić, ponoć za brak poszanowania króla i po rosyjsku pisać także przez 50 lat, a teraz czytać te metryki jeszcze przez tysiąc lat ; pozdrawiam - Julian
Wiadomo ze za tłumienie powstań także dostawali Polacy majątki tych powstańców i stopnie oficerskie, nawet szlachectwo, tylko nadal się podpisywali trzema krzyżykami, a ziemię nie dawali w Rosji tylko tu naszą, by zastraszony naród skłócić.
Powstały wtedy majoraty na odebranych ziemiach, a zarządzał nimi z reguły carski major i Polak.
Jedno mnie dręczy np. taka pewność Carskich urzędników ze w roku 1864 ziemie odebraną z dworów dawali chłopom pracującym we dworze i żołnierzom po wysłużonej służbie w wojsku carskim, ( z pańszczyzną też było koniec ).
Dawali, a raczej sprzedawali na spłatę przez bank, spłata na okres 50 lat, czyli idealnie wyliczyli ze do roku 1914 wszystko było spłacone i koniec z zaborami po I wojnie, Czyżby z góry im to dane było by nas gnębić, ponoć za brak poszanowania króla i po rosyjsku pisać także przez 50 lat, a teraz czytać te metryki jeszcze przez tysiąc lat ; pozdrawiam - Julian
Julianie
Pytanie dotyczyło czy oficer Imperium Rosyjskiego mógł być szlachcicem i na to odpowiedziałem. I w myśl stanowionego wówczas prawa mógł być lub zostać niezależnie od swego wcześniejszego stanu.
Zatem w tym kontekście, nie do końca rozumiem do czego zmierzałeś w swej wypowiedzi.
I jako ciekawostka - Heroldia KP - też się myliła. Są nawet przypadki, gdy zabierano wcześniej przyznane szlachectwo. W I RP też nierzadko przed sądami udowadniano swoją przynależność do stanu szlacheckiego.
Pytanie dotyczyło czy oficer Imperium Rosyjskiego mógł być szlachcicem i na to odpowiedziałem. I w myśl stanowionego wówczas prawa mógł być lub zostać niezależnie od swego wcześniejszego stanu.
Zatem w tym kontekście, nie do końca rozumiem do czego zmierzałeś w swej wypowiedzi.
I jako ciekawostka - Heroldia KP - też się myliła. Są nawet przypadki, gdy zabierano wcześniej przyznane szlachectwo. W I RP też nierzadko przed sądami udowadniano swoją przynależność do stanu szlacheckiego.
Pozdrawiam
Wojciech P.
Wojciech P.
- alan.madej

- Posty: 249
- Rejestracja: czw 30 maja 2013, 19:06
- Lokalizacja: Chełm / Warszawa
Z aktów urodzenia pradziadka i jego rodzeństwa wynika, że ich ojciec nazywał się Józefat Dionizy Mackiewicz:Wiktor_Witek pisze:Alan, napisałem Ci jeszcze w tym drugim wątku ale gdybyś miał tam nie znaleźć, przeklejam jeszcze tutaj:
"Mackiewicz G.F.Ju.D" - Mackiewicz G[ustaw] F... - drugie imię Ju (po ojcu Jusofatowicz) D. - drugie imię ojca. Czyli Józefat miał jeszcze drugie imię zaczynające się na D.
Także można jeszcze to z tego dokumentu wyczytać.
Pozdrowienia
Wiktor
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... tml#178003
Zastanawiam się, czy z tych aktów można jeszcze coś wywnioskować.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
od czego zacząć?
standardowo-od początku i krok po kroku, bez skoków
przesłanka o szlachectwie przodków, kusi do ominięcia "etapów", skoku do herbarza etc - a jeśli nie poparta dokumentami rodzinnymi, to jest pułapka
watków forumowych na ten temat i wypowiedzi praktyków - wiele, z przykładami
notariat pułtuski też jest pod ręką, on-line bezpłatnie
co taki dokument daje? zdecydowanie poszerza pole poszukiwań, nie tylko ze względu na "szlachectwo", nie przede wszystkim
w przypadku chłopa wskazanie na pułtuską (powiatową) powinność wojskową tak samo cenne - tym bardziej, że obszerny fragment (takzę Gzy) pułtuskiej powinności wojskowej dostępny w dziale archiwalia -zdjęcia wykonane już dość dawno
nic tylko przeszukać, odnaleźć źródłowy ew. szukać w pozostałej niezdigitalizowanej części
notariat pułtuski też pod ręką
rzadko kiedy tak sprzyjające okoliczności występują przy poszukiwaniach:)
PS tzn ja bym tak zrobił - skorzystał z pracy już wykonanej, a na Heroldię bym poczekał (ew. zasięgając języka w NDAPie nt współpracy dot. digitalizacji i udostępnienia kopii Heroldii z Rosji -by coś zaplanować)
a forum uzupełniająco - jak najbardziej
ale nie zamiast:)
standardowo-od początku i krok po kroku, bez skoków
przesłanka o szlachectwie przodków, kusi do ominięcia "etapów", skoku do herbarza etc - a jeśli nie poparta dokumentami rodzinnymi, to jest pułapka
watków forumowych na ten temat i wypowiedzi praktyków - wiele, z przykładami
notariat pułtuski też jest pod ręką, on-line bezpłatnie
co taki dokument daje? zdecydowanie poszerza pole poszukiwań, nie tylko ze względu na "szlachectwo", nie przede wszystkim
w przypadku chłopa wskazanie na pułtuską (powiatową) powinność wojskową tak samo cenne - tym bardziej, że obszerny fragment (takzę Gzy) pułtuskiej powinności wojskowej dostępny w dziale archiwalia -zdjęcia wykonane już dość dawno
nic tylko przeszukać, odnaleźć źródłowy ew. szukać w pozostałej niezdigitalizowanej części
notariat pułtuski też pod ręką
rzadko kiedy tak sprzyjające okoliczności występują przy poszukiwaniach:)
PS tzn ja bym tak zrobił - skorzystał z pracy już wykonanej, a na Heroldię bym poczekał (ew. zasięgając języka w NDAPie nt współpracy dot. digitalizacji i udostępnienia kopii Heroldii z Rosji -by coś zaplanować)
a forum uzupełniająco - jak najbardziej
ale nie zamiast:)