Co to za zgromadzenie - w lesie?

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Dubiczyńska_Maria

Sympatyk
Adept
Posty: 388
Rejestracja: wt 29 cze 2010, 20:02

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: Dubiczyńska_Maria »

Witam, znalazłam zdjęcie mojego dziadka Zygmunta Zakrzewskiego (ur. 1897) -stoi najwyżej po prawej stronie. Przypuszczam, że zdjęcie jest z lat 20. Niestety dziadek zmarł młodo, i nawet jego dzieci nie znały wielu faktów z jego życia, chciałabym jakoś umiejscowić w "czasie i przestrzeni" to wydarzenie.
Kto może być na tym zdjęciu - czy to leśnicy, czy gajowi, ci panowie w mundurach? "Zakładowa" wycieczka?
Goście weselni?
Może Wam coś przyjdzie do głowy, wszelkie sugestie mile widziane.
Pozdrawiam
Maria

Obrazek
Wiktor_Witek

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
Lokalizacja: Warszawa

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: Wiktor_Witek »

Myślę, że nikt lepiej tego nie opisze niż Julian, więc ja nawet nie próbuję;-)

Serdecznie pozdrawiam

Wiktor
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!;-)]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam, na tym zdjęciu widzę tak ; ten najwyższy pan z batem, ale on nie powozi, wygląda na około 30 lat, ( zakola we włosach ), czyli byłby to rok koło 1927.
Powozi jako stangret pan w maciejówce, nawet trzyma lejce, to pewnie jest zjazd rodzinny z okazji imienin seniora dziedzica z brodą. Na zdjęciu są oprócz całej rodziny w komplecie z kobietami i dziećmi, plus jeden wojskowy oficer, są tu pracownicy leśni i służba we dworze.
Dziwnie stoi ten koń gniady z kwiatkiem na czole, na którym siedzi panienka w białej sukni, wygląda że przednimi nogami koń stoi z jednej strony dyszla, a tylnymi nogami za dyszlem.
Poza tym potwierdza się że to lata w połowie dwudziestych, modne wtedy były koszule u mężczyzn ze stójką kołnierze i widać ze po jednym głębszym było, bo wszyscy tu uśmiechnięci, to tyle co do zdjęcia, może ktoś widzi jeszcze coś szczególnego ( i bez okularów ) ; pozdrawiam - Julian
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: Komorowski_Longin »

Witam
Ten rumak oparty jest zadem o hołoble co wynika z uprzęży szorowej, fura drabiniasta z kołami tzw. bosymi bez okuć, co spotkać można było jeszcze na początku XX wieku we wschodnich rejonach Polski.

Pozdrawiam Longin.
Pozdrawiam Longin
Dubiczyńska_Maria

Sympatyk
Adept
Posty: 388
Rejestracja: wt 29 cze 2010, 20:02

Post autor: Dubiczyńska_Maria »

Ale czy na imieniny dziedzica przyjeżdżaliby takim prostym wozem drabiniastym? Chyba raczej bryczką? Dziedzica to chyba posadziliby w centrum, nie pozwoliliby komuś tak stać mu nad głową - czyli mojemu dziadkowi...
A ci panowie w mundurach - to leśnicy, gajowi?
Ta panna na koniu też tak frywolnie kolanko pokazuje, a inne maja dłuższe suknie.
Maria
matix123

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 410
Rejestracja: ndz 14 kwie 2013, 18:38
Lokalizacja: Małopolska.

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: matix123 »

Witam.
Na moje oko są to lata 20 - te, Ubiory, maciejówki, garnitury, kapelusze itp. Nie znam się na mundurach leśników ale osoby stojące tam w mundurach wyglądają właśnie na leśników. Trochę całość psują te wozy drabiniaste, ale wygląda mi to na jakieś polowanie, pogoń za lisem (?). Chyba że zdjęcie wykonano gdzieś w drodze na jakąś uroczystośc, wesele, imieniny itp. Przejeżdżająć drogą koło leśniczówki, leśnicy wyszli zrobić sobie zdjęcie z dziedzicami majątku. W tle za kobietą jest mało widoczny polski oficer w rogatywce, co daje już informacje że są to lata 20 - te. rogatywka jest słabo widoczna ale wydaje mi się że jest to najpewniej rogatywak wz. 19. Teraz w ostatniej chwili zauważyłem że obok tego oficera siedzi kobieta jakby z welonem na głowie. Czyli jednak pewnie wesele. Ale oficer WP i "elegancja" na wozie drabiniastym ?? Do wojska przed wojną wszyscy mięli wielki szacunek, oficer ten był być może kapitanem nie jestem tego w stanie rozpoznać. Bohaterem wojny 1920 r., więc mógł mieć szacunek wśród okolicznych mieszkańców.

Pozdrawiam
Mateusz.
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: Sawicki_Julian »

Tu Mario też nad tym dziedzictwem myślałem, w co nie wątpię, bo jest służba przy koniach, ten wóz drabiniasty zamiast bryczki i na koniu na oklep panienka siedzi, ta z tym kolanem widocznym, nie ma żadnego siodła, czyli biedny był ten dziedzic, może na dzierżawie z lasem. Tu Longin ma racje, tu chyba jest to na Podlasiu robione zdjęcie, bo wydaje mi się ze jest tam dwa dyszle na ruską modę, a na wesele to mi nie wygląda, dawniej welon był widoczny i długi, ( chyba że wdowa), poza tym w środku by byli ujęci ci państwo młodzi jako najważniejsi ; Julian
matix123

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 410
Rejestracja: ndz 14 kwie 2013, 18:38
Lokalizacja: Małopolska.

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: matix123 »

A może to było tak że jachało wesele z jakimś fotografem do kościoła lub już z domu i przejeżdżali koło leśniczówki i te dwie panny na koniach to były żony okolicznych leśniczych które leździły np. koło leśniczówki na oklep. Bo zauważny że oby dwa konie trzymają leśnicy. Przypadek ?? wątpię. Leśnicy chceli zrobić sobie szybko zdjęcie, nie było czasu się ustawiać kto ważniejszy. Ustawili się byle jak i szybko. Mężczyzna z batem stoi na wozie, obok niego jest rozmazana postać młodzieńca. Zboku następny Pan stoi z kapeluszem w ręku.
Nasunęła mi się również taka myśl że mogła to być tradycyjna "brama", czyli zachodzenie drogi nowożeńcom. Leśnicy wyprowadzili na koniach swoje żony i zastawili drogę jadącym. Ci chcąc się odwdzięczyć zrbili im szybko zdjęcie. To by tłumaczyło ustawienie konia jak powyżej było wspominane, przednimi nogami za dyszlem wozu. Tamta panna zajechała drogę z jednej strony a druga z drugiej. Konie były napewno leśników bo mają wysokie buty do jazdy konnej, nie osiodłali koni bo chcieli zrobić to szybko. Jeżeli byliby uczestnikami wesela napewno nie jechali by na oklep. A w mundurach tak czy tak chodzili cały czas.


Pozdrawiam.
Mateusz.
Warakomski

Sympatyk
Posty: 928
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28

Post autor: Warakomski »

Na moje oko, 4 gajowych i dwójka innych pracowników leśnych w jednym miejscu to ani chybi jakieś Nadleśnictwo. Cywil stojący między gajowymi może być nadleśniczym Gajowi na patkach kurtki mają dwie złożone gałązki dębowe wykonane z białego metalu, kurtki i czapki z przed reformy administracji lasów państwowych z marca 1930 r. Wśród osób cywilnych mogą być również pracownicy leśni, a jaka to okazja i czyimi gośćmi są pozostali trudno powiedzieć / chociaż stawiałbym na to, że gospodarzem tego zgromadzenia jest nadleśniczy/
Krzysztof
Dubiczyńska_Maria

Sympatyk
Adept
Posty: 388
Rejestracja: wt 29 cze 2010, 20:02

Co to za zgromadzenie - w lesie?

Post autor: Dubiczyńska_Maria »

Dziadek urodził się w Dzierzgowie w ciechanowskim, potem wiem, że był w wojsku. Dziadkowie poznali się i wzięli ślub chyba w Biłgoraju (lubelskie), ok. 1922 r. urodziła im się już pierwsza córka, ale już pod Warszawą. Trop wschodnich terenów może być jak najbardziej słuszny. Może to moment jeszcze przed ślubem a już po wojsku, może szukał pracy na tamtych terenach, jakaś administracja majątku, zarządzanie, był zdolny i obrotny.
W każdym razie dziękuję za sugestie, będę jeszcze szukać jakiegoś potwierdzenia.
Maria
Maria
Szukam Giżyckich z Podola, Dubiczyńskich z grodzieńszczyzny i nie tylko
Awatar użytkownika
Jan.Ejzert

Sympatyk
Adept
Posty: 924
Rejestracja: pt 25 mar 2011, 17:06
Lokalizacja: woj. łódzkie

Post autor: Jan.Ejzert »

Moim zdaniem nie jest to fotka z polowania, ale z jakiejś uroczystości rodzinnej, ponieważ pani po prawej stronie trzyma dziecko na rękach, a uczestnicy są zbyt elegancko ubrani jak na polowanie.
Mundury wyglądają dziwnie, może to są gajowi ale jeden z tyłu, w czapce wygląda na leśniczego.
Ci z przodu, to może gajowi lub służba leśna we dworze.
Przedwojenny nadleśniczy - był to urzędnik państwowy wysokiej rangi, równy staroście. To był Pan. Nie przypuszczam aby fotografował się z prostymi, często niepiśmiennymi gajowymi. Raczej towarzyszyli by mu leśniczowie. Natomiast każdy leśniczy miał bryczkę i co najmniej parę koni.
Prawdopodobnie, to zdjęcie przedstawia jakąś uroczystość we dworze, gdzie mógł być zaproszony leśniczy, który na wyprawę do lasu zabrał podległych mu gajowych.
Na przykład zorganizowano w lesie ognisko z pieczeniem dziczyzny.
Bryczek na zdjęciu nie widać, ale myślę, że ze względu na ilość osób praktyczniejsze były wozy z ławkami.
Pozdrawiam,
Czarek

Wesołowscy, Flatt, Zamojscy, Grochowscy, Ślascy.
Awatar użytkownika
Hanna_Iwona

Sympatyk
Posty: 366
Rejestracja: śr 07 gru 2011, 00:11

Post autor: Hanna_Iwona »

Moje pierwsze wrażenie i odczucie patrząc na to zdjęcie nie jest to ani polowanie ani pieczenie kiełbasek.Jest to szybki zjazd rodzinny krótko przed stypą.Każdy z nich błądzi gdzieś myślami a miny mają przy tym grobowe.

Pozdrawiam
Hania.
Pozdrawiam serdecznie
Hanna_Iwona
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Post autor: Komorowski_Longin »

Witam
Strój raczej nie żałobny za dużo bieli nie ta kultura, a miny podobne do współczesnych na zdjęciach amazońskich plemion dalekich od cywilizacji, to była nowość coś nieznanego, podchodzono do fotografii z nieufnością.

Pozdrawiam Longin.
Pozdrawiam Longin
Awatar użytkownika
Hanna_Iwona

Sympatyk
Posty: 366
Rejestracja: śr 07 gru 2011, 00:11

Post autor: Hanna_Iwona »

Jeżeli nie szybki zjazd do osoby chorej to może być to okres np.3 dni po weselu.Stąd zmęczenie,znużenie i frywolne zachowanie kilku osób.Panie na koniach to tak jakby córka z matką,napewno chciały się wyróżnić i to im się udało.Młoda jest ubrana cała na biało a obok stoi znużony pan młody.Taki strój może świadczyć,że jest to już po weselu.A tak na marginesie w tamtych czasach wesele chyba trwało kilka dni czy się mylę?
Tutaj Julian,Longin i każdy po trochu ma rację.
Pozdrawiam serdecznie
Hania.
Pozdrawiam serdecznie
Hanna_Iwona
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Post autor: Komorowski_Longin »

Można i tak jak nie stypa to wesele i tak impreza, i tak impreza, a czemu nie chrzciny jest tam dziecko ? :lol:
Pozdrawiam Longin.
Pozdrawiam Longin
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”