Dzieci umierają, rodzice w indeksie

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
adam.nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 112
Rejestracja: sob 20 paź 2007, 23:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Dzieci umierają, rodzice w indeksie

Post autor: adam.nojszewski »

Witam

Takie moje spostrzeżenie z akt zgonu z połowy XVIII w. - w indeksach wpisywane jest imię zmarłego. Ale jak się wczytać w akt, to jest to imię rodzica. Przykładowy zapis, który mnie zastanowił (w obu wypadkach w indeksie figuruje Józef Noiszewski):

Obijt Infans N Josephi Chilonik Noiszewski et Sepultus in Cemeterio

A tu bardziej widoczne:

Obijerunt duo Infantes N Josephi Noiszewski et Sepulti sunt in Ecclesia

Obydwoje dzieci nie mogło się nazywać Józef, a trochę wcześniej Józefowi rodzą się bliźnięta, więc zapis pasuje. W tym okresie jak widać ksiądz nie zawracał sobie głowy imieniem dziecka, dopiero po jakimś czasie (być może po wizytacji) zmienił styl notując imię (a czasem i wiek) dziecka oraz imiona rodziców.
pozdrawiam
Adam Nojszewski // @anojszewski // www.facebook.com/anojszewski
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Dzieci umierają, rodzice w indeksie

Post autor: Komorowski_Longin »

Witam
Z moich spostrzeżeń; dziecku nadawano imię tylko przy chrzcie, dziecka martwo urodzonego nie chrzcili więc i nie miało imienia.
Pozdrawiam Longin.
Pozdrawiam Longin
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Re: Dzieci umierają, rodzice w indeksie

Post autor: kwroblewska »

adam.nojszewski pisze: Takie moje spostrzeżenie z akt zgonu z połowy XVIII w. - w indeksach wpisywane jest imię zmarłego. Ale jak się wczytać w akt, to jest to imię rodzica. Przykładowy zapis, który mnie zastanowił (w obu wypadkach w indeksie figuruje Józef Noiszewski):

Obijt Infans N Josephi Chilonik Noiszewski et Sepultus in Cemeterio

A tu bardziej widoczne:

Obijerunt duo Infantes N Josephi Noiszewski et Sepulti sunt in Ecclesia

Obydwoje dzieci nie mogło się nazywać Józef, a trochę wcześniej Józefowi rodzą się bliźnięta, więc zapis pasuje. W tym okresie jak widać ksiądz nie zawracał sobie głowy imieniem dziecka, dopiero po jakimś czasie (być może po wizytacji) zmienił styl notując imię (a czasem i wiek) dziecka oraz imiona rodziców.
Nie podajesz parafii, wspominasz o aktach zgonu, które sam odczytujesz i widzę to tak jakby te spisy/indeksy były zamieszczone w księdze zgonów pochodzącej z XVIIIw a winna temu była osoba/ksiądz sporządzająca ten zapis?

Czy były wykonane współcześnie i gdzieś się znajdują np geneteka i wynikają ze znajomości łaciny osoby indeksującej?

__
Krystyna
Awatar użytkownika
adam.nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 112
Rejestracja: sob 20 paź 2007, 23:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Dzieci umierają, rodzice w indeksie

Post autor: adam.nojszewski »

Longin: Żadne dziecko z tego okresu nie ma podanego imienia, jest tylko ojciec ew. matka

Krystyna: Chodzi o Pniewnik. W sumariuszu nie ma imion, a genetece są. Na pewno dzieje się tak w latach 1756-1763, w 1774 jest już dobrze. Zgony sprawdzam na wyrywki, stąd dopiero teraz to zauważyłem.
pozdrawiam
Adam Nojszewski // @anojszewski // www.facebook.com/anojszewski
mmaziarski

Sympatyk
Tytan
Posty: 1034
Rejestracja: ndz 30 mar 2008, 13:10
Lokalizacja: Jasło

Re: Dzieci umierają, rodzice w indeksie

Post autor: mmaziarski »

Na podstawie cytatów ,jest to odnotowanie zgonu dziecka Józefa,a w drugim przypadku bliźniąt dzieci Józefa Noiszewskiego.
W okresie późniejszym podawano też imię matki i rozróżniano płeć noworodka.

Mieczysław
MMaziarski
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”