Wiktor: Własnie o to mi chodzi, by się nie nastawiać (w żadna stronę). Chyba, ze ktoś szuka przodków tylko z tego powodu.Wiktor_Witek pisze:Poza tym często po nazwisku jednak daje się wstępnie rozpoznać czy jest ono szlacheckie, jeżeli ktoś ma na ten temat wiedzę.
Jak się trafi szlachecki przodek to się cieszymy, jak się nie trafi to tez się cieszymy. Nie dyskryminuję u siebie żadnej linii z powodu pochodzenia, chociaż faktem jest, że szlacheckich przodków łatwiej szukać - mamy trochę więcej materiałów a i poszlaki w herbarzach się znajdują ciekawe.
Mirek: obecność (lub jego brak) nazwiska w herbarzu czy u Sęczys o niczym jeszcze nie świadczy. Najbiedniejsza szlachta - w szczególności ta, która od pokoleń już nie miała ziemi - nie miała się jak wylegitymować (brak dowodów i pieniędzy). Najlepszym (i pewnie jedynym) dowodem będzie adnotacja w księdze jako urodzony / nobiles / generosus lub określenie typu "dziedzic części" itp.
Z drugiej strony posiadanie "szlacheckiego" nazwiska i zamieszkanie w "szlacheckiej" parafii tez niczego nie gwarantuje: w roku 1823 umiera w Nojszewie Szlama Nojszewski, mąż Czarny z Judkowiczów.
