http://magianaszychkorzeni.blogspot.com ... rzamy.html
Mój blog genealogiczny
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Witam,
Zapraszam do przeczytania najnowszego posta
http://magianaszychkorzeni.blogspot.com ... .html#more
Zapraszam do przeczytania najnowszego posta
http://magianaszychkorzeni.blogspot.com ... .html#more
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
Witam,
Zapraszam do zapoznania się z kolejnym postem
http://magianaszychkorzeni.blogspot.com ... results=23
Zapraszam do zapoznania się z kolejnym postem
http://magianaszychkorzeni.blogspot.com ... results=23
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam Mikołaj, nie czytałem wszystkiego, ale zwracam Ci uwagę byś nie był sędzią z historii pisząc to poniżej ;
Nie mówię tutaj o historiach hrabianek czy wojskowych. Chciałbym po prostu zaznaczyć że, gdy ktoś nam opowiada o tym jak żyło się 70 lat temu na wsi,jest często czymś o wiele ciekawszym od historii arystokracji(jak zresztą pokazuje telewizja,arystokracja siedziała tylko w ogrodach i popijała herbatę,zachwycając się życiem,w którym tak na prawdę nie działo się nic,prócz mezaliansów).
Mikołaju że piszesz to już dobrze, ale bajek nie pisz, telewizja dla mnie jest taka jacy my jesteśmy, czyli podają tylko to co złego dzieje się codziennie, bo tak jest i o historii raczej niewiele mówią.
Dla mnie to jest na świecie, było i będzie, czyli podział na pracujących i na nami rządzących, tylko dawniej była arystokracja jak piszesz, a teraz nazywa się np. pan prezes.
Ciekawe jest życie na wsi chłopa trzy wieki temu i ciekawe jest życie na dzisiejszej wsi, z tą różnicą ze chłop siał zboże we dworze u dziedzica, to była jego praca, a teraz sieje na swoim jeśli mu się chce.
Bo ja widzę ze jeszcze dziadek który dostał kawałek parceli po dworze, którą to po wojnie władza z karabinem dzieliła cudzą ziemię, dziadek zadowolony ze swojego młócił zborze cepami, ojciec dorobił się maszyn by mu było lżej. A syn tylko ojciec oczy zamknął, sprzedaje ją po kawałku na place, nie orze i nie sieje, o tym też można pisać, czy nie ciekawe ; pozdrawiam Julian
Nie mówię tutaj o historiach hrabianek czy wojskowych. Chciałbym po prostu zaznaczyć że, gdy ktoś nam opowiada o tym jak żyło się 70 lat temu na wsi,jest często czymś o wiele ciekawszym od historii arystokracji(jak zresztą pokazuje telewizja,arystokracja siedziała tylko w ogrodach i popijała herbatę,zachwycając się życiem,w którym tak na prawdę nie działo się nic,prócz mezaliansów).
Mikołaju że piszesz to już dobrze, ale bajek nie pisz, telewizja dla mnie jest taka jacy my jesteśmy, czyli podają tylko to co złego dzieje się codziennie, bo tak jest i o historii raczej niewiele mówią.
Dla mnie to jest na świecie, było i będzie, czyli podział na pracujących i na nami rządzących, tylko dawniej była arystokracja jak piszesz, a teraz nazywa się np. pan prezes.
Ciekawe jest życie na wsi chłopa trzy wieki temu i ciekawe jest życie na dzisiejszej wsi, z tą różnicą ze chłop siał zboże we dworze u dziedzica, to była jego praca, a teraz sieje na swoim jeśli mu się chce.
Bo ja widzę ze jeszcze dziadek który dostał kawałek parceli po dworze, którą to po wojnie władza z karabinem dzieliła cudzą ziemię, dziadek zadowolony ze swojego młócił zborze cepami, ojciec dorobił się maszyn by mu było lżej. A syn tylko ojciec oczy zamknął, sprzedaje ją po kawałku na place, nie orze i nie sieje, o tym też można pisać, czy nie ciekawe ; pozdrawiam Julian
Ostatnio zmieniony ndz 28 lip 2013, 19:04 przez Sawicki_Julian, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mirek.Kozak

- Posty: 632
- Rejestracja: ndz 10 maja 2009, 16:44
- Lokalizacja: Debrecen
"A szkoda bo może ktoś by wreszcie docenił czym tak naprawdę jest przyjaźń.”Chłopcy z placu broni”- jedna z najlepszych powieści, która ukazuje właśnie taką przyjaźń podczas wojny, ”śmierć za śmierć-życie za życie”.kola16 pisze:Dzień dobry,
Zapraszam do lekury
http://magianaszychkorzeni.blogspot.com ... miosc.html
Przeczytalem Chlopcow z Placu Broni po polsku kilka razy, przeczytalem tez kilka razy w oryginale, po wegiersku - ale nigdzie nie spotkalem sie z tematem wojny.
Zebys wiedzial o co chodzi w powiesci:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C5%82opcy_z_Placu_Broni
Powolujesz sie na cos, czego nie przeczytales? Ostatnio duzo tutaj chwalenia sie wlasnymi blogami, ktore az wolaja o pomste do nieba, bo tyle na nich bledow.
Pozdrawiam: MireQ
Parafie: Chodel, Karczmiska, Końskowola, Kazimierz Dolny, Opole Lubelskie, Wąwolnica, Wilków
Parafie: Chodel, Karczmiska, Końskowola, Kazimierz Dolny, Opole Lubelskie, Wąwolnica, Wilków
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Nie ma żadnej osoby, która mogłaby robić za wzór. Proponuję zaprezentować swoje umiejętności blogowania. No chyba, że takich brak, to nie mamy o czym rozmawiać.Mirek.Kozak pisze: Ostatnio duzo tutaj chwalenia sie wlasnymi blogami, ktore az wolaja o pomste do nieba, bo tyle na nich bledow.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
- Mirek.Kozak

- Posty: 632
- Rejestracja: ndz 10 maja 2009, 16:44
- Lokalizacja: Debrecen
Uderz w stol - nozyce sie odezwa...Marynicz_Marcin pisze:Nie ma żadnej osoby, która mogłaby robić za wzór. Proponuję zaprezentować swoje umiejętności blogowania. No chyba, że takich brak, to nie mamy o czym rozmawiać.
Zamieszczasz na blogu dane statystyczne dotyczace Polski i nie podajesz ich zrodel - to zdaje sie kradziez...
Podajesz zrodlo zmuszony moim postem - i okazuje sie, ze zadna Polska, tylko Warszawa...
Krytyk teatralny nie musi pisac sztuki aby krytykowac...
Nie mamy o czym rozmawiac...
Pozdrawiam: MireQ
Parafie: Chodel, Karczmiska, Końskowola, Kazimierz Dolny, Opole Lubelskie, Wąwolnica, Wilków
Parafie: Chodel, Karczmiska, Końskowola, Kazimierz Dolny, Opole Lubelskie, Wąwolnica, Wilków
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Mirku, myślę że źle zrozumiałeś Mikołaja. Miał on na myśli (przynajmniej tak sądzę) sytuację w której znaleźli się chłopcy: ich zachowanie, uczucia i podejmowane działania w obronie placu- ich ziemi lub wręcz małej ojczyzny. W tym sensie to była wojna i to zupełnie na serio z zachowaniem wszelkich reguł wojennych. Widzimy odwagę, strach, bohaterstwo , przyjaźń i honor.
Konstruktywna krytyka nie jest zła bo rozwija; uważam jednak że Mikołaj na swoim blogu ma prawo do własnych, subiektywnych opinii z którymi inni nie muszą się zgadzać.
pozdrawiam monika
Konstruktywna krytyka nie jest zła bo rozwija; uważam jednak że Mikołaj na swoim blogu ma prawo do własnych, subiektywnych opinii z którymi inni nie muszą się zgadzać.
pozdrawiam monika
Ostatnio zmieniony ndz 28 lip 2013, 21:19 przez MonikaNJ, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 973
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Witam,
Może zacznę od tego że bloga nie każe nikomu czytać,tylko po prostu aktualizuję sobie tutaj że coś nowego się tam pojawiło,nie uważam tego za chwalenie się czymkolwiek.
Oczywiście chodziło mi o to tak jak napisała pani Monika...to że odwołałem się do wojny nie oznacza że przytoczona książka jest o niej po prostu w głowie mi się ułożyło że będzie mi to pasowało właśnie w tym miejscu.
A w historii nic nie namieszałem w blogu...po prostu nie zawsze da się dosłownie napisać czy opisać to co się ma na myśli
Może zacznę od tego że bloga nie każe nikomu czytać,tylko po prostu aktualizuję sobie tutaj że coś nowego się tam pojawiło,nie uważam tego za chwalenie się czymkolwiek.
Oczywiście chodziło mi o to tak jak napisała pani Monika...to że odwołałem się do wojny nie oznacza że przytoczona książka jest o niej po prostu w głowie mi się ułożyło że będzie mi to pasowało właśnie w tym miejscu.
A w historii nic nie namieszałem w blogu...po prostu nie zawsze da się dosłownie napisać czy opisać to co się ma na myśli
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam Mikołaj, no widzisz jak krytyka zadziałała, teraz nawet ciekawie piszesz i oby tak dalej.
Mnie co innego martwi, w czasach króla Anglii Henryka VIII, ten król odrzucił papieża nakazy i sam kierował kościołem w Anglii, który miał 6 żon bez rozwodu ze strony kościoła. Powinno się coś stać złego z tym krajem, bo przecież król to pomazaniec Boży, a tymczasem Anglia zapanowała na wszystkich kontynentach, miała tam swoje kolonie, czyli ludzi poddanych, czy to nie dziwne ; pozdrawiam - Julian
Mnie co innego martwi, w czasach króla Anglii Henryka VIII, ten król odrzucił papieża nakazy i sam kierował kościołem w Anglii, który miał 6 żon bez rozwodu ze strony kościoła. Powinno się coś stać złego z tym krajem, bo przecież król to pomazaniec Boży, a tymczasem Anglia zapanowała na wszystkich kontynentach, miała tam swoje kolonie, czyli ludzi poddanych, czy to nie dziwne ; pozdrawiam - Julian