Dawne śluby!

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Heropolitanska_Izabela

Sympatyk
Adept
Posty: 424
Rejestracja: sob 25 sie 2007, 16:25

Post autor: Heropolitanska_Izabela »

W książce Prawo kościelne Tom II z 1889 r., Edward Rittner pisał, iż oprócz parocha (czyli proboszcza) przy ślubie mają być obecni jeszcze dwaj świadkowie. W przeciwnym razie ślub jest nieważny. Taki świadek oprócz ogólnej zdolności do czynności prawnych, nie musi spełniać żadnych innych warunków prawnych. Mogą więc być świadkami zarówno mężczyźni jak i kobiety, bliscy krewni, kacerze (heretycy) i inne osoby, które nie mogą być świadkami przy innych aktach prawnych lub w sporach. Obecność proboszcza i obu świadków musi być jednoczesna. Ponieważ rodzice są bez wątpienia bliskimi krewnymi, nasuwa się wniosek, że mogli być świadkiem także na ślubie swojego dziecka. Jak pisał E. Rittner ustawa trydencka także nie wprowadzała w stosunku do świadków żadnych ograniczeń.
Artykuł 51 Prawa o małżeństwie z 1836 r. (obowiązywał na terenie Królestwa Polskiego) także nie stawiał świadkom żadnych wymagań. Dla ważności małżeństwa wymagał jedynie, aby świadków było przynajmniej dwóch. Zmiany prawa z 1921 r. nic w tym względzie nie zmieniły.

Izabela Heropolitańska
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”