Agnieszko, Joanno, Stanisławie, Adrianie!
Dziękuję Wam wszystkim za podpowiedzi i informacje.
Przed chwilą rozmawiałam przez telefon z Księdzem z Rybna. Był miły, ale słabo zorientowany i niechętny przyjazdom "poszukiwaczy", ponieważ spotkał się z sytuacją, gdy wyrywano kartki ze starych ksiąg (?!).
Obiecał jednak zerknąć do mojego pra...dziadka! Zaczynam czekać, a potem może jednak wproszę się do tej kancelarii z tajemniczą szafą

.
Pozdrawiam -
Joanna